sobota, 22 sierpnia 2015

Rozwój rosyjskich portów - Cz. 1



W.Putin ogląda makietę terminalu w porcie Noworosyjsk
Wbrew wszelkim zapowiedziom i złowieszczym „krakaniom” o upadku gospodarczym Rosji, związanym z sankcjami państw Zachodu – Rosja rozwija się, inwestuje i systematycznie poprawia stan swojej infrastruktury. Chociaż nikt nie ukrywa, ani problemów, ani trudności, na jakie natrafiają władze Rosji w realizacji polityki gospodarczej czy transportowej.

Ponieważ na swoim poletku dziennikarskiej działalności zajmuję się gospodarką morską, transportem i energetyką, proponują spojrzeć jak wygląda sytuacja w tych gałęziach gospodarki rosyjskiej, a dokładniej przyglądnąć się rosyjskim portom.

Rosja posiada obecnie 67 portów morskich, które w ubiegłym roku obsłużyły blisko 625 mln t. ładunków. W ciągu ostatnich 15 lat, wielkość przeładunków wzrosła 3, 5 -krotnie. W 2014 r. całkowity wolumen przeładunku suchych ładunków wyniósł 293 mln t., a ładunków płynnych – 331 mln t. W pierwszej połowie tego roku wielkość przeładunków w portach morskich wzrosła o ok. 3, 5 % w stosunku do okresu analogicznego ub. roku.



Porty południa Rosji

W tym regionie Rosji posiada 17 portów morskich, które w całkowitym obrocie portowym wszystkich rosyjskich portów zajmują II miejsce po portach bałtyckich.

Rola „południowej bramy” w obrocie handlu zagranicznego Rosji i w tranzycie - stale rośnie. „Pod koniec 2014r., w porównaniu do 2013r., obroty południowych portów wzrosła o ponad 11 %, a w portach na Krymie wyniosły prawie 200 mln t. ładunków. To prawie jedna trzecia wszystkich - rosyjskich przepływów towarowych - 624 mln t.” – mówił dwa dni temu j (20.08.2015), w Noworosyjsku, porcie nad Morzem Czarnym prezydent Władimir Putin podczas spotkania i dyskusji nt. rozwoju infrastruktury transportowej na południu Rosji.  Rosnące obroty portowe powodują zagęszczenie ruchu kolejowego, obciążenie terminali i portów. Koleje przewiozły w 2014 r. ponad 8% ładunków więcej niż w 2013, tj. ok.68 mln t.

Jak szacują eksperci – tendencja wzrostu w ruchu pasażerskim i towarowym w portach południowej Rosji w najbliższych latach będzie nadal się utrzymywała. „Dlatego ważne jest - zwracał uwagę prezydent Putin, - by stale wzmacniać i zwiększać zdolności przesyłowe na południu Rosji, a przede wszystkim, by zwiększyć przepustowość portów i zapewniać im odpowiednią infrastrukturę”.


Według prognoz, wielkość obrotu towarowego w portach tego regionu, tj. obszaru Morza Czarnego-Azowskiego, wzrośnie, do 2020r - do 281 mln t., a do 2030 roku - wzrośnie do ponad 300 mln t. 
Największy udział w obrotach portowych odnotuje portu Noworosyjsk, (ponad 60%). Główny udział w tym obrocie mają wyroby przetwarzane - około 70 %.

Do 2020 roku resort transportu przewiduje wzrost przeładunków o 86 mln ton, w tym suchych ładunków - o 48 mln t. i ładunków płynnych -, o 38 mln t., m.in. dzięki na uruchomieniu pierwszego etapu inwestycji spółek portowych - terminali ATEC i Taman. Dla ładunków płynnych, szacuje się obroty: dla terminalu Noworosyjsk-„Szescharis” – 25 mln t. i terminalu ATEC – 13 mln t.
Rok temu, na podobnym spotkaniu w Noworosyjsku, władze rosyjskie ustaliły szereg działań, określonych, jako priorytetowe dla rozwoju portów basenu Morza Azowskiego i Czarnego, które są obecnie realizowane.



