sobota, 25 maja 2019

Pierwszy rosyjski liniowiec turystyczny m/s „Piotr Wielki” - zwodowany


ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA, STOCZNIE
ROSJA


Po raz pierwszy od 50 lat, Rosja zwodowała pięciogwiazdkowy statek wycieczkowy m/s „Piotr Wielki”, pierwszy w historii krajowego przemysłu okrętowego. Jest on przystosowany do rejsów na wodach śródlądowych. Uroczystość odbyła się 23 maja w stoczni rzecznej „Lotos” w Astrachaniu. 
Chrzest pasażerskiego statku rzecznego-  m/s "Piotr Wielki", 23 maja 2019, Astrachań
Matką chrzestną nowej jednostki została Anna Isajewa, dyr. ds. żeglugi śródlądowej Rosyjskiej Izby Żeglugi. Zgodnie z tradycją rozbiła butelkę szampana o burtę statku, życząc statkowi i załodze długiego i owocnego życia.
Rzecznik prasowy stoczni, Julia Konopatowa poinformowała, że statek wejdzie do eksploatacji latem przyszłego roku, teraz czekają go prace wykończeniowe i wyposażeniowe.
Stępkę pod „Piotra Wielkiego” położono w czerwcu 2016r. Jest to jednostka prototypowa o długości przekraczającej 140m, o szerokości 16 m i zanurzeniu 5,5 m. 

Jak zaznaczył, obecny na ceremonii wodowania, Jewgienij Zagorodnij, wiceprezes stoczni ds. budownictwa okrętowego jednostek cywilnych, „tej klasy statków nie budowano od pół wieku”.

M/s „Piotr Wielki” w swoim wyposażeniu będzie odpowiadał standardom hotelu pięciogwiazdkowego. Może zabrać na pokład 300 pasażerów, dla których na statku czekać będzie na czterech pokładach pasażerskich 144 standardowych kabin dwuosobowych o pow. ok. 13 m2, w tym cztery kabiny klasy Lux - z balkonami. Statek obsługuje 76-osobowa załoga.
Na statku znajdzie się też panoramiczny salon teatralno-muzyczny z barkiem, sale konferencyjne, centrum fitness i SPA z sauną, bary i restauracje oraz salonik internetowy i sklepik z pamiątkami.

czwartek, 23 maja 2019

Przesrana kultura


I-sza nagroda tyg. POLITYKA (2014) w konkursie na karykaturę Putina - Andriej Lewczenko (Ukraina)
KULTURA
POLSKA
Wulgaryzm w tytule? Owszem, adekwatny do sytuacji w polskiej kulturze. Przynajmniej  w niektórych jej segmentach.
Kilka dni temu (21 maja) w kulturalnym serwisie platformy informacyjnej Onet, przeczytałam taki dialog:

Onet Kultura: Nie obawia się pan proroczej mocy swoich słów? Co, jeśli pewnego dnia naprawdę obudzimy się w świecie, w którym Car Władimir I planuje ekspansję na Zachód? 
Wojtek Miłoszewski: Wtedy będziemy mieć, mówiąc bardzo kolokwialnie, przesrane. Władimir Putin od dawna morduje ludzi poza granicami swojego państwa. Myślę tu między innymi o Czeczenii, Syrii czy Ukrainie. Towarzyszą temu głosy oburzenia państw zachodnich oraz niewiele znaczące sankcje, bo wszyscy tak czy siak surowce cały czas kupują od Rosjan. Dlatego gdyby, czego nikomu nie życzę, moja wizja się ziściła, to możemy liczyć tylko i wyłącznie na siebie.

