poniedziałek, 30 marca 2020

Krzysztof Penderecki - epitafium


Po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 86 lat, zmarł wczoraj rano (29 marca) w swoim domu w Krakowie – znakomity polski kompozytor, dyrygent i wybitny pedagog - KRZYSZTOF PENDERECKI. 
Pozostawił po sobie ogromną spuściznę - nie tylko znakomite utwory o światowej renomie, wykształconych muzyków, ale też znaczące obiekty i instytucje kulturalne.
Elżbieta Penderecka
Informację o śmierci artysty potwierdziło Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena, którego prezesem jest Elżbieta Penderecka, małżonka kompozytora.
W komunikacie Stowarzyszenia przypomniano, że Krzysztof Penderecki był doktorem honoris causa kilkudziesięciu uniwersytetów, członkiem honorowym najważniejszych akademii artystycznych i naukowych, a także honorowym profesorem wielu prestiżowych uczelni artystycznych. Szczycił się tytułem doctor honoris causa m.in.: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, krakowskiej Akademii Muzycznej, Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, jak również uniwersytetów amerykańskich, brytyjskich, niemieckich, w Bordeaux, Leuven i Madrycie, w moskiewskim Konserwatorium im. Piotra Czajkowskiego.

MUZYKALNA RODZINA, MIĘDZYNARODOWA SŁAWA

Krzysztof Penderecki urodził się w 1933 r. w Dębicy. Sztukę gry na fortepianie opanował już w czasach wczesnej młodości, później przyszła kolej na skrzypce. Swoje pierwsze utwory zaczął pisać w wieku ośmiu lat.
Pochodził z rodziny o ormiańskich korzeniach. Ormianką była Eugenia Szylkiewicz, babka ze strony ojca kompozytora. Talent odziedziczył po ojcu i dziadku, którzy to również muzykowali. Po ukończeniu szkoły podstawowej i średniej, rozpoczął studia w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, w klasie Artura Malawskiego.
Jego kompozycje „Strofy”, „Emanacje” oraz „Psalmy Dawida” przyniosły mu trzy pierwsze nagrody konkursu Związku Kompozytorów Polskich (1959 r.) . Ich prawykonanie odbyło się podczas festiwalu „Warszawska Jesień” . Był to też początek jego sukcesów światowych. Warto przypomnieć o nagrodzie UNESCO, którą kompozytor otrzymał za utwór stworzony w hołdzie i z dedykacją ofiarom Hiroszimy -„Tren”, utwór, który przeszedł dawno do historii muzyki światowej, stanowiąc o jego wielkości. „Żyję intensywnie, jestem rygorystyczny w stosunku do siebie, zmuszam się, żeby napisać, choć parę taktów dziennie”, przyznawał kompozytor
Międzynarodową sławę przyniosło mu wykorzystywanie niekonwencjonalnych technik wydobywania dźwięku z tradycyjnych instrumentów, które usłyszeć można np. w jednym z najsławniejszych utworów Pendereckiego, wyżej wspomnianym "Trenie Ofiarom Hiroszimy"; technikę tę nazwano sonoryzmem 
Po ukończeniu studiów Krzysztof Penderecki został asystentem Katedry Kompozycji Stanisława Wiechowicza. Następnie - wykładowcą w niemieckiej Volkwang Hochschule für Musik w Essen.
  "Diabły z Loudun", operą dyryguje  Krzysztof Penderecki, Hamburg, 1969r.
W 1966 r. skomponował „Pasję według św. Łukasza”, utwór, którym zachwycił cały muzyczny świat. Także pierwsza opera Krzysztofa Pendereckiego, zatytułowana „Diabły z Loudun”, powstała w roku 1969, jej premiera odbyła się w Hamburgu i Stuttgarcie, w tym samym roku. Spektakle w obu operach przygotował wybitny polski reżyser - Konrad Swinarski
Na początku lat 70. Penderecki odszedł od sonoryzmu, skupiając się na kompozycjach tonalnych, nawiązującej do XIX-wiecznych tradycji muzycznych
W 1972 roku Penderecki, ze sporym już dorobkiem artystycznym został rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie, (ówczesnej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej). W tym samym czasie Penderecki zaczyna także karierę dyrygencką. Od 1973 r. w roli dyrygenta współpracuje z polskimi oraz światowymi orkiestrami symfonicznymi, wykonując utwory wielkich klasyków muzyki poważnej: Beethovena, Schuberta, Mendelssohna, Szostakowicza oraz własne. Fragmenty jego dzieł wykorzystywali reżyserzy filmowi do ilustracji swoich filmów, m.in. Andrzej Wajda w "Katyniu", i Stanley Kubrick w "Lśnieniu
W latach1972-1978 Penderecki także prowadził zajęcia w Yale University School of Music.
Rok 1986 przyniósł Pendereckiemu w Salzburgu premierę jego drugiej opery — „Czarna maska”. Dwa lata później przyszła kolej na nagrodę Grammy za jego „Koncert wiolonczelowy”. Ten koncert Krzysztof Penderecki poprowadził m.in. w Krakowie ze znakomitym rosyjskim wiolonczelistą - Mścisławem Rostropowicz
W 1996 roku, na zamówienie władz Jerozolimy Krzysztof Penderecki napisał wielkie, wspaniałe dzieło oratoryjne — „Siedem bram Jerozolimy”.
W sumie, Krzysztof Penderecki skomponował cztery opery, osiem symfonii, szereg innych utworów orkiestrowych, koncertów instrumentalnych, kompozycje chóralne z orkiestrą, głównie tekstów religijnych, a także utwory kameralne i instrumentalne. Wśród jego najbardziej rozpoznawalnych utworów są: “Ofiarom Hiroszimy — Tren”, “Pasja wg św. Łukasza”, “Polskie Requiem” oraz III Symfonia.

