czwartek, 27 marca 2014

List od KRRiT dot. relacji TVP z Ukrainy



Miesiąc temu, 24 lutego br napisałam list otwarty do prezesa KRRiT Jana Dworaka w sprawie skandalicznych, moim zdaniem, materiałów z kijowskiego Majdanu przygotowanych przez red. Marię Stepan  i wyemitowanych dzień wcześniej w wieczornych wiadomościach 1 pr. TVP.
List poza opublikowaniem w moim blogu, przesłałam pocztą elektroniczną do Adresata. 
Można go przeczytać pod linkiem:

KRRiT nie wrzuciła listu do kosza a po analizie wskazanego przeze mnie materiału TVP -  przyznała mi w całości rację a na dodatek wprowadziła monitoring na relacje z ważnych wydarzeń w publicznej telewizji, o czym zostałam powiadomiona dzisiaj listem od Pana Prezesa. 

Okazuje się, że czasem warto powalczyć, nawet w pojedynkę, w słusznej sprawie.
Przyznam,  że czuję osobistą satysfakcję z finału tej sprawy.   
Może nie tyle z odpowiedzi Pana Prezesa, którą też przyjmuję z ogromnym zadowoleniem, co bardziej  z faktu, że dobrze udokumentowana racja była po mojej stronie i że posłużyła ona zwróceniu uwagi na złą jakość polskiego dziennikarstwa oraz pomogła w podjęciu stosownych kroków zapobiegawczych wobec drastycznego obniżenia standardów w naszej, dziennikarskiej profesji.

43 komentarze:

  1. Gratulacje, ale to chyba jednak jest walka z wiatrakami. Proszę zwrócić uwagę, jak w TVN24 piersi redaktorek i redaktorów falują z jednostronnego oburzenia i troski o człowieka. Przykład wczorajszo-dzisiejszy - red. tejże niezależnej i bezstronnej TV (bodajże p. Knapik) relacjonując bohaterskie wyjście Kliczki do awanturującej się prze parlamentem tzw prawej strony ani słowem się nie zająknął w tłumaczeniu jego wypowiedzi, że dopiero wszystko układają żeby nie dopuścić do władzy komunistów i tych z regionów (czyli ruskich itp) - poleciał gładko o standardach demokratycznych I polscy odbiorcy TVN24 nadal mają wierzyć, że to nie jest zwykła podmiana oligarchów i nacjonalizmów warta naszego politycznego i może militarnego zaangażowania w oklejną drakę

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Sofio za wnikliwość i odwagę przeciwstawinia się tendencyjności i manipulanctwu. Dziękuję.
    Jednocześnie warto zauważyć, że materiał M. Stepan w pełni usprawiedliwia tzw. "ucieczkę" prezydenta Janukowycza. Przebiśnieg

    OdpowiedzUsuń
  3. A. Bobr
    (komentarz przyszedł pod adres mojej poczty, ale nie daje się umieścić w blogu, jest natomiast w google+)
    ***
    Gratuluję , to duże zaskoczenie i satysfakcja również dla Pani czytelników. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego.
    Jestem ciekaw czy p. Stepan dostała kopię odpowiedzi.
    Jeśli tak to ma Pani teraz osobistego wroga.
    Ale warto było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się panie Bobrze,
      że także miałam te same wątpliwości....
      Z listu wynika, ze odbyło się spotkanie kierownictwa KRRiT z kierownictwem TVP.Ale nie wiem czy akurat red. Stepan dostała kopie listu od KRRiT. raczej chyba nie dostała....
      Jeśli już, to od swoich telewizyjnych szefów.
      Takich jak ona, urażonych dziennikarzy - to ja w gronie adwersarzy mam sporo. Jeden więcej - to dla mnie bez różnicy w tej chwili....

      Usuń
  4. Zdaniem doradcy prezydenta , Henryka Wujca, w obecnej sytuacji, nasze władze nie powinny współdziałać z Moskwą przy organizacji imprez kulturalnych związanych z planowanym Rokiem Rosji w Polsce. W ten sposób bowiem jak stwierdził - utwierdzają Rosjan w przekonaniu, że ich działania są słuszne.

    No to mamy jasność, pan prezydent ustami swojego człowieka powiedział - nie. Oznacza to że nie odbędą się m.in. występy teatrów lalkowych z Rosji. Polskie dzieci chcąc nie chcąc wezmą udział w bojkocie rosyjskich lalek. To kolejny polski wkład w sankcje wymierzone w Putina - wyjątkowy bo z udziałem dzieci. Nasi politycy jak widać równają do ich poziomu. Szkoda ze dotyczy to także otoczenia prezydenta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Media ogłosiły - "triumf przez. Komorowskiego"
    Po bliższym przyjrzeniu się okazuje się ze nie chodzi o telefon z gratulacjami od Putina z okazji fetowanej właśnie 25 rocznicy "odzyskania wolnosci."