Owa wizja to „Władimir Putin, który obwołał się carem, postanawia reaktywować Imperium Rosyjskie i pochłonąć Europę Zachodnią; do akcji wkraczają jednak wojska amerykańskie”.  Jest zawarta w dwóch wydanych już książkach pana Wojtka: „Inwazja” i „Farba”, a dialog dotyczy trzeciej z tej serii - powieści „Kontra”.
O autorze mogłam się dowiedzieć z Onetu, że to dojrzały już, 39-letni mężczyzna, pisarz i scenarzysta. Autor ponoć bestsellerowych powieści sensacyjnych z elementami political fiction: „Inwazji” (W.A.B. 2017) i jej kontynuacji: „FARBY” (W.A.B. 2018), i najnowszej „Kontry” (W.A.B. 2019), a także podobnie świetnie przyjętego krakowskiego kryminału retro — „Kastor” (W.A.B. 2018). Współscenarzysta seriali: „Wataha” dla HBO Europe i „Prokurator” dla TVP 2, zdobywca Nagrody Filmowej - "Orzeł" za najlepszy filmowy serial telewizyjny 2015r. Słowem utalentowany literat.

Otóż, ten znany (wg Onetu) pisarz pozwala sobie jawnie, publicznie rzucać podejrzenia o najcięższe zbrodnie pod adresem konkretnej osoby, prezydenta przygranicznego z Polską państwa. Czyni to absolutnie bezkarnie, chociaż polskie prawo na takie pomówienia w stosunku do głów państw - ma stosowne paragrafy w swoich kodeksach.

Ale nie można się panu Wojtkowi zbytnio dziwić.
Związku Radzieckiego na oczy nie widział, ZSRR przestało istnieć na początku grudnia 1991r. i pan Wojtek miał wtedy zaledwie 11 lat. Inspiracje o Rosji i informacje o jej prezydencie czerpie z wątpliwej jakości literatury, w której faktów jest niezbyt wiele, ale plotek, insynuacji, pomówień i prymitywnego szkalowania - mnóstwo. Osobiście Władimira Putina nie spotkał, słowa z nim też nie zamienił, podobnie, jak ujawniona poniżej jego literacka idolka i dziesiątki innych autorów książek o Putinie, opublikowanych ostatnio w Polsce..