Krzysztof Penderecki był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną, Barbarą, miał córkę Beatę (absolwentkę Akademii Muzycznej, dziennikarkę Polskiego Radia w Krakowie) z drugą — Elżbietą: syna Łukasza (ukończył cztery kierunki studiów: medycynę, psychologię, zarządzanie i polonistykę; praktykował jako psychiatra) i córkę Dominikę (ukończyła filologię włoską).

DWOREK W LUSŁAWICACH

"U mnie zawsze najważniejsza jest forma i zawsze musi się ona sprawdzić. Zaczynam utwór od formy. Nie od tematu, a od szkicu graficznego całego utworu i dopiero potem wypełniam białe plamy" - mówił PAP kompozytor w czerwcu 2015 r. „Tak samo było, gdy kupiłem ziemię w Lusławicach. Były tam jakieś strzępy drzew. Zacząłem od tego, że naszkicowałem park z gatunkami drzew, które, wyobrażałem sobie, tam będą. Sadzenie tego zajęło sporo czasu, to przecież 30 hektarów. 20 lat, może nawet więcej, i ciągle jest to otwarta księga. Ale sprawdziła się forma, architektura ogrodowa" – uważał kompozytor. 
Gdy Krzysztof Penderecki w 1974 roku kupował dwór w Lusławicach budynek był w opłakanym stanie.
W latach siedemdziesiątych ub.wieku Krzysztof Penderecki poszukiwał domu i miejsca dla pracy twórczej. Ostatecznie wybierał dwór w Lusławicach, obiekt o wyjątkowym dla kultury i historii znaczeniu. Na przełomie XVI i XVII w., za sprawą założonej przez Braci Polskich szkoły, z Lusławic na świat promieniowała myśl ariańska, wraz z ideami tolerancji i duchowego braterstwa. Tutaj też, na początku wieku XX-go Jacek Malczewski uczył malarstwa i rysunku uzdolnione artystycznie miejscowe dzieci.
Zamieszkując w Lusławicach Krzysztof Penderecki tę tradycję kontynuował. Idea stworzenia unikalnego ośrodka muzycznego zawiązuje się już podczas pierwszych lusławickich koncertów organizowanych latem 1980 roku.

EUROPEJSKIE CENTRUM MUZYKI
Dwie dekady później kompozytor doprowadza do powstania stowarzyszenia a w konsekwencji – utworzenia nowej instytucji kultury - Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego. Powołane do życia w 2005 roku Centrum, zostaje wpisane do rejestru Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Otrzymuje status narodowej instytucji kultury.
Europejskie Centrum Muzyki Muzyki Krzysztofa Pendereckiego
Obecnie Centrum jest miejscem spotkań młodych adeptów muzyki z mistrzami sztuki wykonawczej i kompozytorami, a także wybitnymi postaciami szeroko pojętej humanistyki. Wszechstronne kształcenie na wszystkich etapach rozwoju artystycznego koncentruje się na rozwoju umiejętności praktycznych w zakresie wykonawstwa i interpretacji, jak również pogłębia wiedzę o stylach muzycznych, dziejach form i gatunków muzyki europejskiej, estetyce dzieła muzycznego i jego miejsca w kulturze.
Drugą, obok wszechstronnej edukacji muzycznej najważniejszą sferą działalności instytucji są koncerty i festiwale. Prezentacje obejmują zarówno klasyczne arcydzieła światowej literatury muzycznej, jak i muzykę najnowszą. Dążenie do upowszechniania wśród szerokich kręgów słuchaczy dzieł tworzonych współcześnie i wykonywanych przez muzyków młodego pokolenia i ich mistrzów jest szczególnym i ważnym rysem działalności Centrum.
Sala koncertowa Centrum
 Wraz z ukończeniem w 2012 roku siedziby Centrum spełnia się wielkie marzenie Krzysztofa Pendereckiego – utworzenie unikalnego międzynarodowego ośrodka muzyki. Wyjątkowe dzieło sztuki architektonicznej jest owocem wieloletnich starań zespołu osób skupionych wokół wspólnej idei. Inwestycję wartości 65 milionów złotych współfinansowała Unia Europejska (środki Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu Infrastruktura i Środowisko), Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwo Małopolskie i Stowarzyszenie „Akademia im. Krzysztofa Pendereckiego, Międzynarodowe Centrum Muzyki”.
Inwestorem przedsięwzięcia jest Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego. Projekt opracowany przez krakowskie Biuro Architektoniczne DDJM realizuje SKANSKA S. A. Budowa Centrum była swoistym fenomenem na skalę kraju. Kampus powstaje w ciągu zaledwie szesnastu miesięcy. Realizacja światowej klasy obiektu edukacyjno - koncertowego kończy się pełnym sukcesem.
Hol w Centrum
 W spotkaniach, kursach mistrzowskich, warsztatach artystycznych i koncertach organizowanych przez Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego biorą udział najbardziej utalentowani muzycy oraz światowego formatu artyści i pedagodzy.

