poniedziałek, 15 lutego 2016

Wyszehrad w Pradze


Pałac Czerniński na placu Hradczańskim, największy barokowy pałac w Pradze od 85 lat jest nieprzerwanie siedzibą czeskiego MSZ. W jego zabytkowych wnętrzach, dzisiaj (15 lutego) spotykają się premierzy Grupy Wyszehradzkiej (V4) i państw Bałkanów Zachodnich. Zdaniem czeskiego MSZ - kryzys imigracyjny i współpraca V4 z krajami bałkańskimi będą kluczowymi tematami, poruszanymi podczas praskich obrad V4.

Na zaproszenie premiera Bohuslava Sobotki, w nadzwyczajnym szczycie V4 uczestniczyć będą: Ǵorge Iwanow, prezydent Macedonii i Bojko Borisow, premier Bułgarii. Polskę w obradach będzie reprezentowała premier Beata Szydło, Węgry - premier Viktor Orbán a Słowację - Robert Fico. Zaplanowano także upamiętnienie 25 rocznicy powstania Grupy Wyszehradzkiej.  


Okiełzać migrację

Lutowy, nadzwyczajny szczyt V4, został poprzedzony spotkaniem (19 stycznia) ministrów spraw wewnętrznych Grupy Wyszehradzkiej, w celu omówienia wyzwań stojących przed Europą, które podlegają działaniom MSW. Zajmowano się przede wszystkim kwestią nielegalnej imigracji i walką z terroryzmem. Część spotkania odbyła się z udziałem ministrów innych państw członkowskich UE i krajów z regionu Bałkanów Zachodnich, leżących na trasie exodusu imigrantów. Reprezentanci Słowenii, Serbii i Macedonii w tej części spotkania, uczestniczyli, jako goście honorowi.

Ministrowie spraw wewnętrznych V4 stwierdzili, że funkcjonowanie strefy Schengen jest bezpośrednio związane z właściwym funkcjonowaniem wspólnych polityk europejskich dot. migracji i bezpieczeństwa wewnętrznego. Uznali, że strefa Schengen wymaga wspólnego zarządzania migracją i ochroną zewnętrznych granic UE. Mimo różnych zachowań i deklaracji polityków państw V4, szefowie MSW tych państw opowiedzieli się za utrzymaniem swobód w strefie Schengen i za odrzuceniem wszelkich prób ich ograniczania. Jednocześnie domagają się przywrócenia kontroli nad ruchem migrantów na zewnętrznych granicach UE, w tym identyfikacji i rejestracji wszystkich przybywających.

Domagają się utworzenia „bez żadnej zwłoki” doraźnych punktów kontroli granicznej, tzw. „hotspotów” i bardziej fachowego odróżniania migracji zarobkowej od „legalnych” uchodźców.

Zdaniem szefów MSW V4 „jest to jedyny sposób na zapewnienie, że imigranci przybywający do Grecji i Włoch są prawidłowo zarejestrowani, a ich odciski palców są pobierane”. Odrzucili wszelkie wnioski, które prowadziłyby do mechanicznej, automatycznej relokacji imigrantów przybywających do UE.

Ministrowie, w celu przywrócenia kontroli nad zewnętrznymi granicami UE, deklarują gotowość do dalszej współpracy na poziomie państw UE oraz Bałkanów Zachodnich.

Szefowie MSW zgodnie stwierdzili, że w istniejącej unijnej politycznej strategii w podejściu do migracji istnieją znaczące niedociągnięcia. UE brakuje, ich zdaniem, propozycji działań, zmniejszających napływ imigrantów i działań zapobiegawczych wobec „nadużywaniu ochrony międzynarodowej”. Uznali też, że jednym z głównych wyzwań, stojących przez UE jest znalezienie wyważonego rozwiązania nielegalnej migracji i nadużywania azylu, przy jednoczesnym nie ograniczaniu międzynarodowej ochrony dla osób prześladowanych.

