piątek, 19 kwietnia 2019

Rozmyślania w Wielki Piątek

KULTURA, ŚWIĘTA RELIGIJNE
Czynić i ryzykować nie to, co mi się podoba, lecz to, co jest prawe; 
nie wisieć w tym, co możliwe, ale odważnie chwytać to, co rzeczywiste
 wolność jest nie w ucieczce myśli, lecz jedynie w czynie. 
Ks. dr Dietrich Bonhoeffer 
„Modlitwy i wiersze więzienne”


Pieta z katedry Notre Dame w Paryżu, 17 kwietnia 2019r.
Patrząc się ze łzami w oczach na płonącą katedrę Notre Dame w Paryżu, nagle uświadomiłam sobie trzy sprawy – nigdy już nie zobaczę cudownej gotyckiej świątyni, niewiele czasu mi zostało z doczesności, nie doczekam zapewne końca jej remontu, i to, że nawet tak piękno dzieło człowieka może z byle powodu być unicestwione, wystarczy niekontrolowana iskra.
Nigdy nie byłam w Paryżu, nigdy nie zwiedzałam Notre Dame i nigdy już tego nie zrobię. Jeśli uda mi się wreszcie pojechać do tego miasta, Notre Dame będzie w remoncie i niedostępna... Trudno pożegnać się z marzeniami... Pewnie kupię jakiś album i tęsknym okiem będę go oglądać.
Stara, licząca ponad 8 wieków istnienia katedra ogień przetrwała, i można sądzić, że doczeka się wreszcie solidnego remontu wiekowych murów nadwyrężonych już solidnie zębem czasu. Mnie taka renowacja już nie czeka. Nie mam wielbicieli w gronie miliarderów i możnych tego świata, a nasza służba zdrowia jest w takim stanie, że trzeba ją omijać z daleka, bo spotkanie się z nią może skończyć się kalectwem lub śmiercią. Przykładów nie brakuje, niemalże codziennie media donoszą o takich przypadkach.
Pozostaje racjonalne życie licząc, że uda mi się bez większych kłopotów przeżyć spokojnie i udanie swoją starość.
Luterański teolog i etyk, ks dr Dietrich Bonhoeffer,

Trwa Triduum Paschalne, u luteranów z głównym akcentem położonym na dzisiejsze święto, Wielki Piątek. Czas retrospekcji, przemyśleń, rewizji życia. W moim wieku czyni się to znacznie częściej niż za młodych lat.
Przypominam sobie ks. dra Dietricha Bonhoeffera, który przestrzegał przed płytką wiarą w tanią łaskę Bożą, uzyskaną handlową transakcją z Bogiem: odmówię tuzin „zdrowasiek”, przyrzeknę poprawę i jest O’K, a ty mnie Boże uwolnij od grzechu i obdarz swoją łaską – powodzenia, zdrowia, sukcesów, zrób mnie swoim pieszczochem.  Zwracał uwagę, że z ust duchownych potokami płyną zapewnienia o łasce taniej, która jest „nauką, zasadą, systemem; to odpuszczenie grzechów traktowane, jak prawda ogólna”. A przecież łaska każdorazowo odnosi się do jednostki i jej odpowiedzi na powołanie, przypominał.
Istnieje pogląd, że religijność człowieka była od wieków przyjmowana a priori. Ks. Bonhoeffer podważył ten pogląd, dochodząc do wniosku, że ludzie, będąc takimi, jakimi są, nie mogą już być religijni a priori. Dowodem na to, była dla niego II wojna światowa, która nie wywoływała religijnych reakcji, lecz bezreligijne. Poza zaobserwowanymi postawami niechrześcijańskimi ks. Bonhoeffer dostrzegł, że Bóg ma znaczenie dla człowieka wyłącznie w sytuacjach granicznych i jest traktowany przedmiotowo. 
Natomiast, dla niego, dla mnie też, bycie chrześcijaninem, to  „naśladowanie” - przyjęcie drogi życiowej Joszuy z Nazaretu za własną. Drogi szalenie trudnej, wymagającej altruistycznych postaw wobec bliźniego, w etyce - rygorów Dekalogu i wskazań z Kazania na Górze. 
Zredukowanie Ewangelii jedynie do tzw. dobrej nowiny o odpuszczeniu grzechów, przy jednoczesnym pozbawieniu jej jednoznacznego wezwania do naśladowania Chrystusa, jest błędem wg Bonhoeffera, rodzić może wiarę pozbawioną praktycznych następstw, oderwaną od działania. Wiara bez naśladowania, tj. działania wg wskazanych ewangelicznych wzorców, jest funta kłaków warta. W rezultacie „świat znajduje tanią przykrywkę dla grzechów, których nie żałuje i od których wcale nie pragnie się uwolnić”. Utwierdza w nieposłuszeństwie, zamiast otwierać drogę do naśladowania, dowodzi ks. Bonhoeffer i ma rację. Bo co z deklaracji, jak nie idą za nią czyny....
Złowieszcza to przepowiednia  luterańskiego pastora, teologa i etyka dla chrześcijaństwa, realnie widoczna na każdym kroku.