Centrum wyznaczyło i niezmiennie podtrzymuje najwyższy standard przedsięwzięć realizowanych zarówno w Lusławicach, jak i w innych ośrodkach kraju. Instytucja tętni życiem muzycznym, czemu sprzyjają walory samego budynku obiektu Centrum (lokalizacja oddalona od aglomeracji miejskiej, wyjątkowa architektura, nowoczesne zaplecze techniczne, znakomita sala koncertowa) oraz bogata i urozmaicona oferta programowa instytucji. Cechy te w połączeniu ze sprawną organizacją i atmosferą miejsca podbijają serca młodych muzyków, wybitnych artystów i pedagogów oraz coraz liczniejszej, wielotysięcznej publiczności.
W latach poprzedzających budowę siedziby w Lusławicach zrealizowano szereg projektów autorskich: wśród nich znalazł się cykl warsztatów instrumentalnych i wokalnych „Spotkania z Mistrzem” będący platformą dialogu pomiędzy mistrzami XX wieku i artystami XXI wieku i program wydawniczy „Młodzi kompozytorzy” prezentujący i promujący dzieła młodej generacji polskich kompozytorów.
W nowej siedzibie w Lusławicach - Centrum zainicjowało szereg projektów edukacyjnych i koncertowych wyznaczając główny nurt działalności instytucji na kolejne lata.

DZIEŁA MISTRZA

Do najważniejszych dzieł Pendereckiego należą przede wszystkim monumentalne, kompozycje na orkiestrę i chóry, jak m.in.: „Pasja wg św. Łukasza", "Dies Irae", „Jutrznia", "Polskie Requiem", "Te Deum", “Siedem bram Jerozolimy", Kompozytor napisał również opery, m.in.: "Czarna maska", "Raj utracony”, „Diabły z Loudun".

Muzyka sakralna ma swoje znaczące miejsce w twórczości kompozytora, chociaż jak przyznawał: „W łacinie jest też cały ciężar historii i tradycji Kościoła. Ponieważ sam byłem wychowywany na łacinie, to nie umiem nawet dziś chodzić do kościoła, gdzie są msze po polsku. Wolę słuchać mszy w innym języku. Po polsku teksty liturgiczne wydają mi się banalne. Na pewno można by je lepiej przetłumaczyć”.
Na tematykę religijną w jego twórczość miała decydujący wpływ najbliższa rodzina i miejsce urodzenia. „Moja mama była bardzo wierząca, dewocyjna w dobrym tego słowa znaczeniu. To był świat religijnych nakazów i zakazów. Wokół żydowskie miasteczko, ludność żydowska stanowiła jakieś 60 procent mieszkańców. W większości byli to chasydzi, a przez to może my byliśmy bardziej ortodoksyjni, jako katolicy. Myślę, że gdybym urodził się w innym kraju, w innych warunkach geopolitycznych, pewnie bym sakralnej muzyki nie pisał. Gdybym się urodził w Nowej Zelandii, to pewnie pisałbym musicale, ale na szczęście urodziłem się tutaj.”

PENDERECKI I ROCKMEN

W 2011 roku Krzysztof Penderecki nawiązał współpracę z gitarzystą z rockowego zespołu Radioheead - Jonnym Greenwoodem.
Kompozytor przyznał, że całe życie zajmował się muzyką poważną i jemu samemu współpraca z muzykiem rockowym „nie przyszłaby do głowy". Gdy, w 2010 r. zaproponowano mu wspólny koncert z Greenwoodem, Penderecki nie był pewien, jaką muzykę wykonuje gitarzysta Radiohead. „W przyszłym roku skończę 80 lat. Zajęty swoją muzyką i dyrygowaniem nawet nie miałem czasu obserwować tego, co robią młodzi artyści. Na nowo odczytałem moją muzykę", tłumaczył w tamtym czasie artysta.
W marcu 2012 roku nakładem wytwórni Nonesuch Records ukazała się płyta z utworami Pendereckiego i Greenwooda. Miesiąc później obaj muzycy wystąpili w Barbican Hall w Londynie. Angielska publiczność nagrodziła ich prawie 10-minutową owacją na stojąco. W lipcu tego samego roku Penderecki wraz z Markiem Mosiem i Orkiestrą Kameralną AUKSO dał koncert na Open'er Festivalu.

DOCENIANY
Order Orła Białego Krzysztof Penderecki otrzymał z rąk prezydenta Kwaśniewskiego. Wraz z nim uhonorowani zostali Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski reżyser Andrzej Wajda oraz filozof prof. Andrzej Walicki. Warszawa, 14 grudnia 2005r.

