czwartek, 29 listopada 2018

Incydent graniczny


Wydarzenia na wodach terytorialnych Rosji nieopodal Cieśniny Kerczeńskiej w rzeczywistości, jak określił to prezydent Putin - są, jakby na to nie patrzeć - incydentem granicznym.  Wyolbrzymionym przez Ukrainę i medialny Zachód do granic śmieszności. Polskie media publiczne natomiast przekroczyły wszystkie granice przyzwoitości, wkraczając na drogę przestępstwa.

Dwa niewielkie, ale uzbrojone i postawione w stan gotowości bojowej ukraińskie kutry wojskowe, nb. posiadające na pokładzie więcej broni niż wyposażenie wymagało, oraz większy od nich holownik morski - wolą ich dowódców - przekroczyły granicę morza terytorialnego, tj. morską granice Rosji i wpłynęły na rosyjskie obszary morskie. "... wkroczyli na nasze wody terytorialne, które należały do nas nawet jeszcze przed przyłączeniem Krymu do Federacji Rosyjskiej", skomentował to wydarzenie prezydent Rosji Władimir Putin.
Mini flota wojenna Ukrainy, mająca na pokładzie poza standardową załogą, także funkcjonariuszy ukraińskiego wywiadu, zignorowała też wszelkie rosyjskie i międzynarodowe przepisy dot. żeglugi przez Cieśninę Kerczeńską. Nie reagowała na polecenia rosyjskich służb granicznych operujących na Morzu Czarnym. Opisuję to dokładnie w poprzednim materiale - chronologii wydarzeń w Cieśninie Kerczeńskiej. 
W końcu, po wyczerpaniu wszelkich prawnych, pokojowych poleceń i nacisków - otrzymała niegroźną salwę ostrą amunicji po burcie jednego z kutrów. I to dopiero poskutkowało.
Zeznania załogi i odnalezione na jednostkach morskich dokumenty wojskowe - jednoznacznie wskazały, że było to zamierzone działanie ze strony Ukrainy.
Co ciekawe, przepytani przez dziennikarzy portalu onet.pl - Ukraińcy przebywający w Polsce, lub którzy do niej właśnie wjechali - także przeważnie wskazywali na prawdopodobieństwo wywołania incydentu przez ukraińskiego prezydenta, a nie na Rosję.

PO CO WAM TO BYŁO, PO CO?....

Trudno mi określić, dlaczego władze Ukrainy zdobyły się na takie prowokacyjne zachowanie.  Nie siedzę w głowie prezydenta Petro Poroszenki i nie znam jego myśli. Nie wiem też, kto mu podpowiada takie idiotyczne działania, chociaż mogę się domyślać. Nie będę twierdziła, jak znakomita większość mediów i polityków Polski i Zachodu – że wiem.
Ale jedno jest pewne - z jego licznych publicznych wypowiedzi dot. odbijania terenów „okupowanej przez Rosję” części Ukrainy – jasno wynika, że chciałby siłami swoich wojsk przywrócić ukraińską podległość państwową - wybijającym się na niepodległość republikom - Donieckiej i Ługańskiej, oraz Krymowi, który wolą mieszkańców został przyłączony oficjalnie do Rosji
Pewne jest także to, – że władze Ukrainy były w pełni świadome, iż przekroczenie 12-milowego pasa wód wzdłuż linii brzegowej Krymu, co stanowi obszar wód terytorialnych wokół półwyspu – skończy się zdecydowaną reakcją Rosjan.

To, czy Ukraina i świat Zachodu uznały za legalną - inkorporację Krymu do Rosji, czy nie – nie ma najmniejszego znaczenia dla tego incydentu.
De facto jest to obecnie teren pod administracją państwa rosyjskiego, na którym obowiązuje rosyjskie prawo, w tym też dot. granicy morskiej i wód morza terytorialnego. I ich naruszenie, siłą rzeczy – ma swoje określone skutki prawne. Poza tym - incydent zdarzył się na wodach terytorialnych, które należą do Rosji od chwili ich ustanowienia, grubo przed przyłączeniem półwyspu do Federacji Rosyjskiej.
Tu sprawa jest jasna – decydując się na naruszenie wód terytorialnych Rosji wokół Krymu władze w Kijowie zdawały sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji.
Można postawić pytanie o celowość takich zachowań ze strony Ukrainy.
Twierdząc publicznie, że Krym jest „tymczasowo okupowany” przez Rosję, powołując nawet ministra ds. „okupowanych obszarów” - władze Ukrainy jednoznacznie potwierdzają, że Krym jest obecnie rosyjski - pod jurysdykcją Federacji Rosyjskiej, a zatem logicznie - podległy rosyjskiemu prawodawstwu.  
Trudno więc władzom Ukrainy przekonać racjonalnie myślących, że Rosjanie dokonali agresji wobec Ukrainy i zaatakowali wojskowe jednostki morskie Ukrainy, skoro one same, dobrowolnie i celowo wpłynęły pod lufy rosyjskich pograniczników.