Nie czuję się specjalnie zniechęcona wobec trudnych wyborów, chociaż czasem przychodzi mi solidnie za nie płacić, zwłaszcza, gdy schylam się, by pomóc opluwanym, pozbawianym godności, prześladowanym w imię politycznych fobii, koszmarnych niehumanitarnych idei, nienawiści narodowościowych, nietolerancji, agresji, tego wszystkiego, czego w Polsce, ponoć chrześcijańskim sercu Europy - ostatnio nie brakuje.
Ktoś, kto świadomie chce być prawdziwym chrześcijaninem i kierować się nakazem naśladowania, życie w Polsce przypomina Golgotę.

William Holman Hunt "Cień śmierci"
Jednym z najbardziej znanych obrazów angielskiego malarza Williama Holmana Hunta jest „Cień śmierci”. Obecnie znajduje się w zbiorach Manchester Art Gallery.

Powstawał on w latach 1870−1873 podczas pobytu artysty w Ziemi Świętej. Malowidło stworzone w realistycznych rozmiarach, przedstawia młodego Jezusa w warsztacie św. Józefa. Jezus wyciąga ręce do góry rozprostowując je po zakończonej pracy.
Postać Jezusa rzuca cień na ścianę. Wzniesione ręce sugerują zapowiedź tragicznej śmierci na krzyżu, podkreślają to wiszące na ścianie narzędzia, gwoździe i młot. Poza Jezusem w warsztacie jest również Maria. Artysta nie pokazał jej twarzy, lecz ukazał ją klęczącą i skierowaną w stronę padającego cienia, a jednocześnie opartą o skrzynię, w której przechowywane były dary mędrców.
Opisywanym obrazem Hunta zainteresował się angielski teolog i duchowny anglikański John Stott (19212011), dostrzegając w nim treści teologiczne. Mimo że scena przedstawiona na obrazie nie musiała obrazować faktu z historii, to jednak prawdziwym przekazem dla pastora Stotta była prawda o tym, że Jezus żył w cieniu krzyża już od chwili narodzin, a misja krzyżowa miała dla Niego kluczowe znaczenie.
To przekonanie wyraża jednocześnie istotę teologii protestanckiej, której centrum stanowi tajemnica krzyża. Zaakcentował ją Marcin Luter, wprowadzając do słownika teologicznego pojęcie teologii krzyża, według której największym świętem jest Wielki Piątek.
Według wittenberskiego duchownego, tylko teologia krzyża nazywa rzeczy po imieniu, bowiem prowadzi do poznania Boga, który ukrył się w cierpieniu. Tylko theologia crucis przedkłada słabość nad moc, krzyż nad chwałę oraz głupstwo nad mądrość. 
Teologia krzyża była bliska Dietrichowi Bonhoefferowi, zwłaszcza w tym czasie, gdy znalazł się w więzieniu oskarżony o działanie przeciwko Trzeciej Rzeszy. 
Analizując pisma Bonhoeffera, można dostrzec, że wyjątkowo zgłębił on ujęcie wcielenia się Boga w postać Jezusa, które miało związek z jego własnymi doświadczeniami. Niemiecki pastor zaświadczył o swojej więzi z Jezusem szczególnie pod koniec życia w hitlerowskich więzieniach. W ostatnim swoim dziele: „Listach więziennych” napisał, że jednostka nie może być określana bez Jezusa. Aby być prawdziwie człowiekiem, trzeba dotknąć krzyża Chrystusa, a więc doświadczyć osądzenia, męki, śmierci i a potem zmartwychwstania.
W Polsce chrześcijaństwo manifestuje się pustymi słowami, rytualnymi gestami, publiczną deklaracją bez pokrycia w czynie i państwową celebrą w katolickich świątyniach. "Bóg, honor i ojczyzna" - nie schodzą z ust politycznego establishmentu z centralnej i prawej strony sceny politycznej. Ale w tych samych ustach ów "Bóg, honor i ojczyzna" są skąpane w słowach nienawiści, pogardy i agresji. 
Nienawiść stała się oficjalną doktryną państwową, lansowaną przez ludzi, którzy chętnie pozują do kamer telewizyjnych podczas katolickich nabożeństw, religijnych pielgrzymek, w towarzystwie hierarchów kościelnych, sugerując, ze idee chrześcijaństwa są im szalenie bliskie. Ale to tylko kłamliwa propaganda.
Owa nienawiść i pogarda do bliźniego, przejawiana w słowie i w czyni, wspomagana aparatem państwa i jego finansami, publicznymi mediami - ma szeroki wachlarz adresatów, od przeciwników politycznych i społeczeństwa niepodzielającego lansowanych idei, po konkretne państwa i ich liderów, określone wyznania i narodowości. Od dawno nieżyjących, ich groby i pomniki, po żyjących, ale mających inne sympatie polityczne czy światopoglądowe. Nienawidzona jest historia i współczesność.Sączy się jad nienawiści w podręcznikach szkolnych wobec ludzi z czasów minionych w Polsce, bo programowo nienawidzi się PRL
Owa  nienawiść z politycznych i medialnych półek  schodzi niżej, w różne warstwy społeczne. Dotyka bez względu na wiek,przekonania, płeć wszystkich w Polsce.Stała się wiodącym sposobem na objawianie negatywnych emocji u ludzi. W jednej parze za nią idzie przemoc i agresja. Ludzie w skrajnych emocjach sięgają po noże, mnożą się mordy lub próby zabójstwa z użyciem tego narzędzia, jakby śmiercionośny nóż miał załatwić wszystkie ludzkie bolączki dnia codziennego. Z powodu koloru skóry czy mówienia w obcym języku można być dotkliwie pobitym w  samo południe na oczach setek innych ludzi. Ludziom puszczają wszelkie etyczne hamulce, płytko zakorzenione w ich psychice i świadomości.
Być prawdziwym chrześcijaninem w tych warunkach jest niesłychanie ciężko.