Przyznali, że trzeba na poziomie UE podjąć odpowiednie działania w tym celu, przy zachowaniu istniejących już wspólnotowych zasadach dostępu do procedury azylowej.

Kolejnymi tematami, które poruszono był terroryzm i jego aktywne zwalczanie oraz regulacje dot. posiadania broni palnej, w tym nielegalnej. Zdaniem ministrów stanowi ona poważne zagrożenie, ze względu na jej przenikanie z obszarów objętych ruchem migracyjnym i mogącej być użytej w atakach terrorystycznych w państwach unijnych. Postulują w związku z tym, o harmonizację europejskiego prawodawstwa w tej materii.


Współpraca z Bałkanami

Na wspólnym posiedzeniu szefowie MSW V4 i przedstawiciele Słowenii, Serbii i Macedonii, zwrócili szczególną uwagę na potrzebę wzmocnienia współpracy dla odzyskania kontroli nad potokiem imigrantów przemieszczających się wzdłuż zachodnich Bałkanów do państw UE.  Ministrowie odnotowali prośbę Macedonii o pomoc w opanowaniu sytuacji migracyjnej na jej terenie. Czechy, które do 30 czerwca tego roku przewodniczą Grupie Wyszehradzkiej, przedstawiły do rozpatrzenia model takiej współpracy dla państw Bałkanów zachodnich, jako ”Projekt pilotażowy współpracy operacyjnej z Macedonii w Border Protection”.

Program współpracy, wg sugestii Czech, powinien być uruchomiony na początku tego roku, co mogłoby ustabilizować sytuację migracyjną w Macedonii, zwłaszcza dzięki działaniom na granicy macedońskiej-greckiej. A tym samym, mogłoby znacząco zmniejszyć przepływ nierejestrowanych nielegalnych imigrantów, docierających do Unii wzdłuż zachodnich Bałkanów. Podjęte działania w ramach tego projektu, stanowiłyby uzupełnienie już istniejącego wsparcia operacyjnego państw unijnych, skierowanego do poprawę sytuacji na granicach zewnętrznych UE, w tym Szybką Interwencję „Poseidon”( Poseidon Rapid Intervention 2015), koordynowaną przez Frontex, zastosowaną w Grecji w ub. roku.


Szczyt w Pradze i co dalej

Czeska prezydencja w Grupie Wyszehradzkiej zaowocowała, jak widać racjonalnym podejściem do kryzysu migracyjnego, jaki nęka Unię Europejską. Poza oceną sytuacji, proponuje konkretne rozwiązania systemowe. I jak należy przypuszczać - będą one stanowiły owoc praskiego nadzwyczajnego szczytu V4.

Czy to pomoże Europie uporać się z niekontrolowanym napływem ludzi z Północnej Afryki i państw arabskich, pokaże czas.  Wszystko zależy od sytuacji w tamtych regionach, od stosunku Zachodu, a przede wszystkim USA i Turcji oraz niektórych państw arabskich do wojny z terrorystami islamskimi w Syrii.

Polska opinia publiczna praktycznie niewiele wie o pracach Grupy Wyszehradzkiej, nie cieszy się ona zainteresowaniem mediów.

Polskę cechuje ambiwalentny stosunek do V4. Rządzący obecnie Polską PiS wykorzystuje Grupę Wyszehradzką do budowania wewnątrz Unii, eurosceptycznych sojuszy, co jest kontynuacją działań podjętych wcześniej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i kolejną próbą reaktywowania idei „Międzymorza” autorstwa Jozefa Piłsudskiego.

Sojusze zawarte w ramach V4 przez PiS są wykorzystywane, m.in. do kwestionowania zasadności budowy gazociągu Nord Stream-2. Co widać w wypowiedzi słowackiego komisarza UE ds. energetyki i wiceszefa KE - Marosza Szefczovicza dla niemieckich mediów.

