niedziela, 20 października 2013

Litwini przeciwko łupkom, Polacy przeciwko rusofobii i inne sensacje



Baltic Business Forum w Świnoujściu (16-18 października) wytrwałemu uczestnikowi dostarczyło niewątpliwie wielu szokujących wrażeń. 
Przede wszystkim podczas wystąpienia wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, podczas obrad sesji głównej z udziałem gości z Federacji Rosyjskiej oraz w czasie sesji energetycznej, m.in., z udziałem litewskiej wiceminister energetyki polskiego pochodzenia – Renaty Cytackiej.

W sesji głównej i siedmiu sesjach plenarnych uczestniczyli politycy, przedstawiciele biznesu oraz mediów z Polski, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Szwecji oraz jako goście specjalni - z goście  Rosji.

Rozmawiano o rozwoju współpracy państw nadbałtyckich w takich dziedzinach, jak energetyka, transport multimodalny, przemysł obronny. Zastanawiano się nad relacjami Ukrainy.

Jacek Piechota
Były minister gospodarki w rządzie SLD, Jacek Piechota, otwierając Forum zwrócił uwagę, że polskie relacje ze wschodnimi sąsiadami wymagą poważnej analizy, zwłaszcza z tym największym – Federacją Rosyjską.  - Skoro udało się wypracować pozytywne wzajemne kontakty polityczno-gospodarcze i społeczno-kulturalne z RFN, to i takie same relacje, prędzej czy później zostaną wypracowane z Rosją – dowodził. Jego zdaniem, forum w Świnoujściu – to biznes, ma służyć przede wszystkim gospodarce, przedsiębiorcom. Nie uciekniemy od polityki, ale chcemy by to biznes legł u solidnych podstaw relacji między państwami. Wg Jacka Piechoty, prezesa Forum: - Rosja to nasz najważniejszy i największy sąsiad, z olbrzymim potencjałem. Czy Polska ze swoim znakomitym tranzytowym położeniem geopolitycznym wykorzystuje ten potencjał?  Śmiem twierdzić, że nie.



Koniec epoki rozwiązywania problemów świata przy pomocy F16

Janusz Piechociński
- Czy wszędzie da się walczyć z biedą i terroryzmem wysyłając F16? – Pytał retorycznie, przedstawiając sytuację gospodarczą i polityczną na świecie wicepremier Janusz Piechociński w swoim wykładzie inaugurującym Forum. – Wątpię. Ostatnie doświadczenia mówią, że nie – stwierdził, jednoznacznie nawiązując do sposobu rozwiązywania problemów Syrii przez Rosję na międzynarodowej arenie.

Zdaniem wicepremiera, na przeciw regulacjom wypracowywanym przez ONZ,G8 czy G20, szczyty Rosja - UE, WTO, pojawiają się nowe formy rywalizacji na świecie. – Rodzi się pytanie, jaka jest nasza wspólna odpowiedzialność wobec nowych zagrożeń? Kończy się, na nasze szczęście, rywalizacja oparta na walce, rozpoczyna się oparta o partnerstwo i współpracę. 
W dalszej części omawiania sytuacji globalnej stwierdził: - Z ludźmi, dla ludzi i przez ludzi – to nowa idea świata. Polityka ma robić to, co jest jej powinnością – służyć gospodarce!

Janusz Piechociński przypomniał, że polska gospodarka jest gospodarką przemysłową, posiada 779 dużych przedsiębiorstw, które dobrze sobie radzą i stwarzają o wiele lepsze podstawy rozwoju państwa niż gospodarka usługowa. Dodał też, że - Europa straciła swoją przewagę w konkurencyjności gospodarczej, Polska natomiast, jest wiceliderem, po Korei, jeśli chodzi o instynkt przedsiębiorczości.

Przestrzegał, że chęć zawarcia w ciągu najbliższych 3-4 lat …układu gospodarczego UE-USA  może stwarzać nowe granice i żelazną kurtynę wobec innych państw, przede wszystkim wobec Rosji. Granice zewnętrzne UE - zdaniem wicepremiera - nie mogą być nowymi granicami podziału w świecie.


