czwartek, 23 marca 2017

Piechotą do Rosji: O kaliningradzkim porcie i nie tylko

TRANSPORT i GOSPODARKA MORSKA
MORSKIE PORTY 
ROSJA / OBWÓD KALININGRADZKI

Minister Elena I. Diatłowa
Przygraniczną eksklawę rosyjską, jaką jest Obwód Kaliningradzki charakteryzuje drugi, co do wielkości rosyjski port nadbałtycki – Kaliningrad i wspierający go Bałtijsk. Dla polskiego sąsiada, który tuż obok posiada dwa duże porty morskie: Gdynię i Gdańsk oraz port zalewowy w Elblągu, istotne są kierunki rozwoju rosyjskich portów i odpowiedź na pytanie, na ile one będą konkurencyjne i na ile można z nimi korzystnie współpracować. Do niedawna port w Elblągu osiągał wysoce zadawalające obroty portowe dzięki wymianie handlowej z rejonem kaliningradzkim. Niewątpliwie, dla Polski będzie miała duże także znaczenie przebudowa małego portu rybackiego w miejscowości Pionierskij i przystosowanie go do obsługi promów, statków typu ro-ro oraz dużych statków wycieczkowych, tzw. cruisów.
Ale dla mieszkańców obwodu nie tylko transport morski ma istotne znaczenie.
O infrastrukturze transportowej, a w szczególności portów morskich, Obwodu Kaliningradzkiego i jej tendencjach rozwojowych z Eleną Iwanowną Diatłową, p/o obowiązki ministra rozwoju infrastruktury Obwodu Kaliningradzkiego rozmawia red. Zofia Bąbczyńska-Jelonek.

***

Pani Minister, najważniejszą w Obwodzie inwestycją infrastrukturalną dla transportu morskiego jest budowa międzynarodowego terminalu morskiego, zdolnego przyjmować statki pasażerskie (cruise) i towarowe, typu ro-ro, w porcie Pionierskij. Jest to projekt inwestycyjny przyjęty w programie federalnym „Rozwój systemu transportowego Rosji w latach 2010-2020” zatwierdzonym przez prezydenta Putina.
Pani poprzednik, minister E.I. Diatlow, informował w sprawozdaniu podsumowującym 2015r., że projekt terminala opracowuje FSUE „Rosmorport”, natomiast rząd zlecił prace projektowe dot. dróg dojazdowych i podjazdów. Jak wygląda obecnie zaawansowanie prac związanych z budową tego terminalu? 
- Tak, to prawda, obecnie kończymy etap przygotowawczy dla tej inwestycji.  Rząd Federacji Rosyjskiej podjął decyzję o rozszerzeniu granic portu morskiego Kaliningrad i włączenie do niego istniejące grunty i planowane obszary zalądowionia w miejscowości Pionierskij, przeznaczone pod budowę międzynarodowego, morskiego terminalu, przyjmującego cruisy i statki towarowe typu ro-ro. Pod koniec roku grudnia ubiegłego roku pozytywnie zakończyła się państwowa ocena dokumentacji projektowej dot. rozbudowy infrastruktury portowej w Kaliningradzie. Dokumentacja projektowo-kosztorysowa dla tego terminala została zatwierdzona zarządzeniem Rosmorreczfłota niedawno, w lutym. 
Między rządem Obwodu Kaliningradzkiego a FGUP Rosmorport (administratorem portów morskich w Rosji – przyp. red.), zawarto bilateralne porozumienie w sprawie współpracy przy projektowaniu obiektów infrastrukturalnych, zgodnie z przyjętym projektem budowy terminalu. Zgodnie z nim, rząd kaliningradzki odpowiada za system wodno-kanalizacyjny, system zasilania gazem i drogę dojazdową do terminalu. Na mocy tej umowy rząd kaliningradzki podjął stosowne działania.