Krzysztof  Penderecki w dorobku ma liczne nagrody i wyróżnienia, m.in. Nagrodę Międzynarodowej Rady Muzycznej UNESCO, Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis, Order Orła Białego, Wielki Krzyż Zasługi Orderu Zasługi RFN, tytuł Komandora Orderu Sztuki i Literatury.
Kończąc swoją kadencję, prezydent Aleksander Kwaśniewski, który uhonorował Krzysztofa Pendereckiego najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orla Białego, przypomniał, że to ostatnie już odznaczenia wręczane przez niego. „To powoduje, że człowiek jest na pograniczu patosu i wzruszeń. Dziękujemy wam - Polska wam dziękuję i ja - jako prezydent, jako człowiek i bardzo osobiście - jako Aleksander Kwaśniewski”, powiedział. Znakomity kompozytor przyznał się potem dziennikarzom, że "czuje się dziwnie" bo przez całe życie starał się piąć w górę. „Okazuje się, że już nie da się więcej. Wyższych odznaczeń w Polsce już nie mogę dostać, ale muzykę mogę pisać zawsze” - podkreślił.

Ponadto, artysta pięciokrotnie zdobywa nagrodę Grammy. Ostatni raz w 2017 roku w kategorii muzyka chóralna za album "Penderecki Conducts Penderecki, vol. 1".
Andrzej Duda, prezydent RP: 
Odszedł Maestro Krzysztof Penderecki. Swoją twórczością wyznaczył całą epokę w kulturze polskiej i światowej. W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej wybrzmiało Jego monumentalne dzieło „Polskie Requiem”. Był to jeden z ostatnich publicznych występów wielkiego Kompozytora. RIP.

Mateusz Morawiecki, premier RP: 
Krzysztof Penderecki całe swoje życie podporządkował temu, co najbardziej kochał - muzyce. Jego kompozycje doceniali najwięksi współczesnej kultury, jego dzieła trafiały do najlepszych produkcji filmowych. Niech spoczywa w pokoju.

Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury RP: 
Polska kultura poniosła dziś wielką i niepowetowaną stratę. Po długiej chorobie odszedł Maestro Krzysztof Penderecki - najwybitniejszy polski kompozytor współczesny, którego muzyki słuchano od Japonii po Stany Zjednoczone. Czerpiąc z bogatego dziedzictwa polskiej kultury nadawał jej wymiar uniwersalny. Ciepły i dobry człowiek. Jego Bliskim składam serdeczne kondolencje.

Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa: 
Dziś odszedł od nas Krzysztof Penderecki… Jeden z największych światowych kompozytorów i dyrygentów, Honorowy Obywatel Miasta Krakowa. Jego twórczość to zjawisko w historii muzyki, nie tylko polskiej, zupełnie wyjątkowe.
Wiemy, że Kraków był dla Niego miejscem szczególnym. Tutaj zaczął studiować prywatnie kompozycje pod kierunkiem Franciszka Skołyszewskiego, a dalsze studia kontynuował w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, obecnie Akademii Muzycznej w Krakowie pod kierunkiem Artura Malawskiego i Stanisława Wiechowicza. Tutaj w 1958 roku objął asystenturę w Katedrze Kompozycji na swojej macierzystej uczelni, a w roku 1972 został jej rektorem. Tę funkcję pełnił do 1987 roku. W latach 1987-1990 był dyrektorem artystycznym Filharmonii Krakowskiej. To właśnie dzięki Jego wsparciu powstała Orkiestra Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa – Sinfonietta Cracovia. Dziś należąca do europejskiej czołówki. To też było Jego dzieło...

Tomasz Siemoniak (PO), b. szef MSWiA, polityk i ekonomista: 
Smutny niedzielny poranek z informacją Polskiego Radia o śmierci Krzysztofa Pendereckiego. Jeden z gigantów polskiej kultury, który dla mojego pokolenia był od zawsze i od zawsze budził podziw i fascynację. Cześć Jego Pamięci!

Janina Ochojska (Parlament Europejski), działaczka humanitarna, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej: 
Wielki Polak, kompozytor, muzyk. Człowiek kultury, jakiej nam dziś potrzeba - wysokiej, sięgającej szczytów, napełniającej ducha nadzieją. Już jutro w Lusławicach specjalny koncert w wykonaniu @BPOrchestra — https://fb.me/DO6OF0Xu

Michał Boni, (PO), b. minister pracy i spraw socjalnych, polityk i kulturoznawca: 
Epoka! Wielki Muzyk..Wielki Człowiek.. Mądry Człowiek... Człowiek Pasji.... Jego genialnej Pasji wg św. Łukasza będziemy zawsze słuchać, a teraz poprowadzi ja na Niebieskich Pastwiskach... R I P.

Jurij Wasiliew, (»Wzgliad») dziennikarz rosyjski: 
Pan Krzysztof był moim pierwszym rozmówcą. Ale to nieprawda…. Krzysztof Penderecki - to mój drugi wywiad, pierwszy był z Izaakiem Sternem.
Mamy rok 1997. Penderecki w Moskwie, gdzie kanał TV-6 (taki był) zamówił u niego Kantatę o Danielu, księciu Moskwy. Pan Krzysztof był cudowny i ironiczny, nie zapominając po drodze o ocenie po części swego rozmówcy. A rozmówca - kompletny szczeniak - był och, jak ważny! Tak, i pozostaje ważne, co już tam jest...
Kondolencje dla pani Elżbiety, przede wszystkim. Zawsze będę pamiętać!