    Media donoszą ze prezydent Komorowski został nagrodzony w sobotę Super Wiktorem za całokształt działalności. 

    Dobre i to, na bezrybiu i rak ryba.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Bobrze,
    tylko prymitywni barbarzyńcy walczą z kulturą, obalają pomniki, niszczą dzieła sztuki.
    Przez takich Wujców Polacy nie zobaczą znakomitych spektakli baletu rosyjskiego, nie obejrzą filmów, nie wysłuchają światowej sławy skrzypków, pianistów, dyrygentów, orkiestr symfonicznych na najwyższym światowym poziomie. Dzieci nie poznają przepięknych rosyjskich bajek, Polacy nie kupią wspaniałego rękodzieła z Rosji.
    Rosjanie natomiast wystawiają w Teatrze Bolszoj balet - "Damę kameliową" w inscenizacji choreografa światowej sławy Johna Neumeiera do muzyki ....Chopina, bo wg choreografa inna muzyka mu w tym dramacie nie pasuje. To zobaczą Rosjanie i goście zagraniczni w Rosji, nie zobaczą Polacy w Polsce.
    Za kilka dni nowoczesne polskie tramwaje produkowane w bydgoskiej PESA obecnie dla Rosji - będą brały udział w rocznicowej paradzie taboru tramwajowego Moskwy. Bo władzom Moskwy nie przeszkadzają nowoczesne tramwaje polskiej produkcji, mimo, że w Polsce w obowiązuje narzucana politycznie rusofobia.
    Dzięki Bogu Rok Polski w Rosji i Rok Rosji w Polsce mamy za 9 miesięcy, w 2015 r.
    Może do tego czasu polityczny establishment w naszym kraju nabierze nieco rozumu, chociaż głupota polityczna i prymitywizm myślenia, jaki teraz reprezentuje są przerażające!
    Wczoraj wieczorem, na facebook'u, prowadziłam rozmowę o Ukrainie z takimi osobami jak Piotr. Bratkowski, Witold Ostrowski, pod koniec Tomasz Lis, oraz innymi, mniej mi znanymi.
    Miałam okazję poznać sposób argumentowania racji w tym gronie - to był koszmar.
    Wyzwiska, insynuacje (opłacana przez ruską ambasadę głupi ruski babsztyl, chora baba, Rosjanka, ruska imperialistka - to tylko niektóre z nich).
    Nie potrafili mi wytłumaczyć na czym polega polska racja stanu w popieraniu Ukrainy w jej w politycznej awanturze.
    Serwuję im rzeczowe argumenty, fakty, opinie zachodnich ekspertów - oni obelgi.
    Przyznali mi tylko, że wyrażam się i formułuje swoje opinie - jasno, logicznie i konsekwentnie.
    Starałam się w całej tej rozmowie zachować zimną krew, nienaganne maniery, kulturę i elegancję języka (na co też zwrócono uwagę), zwracałam się per pan/pani. Nie reagowałam na chamskie zaczepki agresją, co najwyżej werbalnym zdziwieniem.
    Chciałam poznać argumenty tej drugiej pro-majdańskiej, że tak powiem, strony awantury o Ukrainę.
    Odsyłano mnie do idei politycznych Giedroycia, odwoływano się to mego patriotyzmu, sumienia i wyznania (protestanci nie powinni popierać faszystowskiego reżimu w Moskwie).
    W końcu wezwano na pomoc ...papieża Franciszka. I zapragnięto cudu Jana Pawła II, by zmienił moje poglądy.
    W ripoście rzekłam, że papież Franciszek to wspaniały człowiek i cenię go, ale jako luterance, to raczej mi w niczym nie pomoże. I zachęciłam do literatury książek teologa - chrystologa, kard. Józefa Ratzingera, papieża emeryta.
    Na marginesie, luteranizm opiera się na chrystologii, więc akurat ten papież jest mi dosyć bliski od strony teologicznej.
    Od grona dyskutantów dowiedziałam się że Benedykt XVI to głupek i żadna osobowość, chociaż w Kościele rzymsko-katolickim jest uznawany za jednego z najwybitniejszych teologów.. Za to Franciszek ma charyzmę i to się liczy - przekonywali mnie rozmówcy.
    Zakończyłam te dialogi internetowe ze smutną świadomością, że trudno jest w Polsce z kimkolwiek na serio rozmawiać.
    Im bardziej moje racje były logiczne, racjonalne - tym większe z drugiej strony były emocje i chamstwo.
    Tomasz Lis usiłował mitygować towarzystwo, ale nie za bardzo mu się to udawało.
    Ja nie chciałam w dyskusji popierać obecnej "demokracji" na Ukrainie, twierdząc, że to, co tam jest, to żadna demokracja.
    Druga strona orzekła - że przez takie poglądy popieram faszystowski reżim Putina, a to skandal i niezgodne z polską racją stanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wczoraj wieczorem, na facebook'u, prowadziłam rozmowę o Ukrainie z takimi osobami"

      Można poprosić o link?

      Usuń
    2. Dyskutowałam na FB p. Wiktora Ostrowskiego, rozmowę zakończyłam wczoraj o 20-tej.

      Usuń
    3. Wyobrazam sobie to towarzystwo.
      Stefan Bratkowski prowadzi cykliczną audycję w radiu TokFm. To zadufana, adowolona z siebie mentalna skamielina żyjąca dawną świetnoscią . Dobrze ze ta skamielina trafiła na Panią. Pewnie sie bardzo zdumiał ze nie wszyscy są pod wrazeniem jego mądrosci i zasług. Podziwiam pani trud i opanowanie.

      Ja jestem generalnie pesymistą i nie podzielam optymizmu wyrażonego niedawno w mediach przez ambasadora Rosji w Polsce, ze relacje miedzy naszymi narodami ulegną kiedyś poprawie. Moim zdaniem nie nastąpi to nigdy. Z naszej strony trwac bedzie rusofobia przechodząca z pokolenia na pokolenie a ze strony rosyjskiej narastać będzie obojętność.
      Czy to sie zmieni , mozliwe ale chyba za 100 lat.

      Usuń
    4. Przepraszam - pisze Pani o Piotrze Bratkowskim.
      Ja mowie o Stefanie Bratkowskim.
      Obecność tego drugiego - pierwszej klasy rusofoba - nie zmienilaby tej dyskusji na lepszą.
      Wręcz odwrotnie.

      Usuń
  7. Minister Sikorski daje upust swojej frustracji.
    W Paryżu Ławrow i Kerry negocjują w w sprawie losów Ukrainy? Negocjują bez niego. To juz przekracza wszelkie granice. Trzeba przyznać ze Radek nie wydziera się na cały świat ze swoimi pretensjami. Jak na twitterowego dyplomate przystalo , dba o standardy. Daje upust swojej zlosci posrednio - retwittując swojego znajomka na TT który krytykuje negocjacje w Paryżu. Ów znajomek stwierdza - a min. Radek to powtarza - ze jest "niewiarygodne" ze UE jest przy tym nieobecna.

    Wypada się zgodzić z min. Radkiem.
    Nie doceniono jego wybitnych zasług w sprawie Ukrainy i nie dopuszczono do uczestnictwa w negocjacjach dotyczących przyszłości jego ukochanego dziecka. A przecież min. Radek kilka dni temu odbył osobistą inspekcję sprawdzając jak wygląda sytuacja na Ukrainie - w terenie i na szczeblu rządowym. Odbył szereg spotkan, rozmów itp. Nie wzięto tego pod uwagę , wystarczył jeden telefon Putina do Obamy i min. Radek poszedł w odstawkę. Same niepowodzenia - Ławrow zlekceważył go w Hadze, NATO nie wybrało na sekretarza , uczestnicy negocjacji w Paryżu dają sobie radę bez niego.
    Jak tu żyć rodacy jak tu żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Bobrze,
      Minister Sikorski, zapewne myśli,że uniform lokaja amerykańskich salonów, to to samo, do frak dyplomaty.
      Z zażenowaniem patrzę na jego wyczyny, na ten objawiany przerost narcyzowatej ambicji nad realnymi ocenami możliwości.
      Faktem jest,że odwalił solidną robotę w imieniu USA na kijowskim Majdanie, ale zadufany w sobie nie zauważył, że sąsiad, pod którego drzwiami po prostu zerżnął śmierdzącą kupę, nie będzie się patrzył spokojnie na tego typu wybryki politycznego gówniarza.
      Co do NATO, to było rzeczą oczywistą, że nie ma żadnych szans na stołek politycznego szefa NATO. Pisałam o tym wcześniej, jak tylko ukazały się medialne pogłoski o apetytach ministra Sikorskiego. Zwłaszcza w Niemczech.
      Wybrano człowieka spoza UE, na dodatek byłego premiera państwa, które ma owoce w kompromisowym rozwiązywaniu trudnych problemów z Rosją. Ma też dobre z Rosją kontakty handlowe i żadnych zadrażnień.
      Szef polskiej dyplomacji do dorosły facet w krótkich spodenkach i w gorącej wodzie kąpany.
      Jak na razie idzie od klęski do klęski polskiej dyplomacji, czego wzorcowym przykładem jest "Partnerstwo Wschodnie".
      Polska już trzeci raz solidnie narozrabiała, w b. republikach radzieckich , wcześniej była Ukraina, Kwaśniewski i "pomarańczowa rewolucja" oraz Gruzja, Kaczyński i gruziński zbrojny atak na Osetię Południową.
      Jak się przyglądnąć z bliska tym działaniom, to eskalacja działań brutalnych, militarnych - przy współudziale Polski w tych państwach - rośnie.
      Ostatnia akcja to trupy, ranni, podział kraju, właściwie nawet nie do oszacowania negatywne skutki tej awantury.
      Jak może Rosja, UE a nawet USA - poważnie traktować jakiegokolwiek polityka, a zwłaszcza prezydenta czy szefa polskiej dyplomacji z Polski?!
      Są różne pozornie przyjacielskie gesty i okazywanie szacunku, nie tyle osobom, co urzędom, jakie sprawują, ale w sumie mamy ustawienie w narożniku lub odesłanie poza boisko, czyli wyeliminowanie z gry.
      Polskim władzom wydaje, że Polska jest poważnym partnerem w europejskich grach, ale tak na serio jest po prostu enfant terrible UE i stosownie do tego faktu - odpowiednio traktowana.
      Trzeba być totalnie ślepym by tego nie widzieć.

      Usuń
  8. Wyrazy uznania dla Pani Zofii za podjęcie dyskusji z tak "nieprzemakalnymi oponentami". Gdy nie ma się argumentów używa się przemocy słownej ( wyzwisk, obraźliwych epitetów). Tak najłatwiej zdyskredytować przeciwnika, nie siłą racjonalizmu ale obelgami. Z metody tej najczęściej korzysta polska prawica, czego próby Pani osobiście doświadczyła.
    Miło, że pan prezes Dworak odpowiedział na Pani list, ale pani Stepan nadal pracuje w TVP. Dawno temu, gdy inny dziennikarz Piotr Gembarowski zbyt szczegółowo przepytywał kandydata Krzaklewskiego został zwolniony z pracy w telewizji za "przekroczenie standardów". Skandaliczne zachowanie p.Stepan nie zostało uznane za wystarczające do adekwatnego ukarania.

    Do grona zwolenników prezydenta Putina dołączył amerykański aktor Steven Seagal. Rozważa również przyjęcie rosyjskiego obywatelstwa.

    wiesnuszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oczekiwałam całkowitej zmiany w usługach dziennikarskich polskiej żurnalistyki, ważne,że sam problem został dostrzeżony i jest na to pisemny dowód. Zawsze będzie można potem posłużyć się argumentem - KRRiT wiedziała o naruszaniu standardów etyki zawodowej przez dziennikarzy TVP!
      Nie wiemy czy red. Stepan została ukarana i w jaki sposób.W sumie, nie nasz problem. Ważne, by jej relacje z Ukrainy były inne niż dotychczas, odpowiadające standardom rzetelnego dziennikarstwa.

      Usuń
  9. Andrzej Bajorek31 marca 2014 04:53

    Gratulacje, pani Zofio,
    Nie ulega watpliwosci, ze tak rażące naruszenie dobrych standardów dziennikarskich , jakiego przykladem są relacje i komentarze na temat wydarzeń na Ukrainie w polskich mediach publicznych ( do tych sie ograniczam, bo one maja okreslone obligacje obligacje ) nastapiło przy wspóludziale władz. Trudno przeciez inaczej wytłumaczyc , dlaczego raptem na wszystkich kanalach i we wszystkich programach TVP dziennikarze "zapomnieli" o wymogu pluralizmu opinii, o zachowaniu proporcji w doborze rożmowców i o elementarnej , dziennikarskiej uczciwosci w naswietlaniu wydarzen. Formalnych polecen zapewne nie bylo, bo nikt nie jest taki frajer , aby je wydać . Pewnie z jakiegos tam gabinetu przekazana zostala delikatna sugestia ; " jest taka prosba, aby....". I pojętni redaktorzy odpowiedzialni chwycili w lot, jakie jest "zapotrzebowanie". Szeregowym dziennikarzom specjalnie się nie dziwię- przy obecnej sytuacji na rynku pracy trzeba przede wszystkim pilnowac roboty - nie wolno sobie pozwolic na żadne wychylanie się. A nadgorliwców, oczywiscie, nigdy nie brakowalo i nie brakuje w tym zawodzie, wiec poszli na calośc, a nawet - wybiegli przed orkiestrę. Jeden taki przypadek zdołala pani udokumentowac i przesłac do wiadomosci Prezesa KRRiTV, który - trzeba tu wyrazic panu Dworakowi uznanie - zareagował. Ale festiwal tendencyjnej obsługi dziennikarskiej spraw Ukrainy trwa i chyba bedzie trwal, dopóki Polska oficjalna grać będzie role frontmana w antyrosyjskim koncercie. W internecie aż roi sie, powtarzam - roi sie od wpisow, swiadczacych o tym, ze potezny odlam polskiej opinii publicznej inaczej ocenia wydarzenia na Ukraninie anizeli polskie media mainstreamu. Ale w studiach TVP w panelu tzw ekspertów , komentatorow wyrazicieli prorosyjskiego pogladu jakos brak. Pewnie nie moga dojechać na Woronicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, Panie Andrzeju, dopóki historycy z dawnej opozycji rządzą krajem - szans na zmianę nie ma.Oni mentalnie szybują w przeszłości, mało patrzą się realnie w przyszłość. Przyszłości się boja, bo sporo narozrabiali na tej naszej europejskiej scenie i dociera do nich, ze trzeba będzie ponieść konsekwencje za polityczna głupotę. Wymyślili więc widmo aneksji Polski przez Rosję i straszą nią Polaków, mając w tej materii medialne wsparcie z USA .
      To ciężki stan paranoidalnej rusofobii.

      Usuń
    2. Dzisiaj w telewizji prof. Modzelewski pokazał ze można być dawnym opozycjonistą i być pozbawionym rusofobii - patrzeć trzeźwo i bez emocji na dzisiejszą Rosję . Kontrastuje to mocno z prezentowaną w mediach postawą innych "wybitnych opozycjonistów" - jak np. doradca przezydenta H. Wujec . Prof. Modzelewski mówił o potrzebie zrozumienia Rosjan, o tym co przeżyli po upadku ZSRR, zapaści w czasach jelcynowskiej transformacji i o tym skąd się bierze ich poparcie dla Putina.

      Podobne opnie wygłaszane w polskich mediach to rzadkość. Prof. Modzelewski może sobie na to pozwolić , jego autorytet jest niekwestionowany, nikt mu nie może zarzucić ze jest agentem Putina. Na tym tle zastraszony Ciosek robi wrażenie osoby która żałosnie kluczy i nie chce się nikomu narazić.
      Przykład prof. Modzelewskiego świadczy o tym ze nie wszyscy ludzie w Polsce stracili rozum i dali się ponieść fali rusofobii która wylewa się na codzień z mediów i portali społecznościowych.

      Usuń
  10. Pani Zofio! Nie komentuję, ale jestem na bieżąco. Gratuluję wyważonych opinii i zdecydowanych poglądów, które w zdecydowanej większości podzielam. Pozdrawiam już wiosennie -Darek_lask

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje panie Darku za pozdrowienia. odwzajemniam się podobnymi!

      Usuń
  11. Min. Sikorski ogłosił że zgadza się z opinią ze jego szwedzki kolega Carl Bildt byłby świetnym sekretarzem generalnym NATO i żałuje ze Szwecja nie przystąpiła do sojuszu.

    Czekamy na rewanż ze strony kolegi Radka.
    To dziwne ze min. Bildt nie ogłosił jeszcze żalu i rozczarowania z powodu spektakularnej klęski Radka przy decyzji członków dojuszu w tej sprawie.
    Min. Radek ma prawo czuć się zawiedziony postawą swojego przyjaciela. Zero empatii i duchowej pociechy, zimny Szwed nie zdobył się na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minister Sikorski zauważył, że na szefa NATO wybrano Skandynawa, ale nie zauważył dlaczego wybrano Norwega a nie Szweda. .
      Jego szwedzki kolega grał w tą samą - proamerykańską, antyrosyjską grę, co minister Sikorski, dlatego szefem NATO nie mógł zostać.
      Razem z ministrem Sikorskim patronował "Partnerstwu Wschodniemu", a to już czynnik dyskwalifikujący.
      Szef polskiej dyplomacji tego nie dostrzega, niestety.

      Usuń
    2. Pewnie członkowie sojuszu obawiali się ze Sikorski jako SG NATO mógłby wywołac wojnę z Rosją. Najpierw na jego celowniku znalazłyby się pomniki żołnierzy radzieckich (np. W Berlinie i Austrii) i budowle związane z ZSRR (PKiN).
      Potem wziąłby się za strefy które nie zostały jeszcze zdekokomunizowane czyli rosyjskie placówki dyplomatyczne i kulturalne. Pewnie domagałby sie ich zburzenia, jak PKiN w Warszawie. Co byloby dalej - strach pomyśleć.
      Dlatego członkowie sojuszu woleli dmuchac na zimne.
      I nasz Radek dostał kosza.

      Usuń
  12. Na wesoło.
    https://www.youtube.com/watch?v=CWOkkSl0DxM
    W Petersburgu w imieniu społeczeństwa obywatelskiego wręczono korowaj z napisem "Dziękujemy za Krym" przedstawicielom Konsulatu USA.
    Dziewczyna przy tym mówi:"Z całego serca dziękujemy USA za politykę, która pozwoliła na powrót Krymu do Macierzy".

    Pozdrawiam serfdecznie
    Yennefer

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, miało być serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yennefer ,
      to drobiazg, to tylko literówka, nikt na nią nie będzie zwracał uwagi.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. No to jeszcze cos innego na wesoło
    Dzisiaj jest 1 kwietnia
    Nawet tak poważny temat jak ostatnie rozmowa telefoniczna rozmowa Putin - Obama, został tu potraktowany stosownie do tej daty.
    Scientific American Reader: Obama and Putin Agree to Seek End od War.
    http://google.com/newsstand/s/CBIwk-2gqQk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link alternatywny

      http://blogs.scientificamerican.com/cross-check/2014/04/01/obama-and-putin-agree-to-seek-end-of-war/

      Usuń
  15. Media doniosły ze Rosja zakazuje od 7 kwietnia importu przetworow miesa wieprzowego z Polski.
    Dopytywany przez dziennikarzy premier Tusk poinformował ze podjął energiczne działania mające na celu przeciwdziałanie tej sytuacji. Co sie tyczy konkretow i samej Rosji , to wg. agencji PAP Tusk miał do powiedzenia co następuje (cytaty) :

    Rosja nie może ...
    Polska współpracuje...
    Polska oczekuje ....
    Będziemy w stałym kontakcie..

    To nadspodziewanie dużo jeśli chodzi o działania Tuska w tej sprawie. Nasz premier dał kolejny dowod na to ze twardy z niego facet. Mozna byc pewnym ze Rosjanie połamią sobie zęby na takim twardzielu.

    OdpowiedzUsuń
  16. W najnowszym "Przeglądzie" wywiad z byłym ambasadorem Cioskiem gdzie całkiem mądrze i logicznie ( zgodnie z faktami) wypowiada się na temat Rosji, roli Polski, naszych stosunków po 1989 r.Zupełnie inny przekaz od tego z telewizyjnych wywiadów pana Cioska z ostatnich tygodni. Stąd prosty wniosek, że każdy wie, że może publicznie powiedzieć to - co należy ( jest dopuszczone) na dany temat.

    wiesnuszka

    OdpowiedzUsuń
  17. Przez weekend poszedł po rozum do głowy.....
    Dobre i to.Chociaż ja takich chorągiewek na wietrze z natury rzeczy - nie lubię i nie cenię. gada pod zapotrzebowanie propagandowe, polityczny wiatr się zmienia, to i pogawędki telewizyjne pana ex-ambasadora się zmieniły.
    A szacunek do własnej osobistej, niezależnej opinii, do wiarygodności, do własnego nazwiska - to gdzie?

    OdpowiedzUsuń
  18. W nieodległej przyszłości KE złoży skargę na Rosję w sprawie wstrzymania importu wieprzowiny. To jedyne co uzyskał polski rząd w tej sprawie. Rewelacja - taką samą skargę mógla Polska złożyć samodzielnie bez oglądania się na Unię.
    Tusk przerobił kolejną lekcję realpolityk. W wywiadzie dla w Die Welt rozległ się jego krzyk rozpaczy - "Rosja nie może mieć lepszych stosunków z Niemcami niż z Unią". Nasz premier chciałby żeby Niemcy poświęciły swoje interesy dla Unii - takiej w której Polska pokazywałaby Putinowi gest Kozakiewicza a potem chowała się za plecami silniejszych. Tusk ma o to pretensje i poleciał ze skargą do Springera.

    Wczoraj Miller mówił w TV ze Tusk nie chce się pogodzić z tym ze jedność w UE (ulubione słowo Tuska to "solidarność") to mit. Rosja ma o wiele lepsze stosunki z Niemcami, Holandią, Francją itp. niż z Unią.
    To wielka tragedia dla naszego premiera i trzeba się spodziewać jego dalszych lamentow w niemieckich mediach. Stan nerwów Tuska to sprawa wagi państwowej.
    Szef rosyjskiego MSZ proponuje swoim amerykanskim kolegom na uspokojenie ćwiczenia yogi i oglądanie relaksujących sitcomów. My dedykujemy premierowi słowa posła Kłopotka w wywiadzie dla RMF :

    "Powiem to, o czym wszyscy Polacy mówią głośno: po co nam to było!! Po co ciągnęliśmy Ukrainę do UE? Idziemy na czele antyrosyjskiej krucjaty i uderzenie rosyjskie będzie przede wszystkim w nas” – mówi Eugeniusz Kłopotek w Kontrwywiadzie RMF FM. „Tusk straszy Polaków. Teraz Sikorskiemu marzy się brygada NATO w Polsce. Panowie pohamujcie! Czy chcecie eskalacji konfliktu?” - pyta premiera i szefa MSZ Kłopotek. „Panie ministrze Sikorski, niech pan pohamuje! Jeśli my to zrobimy, po drugiej stronie nastąpi eskalacja” - mówi o planach umieszczenia w Polsce wojsk NATO gość RMF FM. „Putin zrobił już, co trzeba. Kto będzie chciał umierać za Krym?”

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-klopotek-polska-na-czele-antyrosyjskiej-krucjaty-tusk-sikors,nId,1402887?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o wiceszefa rosyjskiego MSZ

      Russian minister's advice to US over Crimea: do yoga and chill out
      http://www.theguardian.com/world/2014/apr/03/russian-minister-advice-us-crimea-yoga-sergei-ryabkov

      Usuń
    2. Byc może podobna terapia na zszarpane nerwy, przydałaby się naszemu premierowi.

      There are several ways to cope with the anger one feels over the annexation of Crimea, according to a top Russian official.
      “What can one advise our U.S. colleagues to do?” Deputy Foreign Minister Sergei Ryabkov asked the Interfax news agency rhetorically.

      “Spend more time in the open, practice yoga, stick to food-combining diets, maybe watch some comedy sketch shows on TV.”
      http://time.com/49486/russia-crimea-america-yoga/

      Usuń
  19. Co sie tyczy amb. Cioska.
    W jednym z ostatnich wywiadów Ciosek wspomina ze sam bardzo zabiegał o stanowisko ambasadora w Moskwie (nie mowi dlaczego) Napotykał na duży opór ze strony ludzi "S" ale uzyskał je dzięki skutecznemu wsparciu ze strony B. Geremka.
    Jaki miał w tym interes Geremek - tego Ciosek nie rozstrząsa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie intryguje inna sprawa.Otóż jeśliby spróbować,bez zagłębiania się w szczegóły ,podsumować cały ten zgiełk to mam wrażenie iż 75% zawodowych czy okazjonalnych rusofobów żyje w świecie gier komputerowych.Zaś mendia na każdym kroku usiłują dolewać oliwy do ognia.Sprowadza się do studia "znafcuf" tematu np w randze generała który "uspokaja" ciemny lud ględzeniem o wyższości wojsk NATO nad jakimiś tam ruskami.Na dodatek szczytową bezczelnością
    jest "używanie" w roli ekspertów ludzi którzy nie dość,że zawodowo
    byli przeciw (a zwłaszcza wojsku),to swoją karierę zbudowali na niszczeniu armii polskiej.Większość heiterów żyje w wyimaginowanym świecie gier typu Rambo 13,gdzie największym ich problemem jest ilość "żyć".Bo zgodnie z naszą propagandą wg
    standardów NATO 1 Rambo =55.453 żołnierzy ruskich,a przecież w Polsce stacjonują 2 kompanie Ramb(óf).Należałoby kiedyś (może po następnych wyborach) przeprowadzić jakąś UCZCIWĄ dyskusję na temat kryteriów powoływania i mianowania min.spraw zagranicznych
    Wg mojego rozeznania znajomość języka angielskiego to o wiele za mało żeby takie kryteria uznać za wystarczające.Może dodać jeszcze OBOWIĄZKOWĄ lojalność wobec państwa polskiego (na wyłączność).A już na pewno skreślić z obowiązku posiadania w CVi
    świadectwa IPNu o byciu przeciw (czemukolwiek),gdyż prowadzi to do prostej schizofrenii.Po prostu czasy się zmieniły i jeśli już mamy być uczciwi (marzenie ściętej główki) to wzorem takiego ministra może być dla naszych obszczymurków min Ławrow.Przynajmniej doskonały fachowiec.Niestety,ale po to stworzyliśmy IPN żeby takich wyciąć równo z trawą.A potem dziwimy się,że za politykiera robią takie Kowale czy Fotygi.Najgorsze na koniec.Otóż dotychczasowym kryterium ujadania na OMC naszych polityków jest ciągły problem tzw "robotnika portowego", czyli; ile on zarobił (na tym).Tutaj wygląda na prawdziwe rozdwojenie jaźni.Cały problem się rozmywa,gdyż żadna kwota nie zrekompensuje zrobienie z siebie eksportowej świni.
    To trzeba mieć w genach.I tylko w w naszej zdegenerowanej d.pokracji jak mówi JKM,takiego egzemplarza winduje się na świecznik.

    OdpowiedzUsuń
  21. Premier Tusk jest zatroskany.
    Martwi sie tym że mieszkańcy przygranicznych terenów będą "dawali odczuć" Rosjanom, którzy w ramach małego ruchu granicznego przyjeżdżają z Obwodu Kalinigradzkiego do Polski - "to, co wszyscy odczuwamy wobec decyzji rosyjskich" polityków". Zatroskany Tusk obawia się że relacje pomiędzy ludźmi, handlowcami, przedsiębiorcami mogą być narażone na "trzęsienie ziemi".
    Dlatego pojechał dzisiaj do Bartoszyc na spotkanie z mieszkancami , po to by prosić ich powstrzymanie swoich "odczuć" Jednocześnie zapewnił ich ze "szuka dróg , by nie mnożyć konfliktów i nie zwiększać napięcia" . Nie powiedział o jakie "drogi" mu chodzi ale zrobił pojednawcze gesty wobec Putina. Po pierwsze stwierdził ze relacje pomiędzy ludźmi, handlowcami, przedsiębiorcami wcale nie muszą być narażone na trzęsienie ziemi tylko dlatego, że ktoś wpadł na "imperialny pomysł". Po drugie wyraził nadzieję ze utrzymanie normalnych relacji z Rosjanami w ramach małego ruchu granicznego może stać się w przyszłości o wiele ważniejszym argumentem na rzecz dobrych relacji polsko-rosyjskich niż to, "co wyprawiają czasem politycy".
    Dwie rzeczy nie są tu pewne. - czy prezydent Rosji uwierzy w te wszystkie zapewnienia oraz czyich polityków miał Tusk na myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezydent Putin daje namacalny wyraz temu, że wszelkim zapewnieniom płynącym z Zachodu, w tym z Polski także - absolutnie nie wierzy.
      Ja mu się nie dziwię....

      Usuń
  22. Znam treść listu i już pogratulowałem za odwagę, bo czasy są takie, że odwaga i rozsądek tanieją.
    Swoją drogą, trudno uwierzyć, że w XXI wieku, w dobie techniki wykorzystywanej przez media, obserwując pewne wydarzenia niemal klatka po klatce (jak w przypadku wydarzeń na Majdanie) można widząc konkretne działania z jednej strony, nie dostrzegać ich i bagatelizować i przyznając jedynie słuszną rację stronie drugiej. Takie nieadekwatne relacjonowanie zdarzeń nie przystaje nawet do praw rządzących statystyką, bo podczas każdego konfliktu racje wszystkich zaangażowanych stron rozkładają się jakichś rozsądnych proporcjach, a nie w systemie zerojedynkowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta odwaga nieco mnie kosztuje, bo pewne grono dziennikarzy ma mi to za złe i swoje niezadowolenie i frustracje z tego powodu publikuje w macierzystych mediach.
      Dla WPROST czy NEWSWEEKA jestem moskiewskim agentem wpływu, czy też, jak sugeruje Newsweek "polskim głosem Moskwy".
      Tym moim kolegom po piórze nie w głowie się nie mieści, że ktoś może mieć własne zdanie!!!
      Że można na rzeczywistość patrzeć się obiektywnie i być niezależnym w swoich opiniach.

      Usuń
  23. Cytat :
    W Tusk Vision Network osobnik o aktualnym nazwisku Lewandowski opowiedział o nowej idei polskiego biznesu.
    Polska będzie kupowała od Niemców rosyjski gaz po 500 USD za 1000 m/3. Nastepnie Polska będzie ten gaz sprzedawała Ukrainie po 300 USD za 1000 m/3
    internauta Multisat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa real-ekonomik po polsku!!!
      Drogo kupić, tanio sprzedać i na tym stracić.
      Ciekawa jestem kto rządzi finansami w domu tego osobnika, bo przy takim podejściu, musiał by już zebrać pod kościołem.
      Internauta jest bardzo spostrzegawczy!

      Usuń