środa, 17 sierpnia 2016

Putin zdiagnozował rosyjskie rzeki. Cz. 2 - Punktowanie słabości



GOSPODARKA MORSKA - ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA
ROSJA
Kraje, korzystające z sieci swoich rzek dla transportu, doceniają ten dar natury i starają się w miarę możliwości poprawiać na nich żeglowność, podnosić poziom jej bezpieczeństwa, inwestując w stosowną infrastrukturę, tabor rzeczny, systemy bezpieczeństwa. Rosja nie jest w ich gronie żadnym wyjątkiem. Ale wg prezydenta Rosji rosyjskie rzeki wymagają  większej troski niż miały dotychczas.



PUTIN PUNKTUJE

Podsumowując sytuację w żegludze śródlądowej w trakcie posiedzenia prezydium Rady Państwa w Wołgogradzie,  prezydent Rosji wypunktował kilka abości transportu wodnego, które jego zdaniem, należy  wyeliminować albo ograniczyć.

Po pierwsze – ograniczenia w ruchu statków na rzekach

Rejs po rosyjskich rzekach
Okazuje się, że pięta achillesową rosyjskich rzek jest ich wypłycanie. Spadek głębokości, średnio o 1/4, co w ciągu ostatniego ćwierćwiecza spowodowało, że długość dróg wodnych o gwarantowanych głębokościach skurczyła się w tym czasie o 30%. Problemy te potęguje fakt niedoboru wody na wielu rzekach Rosji. W tych warunkach, ponad połowa floty rzecznej nie może pływać przy pełnym zanurzeniu, z maksymalnym obciążeniem ładunkami. Ta sytuacja, zdaniem prezydenta Rosji, prowadzi do strat: zwiększenia się nierentownych połączeń żeglugowych i 3, 3 - krotnego spadku obrotów w transporcie rzecznym.

W 1990r. obroty w transporcie rzecznym były porównywalne do obrotów transportu samochodowego, obecnie różnica między nimi wzrosła czterokrotnie na korzyść transportu samochodowego. Na przykład, w 1980r. rzekami przetransportowano 481 mln ton ładunków, w ubiegłym roku – zaledwie 120 mln ton. Gwałtownie też spada liczba pasażerów floty śródlądowej. W 1980r statki na rzekach Rosji przewiozły 103 mln pasażerów, w 2015 – tylko 13,5 mln ludzi.  

W połączeniach żeglugowych jest obecnie wiele tzw. wąskich gardeł, gdzie głębokości rzek są niższe niż wymagane minimum dla przepłynięcia statku. Sytuacja ta spowodowała, że  często dochodzi do zablokowania połączenia Wołgi z dolnym Donem, w niższym biegu rzek. W tym roku poziom wody jest na w miarę przyzwoitym poziomie, ale nie jest on na zawsze zagwarantowany, co potwierdził gubernator regionu. Płycizny i niedobory wody spowodowały praktycznie zaprzestanie na obu rzekach, w określonych rejonach, żeglugi towarowej i pasażerskiej. Straty odnotowała i najbardziej przegrała turystyka wodna z Petersburga i z Moskwy w kierunku południowych regionów Rosji. 
Dlatego zdaniem prezydenta Rosji, na rozwiązanie tych problemów musi być skierowane priorytetowe wsparcie. Przy czym, przy wszystkich etapach projektowania inwestycji poprawiających żeglowność rzek muszą być przeprowadzone staranne badania agencji ochrony środowiska i wiodących organizacji ekologicznych. Natura rosyjskich rzek, zwłaszcza środkowego biegu Wołgi, jest bezcenna i absolutnie wyjątkowa. „Należy zrobić wszystko, by zminimalizować ryzyko jej uszkodzenia, zredukować je do zera”, uważa prezydent.

Trzeba też pomyśleć, zwraca uwagę Władimir Putin, „nad ożywieniem i stymulowaniem rozwoju krajowej i zagranicznej turystyki wodnej na statkach wycieczkowych (cruise’rach) po rosyjskich rzekach”. W tym zakresie, kluczowym zagadnieniem jest poprawa sprawności systemu wizowego.

Po drugie – zachwiany zrównoważony rozwój różnych gałęzi transportu

Nowe typy statków rzecznych (cargo)
Osiągniecie zrównoważonego rozwoju w całym rosyjskim transporcie, z uwzględnieniem wszystkich jego gałęzi jest szalenie istotne ze względu na minimalizację kosztów. Nie tylko przewoźników, ale i spedytorów. „Powszechnie wiadomo”, przypominał Władimir Putin, że „przewiezienie jednej tony ładunku żeglugą, jest znacznie tańsze niż w transporcie drogowym”.

Jedna czwarta rosyjskich autostrad federalnych w okresie letnim, przy  wzmożonym ruchu pojazdów, odnotowuje przeciążenie. Nie tylko jest to ruch pasażerski, ludzi udających się na wakacje lub z nich wracających, ale także towarowy z ładunkami dla budownictwa, m.in. ze żwirem czy piaskiem. Ten ruch z powodzeniem powinien być skierowany na rzeki, niestety, żegluga jest w tym zakresie nieużywana, lub wykorzystywana nieefektywnie.

„Szczerze mówiąc”, przyznał prezydent Rosji, „ już to wcześniej omawialiśmy i rząd otrzymał polecenie, by bliżej przyjrzał się tym problemom, jeszcze w kwietniu 2014r.” Spedytorzy i organizatorzy przewozów, nie spieszą się jednak, by zmienić wypracowaną już logistykę, są niechętni wszelkim zmianom. Dlatego zdaniem Władimira Putina rząd bezwzględnie musi podjąć szybkie działania stymulujące transport rzeczny i zwiększenie na nim ruchu statków.