Gieorgij Michno, dyplomata, rosyjskie MSZ 
Miałem szczęście zetknąć się z jego dziełami pod koniec lat dziewięćdziesiątych, pracując w Konsulacie Generalnym w Krakowie. Nawiasem mówiąc, Penderecki brał czynny udział w obchodach 850. rocznicy Moskwy - był jego koncert. Pamiętam go razem z Mścisławem Rostropowiczem w 1998 roku, po prawie półwiecznej przerwie maestro koncertował w Krakowie. Wieczna pamięć dla obu.

Ariadna Rokossowska, (»Rossijskaja Gazieta»), dziennikarka rosyjska: 
Bardzo smutne wieści! Dziś zmarł Krzysztof Penderecki ... Był wspaniałą osobą, zanurzoną w sobie i swojej pracy.
Miałem szczęście odwiedzić go w jego krakowskim domu i przeprowadzić świetny wywiad. Pośrodku salonu stał stół; ze wszystkich stron leżały szkice przyszłych prac, których w domu surowo zabroniono dotykać. Od czasu do czasu usiadł na jednym z nich i zaczął pracować. To niesamowite, jak organicznie wyglądał na tle notatek. (...) Wywiad był długi, po czym Penderecki oprowadził mnie po domu - pokazał stare gadżety, które przywiózł z całego świata. Potem wypiliśmy herbatę, a on zapytał mnie o marszałka Rokossowskiego, rozmawiał o polskim życiu politycznym, a na koniec, gdy na dworze zrobiło się zupełnie ciemno, pan Krzysztof zamówił dla mnie do taksówkę, odprowadził do samochodu i życzył szczęśliwej podróży. (...) Kiedy dotarliśmy na stację, sięgnąłem do kieszeni po portmonetkę, ale kierowca zaprotestował: „Pan kompozytor już zapłacił!” 
Wywiad Ariadny Rokossowskiej z Krzysztofem Pendereckim, dla „Rossijskaja Gazieta” (16.11.2015) pod linkiem: https://rg.ru/2015/11/17/labirint.html

czwartek, 26 marca 2020

Alfred Gomolka (1942 -2020), R.I.P.




Wczoraj (25 marca) w Schwerinie
 zmarł  
prof. dr  
ALFRED GOMOLKA 
pierwszy premier Meklemburgii - Pomorza Przedniego
(1990- 1992)
nowego kraju związkowego zjednoczonych Niemiec. 

Premier Alfred Gomolka 18 marca 1991r. wizytował w Szczecin. Ówczesny wojewoda szczeciński Marek Tałasiewicz, wspólnie ze Stanisławem Sochą, wojewodą koszalińskim, oraz Waldemarem Jordanem, wojewodą pilskim - podpisali  tego dnia wspólnie z premierem Gomolką „Oświadczenie o podjęciu bliskiej współpracy w zakresie: kultury, turystyki, ochrony środowiska, rolnictwa, przejść granicznych, wymiany informacji, organizacji wystaw i targów”.

Była to pierwsza - i owocna - wizyta regionalna w historii obu krajów, a podpisanie umów o współpracy Polacy potraktowali  jako szansę i nasze szczególne zobowiązanie do wniesienia własnego wkładu w pojednanie między Polakami i Niemcami.

Dobrze zapisał się w naszej pamięci!" – powiedział na wieść o śmierci b. premiera  Marek Tałasiewicz, b. wojewoda szczeciński.

„Alfred Gomolka wniósł trwały wkład jako pierwszy premier w odbudowę i rozwój Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego był oddanym przedstawicielem kraju, a zwłaszcza swojej ojczyzny - Pomorza Przedniego ”-  uważa  Eckhardt Rehberg, obecny przewodniczący CDU.




Prof. dr Alfred Gomolka urodził się podczas wojny (21 lipca 1942) we Wrocławiu, przez trzy kadencje był posłem do Parlamentu Europejskiego, w latach 1990–1992 - premierem Meklemburgii-Pomorza Przedniego.

Maturę zdał w 1960 w szkole średniej w Eisenach. Studiował geografię i germanistykę na Uniwersytecie w Greifswaldzie. Przez rok pracował jako nauczyciel, następnie wykładowca akademicki.

W 1971 obronił doktorat, w 1988 uzyskał habilitację. W pracy naukowej zajmował się głównie geomorfologią i geografią historyczną.

W 1960 został członkiem koncesjonowanej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej w NRD. Usunięto go z niej w 1968, ponownie członkostwo uzyskał trzy lata później. Był m.in. członkiem zarządu tego ugrupowania w Greifswaldzie. Od 1979 do 1984 pełnił funkcję doradcy ds. środowiska i gospodarki wodnej w administracji miejskiej.