Ostatnie wypadki na lotnisku Chrabrowo wykazały, że sprawny transport pasażerski wewnątrzkrajowy, tj. łączący eksklawę z resztą Federacji Rosyjskiej jest sprawą szalenie istotną. Z raportu Pani poprzednika wynika, że jest to też jedna z ważnych inwestycji transportowych w Obwodzie, budowanych z myślą o Mistrzostwach Świata w Półce Nożnej w 2018r. Czy inwestorzy zdołają zakończyć budowę terminalu przed piłkarskimi rozgrywkami w Kaliningradzie? 
- W projekcie przebudowy lotniska Chrabrowo przewidziana jest budowa nowych obiektów infrastruktury i modernizacja już istniejących. Powinno to znacznie poprawić obsługę pasażerów i jakość świadczonych usług. Po zakończeniu modernizacji, całkowita powierzchnia terminala pasażerskiego zostanie powiększona dwukrotnie. Przepustowość jego będzie wynosiła 1250 pasażerów na godzinę, obecnie wynosi 800 pasażerów na godzinę. Poprawi się też obsługa pasażerów przy odprawach, zwiększy się ilość stanowisk odpraw z 6 do 16-tu, a także liczba punktów kontroli pasażerów z 5 do 7, punktów odpraw paszportowych z 18 do 22 oraz taśmociągów na bagaże, tzw. karuzeli, z jednej do trzech.  Oczekuje się, że rozbudowa i modernizacja terminalu na lotnisku Chrabrowo zakończy się do końca 1 kwartału  przyszłego roku.

W raporcie ministra Diatlowa przeczytałam, że budowa międzynarodowego terminalu portowego w Pionierskij, w warunkach zachodnich sankcji wobec Rosji jest warunkiem niezbędnym do bezpiecznego funkcjonowania gospodarki Obwodu i potrzeb transportowych ludności. Co jeszcze należy zrobić zdaniem Pani Minister w transporcie morsko-lądowym, by tą sytuację zmienić? Czy są planowane inne inwestycje w portach morskich obwodu? 
- Transportowe potrzeby kaliningradczan nie ograniczają się tylko do morskiego, czy lądowego transportu. W celu zapewnienia prawidłowej dostępności, musimy rozwiązać wiele złożonych problemów. A więc: rozwój usług promowych między obwodem a głównym terytorium Federacji Rosyjskiej; organizacja służb kolejowych dla ruchu pasażerskiego pociągami dużych prędkości w kierunku Kaliningradu.  Musimy zwiększyć, przyjęte w 2011r., finansowanie programu (dotowanie) lotniczego transportu pasażerskiego z Kaliningradu do europejskiej części kraju i powrotem. Musimy też zwiększyć kilometraż dróg, spełniających wymagania przepisów dot. wydajności transportu. Do spraw dostępności transportowej naszego regionu musimy podchodzić kompleksowo.
Drugie pani pytanie – inwestycje w portach.  Na obszarze portu Kaliningrad pracują obecnie 33 firmy. Z czego 31 firmy, to podmioty prywatne o autonomicznej polityce gospodarczej, działających na podstawie perspektyw i możliwości finansowych.  
W morskim porcie Kaliningrad funkcjonują tylko dwie firmy państwowe. Pierwsza to FGUP „Kaliningradzki Port Rybacki”, Federalnej Agencji Rybołówstwa, która jest odpowiedzialna za wdrażanie w porcie ukierunkowanych federalnych programów i innych, adekwatnych w tym obszarze działalności.
Druga, to Kolejowy Terminal Promowy w Bałtijsku, którego operatorem jest Kaliningradzkie Biuro Północno-Zachodniego Oddziału FGUP „Rosmorportu”, pełnomocnego, w moim odczuciu, do realizacji federalnych celów i przyjętych projektów, związanych z funkcją terminala.