Zaostrzenie konfliktu z Rosją leży bezsprzecznie po stronie władz Ukrainy, a nie Rosji. 
Czy w jej interesie? To się dopiero okaże, raczej nie, moim zdaniem.
Na razie mamy nadstawianie ukraińskiego zadka do bicia. Swoisty masochizm wojenno-polityczny w partykularnych celach.
Można tylko pokiwać głową z politowaniem nad takimi decyzjami. 
Skoro cała flota wojenna Ukrainy liczy sobie, łącznie z holownikami i bunkierkami - zaledwie 25 jednostek morskich, to się nie wysyła pod lufy przeciwnika i to ze świadomością przegranej – nowiutkich, świeżo zwodowanych kutrów! Rosjanie mogli po prostu je zatopić.

ATAK HISTERII

Ukraina po tym incydencie wysłała w świat przerażające wieści. 
Rosjanie staranowali holownik! - Co jest nieprawdą, bo holownik, będący na kursie większej jednostki (rosyjskiej), nie ustąpił, a powinien zgodnie z międzynarodowymi przepisami morskimi, i było otarcie burtami, a nie staranowanie.
Rosjanie zaatakowali rakietą ukraiński kuter! - Co też jest nieprawdą, bo po ataku rakietowym z tego malutkiego kuterka, właściwie większej motorówki, nic by nie pozostało, poza plamą oleju na wodzie. Oba kutry stoją przy nabrzeżu portu Kercz, z nienaruszonymi nadbudówkami, całymi burtami i niezniszczonym uzbrojeniem.
Ranny ukraiński żołnierz ma urwaną dłoń! - Co również jest nieprawdą, został raniony w dłoń odłamkami, ale nawet kości nie zostały uszkodzone i dłoń jest na swoim miejscu.
Liczba rannych żołnierzy w oczach władz Ukrainy też się podwoiła, z trzech do sześciu.

Prezydent Poroszenko zaczął szaleć.
Ogłosił miesięczny stan wojenny w części Ukrainy - pod pozorem groźby napadu Rosji na Ukrainę.Chociaż chciał 2-miesieczny i w całym państwie, ale nie uzyskał zgody parlamentu.
Stan wojenny obejmuje wszystkie jednostki administracyjne państwa usytuowane wzdłuż granicy z Rosją. 
Na obszarach "czerwonych" wprowadzono stan wojenny

Dziwnym trafem są to obszary, gdzie poparcie w nadchodzących wyborach prezydenckich Petro Poroszenki jest mniejsze niż 50%, w ogóle waha się w granicach kilku, kilkunastu procent.
Mówiąc trywialnie – tam, gdzie popularność radykalnie spadła, ludność w większości mówi po rosyjsku, ma etniczne rosyjskie korzenie i za prezydentem Poroszenko nie przepada.
Procentowy wykaz ludności mówiącej po rosyjsku na Ukrainie