W 1990 został wybrany do Izby Ludowej NRD (Volkskammer). 
Po zjednoczeniu Niemiec wstąpił do ogólnokrajowej CDU, w latach 90. kierował jej strukturami w Greifswaldzie. 
Od 1990 do 1994 zasiadał w landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W październiku 1990 został pierwszym po zjednoczeniu premierem tego kraju związkowego, urząd ten sprawował do marca 1992.

W 1994 z listy Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej po raz pierwszy objął mandat deputowanego do Parlamentu Europejskiego. W wyborach w 1999 i 2004 z powodzeniem ubiegał się o reelekcję z ramienia CDU. Był m.in. członkiem grupy chadeckiej, a w latach 1997–2004 przewodniczącym Delegacji do Wspólnej Komisji Parlamentarnej UE-Łotwa.
Nie ubiegał się o reelekcję w 2009.

wtorek, 24 marca 2020

Pandemiczne stadium rusofobii


Samoloty Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji z pomocą humanitarną dla Włoch
Senator Aleksiej Puszkow, przewodniczący Federalnej Komisji Rady ds. Polityki Informacyjnej skomentował[1] dzisiaj (24 marca) decyzję polskich władz, zabraniającą rosyjskim samolotom wojskowym z pomocą humanitarną dla Włoch walczącym z pandemią koronowirusa - lotu przez polską przestrzeń powietrzną. Według niego działania Polski można określić tylko jednym słowem — „podłość”.

Senator Aleksiej Puszkow
 „Polska zabroniła rosyjskim samolotom z pomocą dla Włoch na przelot w jej przestrzeni powietrznej. Jest to podłość na poziomie polityki państwowej. Mimo, że pomoc z Rosji trafiła do sojusznika Polski w UE i NATO. Odtąd Rosja nie powinna iść na rękę Polsce. W niczym” - napisał senator na swoim Twitterze[2]. 
Wcześniej rosyjski kanał telewizyjny Cargrad (Царьград) poinformował, że Polska nie pozwoliła rosyjskim samolotom latać do Włoch przez swoją przestrzeń powietrzną. 
Polski portal Onet zaprzecza tym doniesieniom, i podaje[3]: „Jak dowiedzieliśmy się w polskim MSZ, Rosjanie w ogóle nie prosili o zgodę na przelot samolotów z pomocą przez polską przestrzeń powietrzną”. Równocześnie, w reakcji na wypowiedź senatora Puszkowa, wiceszef polskiego MSZ Marcin Przydacz, “zaćwierkał” na twitterze:

Fake news alert. Czas napięcia zw. z epidemią wykorzystywany jest także do rozbijania jedności europejskiej i transatlantyckiej (poprzez dezinformacje). Żaden samolot lecący z pomocą dla nie został zablokowany. Przestrzeń powietrzna dla tranzytu jest otwarta. Bądźmy uważni!

Wypowiedź senatora Puszkowa, być może, ja tego nie wykluczam - jest także, przy okazji — zakamuflowaną zapowiedzią (w ramach retorsji) — bezwarunkowego zamknięcia granic Rosji, bez wyjątków dla polskiej delegacji udającej się do Smoleńska i Katynia. 
Natomiast opinie naszego MSZ przyjmuję z dużym dystansem i rezerwą. Rozmowy rosyjsko-polskie nt przelotu rosyjskich samolotów nad Polską, jeśli były, to były prowadzone na innym poziomie, nie dyplomatycznym, lecz -wojskowym, być może nawet NATO-owskim
Ponieważ zarówno samoloty, jak i ładunek na ich pokładzie były rosyjskich sił zbrojnych, tak samo jak lecący do Włoch personel sanitarno-medyczny. To był klasyczny przerzut wojsk ze sprzętem z Rosji do Włoch. Polskie MSZ może nic na ten temat nie wiedzieć.
Rosyjscy internauci za pomocą serwisu FlightRadar24[4]  zbadali lot rosyjskich samolotów i zwrócili uwagę na ich niecodzienną trasę. Rosyjskie IL-76 dotarły do Włoch nie przez Europę Wschodnią i Środkową, lecz omijając te obszary – poleciały najpierw do Soczi, gdzie przeprowadzono dodatkowe tankowanie, (a jest to dodatkowy tysiąc kilometrów), potem przeleciały nad Morzem Czarnym, a następnie nad Bałkanami. Rosyjski dziennikarz telewizyjny Jewgienij Popow opublikował na kanale „Telegram” mapę, która pokazuje trasę, po której leciały samoloty. 
Powstał imponujący łuk o długości ponad 3 tys. kilometrów. Gdyby Ił-76 leciał nad Białorusią, Polską, Czechami, Austrią lub Niemcami, trasa liczyłaby około 2 tys. kilometrów – tysiąc mniej – pisze portal EurAsia Daily[5].
Główną wersją, która krąży w blogosferze i w mediach, jest założenie, że Polska nie przepuściła samolotów rosyjskich przez swoje terytorium, które pozycjonuje się, jako „wschodnia placówka/flanka NATO”. Poza tym trwają obecnie w Polsce wielkie manewry wojskowe pod egidą USA, z przerzutem wojsk amerykańskich do naszego kraju.