Kłopoty rusofobów

Od lewej: red. Maria Przełomiec (TVP), wiceminister Dorota Cytacka (Litwa), prof. Barbara Durka (RP), poseł Grzegorz Napieralski (SLD-RP), radca-minister Marek Ociepka (ambasada RP w FR), radca-minister Jekatierina Bieljakowa (PHFR w RP), Oleg Podkopajew (PHFR w RP), Aleksandr Jerszow, ekspret (FR)
Wszelkie objawy rusofobii, jakie przejawiały się podczas obrad Forum były publicznie ripostowane, gaszone i piętnowane.
Doświadczyła tego na własnej skórze red. Maria Przełomiec  z TVP Info i „Studio Wschód”, którą poproszono do moderowania sesji głównej z udziałem gości z Rosji. 
Tej sesji patronowało Przedstawicielstwo Handlowe Federacji Rosyjskiej w RP. 
Zaplanowany tytuł sesji: „Rola Federacji Rosyjskiej w rozwoju współpracy w Europie Centralnej, Północnej i Wschodniej” red. Przełomiec zamieniła na: „Stosunki Rosja – Polska, stopień wzajemnego uzależnienia”.

Obrady poprzedziła wprowadzeniem, w którym dowodziła, że - głównym partnerem gospodarczym Rosji są Niemcy, z którymi Rosja może realizować swoje geopolityczne cele. Kolejnym partnerem gospodarczym Rosji, wg red. Przełomiec, są kraje skandynawskie, przy czym - Rosja wobec Szwecji i Danii nie ma instrumentów nacisku i relacje między tymi krajami ma względnie dobre. Z Finlandią, mimo sytuacji konfliktowych w przeszłości Rosja ma normalne stosunki transgraniczne. Z Norwegią Rosja prowadzi zaawansowaną współpracę energetyczną. Natomiast pozostałe państwa, czyli Polska i państwa tzw. „pribaltiki”  mają z Rosją najgorzej, bo - mają bardzo duże uzależnienie energetyczne. Sytuacja, wg red. Przełomiec, zmienia się, bowiem jest gaz łupkowy w USA i m.in. - w Polsce, budujemy terminal LNG i są naciski UE. – To sprawia, że te państwa stają się państwami uprzywilejowanymi, a Rosja traci swoją uprzywilejowaną pozycję. Polska i inne kraje mogą teraz przestać się bać Rosji, zaś relacje Rosji z RFN osłabły, czego dowodzi spotkanie w Petersburgu – stwierdziła red. Przełomiec.

Na te tezy natychmiast zareagował Marek Ociepka, radca-minister, kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji przy ambasadzie PR w Moskwie. Rozpoczął bezpośrednim zwróceniem się do red. Marii Przełomiec: - Nie zgadzam się z takimi oświadczeniami - o presji Rosji, o uzależnieniu od surowców itp. To nie jest język do rozmowy. To jest nieprawda. Dziennikarka broniła się, że przy szykowaniu wprowadzenia posługiwała pojęciami „presja” czy „uzależnienie” za opracowaniem unijnym nt stosunków Rosji wobec państw UE w rejonie Morza Bałtyckiego.

- Polska po przemianach ustrojowo-politycznych – dowodził radca-minister Ociepka, - budowała swoje relacje w Europie w kontrze do Rosji. Obecnie jest taki czas, w którym Rosja się zmienia i szuka swego miejsca na świecie. I w tym rosyjskim procesie, Polska powinna poszukać swego miejsca. Na stosunki z Rosją w obszarze Morza Bałtyckiego patrzę pozytywnie. Mam nadzieję, że relacje polsko-rosyjskie znormalizują.