Kolejnym pomysłem Ukraińców jest propozycja zablokowanie wszystkich portów Europy dla rosyjskiej floty handlowej i wojskowej, wprowadzenie floty NATO na Morze Azowskie oraz zamknięcie przez Turcję cieśniny Bosfor dla rosyjskiej floty, o czym poinformowała agencja UNIAN i Igor Woronczenko, dowódca Marynarki Wojennej Ukrainy, przekonany, że społeczność światowa zrzuci odpowiedzialność na Rosję za incydent w Cieśninie Kerczeńskiej.
,
SKANDAL w TVP Info
,
W tej antyrosyjskiej histerii na kanwie kerczeńskiego incydentu - aktywnie, niestety, uczestniczy Polska. 
Polskie media publiczne, a zwłaszcza TVP Info - przekroczyły wszelkie granice przyzwoitości i zafundowały Polsce potężny skandal dyplomatyczny. 
Jak donosi dzisiaj Radio Zet [1], - TVP Info zamieściła wczoraj wieczorem komentarz o incydencie, w studio z takim tłem:
TVP Info porównało Rosję do SS, a twarz Putina przedstawiono jako czaszka z puszki z cyklonem B, stosowanym do uśmiercania Żydów w obozach koncentracyjnych
To, co zrobiono w TVP jest czynem karalnym, PRZESTĘPSTWEM - kwalifikującym się do ścigania prokuratorskiego z urzędu. Polska telewizja dopuściła się publicznego znieważenia głowy państwa - prezydenta Federacji Rosyjskiej, o czym jednoznacznie stanowi polskie prawo - Ustawa "Kodeks karny" (Dz.U. nr 88 poz. 553 z 2 sierpnia 1997)
Kodeks karny. 
Część szczególna. 
Rozdział XVII Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej.:
Art. 136. § 1. Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dopuszcza się czynnej napaści na głowę obcego państwa lub akredytowanego szefa przedstawicielstwa dyplomatycznego takiego państwa albo osobę korzystającą z podobnej ochrony na mocy ustaw, umów lub powszechnie uznanych zwyczajów międzynarodowych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dopuszcza się czynnej napaści na osobę należącą do personelu dyplomatycznego przedstawicielstwa obcego państwa albo urzędnika konsularnego obcego państwa, w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Karze określonej w § 2 podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej publicznie znieważa osobę określoną w § 1.
§ 4. Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej publicznie znieważa osobę określoną w § 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 
,
 REAKCJE USA I EUROPY

Petro Poroszenko
W ukraińską awanturę z Rosją włączyły się USA i padły z różnych stron apele pod adresem Niemiec, by zrezygnowały w tej sytuacji z budowy gazociągu Nord Stream 2. 
Nadaremne zresztą, bo Niemcy zdecydowanie odpowiedziały – nic z tego, Nord Stream 2 powstanie - mimo incydentu granicznego.
Tak się składa, że prezydent Putin jedynie z kanclerz RFN - Angelą Merkel, rozmawiał natychmiast po incydencie granicznym, jeszcze tej samej nocy. Poza tym, powstrzymywał się od zajmowania oficjalnego stanowiska wobec incydentu. Wypowiedział się tylko w kilku zdaniach  przy okazji konferencji biznesowej.
Apele o kolejne sankcje wobec Rosji napotkały na sprzeciw Niemiec i Francji oraz niektórych innych państw unijnych.
Świat Zachodu nieco pokrzyczał, w ONZ nie dopuszczono do dyskusji na temat tego incydentu i poza apelem do Ukrainy i Rosji o zaprzestanie eskalacji napięć, na nic się nie zdecydowano. 
W podobnym duchu wypowiedziały się oficjalne organy Unii Europejskiej.

Można odnieść wrażenie, że europejscy politycy w znakomitej swojej większości doskonale zdają sobie sprawę, kto tu jest winny i raczej starają się wyciszyć incydent, niż rozpalać animozje ukraińsko-rosyjskie.
Petro Poroszenko i jego Ukraina stają się być coraz bardziej bolesnym wrzodem na tyłku Europy, ale nie ma takiego odważnego chirurga, który zdecyduje się na radykalny ruch jego przecięcia. 
Unia, a właściwie jej liderzy, wg mojej oceny - boją się po prostu szaleństw obecnych władz ukraińskich i nie są w stanie przewidzieć, jak daleko są one zdolne posunąć się w prowokacyjnych zachowaniach wobec Rosji, z nieobliczalnymi skutkami dla Europy. 
Nie mają żadnych narzędzi, by wymusić na władzach Ukrainy pożądane zachowania, zwłaszcza, że Ukraina pozostaje pod nieformalnym protektoratem USA.
I paradoksalnie - temperowanie  zapędów Ukrainy pozostawiła Unia ... Rosji i Putinowi.
Tymczasem Ukraina jest pod ścianą - kolejna transza zagranicznych pieniędzy z MFW - wyłącznie po wprowadzeniu ponad 20% podwyżki cen gazu dla odbiorców indywidualnych. A to się ludziom na Ukrainie - nie spodoba.

A ROSJA?