Onet Kultura: A co pan teraz czyta? 
Wojtek Miłoszewski: Kończę biografię Władimira Putina, którą musiałem przerwać już dwukrotnie, zaczynając pracę nad „Farbą”, a potem nad „Kontrą”. Książka Krystyny Kurczab Redlich: „Wowa, Wołodia, Władimir” (W.A.B. 2016) to świetny przykład gigantycznej pracy dziennikarskiej i faktograficznej, połączonej w treść, którą czyta się niczym najlepszą powieść akcji. Polecam!
Ja natomiast książki Krystyny Kurczab Redlich: „Wowa, Wołodia, Władimir” - absolutnie nie polecam, chyba, że ktoś lubi plotki rodem z magla. Plotek, insynuacji i pomówień tam jest na tony. Pracy faktograficznej nie ma żadnej, ale jest za to przegląd zachodniej prasy i zachodnich publikacji na temat Putina. I to nie zweryfikowanych. Pisząc o Putinie autorka nie odwołuje się ani razu ani do jego wypowiedzi, ani do jego publikacji. Ona wie lepiej co Putin myśli, niż sam Putin. 
,
Inny luminarz polskiej kultury, Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku kilka dni temu (18/19 maja), w tradycyjną „Europejską Noc Muzeów” wyrzucił z zarządzanej przez niego placówki zespół muzyczny przygrywający zwiedzającym -  za wykonanie w języku polskim - radzieckiej piosenki frontowej „Tiomnaja nocz” !  
Dla dyr. Nawrockiego była to piosenka "bolszewicka promująca komunizm". Przerwał występ „Kapeli Podwórkowej”, wg relacji członów zespołu w sposób mało kulturalny, wręcz wulgarny
Oczywiście, była to awantura publiczna, przy obecności zwiedzających muzeum.
Autorem tekstu piosenki jest Władimir Agatow, przełożył go na jęz. polski - Julian Tuwim. Muzykę skomponował Nikita Bogosłowski. Piosenkę wykonywał w przeszłości m.in. Chór Czejanda i Mieczysław Fogg. 
Utwór zaśpiewał również Mark Bernes 
w radzieckim filmie z 1943r.: „Dwaj żołnierze”
Muzeum w wydanym oświadczeniu napisało, m.in.
Dyrektor Muzeum zwrócił uwagę muzykom na niestosowność wykonywania sowieckiego utworu propagandowego w kontekście Nocy Muzeów w MIIWS, prosząc jednocześnie o zaprzestanie jego wykonywania i kontynuowanie występu. (...)” , czemu zaprzeczają członkowie zespołu
Dalsza część oświadczenia jest wręcz kuriozalna i świadczy o poziomie intelektualnym pracowników muzeum, poświęconemu II wojnie światowej, nb. zakończonej przez ZSRR  w zdobytym przez Armię Czerwoną Berlinie. gdzie przyjęto kapitulację III Rzeszy Niemieckiej.
Oświadczenie, podpisane przez Aleksandra Masłowskiego, rzecznika prasowego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zawiera zdumiewająco absurdalne treści: 
(...) Utwór ten w bałamutny sposób przedstawia rozmyślania sowieckiego żołnierza, który tęskni za pozostawioną w domu kobietą, ocierającą łzy nad łóżeczkiem (wspólnego być może) dziecka. Jest to przykład tworzenia legendy romantycznego krasnoarmiejca, który walczy za Kraj Rad, a tęskni do domu. Aż chce się zapytać, czy nostalgia ta odbywa się przed, po czy w przerwie w mordowaniu, rabunku i gwałceniu kobiet (oraz często dzieci) masowo praktykowanych przez „romantycznych” Sowietów w drodze na Berlin przez tereny zamieszkałe przez Polaków. W niczym nie zmienia tego fakt funkcjonowania polskiego tłumaczenia piosenki autorstwa J. Tuwima, czym próbowali się zasłaniać muzycy, uzasadniając tym swój upór w odmowie zaprzestania wykonywania utworu (...) Ale wobec uporu muzyków obstających przy wykonywaniu utworu nie licującego z prawdą o udziale żołnierzy sowieckich w II wojnie światowej, Dyrektor Karol Nawrocki nie mógł postąpić inaczej”.

Nie dość, że treść oficjalnego oświadczenia państwowej instytucji kultury, przekracza wszelkie dozwolone normy wypowiedzi publicznej i zawiera liczne pomówienia, to na dodatek – jest niespotykanym przykładem ogromnej pogardy wobec walczących na wojnie żołnierzy, wobec kobiet czekających na nich w domu. Pogardy -  wyrażonej publicznie przez osobę publiczną w imieniu publicznej placówki kultury w Polsce! 
Przy czym dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i jego rzecznik prasowy popisali się totalnym brakiem elementarnej wiedzy historycznej dot. II wojny światowej i całkowitą ignorancją dot. udziału żołnierzy radzieckich na frontach tej wojny. W normalnym kraju byłby to skandal, a dyrektor pożegnał by się natychmiast ze stanowiskiem. W Polsce - takie działania  dyrektora muzeum uchodzą to za normalność, a nawet są promowane.

Propaganda antyrosyjska zbiera swoje żniwo w Polsce – przerażającą ignorancją historii, zlasowanymi mózgami ludzi świata kultury w matryce sloganów rusofobii, skandalami w placówkach kultury, zalewem pseudo-dokumentalnej literatury o Rosji i jej prezydencie. Księgarnie są zawalone  książkami  polskich i obcych autorów, które mniej lub bardziej kreują negatywny wschodniego sąsiada i Władimira Putina.

Były również próby wyrugowania z sal koncertowych i filharmonii utworów Prokofiewa czy Szostakowicz przez radnych PiS, torpedowania występów Chóru Aleksandrowa. 
Propaństwowe i opozycyjne media opiniotwórcze prześcigają się w lansowaniu negatywnego obrazu Rosji i jej prezydent. Czynią to całkowicie bezkarnie, nie licząc się ze skutkami takiej nachalnej antyrosyjskiej propagandy.