- Temat dyskusji – dowodził dalej radca-minister Ociepka – jest prowokacyjny i nie powinien być tak sformułowany. Stosunki gospodarcze między Polską a Rosją oceniam bardzo dobrze a perspektywy współpracy są ogromne. Rosja się rozwija i ma środki na ten cel. Rosja jest krajem samodzielnym i bogatym…

Wywód dyplomaty usiłowała przerwać red. Przełomiec twierdząc, że mówi nie na temat. – To temat trzeba zmienić – odparował dyplomata. I mówił dalej: - Rosja jest w trakcie bardzo dynamicznego rozwoju w obszarze Morza Bałtyckiego. Zmierza też do utworzenia gospodarczej unii euroazjatyckiej, będącej równorzędną partnerką dla Unii Europejskiej.  Obie unie będą mogły na równych zasadach ze sobą współpracować. Obszar Bałtyku nie będzie żadnym odrębnym problemem dla Rosji, jest częścią globalną polityki Rosji wobec UE. 

Na pytanie, jak wyglądają relacje między państwami tego regionu, minister-radca odpowiedział: - Rosja rejon Morza Bałtyckiego traktuje jako wspólny, nie ma tu gradacji państw – stwierdził nawiązując do wprowadzenia red. Przełomiec. W dalszej części dyskusji, polski dyplomata z Moskwy stwierdził: - Dobrze mieć dobrego i bogatego sąsiada! Rosja to dobry sąsiad - w fazie rozwoju i ma duże apetyty. Rozwija się, inwestuje – to znakomita platforma na rynki Wschodu dla Polski. Nie ma nic złego w tym, że mamy różne układy z sąsiadami. Fatalnie jest, gdy ignorujemy sąsiada, gorzej, gdy zachowujemy się wobec niego wrogo, negatywnie. Rosja to dobry sąsiad i powinniśmy o dobre relacje z nim szczególnie dbać.

 - Dla Rosji, obszar Bałtyku, to obszar, który nie dzieli, ale łączy Rosję z całą Europą – ripostowała dziennikarkę TVP również Jekatarina Bieliakowa, radca-minister, szefowa Przedstawicielstwa Handlowego FR w RP. – Świadczą o tym i inwestycje w tym regionie i sprawy ekologiczne morza, będące wielką troską Rosji. Rosja nie ma specjalnej polityki wobec Polski i innych państw bałtyckich. Region Morza Bałtyckiego jest traktowany globalnie. Rosja jest członkiem wielkich organizacji związanych z tym regionem, jak Rada Państw Morza Bałtyckiego, HELKOM, uczestniczy w wielu naukowych, badawczych, gospodarczych i społecznych programów transgranicznych z państwami UE. W rozmowach z RFN o wspólnej przestrzeni energetycznej, Polska określana była jako ważny partner. I nie ma mowy o jakimś uzależnieniu czy presji. Potrzeby Polski w tych rozmowach były uwzględnione.


Silny i bogaty sąsiad z globalną polityką wobec UE i świata

Prof. Barbara Durka, członkini Polsko-Rosyjskiej Izby Przemysłowo-Handlowej uważa, że: - Z polskiego punktu widzenia, musimy mieć na uwadze Rosję. Rosja ze swoją współczesną gospodarką wielobiegunową, co jest zrozumiałe, buduje swoją pozycje na świecie. Rosja stworzyła też swoją strategię globalną i na stosunki bałtyckie nakładają się stosunki Rosji z UE. Prof. Durka przypomniała ostrą krytykę prezydenta Putina na temat stosunków z UE podczas konferencji w Monachium.  I dodała: - Rosja ma bardzo praktyczny stosunek w interesach gospodarczych i politycznych.

- Są różne interesy Rosji z państwami nadbałtyckimi – stwierdziła prof. Durka, przywołując kwestie mniejszości rosyjskiej w krajach tzw. pribaltiki. - Dla relacji polsko-rosyjskich - zdaniem prof. Durki – dobrym przykładem jest Kaliningrad. Gdzie wzajemne relacje gospodarcze się uzupełniają i stymulują rozwój gospodarczy po obu stronach granicy. Ponad to, zdaniem Barbary Durki: - Rosja doskonale wykorzystuje lobbing w Brukseli. Robi to nowocześnie i bardzo skutecznie. Polska może się tego uczyć od Rosjan.