Ciężarówka KamAZ ładowana do samolotu
Z Rosji do Włoch transportowano oprócz sprzętu medycznego, także ciężarówki KamAZ, które były prezentowane na Forum "Army 202", a obecnie zostały wykorzystane w akcji humanitarnej dla Włoch. Na ich bazie są zbudowane wojskowe, mobilne urządzenia do dezynfekcji większych powierzchni, mobilne laboratoria, sale zabiegowe, ect. Być może NATO uznało ten sprzęt za ładunek wojskowy, którego nie wolno przewozić nawet korytarzem tranzytowym, chociaż tego zakazu nie mają już Amerykanie i inne wojska NATO, wożące po Europie swój sprzęt wojskowy, gdzie tylko chcą i którędy chcą. 
Paweł Łukasiewicz, rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, w dzisiejszej wypowiedzi dla portalu Onet, twierdził, że “Polska przestrzeń powietrzna jest otwarta dla tranzytu. To kłamstwo, że nie chcieliśmy przepuścić rosyjskich samolotów” . Według ustaleń Onetu, do Agencji nie wpłynął z Rosji żaden plan lotu, a to podstawowy element starań o zgodę na przelot tranzytowy. W planie takim podane są podstawowe informacje o locie — w tym miejsce startu, lądowania oraz charakter lotu. 
Problem w tym jednak, o czym dziennikarze Onetu zapominają, tak samo jak rzecznik Agencji, że był to przelot jednostek lotnictwa wojskowego, a nie cywilnego. Z wojskowym wyposażeniem, jako ładunkiem i z wojskowymi na pokładzie. Kontrola ruchu lotniczego prowadzona przez Agencję odbywa się na trzech poziomach w odniesieniu do lotnictwa cywilnego:
- kontroli obszaru – ustanowionej w celu sprawowania kontroli ruchu lotniczego wobec lotów kontrolowanych; ale nie wojskowych. 
- kontroli zbliżania – ustanowionej w celu sprawowania kontroli ruchu lotniczego w odniesieniu do lotów kontrolowanych statków powietrznych przylatujących i odlatujących. W Polsce ustanowiono cztery organy kontroli zbliżania (APP Warszawa, APP Gdańsk, APP Kraków, APP Poznań), które zapewniają służbę z wykorzystaniem urządzeń dozorowania;
- kontroli lotniska – ustanowionej w celu sprawowania kontroli ruchu lotniczego w ruchu lotniskowym. Cywilnym, a nie wojskowym. 
Loty wojskowe nie podlegają jurysdykcji cywilnej. Agencja tylko w razie potrzeby współpracuje od odpowiednimi jednostkami wojskowymi sił powietrznych Wojska Polskiego i to wojsko może np. zamknąć cywilną przestrzeń powietrzną na swoje potrzeby, a nie odwrotnie. To samo dotyczy także marynarki wojennej, która zamyka akweny żeglugowe dla np. swoich manewrów i ogranicza w nich ruch cywilnej floty.

Alternatywne trasy z pominięciem Ukrainy. — górna, krótsza, przez Białoruś, Polskę Czechy, Austrię i dolna, dłuższa, z ominięciem Polski. Przelot przez Ukrainę nie gwarantuje dla floty powietrznej Rosji, tak cywilnej, jak i wojskowej — żadnego bezpieczeństwa.


Nie ma na razie ze strony rosyjskiej oficjalnych wyjaśnień „łuku powietrznego” dla rosyjskich IL-76. Ze strony polskiego MON także nie ma żadnych wyjaśnień.
EADaily przypomniała też, że rosyjskie siły powietrzne przewożą osiem zespołów medycznych i pielęgniarskich do Włoch wyposażonych w niezbędny sprzęt medyczny
Włoski minister obrony Lorenzo Guerini potwierdził gotowość strony włoskiej do przyjęcia rosyjskich samolotów. 
Władze Unii Europejskiej milcząco przyjęły polską decyzję zamknięcia przestrzeni powietrznej dla rosyjskich samolotów z pomocą humanitarną do Włoch – komentują rosyjskie media.

Foto po lewej:
Gen.Igor Kiriłow, wraz z oficerami rosyjskiej i i włoskiej armii, we włoskim sztabie generalnym ustalają, gdzie najbardziej jest potrzebna pomoc Rosjan w zwalczaniu koronawirusa. Rzym, 23 marca 2020r.

Pomoc dla Włoch została ustalona podczas rozmowy telefonicznej rosyjskiego prezydenta z premierem Włoch Giuseppe Conte[6]  oraz na poziomie ministrów obrony Rosji i Włoch. Według danych z wczoraj (23.03.2020) we Włoszech liczba zarażonych wynosiła 53 578 osób, 4825 zmarło, 6072 zostało wyleczonych. Według najnowszych danych WHO, na całym świecie zarażonych jest już ponad 390 tysięcy osób, ponad 17 tysięcy zmarło. 
Od niedzieli (22.03.2020) wojskowe samoloty zaczęły rozpoczęły przerzut do Włoch sprzętu oraz rosyjskich specjalistów wojskowych i lekarzy, którzy zabrali ze sobą samochodowe systemy dezynfekcji pojazdów i terytoriów oraz innych sprzęt medyczny, m.in. mobilne laboratoria i ich wyposażenie. Startowały z wojskowego lotniska „Czkałowski”, położonego 31 km od Moskwy, do bazy włoskich sił powietrznych "Pratica di Mare" koło Rzymu. W minioną niedziele przyleciało tam pierwsze pięć samolotów z Rosji.
Rosyjska grupa lotnicza została utworzona zgodnie z instrukcjami ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, aby pomóc Włochom w walce z koronawirusem. Grupa składa się z samolotów Ił-76 lotnictwa wojskowo-transportowego Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. Do dzisiejszego ranka, do Włoch z rosyjską pomocą humanitarną poleciało 14 samolotów. 
Jak zauważył generał porucznik Igor Kiriłow, szef jednostek radiacyjnych, chemicznych i biologicznych rosyjskich sił zbrojnych[7] [7], wojska wysłane do Włoch zdobędą przy okazji duże doświadczenie w radzeniu sobie z wirusem na obcym terenie, w obcych państwach.