Pascha i Peasch w tym roku razem


 KULTURA, ŚWIĘTA WYZNANIOWE
Zachodni chrześcijanie i żydzi wspólnie obchodzą Paschę, chociaż u każdego z wyznań, ma ona zupełnie inne znaczenie.

W chrześcijaństwie Pascha, a właściwie - Triduum Paschalne jest upamiętnieniem śmierci Jezusa na krzyżu a potem jego zmartwychwstania i tu także są różnie położone akcenty. Dla protestantów największe ma znaczenie śmierć Jezusa, na tym opiera się cała protestancka teologia krzyża, dla katolików natomiast Zmartwychwstanie, w Polsce przypominające bardziej pogańskie święto nastającej wiosny i budzenia się natury do życia, po zimie, niż święto religijne.

W społeczności żydowskiej - Pascha (grec.) czy też Peasch (hebr.) – zwane również świętem Wiosny, Prześników lub Macy, Świętem Wolności a lokalnie w Polsce -  Żydowską Wielkanocą, jest najstarszym świętem żydowskim obchodzone na pamiątkę wyzwolenia  Izraelitów z niewoli egipskiej. 
Nazwa święta najprawdopodobniej związana jest z biblijnymi opisami „przejścia” (Boga nad domami Izraelitów w Egipcie, Izraelitów przez morze) lub „ominięcia” w czasie wspomnianej, ostatniej z plag egipskich tych domów Izraelitów, których odrzwia były pokropione krwią baranka.
Święto rozpoczyna się 15 dnia miesiąca nisan. W Izraelu (Erec Jisrael) i judaizmie reformowanym trwa 7 dni, natomiast w diasporze – ze względu na brak pewności, czy w danym kraju nów księżyca przypada w tym samym czasie co w Palestynie – 8 dni (jom tow szeni szel galujot). Główne uroczystości odbywają się w pierwszym (w diasporze także i w drugim) dniu (Leil ha Seder). Centralnym wydarzeniem jest wieczerza sederowa z odczytywaniem Hagady – historii wyjścia z Egiptu, która rozpoczyna się od słów: „Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie...”.
Pesach jest przez Żydów nazywany także świętem wolności (z’man cheruteinu). Dzień siódmy święta Pesach (lub ósmy w diasporze) upamiętnia przejście Żydów przez Jam Suf – Morze Czerwone. W drugim dniu Pesach, czyli 16 nisan, rozpoczyna się „liczenie omeru” (sfirat ha-omer) – tradycyjne, publiczne odliczanie kolejnych 49 dni do Szawuot (Święto Tygodni, zwane też Świętem Żniw), kiedy składana była ofiara z pszenicy. 
Tegoroczna  żydowska Pascha rozpoczyna się w chrześcijański Wielki Piątek wieczorem a kończy jutro, w Wielką Sobotę także wieczorem.