Poziom polskiej kultury kreowanej przez PiS, a wcześniej PO  -  sięgnął rynsztoka, a właściwie szamba.

środa, 22 maja 2019

Trójstronne konsultacje


POLITYKA ZAGRANICZNA
ROSJA, NIEMCY, FRANCJA
Mimo wielu zawirowań, sankcji wobec Rosji i presji ze strony USA, oś polityczna: Paryż - Berlin – Moskwa jest aktywna i działa we wzajemnym porozumieniu. I jest to, jak na razie, jedyna stabilna od lat oś polityczna w Europie mająca na koncie konkretne rezultaty.

Wczoraj wieczorem (21 maja) prezydent Rosji Władimir Putin odbył telefoniczną konferencję z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Głównym tematem rozmów była Ukraina i zmiana na urzędzie prezydenckim w tym kraju, oraz sprawy syryjskie i irańskie.

O rozmowach poinformowały służby prasowe Kremla, urzędu kanclerskiego RFN i Pałacu Elizejskiego. Każde z nich inaczej akcentowały priorytety tych rozmów.
Kancelaria Prezydenta Federacji Rosyjskiej
Kancelaria kanclerz  RFN
Kancelaria Prezydenta Francji





UKRAINA

W czasie rozmowy o Ukrainie, strona rosyjska  szczególnie uwzględniała „nieudaną politykę administracji Pawła Poroszenki” i zwracała uwagę na „ brak alternatywności dla środków mińskiego pakietu z  2015 r., jako podstawy pokojowego rozwiązania” problemu republik donieckiej i ługańskiej.  
Władimir Putin po raz kolejny przypomniał o priorytecie wejścia w życie ustawy o szczególnym statusie regionów Obwodów Donieckiego i Ługańskiego, nadając im stały charakter, o konieczności wprowadzenia amnestii, o wycofaniu wojsk ukraińskich z linii konfliktu oraz o konieczności podjęcia bezpośredniego dialogu Kijowa z Donieckiem i Ługańskiem.

Podobne odczucia miał prezydent Francji. Emmanuel Macron w rozmowach trójstronnych podkreślili, że „nadszedł czas, by podjąć decyzję o zakończeniu konfliktu na wschodniej Ukrainie, który ma wpływ na stosunki między Rosją a Unią Europejską”, i wyraził pragnienie podjęcia przez Rosję niezbędnych działań do stworzenie korzystnych warunków dla dialogu. Przypomniał też  o konieczności zapewnienia pełnych warunków do podjęcia wszelkich niezbędnych wysiłków, aby umożliwić wdrożenie porozumień mińskich "w kontekście formatu normandzkiego”.

W rozmowie poruszono także przyjętą przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawę: „O zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego, jako języka państwowego”. Władimir Putin  wyraził zdumienie z powodu odmowy Rady Bezpieczeństwa ONZ omówienia ustawy o wyłączności języka ukraińskiego. 
Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, które odbyło się 20 maja, państwa członkowskie głosowały przeciwko rozpatrzeniu tej kwestii. Rosja uważa, że ustawa narusza prawa mniejszości narodowych i językowych na Ukrainie i jest sprzeczna z porozumieniami z Mińska.

Kancelaria kanclerska RFN odnotowała tylko, że Angela Merkel i prezydent  Francji Emmanuel Macron „powtórzyli swoją krytykę niedawnych rosyjskich dekretów ułatwiających wprowadzenie obywatelstwa rosyjskiego dla obywateli Ukrainy”, jak by to był najważniejszy problem na Ukrainie.

SYRIA

Podczas trójstronnych rozmów przeprowadzono gruntowną wymianę poglądów na temat kwestii syryjskiej, w tym w świetle licznych naruszeń przez radykalne zbrojne formacje – konieczność zaprzestania działań wojennych w Idlib. 
Prezydent Rosji poinformował o działaniach podejmowanych wspólnie z Turcją w celu ustabilizowania sytuacji w północno-zachodniej Syrii, ochrony ludności cywilnej i zneutralizowania zagrożenia terrorystycznego.