W 2015r, na linii Bałtijsk - Ust Ługa - Bałtijsk wszedł do eksploatacji prom „Petersburg”, przeznaczony do przewozów ładunków kolejowych między Kaliningradem a resztą Rosji. Na tej linii w 2015r. odnotowano wzrost obrotów ładunkowych o 12,5%, w stosunku do 2014 r. Czy ten progresywny trend został utrzymany w ub. roku? Jak w ogóle kształtuje się poziom i dynamika przeładunków w portach morskich Obwodu? 
- Linię Bałtyjsk –  Ust-Ługa – Bałtijsk  w 2015 r. obsługiwały trzy promy kolejowe: m/f „Ambał”, "m/f „Bałtijsk” i m/f „Petersburg”.  W ub. roku, 28 czerwca prom „Petersburg” został wycofany z tej linii i przekazany stoczni w Rydze, natomiast od 22 marca do 2 października ze względu na remont, został wycofany prom „Bałtijsk. Co spowodowało, że przez pół roku (6 miesięcy) na linii Bałtijsk - Ust-Ługa - Bałtijsk  pływał tylko jeden prom m/f „Ambał”, zamiast trzech. Odbiło się to na obrotach portu w, Bałtijsku, który w 2015 r. przeładował 1,8 mln ton (wzrost o 12% w stosunku do roku 2014), natomiast w 2016r. port odnotował 34% spadku obrotów do roku poprzedniego, do poziomu 1,2 mln t. ładunków.
Zgodnie z oficjalnymi danymi, prezentowanymi przez FGBU „AMP Morza Bałtyckiego”, wyniki przeładunków w porcie Kaliningrad w ciągu ostatnich pięciu lat przedstawiają się następująco:

Obroty towarowe
portu Kaliningradzie
(łącznie z Baltijskiem)
w latach 2-11-2016
Rok
Tys. ton
2011
13.357,0
2012
12.719,5
2013
13.672,4
2014
13.892,0
2015
12.712,1
2016
11,700,1

Źródło: http://www.pasp.ru/port_kaliningrad


Problemem są zdolności przewozowe transportu morskiego na trasie Bałtijsk - Ust-Ługa, zwłaszcza regularnych połączeń promowych.  Wspomina o tym m.in. protokół Rady Bezpieczeństwa z 27.10.2015r. (A21-2309). W styczniu ub. roku na spotkaniu z udziałem wicepremiera D. N. Kozaka, omawiano propozycję federalnego ministerstwa transportu i OAO Koleje Rosyjskie (RDŻ) możliwości dofinansowania z budżetu federalnego Rosji budowy trzech nowych promów kolejowych dla tej linii żeglugowej. W lutym minionego roku rozmawiano na ten temat na posiedzeniu komisji rządowej ds. rozwoju społeczno-gospodarczego Obwodu, pod kierownictwem premiera Miedwiediewa. Przyjęto dwa ustalenia podczas tego spotkania, jedno dot. finansowania budowy promów od 2016 r., oraz drugie, dot. zbadania możliwości złożenia zamówień na budowę promów kolejowych w Bałtyckiej Stoczni „Jantar”. 
Czy te ustalenia zostały zrealizowane?  Jaka stocznia w ostateczności będzie budowała nowe promy dla tej linii żeglugowej i kiedy zostaną one oddane do eksploatacji? 
Jak mówiłam wcześniej, z trzech promów na linii Bałtijsk-Ust-ługa-Bałtijsk, pracowały tylko dwa i jak jasno widać z danych statystycznych, ta ilość promów jest niedostateczna. I dla nas problem budowy nowego promu jest bardzo aktualny. Oczywiście, jesteśmy zainteresowani tym, by promy były budowane w stoczni „Jantar”.  Tu rodzi się pytanie, czy zdolności przerobowe stoczni pozwolą wybudować prom w terminie i należytą jakością. Obecnie, problem ten jest rozpatrywany na poziomie rządu federalnego, Gazpromu i innych zainteresowanych instytucji.  

Porty Kaliningrad i Bałtijsk, leżą niedalekiej odległości od polskich portów Gdyni i Gdańska. Jak, Pani zdaniem, sytuują się one w nadbałtyckiej sieci transportowej, są konkurencyjne czy uzupełniające się, zwłaszcza w obsłudze ładunku tranzytowego? 
Czy nie obawia się Pani konkurencji polskich portów na wschodnim wybrzeżu Bałtyku w obsłudze statków pasażerskich i promów, m.in. ze Szwecji, z pasażerami udającymi się na mecze piłkarskie do Kaliningradu? 
– Podstawą obrotów towarowych terminali przeładunkowych portu kaliningradzkiego jest rosyjski tranzyt potoków ładunkowych, nierywalizujący z portami w Gdyni i Gdańsku oraz promowa żegluga kabotażowa między Obwodem Kaliningradzkim a Federacją Rosyjską. Uważamy, że nie jesteśmy konkurentami ani dla Gdańska, ani dla Gdyni, lecz dobrosąsiedzkimi partnerami, jak w przypadku obsługi kontenerowych linii oceanicznych w Gdyni, którymi odbywa się dostawa akcesoriów i komponentów dla kaliningradzkich przedsiębiorstw.
Nie boimy się konkurencji polskich portów w obsłudze statków pasażerskich i promów, w tym ze Szwecji, z pasażerami udającymi się na mecze piłkarskie do Kaliningradu, ponieważ spodziewamy się, że znaczna cześć kibiców przyjedzie do Obwodu Kaliningradzkiego transportem drogowym, lotniczym lub kolejowym.  Istniejące moce portowe są w stanie zaspokoić potrzeby przewidzianych potoków pasażerskich.  