Oleg Podkopajew, zastępca szefa Przedstawicielstwa Handlowego Federacji Rosyjskiej w RP przypomniał, że w sprawach politycznych Rosja prowadzi dialog z UE, w tym także z partnerami w RFN i Polsce. – Polityka energetyczna nie jest instrumentem politycznym Rosji. Nikt nie powinien utożsamiać Rosji, np. z Gazpromem. Gazprom to Gazprom, spółka handlowa. Stosunki bilateralne Rosji z każdym państwem nadbałtyckim polegają na konkretnych sprawach ekonomicznych. I dodał - Nie jest moją sprawą mówić o polityce, jestem tu by mówić o sprawach gospodarczych.

- Bolejemy, że w UE znajdują się złe od strony merytorycznej opracowania na temat kryzysu w krajach UE – stwierdził Aleksandr Jerszow, ekspert Przedstawicielstwa Handlowego FR w RP. To jego zdaniem rzutuje na relacje gospodarcze z Polska. – Każde duże przedsięwzięcie inwestycyjne Rosji w Polsce napotyka na opór z polskiej strony. Nie mówię akurat o strategii Polski wobec Acronu, często też inne inwestycje rosyjskie ze strony polskiej były niemile widziane. Było też wiele wręcz śmiesznych, kuriozalnych sytuacji na tej płaszczyźnie. Np. przetarg na budowę chłodni - czeska firma, tylko, dlatego, że jej udziałowiec był z Rosji, została skreślona z przetargu. Aleksandr Jerszow przypomniał też, że u podłoża budowy gazociągu Nord Stream legła niemoc dogadania się z Polską na temat drugiej nitki gazociągu jarmałskiego. – Nie spotkałem się na żadnym spotkaniu ze stroną polską z konkretną analizą dot. inwestycji rosyjskich w Polsce. Podobne zdanie na ten sam temat wyrażał podczas tej debaty b. minister gospodarki Jacek Piechota.

Ekspert przypomniał też nieudaną próbę zainwestowania rosyjskiego kapitału w fabrykę samochodów w Lublinie. - 500 osób straciło pracę i poszło na bruk, a fabryka nadal nic nie produkuje, budynki niszczeją. Ale to już problem Polski, nie nasz. ACRON – normalny proces przetargowy. Żadne wrogie przejęcie. Rosyjska firma chciała wzmocnić produkcję polskiego zakładu.

Wg red. Przełomiec: - Chcieli przez nas wejść na rynki europejskie!

 – Nie muszą – ripostował rosyjski ekspert: - Są w Europie, mają swoje terminale przeładowcze w portach Estonii. Polska jest mistrzem w pisaniu o Rosji i to pisaniu wyłącznie negatywnie - przypomniał ekspert cytując analizy dokonane przez RIA Novosti. - Dla klimatu współpracy ekonomicznej ważna jest też opinia publiczna – zauważył. – W Polsce o Rosji pisze się mity i na poziomie politycznym, a nie realnym. Jestem optymistą i wierzę, że może to się zmienić, może nie tak szybko, ale się zmieni. Biznes buduje się na uczciwości, zaufaniu i szacunku interesów przeciwnej strony. 5% polskiego PKB to zasługa Rosji.



ACRON – przypadek braku jasnej polityki wobec Rosji

- To wszystko wina Polski – podsumowała prof. Barbara Durka. – Rosyjskie pieniądze są tak samo dobre jak inne. Trzeba zamknąć ten niedobry rozdział i przejść na nowy etap. Osobiście tego nie rozumiem, rosyjskie pieniądze inwestycyjne są odrzucane na dzień dobry, bez analizy ekonomicznej. To jakiś bezsens! Jeśli jakiś rosyjski inwestor chce zainwestować pieniądze w Polsce – to pozwólmy mu te pieniądze u nas wydać. Jeśli chce tworzyć nowe miejsca pracy, lub utrzymać te, które były – pozwólmy mu na to. Otwórzmy się. Ponad pół biliona USD leżu po stronie Rosji, które mogą być w Polsce zainwestowane. Dodała też, że: - Dobre relacje buduje się na wiedzy, szerokiej wiedzy. A tego o Rosji w Polsce brak. Jest coraz mniej obiektywnej wiedzy o Rosji.