Porty Krymu

Porty Półwyspu Krymskiego są stopniowo włączane do systemu transportowego Rosji.  Dla poprawy tego systemu zmodernizowano już na Krymie kilka dworców kolejowych, w kwietniu tego roku rozpoczęto budowę podejść do mostu przez Cieśnin Kerczeńską. 
Po przeanalizowaniu ruchu promowego w cieśninie, poprawiono jego wydajność, a niekorzystne sytuacje, jakie zaistniały w ub. roku – obecnie nie występują. Promy do 19 sierpnia br. przewiozły dokładnie 3 mln tegorocznych pasażerów. Kilka dni wcześniej także 3-milionowy tegoroczny pasażer został odprawiony na lotnisku w Symferopolu.

Omawiając sytuację na Krymie, prezydent Putin zwracał rządowi federalnemu i władzom Krymu uwagę na konieczność poprawy jakości obsługi pasażerów na lotniskach i przystaniach promowych – przede wszystkim na uwzględnianie potrzeb osób starszych i rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi. „Ludziom trzeba stworzyć maksymalny komfort podróży” – apelował. Zwracał też uwagę na potrzebę wsparcia przez rząd federalny władz Krymu w budowie dróg na półwyspie.

Obecnie, dla każdego portu na południu Rosji ważne jest ustalenie wąskich gardeł w infrastrukturze transportowej i portowej oraz ustawienie kombinacji połączeń tak, by stanowiły one jak najmniejsze przeszkody w całym systemie komunikacyjnym portowego zaplecza. Oczywiście w miarę możliwości, przy uwzględnieniu czynników ekonomicznych i innych, trzeba te wąskie gardła infrastrukturalne – likwidować, zgodnie z interesami portów.

Jest rzeczą dla władz federalnych oczywistą, że rozwój portów bez modernizacji infrastruktury kolejowej jest niemożliwy. Do 2020r. jednym z priorytetów rządu jest budowa objazdów w Krasnodarskim Węźle Kolejowym. Poza zwiększeniem przepustowości na kolei, władze Rosji pracują nad jej synchronizacją z pracami związanymi z rozwojem portów i infrastruktury drogowej, tak by poprawa infrastruktury na zapleczu portów była zintegrowana.



Most w Kerczu

Istotne znaczenie dla sieci transportowej Krymu, efektywność jego portów i ich zaplecza - ma stale połączenie półwyspu z Rosją. Zgodnie z harmonogramem robót, termin jego ukończenia przewidziano na 2018 r. Dla władz federalnych ma on strategiczny charakter.

Budowa mostu, rozwój sieci kolejowej i innej infrastruktury transportowej na południu Rosji wymaga znacznych nakładów finansowych. Tymczasem, jak stwierdził prezydent Putin „możliwości finansowe, jak zawsze i wszędzie - są ograniczone”, dlatego jego zdaniem, należy myśleć o tym, jak zachęcać do inwestycji, przy jednoczesnym zobowiązaniu inwestorów do realizacji racjonalnych projektów, których terminy realizacji nie niosą zwiększenia kosztów i wzrostu cen.



Porty północnego zachodu Rosji, arabskie inwestycje w rosyjskich portach bałltyckich

Dla tych regionów Rosji istotą systemu transportowego są nie tylko aktywnie pracujące porty morskie, ale także kolejowy i drogowy dostęp do tych portów. 
W sierpniu tego roku oddano do użytkowania obwodnicę kolejową Łosiewo – Kamienogorsk - Wyborg, co pozwoli od października skierować bezpośredni ruch kolejowy do bałtyckich portów: Wysock, Primorsk i Wyborg.

Koleje Rosyjskie (RDŻ) prowadzą obecnie roboty przy kompleksowej przebudowie linii Mga – Wiejmarn – Iwangorod oraz budowie drugiej nitki torów między tymi miejscowościami.

W Ust-Łudze, nowym bałtyckim porcie Rosji, zbudowano największą w Europie górkę rozrządową, która umożliwia sformowanie jednorazowo 47 zestawów kolejowych. Na jesieni tego roku planowane jest zakończenie wszystkich dróg dojazdowych między portem w Ust-Łudze, a autostradą „Narwa”.

W listopadzie tego roku zaplanowane jest oficjalne otwarcie największego, głębokowodnego  terminalu kontenerowego nad Zatoką Fińską w porcie Bronka. Wykonano tor podejściowy (gł.14, 5 m), dostosowano akweny portowe tak, że już teraz może obsługiwać statki, pierwszy duży kontenerowiec zawinie w listopadzie. Podpisane zostały wszelkie kontrakty i port zaczyna pracę w pełnym zakresie. Jest to realizacja strategii wycofanie z miasta (Sankt Petersburga) głównych terminali portowych.