I ostatnie pytanie. Jak, zdaniem Pani Minister wyglądają obecnie perspektywy linii żeglugowej między Kaliningradem a Elblągiem?

- Połączenie żeglugowe między Kaliningradem a Elblągiem aktywnie się rozwija. Między strukturami portu Kaliningrad a strukturami portu Elbląg panują dobrosąsiedzkie stosunki, mające na celu dalszy rozwój żeglugi na akwenach Zalewu Kaliningradzkiego/Wiślanego.  Zakładają one wspólne uczestnictwo we współfinansowanych przez Unię Europejską i Federację Rosyjską projektach dot. współpracy trans granicznej, w ramach, których rozpatrywany jest projekt otwarcia linii pasażerskiej Bałtijsk – Elbląg. Bardziej szczegółowe informacje można uzyskać w kapitanacie Morskiego Portu Kaliningrad i u dyrektora portu w Elblągu.

Dziękuję za rozmowę.

 Kaliningrad, 22 lutego 2017r.

środa, 22 marca 2017

Piechotą do Rosji: Zrozumieć Rosjan


„Umysłem Rosji nie zrozumiesz i zwykłą miarą jej nie zmierzysz”, napisał Fiodor Tiutczew w jednym ze swoich wierszy. To prawda.

Na stosunek Rosjan do historii nie można patrzeć się oczami Polaka. By zrozumieć, choćby pobieżnie, ich stosunek do II wojny światowej, pomników chwały radzieckich żołnierzy czy polsko-rosyjskiego braterstwa broni, miejsc ich pochówku na obcej ziemi, trzeba spojrzeć okiem Rosjanina, jego przeżyciami, jego emocjami. Tylko wtedy będziemy mogli, choć w części zrozumieć, dlaczego dewastacja pomników żołnierzy radzieckich czy ich mogił w Polsce, jest dla przeciętnego Rosjanina tak niezrozumiała i tak bolesna.
,

WAŻNA CIĄGŁOŚĆ HISTORII
 Bohaterom I wojny światowej
 Wybierając się z Michaiłem Pyriesinem (weteranem Floty Bałtyckiej, który służył w jednostce Armii Radzieckiej w Świnoujściu a obecnie jest członkiem zarządu stowarzyszenia „Kaliningrad - Świnoujście – Olsztyn”) na uroczystości związane z obchodami Dnia Obrońców Ojczyzny, z pewnym zdziwieniem zauważyłam, że punktem zbiórki mieszkańców Kaliningradu jest pomnik… „Bohaterów I Wojny Światowej”, położony nieopodal Parku Zwycięstwa i Pomnika 1200 Gwardzistów (z 11-tej armii gwardyjskiej 3-go Frontu Białoruskiego), którzy zginęli podczas szturmu na pruski Koenigsberg w czasie II wojny światowej.

Pomnik ku czci żołnierzy i oficerów armii carskiej, walczącej na obszarach Prus Wschodnich, powstał niedawno. Jego odsłonięcie 30 maja 2014r. obyło się z udziałem Władimira Miedinskiego, federalnego ministra kultury. Poległym Gwardzistom pomnik wystawiono już w 1945r.

Ale to nie jeden z przykładów, jak Rosjanie traktują swoją historię.