Szczególną uwagę zwrócono na perspektywy utworzenia i uruchomienia Komisji Konstytucyjnej, w tym biorąc pod uwagę - porozumienia osiągnięte podczas czterostronnego szczytu (Rosja-Turcja-FRG-Francja) w Stambule w październiku 2018 r.

Postanowiono kontynuować koordynację wysiłków w ramach politycznego rozwiązania kryzysu syryjskiego na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2254, zgodnie z zasadami zapewnienia suwerenności i integralności terytorialnej Syrii.

Strona niemiecka informuje natomiast, że, kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron  powtórzyli swoje obawy związane z niedawną ofensywą władz syryjskich w północno-zachodniej części kraju. Wezwali prezydenta Putina, by wykorzystał swoje wpływy do utrzymania zawieszenia broni w regionie Idlib.  Co potwierdza także strona francuska.

Strona niemiecka przyznaje też, że trzej przywódcy rozmawiali o ustanowieniu wiarygodnej i integracyjnej Komisji Konstytucyjnej i byli zgodni by promowała ona proces polityczny.

IRAN

Podczas omawiania sytuacji wokół wspólnego kompleksowego planu działania w sprawie irańskiego programu jądrowego, zauważono znaczenie utrzymania tego porozumienia, które jest kluczowym czynnikiem utrzymania międzynarodowej stabilności i bezpieczeństwa w regionie. 
Potwierdzono zobowiązanie Rosji, Francji i Niemiec do dalszej wzajemnie korzystnej współpracy z Iranem w sferze handlu i gospodarki.

Strona niemiecka zwróciła uwagę na to, że przywódcy Niemiec, Francji i Rosji podkreślali potrzebę przekonania Iranu do pozostania w porozumieniu nuklearnym, które zgodzili się utrzymać.

Strona francuska podkreślała, że w sprawie Iranu Francja, Niemcy i Rosja zapewniły o  pozostaniu w pełni zaangażowania w zachowanie i pełne wdrożenie umowy jądrowej z 2015 r. (JCPoA), ważnego elementu międzynarodowego reżimu nierozprzestrzeniania broni jądrowej. „W obecnym kontekście gwałtownego wzrostu napięć ważne jest”, uważa strona francuska, „aby unikać wszelkich działań, które napędzałyby eskalację”.

Prezydent Francji i kanclerz  RFN wyrazili nadzieję, że Rosja w pełni przyłączy się do wysiłków Europejczyków, aby zapewnić, że Iran będzie nadal wypełniał wszystkie swoje zobowiązania, zachowując korzyści ekonomiczne wynikające z porozumienia.

RADA EUROPY

Podczas trójstronnej wymiany zdań, przywódcy Rosji, Niemiec i Francji opowiedzieli się za rozwiązaniem sytuacji w Radzie Europy, która powstała w wyniku nieodpowiedniego pozbawienia rosyjskiej delegacji kluczowych uprawnień w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (PACE). Biorąc pod uwagę wyniki posiedzenia Komitetu Ministrów Rady Europy w Helsinkach z 17 września ub. roku i wejście Francji na prawa przewodniczącego tej komisji, utrzymano pryncypialną linię przywracającą pełne prawa rosyjskiej delegacji do PACE.

Strona niemiecka i francuska, zgodnie podkreśliły, że „Rosja ma miejsce w Radzie Europy”. Angela Merkel i Emmanuel Macron zwrócili też uwagę na znaczenie szybkiego rozwiązania nierozstrzygniętych kwestii, aby Rosja mogła pozostać członkiem ze wszystkimi prawami i obowiązkami.

***
Podczas trójstronnych konsultacji Władimir Putin wraz z Angelą Merkel i Emmanuelem Macronem uzgodnili dalsze kontakty na różnych poziomach.