Rosja ma pełną świadomość nieobliczalnych poczynań Ukrainy, (incydent graniczny, to nie jedyny, jaki Ukraina zafundowała Krymowi) i wzmacnia militarną obronę Krymu oraz swojej południowo-zachodniej granicy.

Ma też w pełni świadomość, że USA i jej NATO wykorzystują sytuację na Ukrainie i nasiliły dziania wywiadowcze wobec Rosji, m.in. w strefie powietrznej i morskiej, nie tylko nad obwodem Kaliningradzkim, ale też nad Morzem Czarnym oraz w obszarze południowo- wschodniej Ukrainy, nad strefą zdemilitaryzowaną Donbasu.

USA/NATO są wyraźnie zainteresowane budowaniem przyczółków i baz tuż przy granicy z Rosją – wcześniej było to marzenie o Krymie, teraz  - m.in. o bazach w portach ukraińskich nad Morzem Azowskim oraz, jak w przypadku Polski - w Elblągu na Zalewie Wiślanym / Kaliningradzkim. Ukraina publicznie domaga się wprowadzenia jednostek morskich USA/NATO na Morze Azowskie.
Dlatego m.in. rząd polski jest zainteresowany jak najszybszym przekopem Mierzei Wiślanej, by udostępnić port w Elblągu dla niedużych okrętów USA. 

REASUMUJĄC....

Można wyłuskać z tych zdarzeń trzy warianty przyczyn incydentu granicznego i zaostrzenia relacji ukraińsko-rosyjskich:

  •      Wybory prezydenckie na Ukrainie i ostry spadek popularności obecnego prezydenta, groźba wybuchu niezadowolenia społecznego wywołanego m.in. podniesieniem cen gazu, który można zatrzymać rygorami stanu wojennego. 
  •       Eskalacja wojny domowej na Ukrainie przez siłowe „odbijanie” zbuntowanych republik na wschodzie kraju oraz Krymu, a tym samym - wywołanie regionalnego zbrojnego konfliktu z Rosją, w przypadku walk o Krym, co pozwoli na interwencję USA/NATO w ten konflikt. 
  •      Realizacja planów militarnych USA wobec Rosji (bazy NATO bezpośrednio przy jej granicach) przez wprowadzenie floty wojennej USA/NATO na obszar Morza Azowskiego i bazowanie jej w portach ukraińskich na tym morzu. Przy okazji USA chcą utrącić budowę gazociągu Nord Stream 2.

Niewykluczone, że wszystkie trzy warianty są w jakiś tam sposób skorelowane ze sobą. 
______________________________________
[1]https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Rosja-porownana-do-SS-w-Minela-20-w-TVP-Info-w-dyskusji-o-Kryzysie-Kerczenskim