Pamięci N. Gumilewa
Niedaleko hotelu w którym mieszkałam, na ścianie Domu Sztuki przy Leninowskim Prospekcie, znalazłam tablicę pamiątkową Nikołaja Gumilewa (1886-1921), jednego z czołowych rosyjskich poetów srebrnego wieku. Został stracony przez bolszewików pod zarzutem udziału w spisku białogwardzistów, kontrrewolucyjnym. Twórczość poety przez długie lata była w ZSRR na indeksie. Kilka metrów obok, na placu przed Domem Sztuki stoi pomnik Lenina, wodza Rewolucji Październikowej. Jak napisano obok na tabliczce informacyjnej: „pomnik historii municypalnego znaczenia” z 1958 r., który „podlega państwowej ochronie”. W Polsce byłaby to sytuacja nie do pomyślenia.

WAŻNA PAMIĘĆ

Dzień Obrońców Ojczyzny jest jednym z nowszych, państwowych świąt rosyjskich, wpisujący się w system upamiętniania rosyjskiego oręża i wzmacniania postaw patriotycznych. Ma korzenie w tradycjach floty rosyjskiej i kulcie sprawnego, silnego mężczyzny, obrońcy słabszych i ojczyzny. „Nic tego dnia nie załatwisz, to także święto rosyjskich mężczyzn, a że przypada w czwartek, świętować będą cały weekend”, uprzedzali mnie koledzy dziennikarze z Moskwy.

W towarzystwie Michaiła Pyriesina (pierwszy od prawej strony)
Stojąc pod pomnikiem carskich wojaków w coraz to większym gronie weteranów Floty Bałtyckiej i innych formacji wojskowych, wokół miałam gromadki wszędobylskich chłopców - kadetów marynarki wojennej, ich rodziców i krewnych, grupki ludzi pod sztandarami różnych ugrupowań politycznych i partii, nad głowami łopotały flagi „Jednej Rosji”, ZSRR, organizacji kombatanckich, społecznych, młodzieżowych. Symbole Związku Radzieckiego i współczesnej Rosji mieszały się w zgodnej koegzystencji.

Michaił Pyriesin odbierał telefony z okazjonalnym „s prazdnikom” od kolegów  ze studiów w szkole marynarki wojennej we Władywostoku. „Służyliśmy potem na różnych morzach, ja na Bałtyckim, oni na Pacyfiku i Morzu Czarnym, ale co roku, zawsze w ten dzień o sobie pamiętamy”, wyjaśniał nieco skrępowany tymi telefonami. Starannie pielęgnowane koleżeńskie więzi są dla rosyjskich wojskowych i ich rodzin bardzo ważne.

Pod pomnikiem „Bohaterów I wojny światowej” powoli gęstniał tłum ludzi. Michaił Pyriesin, co raz przedstawiał mi admirałów i oficerów marynarki wojennej, kolegów z floty. Dookoła słychać było radosne „c prazdnikom”, w rękach ludzi - czerwone goździki. Pan Michaił gdzieś przepadł rozdając nowoprzybyłym okolicznościową gazetkę weteranów. W pewnym momencie złapał mnie za rękę i przedstawił starszemu panu w cywilu. „To jest admirał Jegorow, były dowódca Floty Bałtyckiej i b. gubernator naszego obwodu”, prezentował z dumą. „On także służył swego czasu w Polsce”, dodał. 
 Z  admirałem Jegorowem i Jurijem Rożkow-Jurewskim, emerytowanym wykładowcą uniwersytetu im. Kanta w Kaliningradzie
Ruszyliśmy wzdłuż ulicy w stronę pomnika Gwardzistów. Tłum za nami nadal gęstniał, wojskowa orkiestra grała, padał deszcz. Nie starałam się rejestrować uroczystości i słuchać przemówień oficjeli, lecz być razem z ludźmi, wczuć się w ich emocje, w atmosferę chwili. A dla nich, to były bardzo ważne chwile.

