poniedziałek, 28 października 2013

Pożegnał nas na zawsze w dniu swoich imienin....



TADEUSZ
MAZOWIECKI
18.04.1927 – 28.10.2013
Polityk i publicysta
Ostatni premier PRL
i pierwszy III Rzeczypospolitej
(1989 – 1990)
Współtwórca i przewodniczący
Unii Demokratycznej i Unii Wolności
Poseł na Sejm PRL III-V kadencji
I Sejm RP – I-III kadencji
(1991 -2001)
Doradca Prezydenta RP
ds. polityki krajowej i zagranicznej
(od 2010 r.)
Kawaler Orderu Orla Białego

Dla mnie – wzór polityka państwowca
Ostatni raz miałam zaszczyt rozmawiać
z Tadeuszem Mazowieckim podczas
Polsko-Niemieckich Dni Mediów w Szczecinie
18 czerwca 2009 r.
Na zawsze pozostanie w mojej pamięci
R.I.P.

.

4 komentarze:

  1. Dzisiaj Miller w wywiadzie z Piaseckim w RFM MF wspomina, jak młodzi funkcjonariusze straży granicznej poniewierali Tadeuszem Mazowieckim na bramce w porcie lotniczym. Był świadkiem zdarzenia. Dla nich ktoś taki już się nie liczył. Zostali wychowani na nowych wartościach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te nowe "wartości" to naruszanie godności drugiego człowieka I pokazywanie siły przez swoja funkcję, w tym przypadku pogranicznika. Cecha ludzi niedowartościowanych.
    Na bramkach lotniczych czasami dzwoni samoczynnie sygnał i mechanizm sam wybiera do sprawdzania delikwenta. Trafiło być może na Mazowieckiego. Zdarza się.
    Ciekawe na jakim lotnisku to było, polskim?

    OdpowiedzUsuń
  3. To było na polskim lotnisku.
    Mazowieckiemu kazano zdjąć buty i pasek do spodni.
    Pożalił się że za chwilę mu spodnie opadną.
    Był bardzo nieporadny (wiek).
    Miller próbował interweniować zwracając młodym ludziom uwagę - panowie przecież to jest Tadeusz Mazowiecki.
    Nie odniosło to skutku.
    Spotkał się z zimną ripostą - takie są przepisy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadgorliwość, ale rzeczywiście takie są przepisy. Pasek zdejmuje się rytualnie, czyli zawsze. Nigdy, odkąd sa bramki, nie darowano mi paska. Na różnycbh lotniskach - w Brukseli, Berlinie, w Polsce (lotnisko międzynarodowe i krajowe), ostatnio w Moskwie.Zawsze trzeba było zciagać, bo bramka "piszczała". Wszyscy zdejmowali paski, bez wyjatku. Buty mężczyzni - też.Panie wyrywkowo. Jak na razie tylko raz musiałam zciągać.
    Te przepisy są oblgatoryjne, praktycznie na wszystkich lotniskach międzynarodowych. Mają zapobiegać ew. atakom terrorystów w powietrzu.

    OdpowiedzUsuń