W jedynym wolnym od lodu porcie na północnym zachodzie Rosji, w Murmańsku, kontynuowane są prace nad węzłem komunikacyjnym, związane z rozwojem portu na obszarach zabudowanych, na lewym brzegu Półwyspu Kolskiego.  W ub. roku rozpoczęto realizację projektów infrastrukturalnych, związanych z poprawą połączeń kolejowych z Murmańskiem, mają one być zakończone do 2018 r.

Rozpoczęto budowę projektowanego terminalu cargo w porcie Pionierskij w Obwodzie kaliningradzkim. Resort transportu ma nadzieję, że terminal do czasu rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, w 2018 r. zostanie ukończony i oddany do eksploatacji.

Prace modernizacyjne w rosyjskich portach bałtyckich przyczyniły się do zainteresowania się nimi krajowych i zagranicznych inwestorów. Niedawno fundusz Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) - Mubadala Development, przy współpracy z Rosyjskim Funduszem Inwestycyjnym, kupił w Ust-Łudze portowy terminal do przeładunku gazu płynnego w rosyjskiej kompanii „Sibur”, która jest gwarantem dla niego potoków ładunkowych.



Nielegalny wywóz paliwa okrętowego

Jako niepokojące zjawisko, prezydent Putin określił pojawiający się w rosyjskich portach problem związany z nielegalnym wywozem produktów naftowych podczas bunkrowania statków.

Według zapewnień ministra transportu FR, M. Sokołowa, resort transportu wraz z Federalną Służbą Celną przygotowały dla Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej projekt decyzji na poziomie międzynarodowym, związanych z regulacjami i normami ilościowych paliwa dla statków dostawczych paliwo (bunkierek). Resort gospodarki FR przekazał je Komisji 13 sierpnia. Jednocześnie federacyjne służby celne opracowały tzw. profile ryzyka, które obejmują m.in. wzmocnienie kontroli nad tankowaniem paliwa na statki, zgodnie z opracowanymi normami. Ponad to Rostransnadzor i Rosmorrechflot otrzymały stosowne odpowiednie instrukcje w sprawie organizacji i przeprowadzenia nieplanowanych badań firm zajmujących się bunkrowaniem paliwa na statki.



Porty głębokowodne

Jak słusznie zauważa minister Sokołow, na świecie obserwowany jest stały trend wprowadzania do żeglugi dużych jednostek morskich, co obniża armatorom koszty transportu morskiego, a portom głębokowodnym i mającym stosownie długie nabrzeża, podnosi ich konkurencyjność na rynku. Duże statki, znajdujące się obecnie w światowej żegludze wymagają głębokości na torach podejściowych i w akwenach portowych - od 17 do 22 m. 

W Rosji porty głębokowodne o takich parametrach są praktycznie nieobecne. Są tylko port Wostocznyj i Wanino na dalekim Wschodzie, bałtyckie Primorsk i Ust-Ługa, na południu Noworosyjsk, które generalnie obsługują ładunki płynne (produkty naftowe i ropopochodne). Taki stan zmniejsza konkurencyjność rosyjskich portów w porównaniu z portami głównych krajów Azji Południowo-Wschodniej, Indii i Ameryki Łacińskiej. Główni konkurenci rosyjskich portów są w Azji i Europie, m.in. na Ukrainie (port w Odessie i Iliczewsku).

W Rosji dominują maksymalne głębokości do 14, 5 m. dla portów ukierunkowanych na ładunki suche. A to nie pozwala na przyjmowanie jednostek typu panamax czy capesize. Przyjmowanie nowoczesnych statków w portach rosyjskich basenu Morza Czarnego i Azowskiego jest możliwa, ale za to nie ma tam odpowiedniej dynamiki przeładunków pod panujące trendy w żegludze.