Przykładem takiego wykorzystania rzek są Chiny, które mają porównywalną wielkością sieć wodnych dróg śródlądowych, lecz obrót ładunków w transporcie wodnym jest 12 razy większy niż w Rosji. „Rosyjski wolumen przewozów ładunków żeglugą śródlądową jest nawet w tyle za krajami europejskimi, w których długość rzek jest znacznie mniejsza niż w Rosji, takich jak Holandia, Niemcy czy Francja”, wyliczał prezydent. „Tam, śródlądowe drogi wodne odgrywają znacząca rolę, mimo wysokiego rozwoju transportu drogowego”.

Po trzecie – słabe tempo odnowienia taboru floty rzecznej

Rosyjski pchacz
Tempo odnowienia taboru rosyjskie floty rzecznej jest małe i niewystarczające. W ciągu ostatnich 15 lat zbudowano 800 jednostek, ale one nie są w stanie zrekompensować potrzeb, ze względu na złomowanie i wycofanie z eksploatacji starych jednostek. Zapotrzebowanie na nowe jednostki jest 13 większe niż to, co zbudowały stocznie. 
W 2000r. na rosyjskich rzekach pracowało 21 tys. statków towarowych, obecnie tylko 11 tys., przy czym ich średni wiek przekracza 36 lat!

Po czwarte – nie najlepszy stan infrastruktury portów rzecznych

Port rzeczny w Moskwie
Wiele portów rzecznych Rosji ma problemy z funkcjonowaniem, przede wszystkim z powodu ich nabrzeży. Są to zużyte konstrukcje żelbetowe, które nie spełniają nowoczesnych norm technicznych i często są niebezpieczne dla pasażerów. Przystanie pasażerskie w Rosji są mieniem publicznym i nie uczestniczą w obrocie gospodarczym, często w budżetach administracji publicznej brakuje pieniędzy na naprawę, odbudowę lub ich modernizację. To wszystko wpływa negatywnie na rozwój żeglugi pasażerskiej i turystycznej.
Zdaniem prezydenta – te obiekty trzeba wprowadzić do gospodarki i zaangażować w nie prywatny biznes.

Rosja musi rozwijać nie tylko przystanie i terminale pasażerskie na rzekach, ale też infrastrukturę portową dla potrzeb ładunków, budować w nich „nowoczesne terminale kontenerowe”, a także zwiększyć ilość zadań związanych z regulacją rzek, określonych w 2014r. „Trzeba w pełni zrealizować te cele, wyzwania i przyjęte decyzje, a także musimy zapewnić odbudowę hydrotechnicznych obiektów inżynieryjnych, poszukać nowych źródeł finansowania”, dowodził prezydent Putin, dodając, że właśnie w tym celu zwołano spotkanie wszystkich zainteresowanych stron w Wołgogradzie.

Po piąte – słaba efektywność wykorzystania dróg wodnych i ich infrastruktury

Kanał Wołga-Don, zbudowany w 1920r.
Korzystanie z rzek ogranicza m.in. przemysł energetyczny i hydroelektrownie, które są zaporami dla ich naturalnego przepływu, co stwarza dla innych użytkowników rzek dodatkowe obciążenia.

Przyczyny tych, i innych problemów, wynikają z tego, że na rzekach przecinają się interesy różnych gałęzi przemysłu i władz federalnych. Owocuje to wydawaniem decyzji administracyjnych na różnych poziomach, często sprzecznych ze sobą.  Jest to znany Putinowi problem. Jak zauważa, „każdy ciągnie w swoją stronę” i jakość dróg wodnych oraz stan ich infrastruktury - nie zawsze wygrywa w tej rywalizacji. Dlatego, jego zdaniem, potrzebna jest tu bardziej ścisła koordynacja. Struktura państwa pozwala na takie działania, są odpowiednie organy, jak komisja rządowa ds. zasobów naturalnych i ochrony środowiska. Prezydent złożył deklarację, że wpłynie na jej bardziej efektywne działanie.

Po szóste – lekceważenie bezpieczeństwa żeglugi

10 lipca minęło 5 lat od tragedii statku pasażerskiego „Bułgaria” i choć wprawdzie wiele już zrobiono by podnieść bezpieczeństwo żeglugi na rosyjskich rzekach, by nie powtarzały się takie tragedie, jak na „Bułgarii”, to jednak „sprawy bezpieczeństwa żeglugi są wciąż aktualne”, zdaniem prezydenta Rosji.

Podkreślał potrzebę używania nowoczesnych technologii nawigacyjnych, które pozwalają nie tylko zwiększać wykorzystanie śródlądowych dróg wodnych, ale także pozwalają unikania mielizn, spłyceń i innych przeszkód na drodze, pozwalają na monitorowanie toru wodnego w rzeczywistym czasie. Sprawy bezpieczeństwa żeglugi zawsze powinny być traktowane priorytetowo. „Tu nie może niczego brakować”, uważa Władimir Putin.
Władimir Putin w Wołgogradzie, 15 sierpnia 2016r.
W posiedzeniu prezydium Rady Państwa pod przewodnictwem prezydenta Putina uczestniczył  minister transportu FR - Maksym Sokołow i przedstawiciel prezydenta ds. transportu – Igor Lewitin, oraz z przedstawiciele branży stoczniowej, pracujący na użytek żeglugi śródlądowej, administratorzy portów rzecznych, przedstawiciele państwowej administracji morskiej oraz żeglugi śródlądowej, hydroenergetyki i inni użytkownicy rzek.
Opr. na podst. stenogramu z konferencji  
Kancelarii Prezydenta Federacji Rosyjskiej
http://www.kremlin.ru/events/president/news/52713


***

Putin zdiagnozował rosyjskie rzeki. Cz. 1 – Rzeczywistość

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz