poniedziałek, 24 marca 2014

Spadek polskiego eksportu do Rosji


GOSPODARKA
POLSKA - ROSJA
Wydarzenia na Ukrainie mają swoje odbicie w polskiej gospodarce. Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński, nie ukrywa, że znaczący spadek eksportu do Rosji jest tego obrazem.

Dzisiaj otrzymałam od 
premiera Piechocińskiego  
 informację na ten temat, obejmującą analizy danych 
dot. pierwszych dwóch miesięcy roku:


Dane monitoringu eksportu z Polski do Rosji wykazują postępujący spadek dostaw na rynek rosyjski od początku bieżącego roku - od 1 stycznia do 18 marca 2014 r. eksport wyniósł ok. 2.173,7 mln USD, co oznacza jego spadek o ok. 7,3 % w stosunku do analogicznego okresu ub. roku oraz pogorszenie o ok. 4,8 pkt. procentowe w stosunku do raportu za styczeń – luty br.

Można ocenić, że spowolnienie w eksporcie jest skutkiem tendencji spadkowych w rosyjskiej gospodarce, pogłębionych przez kryzys wokół Ukrainy.

Występujące od początku roku osłabienie rubla działa antyimportowo, co potwierdzają dane Federalnej Służby Celnej Rosji:

w lutym 2014 r. rosyjski import spoza WNP spadł o 7,8% (w porównaniu z lutym 2013 r w tym wyroby chemiczne (9,8%), wyroby przemysłu maszynowego (9,7%) oraz wyroby tekstylne  obuwie (6,7%).

Utrzymywał się wzrost importu art. rolno-spożywczych – jednak tylko w wys. 0,9% wobec 3,4% w styczniu.

Analiza danych monitoringu wg grup towarowych (4 znaki CN, pozycje o wartości

powyżej 10 mln USD, stanowiące łącznie ok. 85% polskiego eksportu w 2013 r.) wykazuje zróżnicowaną skalę spadku dostaw, która w badanym okresie kształtowała się następująco:

- spadek powyżej 10%: opony, środki czystości, wydawnictwa, odzież, ceramika sanitarna, okucia meblarskie/budowlane, profile hutnicze, piły, części do silników, wózki dziecięce, przyczepy/naczepy/części, samochody, pompy/sprzęt wentylacyjny, urz. sterujące/rozdzielcze dla energetyki.  
 W 2013 r. towary te generowały łącznie ok. 1.100 mln USD, ok.10 % eksportu do Rosji,

- spadek powyżej 20%, m.in. jabłka, pomidory, sadzonki, przetwory owocowe, alkohole przemysłowe, materiały opakowaniowe, obuwie, konstrukcje metalowe, części aparatury TV, maszyny przemysłu spożywczego, kable, sprzęt oświetleniowy, zespoły prądotwórcze, liczniki zużycia mediów, podpaski, pieluchy.  
W 2013 r. towary te generowały łącznie ok. 1.660 mln USD, ok.15% eksportu do Rosji,

- spadek powyżej 30%, m.in. wołowina, cukier, art. perfumeryjne, nadwozia pojazdów, sprzęt TV, urz. klimatyzacyjne, akumulatory. 
W 2013 r. towary te generowały łącznie ok. 500 mln USD, ok.4,5% eksportu do Rosji,

- spadek powyżej 40%, m.in. wieprzowina, owoce świeże, substancje chemiczne, odczynniki, polimery, art. biżuteryjne, wyroby hutnicze, narzędzia, urządzenia chłodnicze, maszyny budowlano-drogowe, silniki spalinowe, urządzenia  elektrotechniczne, maszyn rolnicze, turbiny, części taboru szynowego, urz. odlewnicze, art. zabawkarskie.  
W 2013 r. towary te generowały łącznie ok. 900 mln USD, ok. 8 % eksportu do Rosji.

Janusz Piechociński

Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Gospodarki

8 komentarzy:

  1. No i nasz minister Sikorski w desperacji!
    Na specjalnej konferencji prasowej w Hadze (spotkanie z Obamą nt. Ukrainy państw G7) - poinformował, że nieaktualne jest jego spotkanie z szefem rosyjskiej dyplomacji - Siergiejem Ławrowem, do którego miało dojść w kuluarach haskiego szczytu.
    Siergiej Ławrow wyszedł bowiem podczas wystąpienia szefa ukraińskiej dyplomacji, Andrija Deszczycy i nie wrócił. Ku rozpaczy polskiego ministra.
    Ukraiński minister również miał nadzieję na spotkanie z Ławrowem.
    I nici z tego.
    Rosja nie rozmawia z niepoważnymi facetami.
    Minister Sikorski zapewne, jak to ma w zwyczaju, "zapomniał" się umówić oficjalnie z ministrem Ławrowem, chociaż w mediach zapowiedział, że ono się odbędzie.
    Straszne!j
    Jak on to teraz przeżyje?!
    Póki co, polskie kartofelki do Rosji nie wjadą. A niemieckie - wjadą.
    Radosław Sikorski natomiast, wjedzie do Krymu i Odessy, jak na tej samej konferencji zapowiedział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że pałacie miłością do ławrowa a niechęcią do sikorskiego. i deszczycy. nie wiem jak wyglada deszczyca ale ławrow jest przystojniejszy od sikorskiego.

      Usuń
  2. Faktycznie - dziwna sprawa.
    Przed południem rzecznik prasowy MSZ, p. Wojciechowski obwieścił z fanfarami na twitterze, ze trwają przygotowania do spotkania min. Sikorskiego z min. Ławrowem w Hadze.
    Popołudniu natomiast nastąpiła zmiana - komunikat zniknął.
    Wyglądało to tak jakby Ławrow nie znalazł czasu dla Sikorskiego i spotkanie zostało odwołane. Znalazł zaś czas żeby ulec prośbom ministra spraw zagranicznych Ukrainy i spotkać się z nim niespodziewanie w kuluarach szczytu w Hadze.

    Nie chce snuć katastroficznych wizji ale moze to oznaczać ze min. Radek został w Hadze odtrącony. Podejrzenie umacnia fakt ze rzecznik Wojciechowski zdjął szybko komunikat z twittera, bez słowa wyjaśnienia. Teraz z kolei w mediach pokazała się informacja ze min. Sikorski wybiera sie do Moskwy.
    Czyżby Ławrow pomiatał tak naszym ministrem ze zgodził się na spotkanie ale w Moskwie u siebie i na swoich warunkach. Przecież jest nie do pomyślenia żeby min. Radek występował w roli petenta.
    Trudno to sobie wyobrazić ale tak to niestety wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie to martwi.
    Minister Radek w poczekalni w rosyjskim MSZ to widok nie do śmiechu. To byłoby spadnięcie do ligi ministra z Ukrainy zabiegającego wytrwale o spotkanie z Ławrowem.
    Ciekawe jakie "agendy" skłaniają min. Radka do zabiegania o audiencję. Jeśli są to jakies zywotne problemy w stosunkach polsko rosyjskich , to ewentualne komplikacje w relacjach Sikorski - Ławrow muszą martwić. Jest to jedyny kanał komunikacji na wysokim szczeblu z Rosjanami w sytuacji gdy premier i prezydent nie utrzymują ze swoimi odpowiednikami kontaktów. Obaj mogą jedynie pozazdrościć Orbanowi .

    Nasuwa się pytanie jaki interes może mieć teraz Ławrow do Sikorskiego. W sprawie Ukrainy go nie potrzebuje bo wszystkie sprawy załatwia z Kerrym. W sprawach dot. Polski tez nie widać czegos na czym by Rosjanom pilnie zależało.
    Prawdopodobnie Sikorski ustawia się w roli mediatora w relacjach Rosji z Ukrainą. Jednak po spotkaniu w Hadze z szefem ukraińskiego MSZ , Lawrow juz nie potrzebuje pośrednika. Janukowycz upadł, Krym zajęty, sankcje rozstrzygnięte, wszystko posprzątane. W tej sytuacji min. Radek stał sie Lawrowowi niepotrzebny. Jedyne co może w tej sytuacji robić to wkładać kij w szprychy. No i pewnie taka będzie jego dalsza rola.

    OdpowiedzUsuń
  4. O co tu chodzi,
    Prezydent Elbląga chce przyśpieszenia budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną

    http://m.onet.pl/biznes/branze/transport-i-logistyka,1y74n

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie doszło do spotkania Sikorskiego z Ławrowem bo mógłby się Sikorski trochę podszkolić w dyplomacji ale widać, że Ławrow nie ma czasu i ochoty na szkolenie Polaków.

    Internauta Zyga Onet

    OdpowiedzUsuń
  6. Internauta Zyga ma racje, ale wątpię czy te nauki na coś się zdały, nasz minister jest dosyć "nieprzemakalny" na takie doświadczenia.
    Ciekawe czy przejdzie nasz minister odprawę na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie, gdzie lądują samoloty z Polski.
    Bo jeśli znalazł się na rosyjskiej czarnej liście, to go ciupasem odeślą do Polski.
    Wtedy to dopiero będzie desperacja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy spadek kursu rubla a tym samym podrożenie rosyjskiego importu
    może mieć wpływ na spadek polskiego eksportu do Rosji?
    Od 1 stycznia rubel stracił 10% w stosunku do dolara a w ostatnim roku strata wynosi niemal 20%.

    OdpowiedzUsuń