poniedziałek, 26 listopada 2018

Chronologia wydarzeń w Cieśninie Kerczeńskiej



24 listopada 2018, sobota
Godz. 04.40 - na wodach wyłącznej strefie ekonomicznej Federacji Rosyjskiej, w odległości 28-30 mil na południowy wschód od Meganom, rosyjskie służby bezpieczeństwa na  Krymie - wykrywają i identyfikują  jednostki marynarki wojennej Ukrainy -  statek wsparcia „Gorłowka” (bunkierka) i holownik "Jany Kapu", kierujące się na północny wschód w kierunku Cieśniny Kerczeńskiej.
Manewry ukraińskich jednostek na wodach terytorialnych Rosji
Godz.  21.30 - kolejny meldunek o zbliżaniu się grupy jednostek morskich ukraińskiej marynarki wojennej do granicy państwowej Federacji Rosyjskiej.  
Rosyjska straż graniczna (jednostka morska: pska-302) informuje jednostki ukraińskie  - o obowiązującej procedurze przekraczania granicy państwowej Rosji i zasadach nawigacji na kanale Kercz-Jenikalskij, umożliwiając im złożenie wniosku do administracji morskiej portu w Kerczu.   
Otrzymano odpowiedź od dowódców okrętów ukraińskiej marynarki wojennej, że nie planuje się przekroczenia granicy państwowej Federacji Rosyjskiej i przejścia przez Cieśninę Kerczeńską przez grupę okrętową.
Godz.  22.23 - służby graniczne przekazują ukraińskim marynarzom - informację o zamknięciu akwenów morza terytorialnego Rosji i o zbliżaniu się ich okrętów do Cieśniny Kerczeńskiej (od strony Morza Czarnego).
Oba statki ukraińskie nadal manewrują na wodach wyłącznej strefy ekonomicznej  Rosji,  w odległości 6-7 mil od granicy państwowej, na trawersie Cieśniny Kerczeńskiej.
,
25 listopada 2018, niedziela
Kuter wojskowy Ukrainy
Godz. 02.05 – rosyjski okręt wojenny - "Izumrud"  odnalazł dwie jednostki ukraińskie na wodach ekonomicznych  Rosji (na pozycji o  współrzędnych W = 44 ° 50 'N, D = 36 ° 29' WD).
Były to dwa kutry wojskowe - BAK "Nikopol" i BAK "Berdiansk", kierujące się na wschód w kierunku Cieśniny Kerczeńskiej.
Godz.03.45  - "Nikopol" i "Berdiansk" zbliżyły się do obszaru, na którym znajdowały się ukraińska bunkierka i holownik.   
Do godziny 05.30  - trwało tankowanie obu kutrów z burty bunkierki „Gołowka”
Godz. 05.35  - ukraińska jednostka  "Berdiansk" zgłosiła do punktu obserwacji technicznej (m. Takil) komunikat o planowanym przejściu okrętów ukraińskiej marynarki wojennej - („Jana Kapu",  "Nikopol” i "Berdiansk”) do portu w Berdiańsku przez Cieśninę Kerczeńską o godzinie 06.00 czasu kijowskiego (o godz. 7.00 czasu moskiewskiego).
Godz. 05.45  - dowódca rosyjskiej jednostki wojsk ochrony pogranicza (Pska-302) poinformował dowódcę kutra „ Berdiansk", że: "...by zrealizować prawo Federacji Rosyjskiej, jako państwa nadbrzeżnego, do zapewnienia bezpieczeństwa w przestrzeni morskiej zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy federalnej z dnia 31 lipca 1998 r. - pokojowe przejście przez wody terytorialne we wskazanym obszarze (współrzędne) zostało tymczasowo zawieszone, jak wcześniej informowano flotę ukraińską" , dlatego zalecono ukraińskiej flocie, by  nie przekraczała granicy wód terytorialnych Rosji, dopóki ograniczenia te nie zostaną zniesione, a obowiązujące przepisami wymogi - zostaną przez nie spełnione w porcie Kercz.
O godzinie 05.50 - otrzymano informację od dowódcy "Berdiansk": "Zgodnie z postanowieniami Traktatu między Federacją Rosyjską a Ukrainą "O współpracy w korzystaniu z Morza Azowskiego i Cieśniny Kerczeńskiej z 24 grudnia 2003 r. - mamy prawo do wolności nawigacji ".