- Od polityków trzeba żądać jasnej strategii wobec Rosji – uważa prof. Durka. – A takiej strategii nie ma. Na współpracy z Rosją wszyscy mogą wygrać a nasze relacje wymagają rzetelnej wiedzy – przypominała nawiązując do sprawy ACRONU i AZOTÓW. 

Prof. Durka wskazała na pilną potrzebę nowelizacji i renegocjacji umowy o wzajemnej ochronie inwestycji

Do awantury z ACRONEM wrócił na zakończenie tej sesji także Jacek Piechota. – Rząd przyjął decyzję o całkowitej i pełnej prywatyzacji AZOTÓW. Kiedy w przetargu pojawił się inwestor z Rosji, sprawa została upolityczniona. Rosyjski inwestor, ACRON jawnie przystąpił do jawnego przetargu. W Polsce z tego powodu w ciągu jednej nocy zamiast prywatyzacji nastąpiła konsolidacja i dalsza prywatyzacja przez giełdę. I tak Polska strzeliła sobie w stopę. Prywatyzacja przez giełdę uniemożliwiła rozmowy z inwestorem nt inwestycji, czyli co i za ile modernizować, kupować, jak zabezpieczać interes jakiegoś zakładu. Poza tym zabrakło głosu polskiego biznesu w tej całej sprawie. To tego kuriozalne i karygodne wypowiedzi Budzanowskiego, ówczesnego ministra skarbu państwa. Polsce brakuje merytorycznych rozmów, politycy boją się mówić pozytywnie o interesach z Rosją.


Renata Cytacka
Głos Litwy

W debacie sesji głównej zabrała głos także Renata Cytacka, wiceminister energetyki Litwy przybliżając problemy polityki energetycznej w tym kraju, mówiła o roli portowego terminalu LNG w Kłajpedzie, który rozpocznie działalność 5 grudnia przyszłego roku, o obywatelskiej postawie mieszkańców Litwy, którzy zgodnie i zdecydowanie mówią gazowi z łupków - nie!


***

Sprawom energetyki Litwy poświęcę odrębny materiał. 

Osobny materiał będzie też poświęcony dyskusji na forum o energetyce europejskiej i transporcie multimodalnym.

FOTO: 
Zofia Bąbczyńska-Jelonek
Tabele i statystyki: 
Przedstawicielstwo Handlowe Federacji Rosyjskiej w RP

4 komentarze:

  1. Ktoś podjął decyzję że moderatorem była p. M Przełomiec.
    Jakieś względy musiały o tym zadecydować.
    Ale to chyba dobrze bo dzięki temu ujawniły się różnice i dyskusja była ciekawsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się nad tym zastanawiałam. Nie wiem czyj to był pomysł, może chciano mieć zapewniona onsługe telewizyjna? Na gospodarzach Forum zrobilł w sumie niemiłe wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy Polacy kiedykolwiek wyleczą się z rusofobi? A taka Przełomiec z swoimi chorobliwymi uprzedzeniami wobec Rosjan powinna być odsunięta z zawodu dziennikarskiego a już na pewno z tego spotkania. Żałosna postać godna potępienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie było nieco żal red. Przełomiec, bo ona wierzy w to co mówi.I ciężko jest jej konfrontować rzeczywistość, a w Rosji bywa, z "trendem" medialnym. Bylam z nia niedawno w Rosji. Ale to jej wybór, wie co mówi i powinna wiedzieć, że znajdą się odważni do riposty. Może sie tylko nie spodziewała jej ze strony polskiego dyplomaty.

    OdpowiedzUsuń