Rosyjskim wyznawcom judaizmu z okazji Paschy złożył życzenia prezydent Putin. Napisał  m.in.:
"To święto ma głębokie historyczne korzenie, zwraca wiernych ku wzniosłym ideałom wolności i sprawiedliwości, niezniszczalnych wartości duchowych i  moralnych.

Szacunek dla zwyczajów, kultury i wiary różnych narodów zawsze było kluczem do zrównoważonego rozwoju Rosji, to nasz prawdziwy skarb. Ważne, że dziś dawne tradycje przyjaźni, dobrego sąsiedztwa, wspólnego konstruktywnego pracy zapisywane są na rzecz państwa i społeczeństwa. 
Z przyjemnością zauważam, że społeczność żydowska naszego kraju prowadzi pełne, wielopłaszczyznowe życie, przywiązuje wielką wagę do edukacji młodego pokolenia, aktywnie uczestniczy w dziele miłosierdzia i dobroczynności oraz wnosi znaczący wkład w umacnianie dialogu międzyetnicznego i międzyreligijnego”.


Wg ostatnich badań, 32 proc. badanych w Polsce oceniło, że w poprzedzających 12 miesiącach były ofiarami nękania z powodu swojej żydowskiej tożsamości. To odsetek wyższy od unijnej średniej. Znacząco wyższy niż w innych krajach jest odsetek osób nękanych w Internecie.  
Jedynie można znaleźć przypomnienie, że akurat dzisiaj przypada 76 rocznica wybuchu  powstania w warszawskim getcie.
No cóż, w Polsce obecnie mamy wysyp reakcji antyżydowskich i na ekumeniczne gesty mało kogo stać


Gościom bloga
Przyjaciołom i Znajomym
wyznania mojżeszowego
Radosnej i wesołej Paschy!

wtorek, 16 kwietnia 2019

Rosja i Europa mobilizują pomoc


KULTURA / NOTRE DAME
FRANCJA
Pożar paryskiej katedry Notre Dame wywołał olbrzymią mobilizację przywódców państw europejskich, pragnących wesprzeć Francję w odbudowie zniszczonej ogniem świątyni. Nawet z Chin popłynęły wyrazy współczucia i deklaracja pomocy.