Godz.  06.30 - dowódca Pska-302 poinformował dowódcę  "Berdiańsk", że „w kanale Kercz-Yenikalya obowiązuje procedura permisywna w celu zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi i została przeprowadzona zgodnie z zatwierdzonym planem przez kapitanat portu Kercz. Wniosek o przejście cieśniny składa się w ciągu 48 i 24 godzin, potwierdzony w ciągu 4 godzin. Te wymagania nie są spełnione przez stronę ukraińską. W związku z tym, przepływ przez Kanał Kercz-Jenikański dla okrętów ukraińskiej marynarki wojennej - jest zamknięty (zgodnie z pkt 20, 38  w  dokumencie: "Obowiązkowe uchwały w porcie Kercz, zatwierdzone na zlecenie Ministerstwa Transportu Rosji z dnia 21 października 2015 nr 313). w Cieśninie Kerczeńskiej istnieje konieczność uzyskiwania zezwolenia na ruch i kotwiczenie statków.
Grupa okrętów ukraińskiej marynarki wojennej zignorowała tę informację i kontynuowała rejs w kierunku morza terytorialnego Federacji Rosyjskiej.
Godz.  07.10  - na wysokości współrzędnych W = 44 ° 52 'N, D = 36 ° 31' VD,  - ukraińskie okręty marynarki wojennej przekroczyły linię granicy państwowej Federacji Rosyjskiej, udając się do Cieśniny Kerczeńskiej - co stanowi  naruszenie art. 25 ust. 3 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r., klauzuli 2 artykułu 12 ustawy federalnej z 31.07.1998 r., nr 155-ФЗ "O wodach śródlądowej, morzu terytorialnym i przylegającej strefie Federacji Rosyjskiej".
Godz. 07.20  - rosyjskie okręty  "Don i  "Izumrud" podjęły działania mające na celu zapobieżenia przejściu ukraińskiej floty wojennej przez Kanał Kercz-Jenikalskij.
Wezwały drogą radiową okręty ukraińskie do natychmiastowego  opuszczenia morza terytorialnego Rosji (zgodnie z Artykułem 30 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza).
Wymóg opuszczenia morza terytorialnego Federacji Rosyjskiej przez dowództwo ukraińskiej marynarki wojennej został zignorowany.
Godz. 08.35  - okręty ukraińskiej marynarki wojennej zostały postawione w stan gotowości bojowej: lufy  okrętowych dział  podniesiono pod kątem 45 stopni i skierowano w stronę okrętów i statków  Federacji Rosyjskiej  - co stanowi  naruszenie  m.in. Art. 19 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r.,
Strona rosyjska poinformowała dowództwo ukraińskich okrętów, że na wodach rosyjskiego morza terytorialnego - groźba użycia broni zostanie uznana za naruszenie prawa międzynarodowego i prawa Federacji Rosyjskiej.
Godz.  10.35  - okręty ukraińskie, znajdujące się na pozycji j o współrzędnych W = 46 ° 09 NL, D = 36 ° 33 VD  -  zgłaszają do dowództwa ukraińskiej bazy marynarki wojennej Ochakowo - że zostały złapane przez jednostki rosyjskiej straży przybrzeżnej oraz jednostki  rosyjskich służb  FSB, oraz że trudno jest płynąc holownikowi  przy maksymalnych prędkościach i wyjść poza tor wodny.
Od 10.35 do 18.30 – okręty rosyjskie stosują manewry okrążania, w efekcie -  blokują ukraińskie jednostki  w pobliżu kotwicowiska  nr 471 (na południe od Cieśniny Kerczeńskiej).
Godz.  18.30  - okręty ukraińskie w celu przebicia się przez blokadę przestały dryfować, uruchomiły silniki i ruszyły przed siebie. Prędkość kutrów „Berdyansk”, „Nikopol” wynosiła - 20 węzłów, holownika „ Yana Kapu” - 8 węzłów.
Rosyjskie okręty - "Don" i "Izumrud" rozpoczęły manewry, by  jednostki ukraińskie - zatrzymać, zgodnie z  przepisami międzynarodowymi i rosyjskimi (Artykułem 30 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r., Z art. 12 ust. 2 ustawy federalnej z 31 lipca 1998 r. Nr 155 - FZ "Na śródlądowych wodach morskich, morzu terytorialnym i przyległej strefie Federacji Rosyjskiej").
W godz. 19.00  - 20.40 - rosyjskie okręty wojenne "Don i  "Izumrud" " wzywają okręty ukraińskie do zatrzymania (łączność na  kanale 16 pasma VHF), wysyłając sygnały dźwiękowe, świetlne  oraz pirotechniczne.
Okręty ukraińskie nie zatrzymywały się, nie kontaktowały się również z  jednostkami rosyjskimi -  co jest kolejnym naruszeniem  przepisów art. 12 ust. 2 ustawy federalnej z 31.07.1998 nr 155-FЗ "O wodzie śródlądowej, Morzu terytorialnym i przyległej strefie Federacji Rosyjskiej", 30 ustawy Federacji Rosyjskiej z dnia 1 kwietnia 1993 r. Nr 4730-I "Na granicy państwowej Federacji Rosyjskiej".