Według niego, mobilne laboratorium wysłane na pomoc Włochom w walce z koronawirusem, to 20 „maszyn do specjalnego przetwarzania” i 66 osób personelu wojskowego. Nie wpłynie to na gotowość bojową wojsk rosyjskich i ich zdolność do wykonywania przydzielonych zadań.
Ze swojej strony szef Głównej Dyrekcji Wojskowego -Medycznej Ministerstwa Obrony FR Dmitrij Triszkin poinformował, że pomoc rosyjskich specjalistów dla Włoch — nie będzie miała negatywnego wpływu na zapewnienie bezpieczeństwa rosyjskim obywatelom i personelowi wojskowemu. 
Dmitrij Triszkin w wywiadzie dla kanału Cargrad powiedział, że wśród żołnierzy rosyjskich nie odnotowano zakażenia COVID-19. Dodał, że sytuacja sanitarno-epidemiologiczna dotycząca zakażenia koronawirusem w siłach zbrojnych pozostaje korzystna.

Poza Rosją, pomocy humanitarnej w walce z koronawirusem udzielają Włochom także Chiny i Kuba. Jakby nie patrzeć, kraje zwane na Zachodzie - „komunistycznymi” i „postkomunistycznymi”. Polskie media nazywają te akcje humanitarne dla Włoch ....”podważaniem spójności NATO”.

NATO natomiast, z woli USA, zajmuje się obecnie prowadzeniem manewrów u granic Rosji. O walce z realnym wrogiem, jakim jest koronawirus nawet nie myśli.
Być może w armiach NATO nie ma jednostek do walki z bronią biologiczną, jakie mają Rosjanie, i do walki z wirusami nie są przystosowane. 
Raczej szybciej puszczą gdzieś jakieś „mikroby”, niż je zwalczą.
Artykuł opublikowano 
równocześnie
Portal  VKontakt




[1] Federalna Agencja Informacyjna (RIAfan): „Пушков назвал подлостью решение Польши не пропускать российские ИЛ-76 в Италию”, 24.03.2020, patrz: https://riafan.ru/1261600-pushkov-nazval-podlostyu-reshenie-polshi-ne-propuskat-rossiiskie-il-76-v-italiyu

[2]Польша не пропустила российские самолеты с помощью для Италии через свое воздушное пространство. Это подлость на уровне государственной политики. Тем более, что помощь шла в страну-союзницу Польши по ЕС и НАТО. России ни в чем не следует отныне идти навстречу Польше. Ни в чем”.

[3] Onet: „Moskwa: Polska nie chciała, żebyśmy pomogli Włochom w walce z koronawirusem. Warszawa: nawet nas o to nie spytaliście”, 24.03.2020, patrz: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/koronawirus-polska-nie-chciala-zebysmy-pomogli-wlochom-w-walce-z-koronawirusem/

[4]Flightradar24 - usługa śledzenia lotów o zasięgu globalnym, która zapewnia informacje w czasie rzeczywistym o tysiącach samolotów na całym świecie. Flightradar24 śledzi ponad 180 000 lotów, ponad 1200 linii lotniczych, latających do, lub z - ponad 4000 lotnisk na całym świecie w czasie rzeczywistym. Usługa jest obecnie dostępna online i na urządzenia z systemem iOS lub Android. patrz: https://www.flightradar24.com/53.25,16.12/8

[5] EurAsia Daily: ”Блогеры озадачены, почему летевшие в Италию Ил-76 сделали странный крюк Подробнее”, 23.03.2020, patrz: https://eadaily.com/ru/news/2020/03/23/blogery-ozadacheny-pochemu-letevshie-v-italiyu-il-76-sdelali-strannyy-kryuk

[6]Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta FR (Kreml): „Телефонный разговор с премьер-министром Италии Джузеппе Конте”, 21.03.2020, patrz: http://kremlin.ru/events/president/news/63048


[7] Первый русский канал Царьград: „ Ни в чём нельзя идти навстречу Варшаве": Поляки устроили засаду летевшим в Италию русским Ил-76”, 24.03.2020, patrz: https://tsargrad.tv/news/ni-v-chem-nelzja-idti-navstrechu-varshave-poljaki-ustroili-zasadu-letevshim-v-italiju-russkim-il-76_244219