Postanowiliśmy z Michaiłem Pyriesinem złożyć nasze kwiaty przy symbolicznym „wiecznym ogniu”, a potem zwiedzić Park Zwycięstwa, teren wokół Pomnika 1200 Gwardzistów, który jest właściwie cmentarzem żołnierzy, biorących udział w szturmie na pruski Koenigsberg. Poległo w nim blisko 4 tysięcy czerwonoarmistów.
 Róże na dole, to polski ślad w tych obchodach
Wśród drzew i zadbanej zieleni, przy różnych pomnikach, monumentach i zbiorowych mogiłach, zbierali się ludzie, weterani i wojskowi różnych formacji nad grobami ich poprzedników. Naszą uwagę przykuło dwóch dziarskich staruszków z flagą ZSRR pod pomnikiem wojsk ochrony pogranicza. „Hej, pograniczniki, to jest dziennikarka z Polski, chciałaby zrobić wam zdjęcie”, zagaił Michaił Pyriesin. „Zdrastwuj diewoczka”, odpowiedział starszy pan z flagą i mundurze. „Bardzo lubimy Polaków, to nasi bracia, koledzy, pozdrów ich od nas. Tak samo walczyli, jak my, razem. To nasze wspólne święto”, oświadczył z uśmiechem. „Tylko nie zapomnij”, dodał. Niestety, zapomniałam, polskie służby graniczne zajęły mi myśli i czas czymś zupełnie innym.
"Bardzo lubimy Polaków..."
 Wracaliśmy już z uroczystości, gdy kolejny telefon przerwał nam rozmowę. Zaproszenie do kolegi Michaiła Pyriesina na rodzinno-towarzyskie spotkanie z okazji Dnia Obrońców Ojczyzny. „Pójdziemy?”, spytał. „Oczywiście”, odrzekłam.

Spotkanie z okazji Dnia Obrońców Ojczyzny
W pomieszczeniach centrum wystawowego, około dwudziestu osób najpierw powspominało dawne dzieje i przypomniało wydarzenia z historii a potem zasiadło do biesiady. Towarzystwo, skupione wokół organizacji „Kaliningrad-Świnoujście-Olsztyn” było mieszane i nie tylko wojskowe. Delektowaliśmy się wspaniałym krymskim winem i tym, co każdy przyniósł na składkowy poczęstunek. A także pączkami, prezentem Krzysztofa Teliczana, Polaka wżenionego w rosyjską rodzinę. W Polsce był tego dnia akurat „Tłusty czwartek” a w Rosji kolejny dzień maslnicy.



WAŻNE, CO ŁĄCZY A NIE DZIELI

„Jak wytłumaczyć Rosjanom obecny stosunek Polski do Rosji, do radzieckich mogił i pomników? Co powiedzieć?” Kilkunastu ludzi wpatrywało się we mnie uważnie a ja nie wiedziałam, co mówić….  

Andriej Omielczenko, przewodniczący roboczej grupy ds. polityki migracyjnej Izby Obywatelskiej Obwodu Kaliningradzkiego na spotkanie dot. konstruktywnego dialogu między dziennikarzami i blagierami Rosji i Polski, zaprosił m.in.: członków regionalnej Dumy z jej wiceprzewodniczącym Jurijem Bogomolowym, przedstawicieli stowarzyszenia „Kaliningrad-Świnoujście-Olsztyn”, lokalnych reprezentantów organizacji federalnych, dziennikarzy i blogierów. 
Z Tatianą Dmitriewą i Andriejem Omielczenko w Izbie Obywatelskiej

Większość tych ludzi była już w Polsce w ramach samochodowego rajdu „Drogi Pamięci”, z autopsji znali sytuację w Polsce. Opisał go Walerij Gromak, kaliningradzki dziennikarz w książce pod tym samym tytułem. Za kilka dni mieli jechać po raz drugi.

„Walka z własną historią - raczej nie jest zbyt mądrym zajęciem. Bo przecież historia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, to nie tylko historia Związku Radzieckiego, który wyzwalał Polskę od faszyzmu, w tej wojnie ginęli także polscy żołnierze, ramię w ramię z radzieckimi”, uważa Andriej Omielczenko. 

Rosjanie reagują na polski wandalizm z przerażeniem, nie do końca go rozumiejąc: „To jakiś i horror, ludzie są szaleni, jak można? Czy istnieją jakieś działania, aby oczyścić świat ze zła?”, „W każdym kraju istnieją tacy źli ludzie. To nie zależy od narodowości, ale od samego człowieka”, „Wandale, a nie ludzie”, „Myślę, że wandale są dalecy od jakiejkolwiek "ideologii", ich to nie obchodzi, że komuś dzieje się krzywda, że kogoś to zaboli. Ważne by – zniszczyć”, „To obrzydliwość! Jak mocno trzeba być bez serca i duszy, by to robić, nie rozumiem!”, „Walka z trupami i pomnikami jest bez sensu, to barbarzyństwo!”, „Polegli w Polsce żołnierze często leżą w bezimiennie w zbiorowych mogiłach i każdy zdewastowany pomnik, każdy uszkodzony grób, może być związany naszym krewnym. Czy Polacy o tym nie wiedzą?” I co na takie komentarze odpowiedzieć?