Godz.  20.42 - Dowództwo okrętu „Izumrud” ostrzega  grupę okrętów ukraińskiej marynarki wojennej, że podejmie działania zapobiegawcze, jeśli nadal  będą ignorowały sygnały i nie słuchały poleceń. (zgodnie z Artykułem 30 Prawa Federacji Rosyjskiej nr 4730-I z 1 kwietnia 1993 r. Na granicy państwowej Federacji Rosyjskiej) , str. 9, 11 Dekretu Rządu Federacji Rosyjskiej z dnia 24 lutego 2010 r. Nr 80 "O zatwierdzeniu Regulaminu używania broni i sprzętu wojskowego przy jednoczesnym zabezpieczeniu granicy państwowej Federacji Rosyjskiej, wyłącznej strefy ekonomicznej i kontynentalnej Federacji Rosyjskiej").
Z uwagi na fakt, że okręty rosyjskich służb granicznych wyczerpały wszelkie środki prawne, niezbędne do zapobiegania naruszeniom ustawodawstwa Federacji Rosyjskiej przez jednostki ukraińskie, a także zgodnie z zasadami używania broni i sprzętu wojskowego, przy ochronie granicy państwowej Federacji Rosyjskiej, wyłącznej strefy ekonomicznej i kontynentalnej -  dowódca okrętu  rakietowego "Izumrud" wydał rozkaz ostrzału  zapobiegawczego w kierunku okrętów ukraińskiej marynarki wojennej.
Godz. 20.45  - rosyjski okręt "Emerald", znajdujący się na wodach terytorialnych Rosji, oddał strzały ostrzegawcze w kierunku jednostek ukraińskich, zgodnie z określonymi  w ustawodawstwie rosyjskim zasadami w takim przypadku  (paragraf 10,12,13 Rządu Federacji Rosyjskiej z 24 lutego 2010 r. Nr 80 "O zatwierdzeniu Zasad używania broni i sprzętu wojskowego w ochronie granicy państwowej Federacji Rosyjskiej, wyłączna strefa ekonomiczna i szelf kontynentalny Federacji Rosyjskiej ").
Grupa okrętów ukraińskiej marynarki wojennej nie odpowiedziała na wezwanie zatrzymania się, nie nawiązała kontaktu radiowego i nadal podążała w kierunku granicy państwowej Federacji Rosyjskiej.
Godz.  20.50 - Dowództwo okrętu  „Izumrud" - ostrzega dowództwo  ukraińskiego okrętu "Berdiańsk", że w przypadku nie zatrzymania  - zostaną oddane strzały bezpośrednie w kierunku jednostki (zgodnie z paragrafem 24, 25 dekretu Rządu Federacji Rosyjskiej z dnia 24 lutego 2010 roku nr 80 "O zatwierdzeniu regulaminu używanie broni i sprzętu wojskowego przy jednoczesnej ochronie granicy państwowej Federacji Rosyjskiej, wyłącznej strefy ekonomicznej i szelfu kontynentalnego Federacji Rosyjskiej ").
Wezwania  skierowane przez Rosjan do okrętu "Berdyansk" - zostały zignorowane.
Godz.  20.55  - z rosyjskiego okrętu "Emerald oddano celne strzały bezpośrednio do ukraińskiego kutra  "Berdyansk".
Godz.  20.58  - ukraiński okręt "Berdyansk", zatrzymał się, wszedł w dryf, dowódca kutra nawiązał łączność z jednostką rosyjską, poinformował o rannych na pokładzie i poprosił o pomoc.
Godz.  21.06  - rosyjski „Izumrud” zatrzymał ukraiński „Berdyansk”, zabrał z jego pokładu  7 członków załogi, w tym 3 rannych, którzy otrzymali pierwszą pomoc.
Godz. 21.15  - rosyjski  "Don" zatrzymał holownik „Yana Kapu".
Godz.  21.27  - helikopter rosyjskiego Ministerstwa Obrony, zatrzymał ukraiński okręt „Nikopol”, do jednostki zbliżył się okręt rosyjski „Suzdalec” z Floty Czarnomorskiej, by monitorować jej działania.
Godz.  23.21 - rosyjski  "Don" przejął ukraiński kuter  "Nikopol".
 ,
26 listopada 2018, poniedziałek
Godz.  00.40 - rosyjska jednostka straży granicznej (PSKA-605) przywozi rannych ukraińskich żołnierzy do portu Kercz, ranni następnie zostali przetransportowani do szpitala miejskiego.
Godz.  01.10 - rozpoczął się konwój zatrzymanych okrętów ukraińskiej marynarki wojennej do portu Kercz.
Godz.  06.40 - zatrzymane jednostki ukraińskiej marynarki wojennej  dopłynęły  do portu w Kercz gdzie zostały zacumowane - oba kutry wojskowe i holownik morski.
Holownik i dwa kutry ukraińskie przy nabrzeżu w Kerczu

Informacja 
Federalnej Służby Bezpieczeństwa 
Federacji Rosyjskiej
26 listopada 2018r.