***

O przeładunkach portowych na południu Rosji oraz o nowym terminalu naftowym „Szecharis” w Noworosyjsku - w cz. 2

Informacje oparte m.in. na stenogramie rozmowy
prezydenta FR Władimira Putina i ministra transportu FR – M. Sokołowa
podczas spotkania dot. rozwoju infrastruktury na południu Rosji,
które odbyło się  w Noworosyjsku, 20 sierpnia 2015r.

wtorek, 18 sierpnia 2015

Putin konserwatyta!




Prezydent Rosji Władimir Putin spędza sen z oczu wielu ludziom, zwłaszcza z państw UE i NATO. Będąc rozpoznawalnym przez skomercjalizowany świat Zachodu, jako symbol, a właściwie - znak firmowy współczesnej Rosji, jest nie tylko jądrem rusofobii, jak ten świat nęka, ale także stał się obiektem analiz światopoglądowych.


Przegląd Polityczny

Zupełnie przypadkiem trafiłam na pismo założone w 1985r. przez b. premierów RP: Donalda Tuska i Jana Krzysztofa Bieleckiego wraz innymi osobami, w gronie, których znaleźli się też, m.in.: Ireneusz Krzemiński, Janusz Lewandowski i Paweł Śpiewak. Nosi ono nazwę „Przegląd Polityczny” i jest określone, jako „pismo o ideach” oraz „magazyn poświęcony polityce, kulturze i historii”.  Wydaje je gdańskie Stowarzyszenie Kulturalno-Edukacyjne „Kolegium Gdańskie”. Przez 30 lat funkcjonowania stowarzyszenia ukazało się 130 edycji "Przeglądu Politycznego". Magazyn jest dotowany m.in.: przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Ostatni numer „Przeglądu Politycznego” (130/2015), o nakładzie 1, 5 tys. egz., zwracał uwagę czerwoną okładką przeciętną po przekątnej szeregiem jasnowłosych matrioszek z czerwonymi chustami na szyi i hasłem „Wojna i pokój”. Niewątpliwie będzie o Rosji i Putinie, pomyślałam i zerknęłam do środka. Rzeczywiście, zaraz po epitafium ku czci Güntera Grassa jest rozdział: „Zachód i Rosja, idee”. Zaciekawiły mnie szczególnie rozważania francuskiego filozofa-konserwatysty na temat myślenia Putina, oraz opinie na temat jego „potiomkinowskiego” konserwatyzmu dwójki rodzimych autorów. Ale przede wszystkim - wzbudziła moją ciekawość odpowiedź Andrzeja Walickiego na pytanie, czy Putin może stać się przywódcą światowego konserwatyzmu.

Ponieważ w Polsce Władimira Putina określa się przede wszystkim, jako człowieka radzieckiego systemu, tego typu opinie wydały mi się szalenie interesujące. 
KGB-owski komunista – konserwatystą? To dla polskich analitykowi, naukowców i myślicieli musi być nie lada wyzwaniem, pomyślałam, i kupiłam „Przegląd Polityczny”. Lektura okazała się fascynująca.


Powielanie zachodnich matryc o Rosji

Poza prof. Walickim, reszta autorów esejów i artykułów odnosi się do Rosji i Władimira Putina z nieuzasadnioną wyższością, a punktem odniesienia wszelkich analiz jest Zachód – jego idee i systemy polityczne.  Jaskrawym przykładem jest tutaj artykuł Sławomira Dębskiego, otwierający cykl materiałów o Rosji: „Niezjednoczona Europa. Wspólnota Europejska wobec Rosji Putina”. Dla niego matrycą rozważań są poglądy i teorie m.in. brytyjskiego generała Ruperta Smitha, Bruce Bueno de Mesquuita i Alister Smith, czy też snute przez media amerykańskie i brytyjskie.

Warto przeczytać ten materiał, bowiem Sławomir Dębski jest dyrektorem Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, oraz uczestnikiem prac Polsko-Rosyjskich Grupy ds. Trudnych. I jego poglądy będące absolutną kalką zachodnich teorii i opinii o Rosji i Putinie, mają odzwierciedlenie w funkcjonowaniu obu instytucji oraz, w pewnym sensie, mają też wpływ na relacje polsko-rosyjskie. Z góry zaznaczam, że racjonalnie myślącego człowieka o dozie pewnej wiedzy historycznej opinie dyr. Dębskiego mogą zirytować. Nie mniej jednak warto, i trzeba je znać.


Konserwatyzm „potiomkinowski”

Rozważania o konserwatyzmie Putina mają swoje źródło w wypowiedziach samego prezydenta Rosji w czasie kampanii wyborczej, zwłaszcza zawartych m.in. w: artykule ze stycznia 2012 r. („Rosja się mobilizuje”), w wystąpieniach parlamentarnych (2012 i 2013) oraz w przemówieniu podczas obrad klubu Wałdaj w 2013r.

Dla polskich recenzentów - Witolda Rodkiewicza i Jadwigi Rogoży, którzy je przeanalizowali w raporcie pod tym samym tytułem, prezentowanym także w biuletynie Ośrodka Studiów Wschodnich (nr 48, 2015) - otwarte deklaracje Władimira Putina dot. wyznawania wartości konserwatywnych i uznania ich, jako drogowskazu dla kreowanej przez niego polityki – są „ideologią (konserwatywną) traktowaną przez Moskwę w sposób czysto instrumentalny”. Przemyślenia obu analityków sprowadzają się do tego, że uwzględnianie przez Władimira Putina w polityce państwa – tradycyjnych wzorców postaw i zachowań ludzkich, wypracowanych przez wieki w społeczeństwie rosyjskim, jest, ich zdaniem, zjawiskiem właściwie negatywnym, dlatego, źe, jak uważają, wg Kremla tradycja rosyjska zakłada:

  • ·    istnienie w Rosji silnej, scentralizowanej władzy państwowej, uosabianej przez charyzmatycznego lidera, która ma na dodatek quasi sakralny charakter, mimo formalnie utrzymywanych demokratycznych mechanizmów jej legitymacji; 
  •      funkcjonowanie tradycyjnego wzorca rosyjskiej rodziny (zwłaszcza wielodzietnej); 
  •      podmiotową rolę społeczeństwa w procesach politycznych; 
  •      obecność zinstytucjonalizowanej religii w życiu publicznym, ze szczególnym uwzględnieniem roli cerkwi prawosławnej, jako źródła zasad etycznych.

Odwoływanie się do tych konserwatywnych wartości, uznanych przez Putina, jako „tradycyjne” dla Rosji, to nic innego, zdaniem obojga analityków, jak kolejna technologia polityczna kremlowskich władz, służąca do manipulowania rosyjskim społeczeństwem. „Mamy do czynienia z kolejną „wioską potiomkowską” - stwierdzają,- której celem jest odciągniecie uwagi od realnych problemów polityczno-społecznych i gospodarczych, oraz dostarczanie władzom argumentów do represyjnej polityki wewnętrznej i antyzachodniej polityki zagranicznej”.

I chociaż, prezydent Putin „postulował o uznanie moralnego, intelektualnego i fizycznego rozwoju człowieka za naczelny cel filozofii rosyjskiej władzy”, w czasie spotkania Klubu Wałdaj w 2013 r., – to i tak,  jak piszą - „w kremlowskim „konserwatyzmie” jest dominacja założeń negatywnych, nad pozytywnymi”. 
Jak wynika z dalszych wywodów obojga autorów opinii – Kreml bardzo krytycznie ocenił Zachód i jego „wartości”, ponad to wprowadzono wiele aktów prawnych ograniczających wpływ Zachodu na rosyjskie społeczeństwo.

Jako działania Rosji godne krytyki w jej polityce zagranicznej, autorzy uważają – przedstawianie przez rosyjską dyplomację i „propagandę Kremla” – nacjonalizmu, działań skrajnego islamu, neofaszyzmu oraz postmodernistycznego liberalizmu Zachodu, za którym kryje się dążenie USA do hegemonii nad światem - jako zjawisk negatywnych.

Zwracają przy tym uwagę, że na tym tle Rosja jest prezentowana, jako główny obrońca stabilnego ładu na świecie, tradycyjnej suwerenności państwowej oraz cywilizacyjnego i politycznego pluralizmu na świecie. Zdaniem autorów analizy prezentowanej w „Przeglądzie Politycznym” - „konserwatywna„ ideologia Kremla ma także trafić do tzw. milczącej większości, czyli przeciętnych obywateli UE”. Co można przyjąć, jako działanie antyzachodnie wg przekonania polskich analityków i oceniać je z tego powodu, jako również negatywne.

Cechą charakterystyczną tego raportu-analizy jest całkowite pominięcie realiów społeczno-historycznych Rosji i rosyjskich idei filozoficzno-politycznych, wpływających na poziom intelektualny jej elit, odmówienie Rosjanom prawa do samostanowienia i uznawania takich idei, jakie sami uważają za ważne czy interesujące dla rosyjskiego społeczeństwa, oraz tradycyjne odnoszenie rosyjskiej rzeczywistości do wzorców zachodnich, często bardzo już skompromitowanych.


Wybory ideologiczne Putina

Na tle tak prowadzonych rozważań nad współczesną Rosją i jej prezydentem przez dwójkę naukowców z Ośrodka Studiów Wschodnich ustosunkował się historyk idei, prof. Andrzej Walicki z u amerykańskiego University of Nortre Dame. Trzeba przyznać, że jest to znakomity tekst analityczny, jeden z najciekawszych w tym numerze "Przeglądu Politycznego".

Profesor Walicki dysponuje przede wszystkim, pogłębioną, obszerną i rzetelną wiedzą o Rosji, o jej realiach społecznych i politycznych, a artykuł prezentuje bez typowej dla polskich ekspertów od Rosji - pogardy wobec prezydenta Rosji i samej Rosji.

Prof. Walicki wyjaśnia, dlaczego  Władimir Putin postawił na konserwatyzm, jakie idee i poglądy są mu bliskie (m.in. Sołżenicyna, Stołypina, Iljana, Petrażyckiego). Są one czytelnikom zaprezentowane w artykule z uzasadnieniem, dlaczego prezydent Rosji po nie sięgnął.

Prof. Walicki polemizuje też z wieloma tezami antyrosyjskimi i negatywnymi ocenami Putina, lansowanymi przez Zachód, głównie w USA. Bardzo ciekawe jest podejście do walki Putina z oligarchami i przyznanie mu racji w postępowaniu z Chodorkowskim, przy czym prof. Walicki posiłkuje się artykułem ekonomisty-noblisty, prof. Josepha E.Stiglitza, opublikowanym nb. na łamach Gazety Wyborczej, 

Na pytanie, czy Władimir Putin może stać się ideowym przywódcą światowego konserwatyzmu”,  postawione prof. Walickiemu przez redakcję „Przeglądu Politycznego”, czytamy, że - nie. 
Rosja pod rządami Władimira Putina, wg niego, „ewoluuje w stronę konserwatyzmu, ale jest to ewolucja uwarunkowana i zdominowana przez problemy swoiście rosyjskie”, i nie ma wpływu na sytuację ideologiczną w innych krajach. Poza tym konserwatyzm Putina jest zasadniczo różny od ideologii wzmacniających prawicowe tendencje w skali światowej, jak np. wolnorynkowy konserwatyzm amerykańskich republikanów, czy też agresywny tradycjonalizm prawicowych populistów. Jego zdaniem, proponowana przez Putina rosyjska wersja konserwatyzmu, nie ma jednoznacznie charakteru prawicowego, ma raczej charakter apelu o odrodzenie religijno-narodowe i może sprzyjać wyparciu u Rosjan świadomości imperialnej na rzecz postimperialnej, może nie do końca jeszcze uświadomionej, ale bardziej unarodowionej, niż dotychczas.

Dlatego prof. Walicki uważa, że polityka Zachodu wobec Rosji powinna łączyć swego rodzaju „ostrożność z życzliwym zrozumieniem trudnych wyborów tego ciężko doświadczonego kraju”.

Każdy, kto na serio interesuje się Rosją i choć trochę pragnie zrozumieć Władimira Putina, powinien ten artykuł przeczytać. Jest też on znakomitą lekcją dla polskich naukowców z OSW, którzy nie potrafili zdobyć się na szersze potraktowanie tematu o konserwatyzmie prezentowanym przez Putina. Potraktować temat holistycznie, wyjść poza opłotki pogardy, nonszalancji i miałkiej wiedzy.

 ***

Co sądzi o myśleniu Putina, Alain Besançon, konserwatywny francuski filozof, który uważa, że prezydent Rosji nie jest komunistą i nigdy prawdopodobnie nim nie był, (bo nie cytuje Lenina i Marksa), ale z przekonań jest człowiekiem „sowieckim” – w kolejnej recenzji artykułów z „Przeglądu Politycznego”.