ROSJA
Poza zadeklarowaną Francji przez  prezydenta Władimira Putina pomocą w odbudowie katedry Notre Dame z udziałem wybitnych rosyjskich specjalistów od renowacji średniowiecznej architektury, w odrestaurowaniu świątyni chcą pomóc także rosyjskie muzea.
W akcji zamierzają uczestniczyć - Związek Muzeów Rosji i Państwowe Muzeum Ermitaż.
Jednocześnie German Gref, szef rosyjskiego banku państwowego Sbierbank, wyszedł z inicjatywą powołania ogólnorosyjskiej fundacji na rzecz odbudowy katedry Notre Dame. "To nie jest tylko pomnik francuskiej kultury, ale ogólnoświatowy skarb", cytuje wypowiedź Germana Grefa radio Echo Moskwy
Ruch "Matki Rosji", zrzeszający 2,5 mln członkiń, ogłosił zbiórkę pieniędzy na odbudowę katedry Notre Dame. „Chcemy współuczestniczyć w dziele odbudowy, by przynajmniej mała cegła pojawiła się od nas, matek Rosji, w tej błogosławionej świątyni”, podano w oficjalnym komunikacie. 
BUŁGARIA 
Bułgarski premier Bojko Borisow poinformował, że jego kraj wyśle konserwatorów i malarzy, by pomogli w odbudowie Notre Dame. Zapewnił też, że Bułgaria jest gotowa wesprzeć finansowo proces odbudowania paryskiej katedry.
"Bułgarska szkoła konserwatorów jest znana i ceniona. Są też bardzo dobrzy bułgarscy malarze ikon. Ich praca będzie wkładem Bułgarii w odbudowę katedry" - podkreślił premier.
WATYKAN 
Prefekt Papieskiej Rady Kultury kardynał Gianfranco Ravasi powiedział dziennikarzom, że Watykan może zaoferować swoje "kompetencje". Wskazał na gotowość pomocy ze strony ekspertów z Muzeów Watykańskich, specjalizujących się w odnowie i konserwacji dzieł sztuki
WŁOCHY 
Włoski minister kultury Alberto Bonisoli zapewnił z kolei o gotowości udzielenia wsparcia swego francuskiego odpowiednika Francka Riestera. Jak podkreślił, pomocni mogą być eksperci włoskiego resortu, którzy w przeszłości działali w kryzysowych sytuacjach, zdobywając cenne kompetencje techniczne
WIELKA BRYTANIA 
Brytyjska królowa Elżbieta II oraz następca tronu książę Karol wyrazili solidarność z Francją. Doświadczenie z renowacji królewskiego zamku w Windsorze po pożarze z 1992 r. może być pomocne przy odbudowie świątyni, stwierdzili i zadeklarowali pomoc brytyjskich specjalistów
PARLAMENT EUROPEJSKI 
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani zaapelował do europosłów, żeby oddali swoje dzienne uposażenie na odbudowę paryskiej katedry Notre Dame. „Katedra Notre Dame była pierwszą katedrą w moim życiu. Mówię to jako dawny mieszkaniec Paryża, ale także jako Włoch, jako Europejczyk. Czuję, że moje serce krwawi. Tak jak serce nas wszystkich po tym co miało miejsce wczoraj w Paryżu”,  powiedział podczas wtorkowej sesji plenarnej PE w Strasburgu, Antonio Tajani. „Niektórzy z eurodeputowanych proponowali mi zorganizowanie zbiórki pieniędzy. Dlatego już dziś umieścimy urnę do zbiórki przed salą plenarną”.
Po czym dodał: „ Myślę, że musimy się wszyscy w to włączyć. Można by także przeznaczyć na to nasze dzisiejsze wynagrodzenie po to, żeby wyrazić solidarność i po to, żeby jak najszybciej rozpocząć odbudowę tego, co trzeba będzie odbudować w katedrze”. Dzienna dieta poselska za udział w sesji i głosowaniu to 320 euro, Parlament Europejski liczy natomiast obecnie 751 posłów. Gdyby wszyscy posłowie byli na niej obecni i przekazali swoją dietę na remont katedry mogliby uzbierać ponad 240 tys. euro.

***

Premier Francji Edouard Philippe zwołał na dzisiaj  (16 kwietnia) posiedzenie rządu w celu omówienia i przygotowania planów odbudowy Notre Dame. Na spotkaniu za zamkniętymi drzwiami obecny był m.in. Riester, minister finansów publicznych Gerald Darmanin, sekretarz stanu w MSW Laurent Nunez oraz rzeczniczka rządu Sibeth Ndiaye, podała agencja AFP.

Przyjaciele sobie pomagają


POLITYKA, 
KULTURA / NOTRE DAME
RFN >FRANCJA
 ,
Minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas wydał dziś (16 kwietnia) następujące oświadczenie w sprawie pożaru w katedrze Notre-Dame:

„Pożar w katedrze Notre-Dame uderzył we Francję i Europę w sercu. Wyrażamy nasze pełne współczucie i solidarność naszym francuskim przyjaciołom.
Chętnie zaoferujemy Francji wszelkie wsparcie, jakiego pragnie. Specjaliści z Francji i Niemiec już teraz ściśle ze sobą współpracują. Jeśli Francja chciałaby skorzystać z tej sieci, jesteśmy gotowi pomóc. Przyjaciele pomagają tam, gdzie są potrzebne i gdzie mogą.
Apel prezydenta Francji o pomoc ma moje pełne poparcie. Niecałe 200 lat temu kampania odbudowy uratowała Notre-Dame przed wyburzeniem. Słynna powieść Victora Hugo i poparcie mieszkańców Francji odegrały znaczącą rolę w tej kampanii. Cała Europa stoi dziś we Francji”.