 Spotkanie w Izbie Obywatelskiej Obwodu Kaliningradzkiego

Na spotkaniu w Izbie Obywatelskiej doszliśmy wspólnie do konkluzji, że trzeba szukać tego, co łączy i lepiej się poznawać. Przede wszystkim – spotykać się, rozmawiać ze sobą, wyjaśniać nieporozumienia, także w interpretacji historii. Musimy szukać do tego zadania wszelkich możliwych płaszczyzn.

Dzielenie - to polska prerogatywa. Dla Rosjan kłótnie nie są znaczące. Warunek: Dobry człowiek”, zwrócił mi uwagę jeden z zaprzyjaźnionych Rosjan.


ZAMIAST KOMENTARZA

Wszelkie badania, jakie przeprowadzają państwowe i niezależne ośrodki badania opinii publicznej, wykazują, że dla ponad 80 % Rosjan II Wojna Światowa (Wielka Wojna Ojczyźniana) i zwycięstwo w niej Armii Radzieckiej jest elementem ich tożsamości. Dla 83% Rosjan, wg badań niezależnego Centrum Lewada, jest ono powodem do dumy. 
Polacy swoją tożsamość narodową, jak zauważa Bronisław Łagowski w swojej najnowszej książce: „Polska chora na Rosję”, definiują przez wrogość do Rosji.

Opublikowano 
Russja Segodnia/SPUTNIK Polska (Rosja)
 22 marca 2017r. 

wtorek, 21 marca 2017

Ławrow. Po prostu, marka sama w sobie


Dzisiaj mamy oficjalnie pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, piękny dzień w Szczecinie, słoneczny, ciepły i radosny. Ten dzień jest zapewne też dniem radosnym dla szefa rosyjskiej dyplomacji, Siergieja Lawrowa, który dzisiaj kończy 67 lat.
Niezwykły, nietuzinkowy człowiek i znakomity polityk, symbol bez mała i wzór dyplomaty dla wielu pokoleń, nie tylko w Rosji, która od czasów carskich  jest jedną z najlepszych służb dyplomatycznych na świecie. 
Nie mam zamiaru przytaczać jego całego życiorysu. Wspomnę tylko,że do 1991r.  był członkiem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego  
Przez dziesięć lat, od stycznia 1994r. do marca 2004r.  pełnił funkcje Stałego Przedstawiciela Federacji Rosyjskiej przy ONZ oraz przedstawiciela Rosji w Radzie Bezpieczeństwa. 
Ministrem spraw zagranicznych został mianowany 9 marca 2004.  Dwa tygodnie temu minęło mu 13-lecie  ministrowania. Biegle mówi po angielsku, francusku oraz syngalesku. Plotkarskie media zdradzają jego niezwykłe poczucie humoru, elegancję i cięte riposty, upodobanie do gatunkowych wódek i hawańskich cygar. 
W  rankingu najbardziej cenionych przeze mnie polityków, mających pozytywny wpływ na losy świata wymieniam w kolejności dwóch polityków rosyjskich - prezydenta Władimira Putina i ministra Siergieja Ławrowa oraz niemiecką kanclerz Angelę Merkel. 
Obu Rosjan cenię za ich wybitną inteligencję, pragmatyzm i skuteczność w polityce, niosącej korzyści Rosji i Rosjanom oraz światowego pokoju i bezpieczeństwa, zaś Angelę Merkel za to, że wbrew różnym przeciwnościom i opinii publicznej, potrafi szlachetne ideału chrześcijańskie, nie tylko wyznawać, ale i konsekwentnie realizować w politycznej praktyce. Mało komu się to udaje. jej - tak.  
Siergieja Ławrowa szalenie cenię nadto za światowe mistrzostwo nie do pokonania  w sztuce dyplomacji.

Лучшие пожелания с днем рождения 
господин Сергей Лавров,
дальнейших успехов 
и эффективных дипломатических дел, 
несущих мир и безопасность 
мира и России. 
С днем рождения!