Odbywa się to kosztem polskich relacji z Niemcami i Francją w ramach Trójkąta Weimerskiego. W opinii opozycji, m.in. Grzegorza Schetyny, szefa Platformy Obywatelskiej, jest to błędem, bowiem żaden układ polityczny w Europie "nie ma takiej mocy jak miał Trójkąt Weimarski". 

W Berlinie mamy kłopot ze zrozumieniem polskich interesów”, przyznaje Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ocenia, że atmosfera w relacjach polsko-niemieckich nie jest dobra. Gazeta zauważa, że berlińska wizyta premier Szydło (cztery dni przed szczytem w Pradze) odbywa się dość późno, polska premier zwlekała aż trzy miesiące z przyjazdem do Niemiec, w tym czasie była za to na Węgrzech.  Polska premier była też wcześniej w Pradze. Na początku grudnia ub. roku uczestniczyła w spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej.

Niemiej jednak, szef polskiej dyplomacji, minister Waszczykowski” zarzeka się, że „chcemy dalej współpracować z Niemcami, chcemy dołączyć do tej współpracy Wielką Brytanię, chcemy utrzymać Trójkąt Weimarski. Nie chcemy utrzymać Trójkąta Kaliningradzkiego (Warszawa – Berlin - Moskwa), bo to jest „polityczne zombi”. 
"Jest to postrzegane jako arogancja"  twierdził kilka lat wcześniej (2013) minister Waszczykowski. Uważał bowiem już wtedy,że w wyniku odrzucenia przez Warszawę roli – jeśli nie lidera, to rzecznika Europy Środkowo-Wschodniej, doszło do osłabienia koalicji krajów położonych między Niemcami a Rosją.
Opublikowano
Sputnik Polska/MIA Russja Segodnia (Rosja)
15 lutego 2016 

***
Grupa Wyszehradzka (V4) jest nieformalnym stowarzyszeniem czterech państw Europy Środkowej: Czech, Polski, Słowacji i Węgier, którego celem jest pogłębianie współpracy między tymi krajami.  Na początku współpraca ta dot. spraw związanych z przystąpieniem tych państw do Unii Europejskiej i NATO.

W 1991 roku trzy państwa: Polska, Węgry i Czechosłowacja utworzyły tzw.Trójkąt Wyszehradzki.  Po rozpadzie Czechosłowacji na dwa oddzielne państwa (1.01.1993), członkami grupy stały się Czechy i Słowacja.

Instytucją grupy jest powołany w 2000 r. Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki (International Visegrad Fund) z siedzibą w Bratysławie.

W 1992 r. w ramach grupy zostało zawarte Środkowoeuropejskie Porozumienie o Wolnym Handlu (CEFTA), pomiędzy Polską a Czechami, Słowacją i Węgrami.

Grupa dysponuje też blisko 4 tysięczną armią: Wyszehradzką Grupą Bojową Unii Europejskiej (V4 EU BG). W marcu 2014 r. państwa Grupy Wyszehradzkiej podpisały w tej sprawie porozumienie.

V4 EU BG osiągnęła pełną zdolność bojowa i rozpoczęła funkcjonowanie z dniem 18 listopada ub. r. W jej skład wchodzą żołnierze sił zbrojnych Republiki Czeskiej, Polski, Węgier i Słowacji. Dowództwo tej grupy mieści się w Krakowie.

Od początku tego roku ok. 3,9 tys. żołnierzy z V4 EU BG pełni półroczny dyżur bojowy, podczas którego mogą zostać wysłani przez UE w ramach rozwiązywania sytuacji kryzysowej nawet na odległość  6.tys. kilometrów od Brukseli.

Trzon tej grupy (połowa składu osobowego) stanowią obecnie polscy żołnierze, w m.in. tym ponad tysiąc żołnierzy z 12 DZ (dywizji zmechanizowanej ze Szczecina) a także żołnierze z koszalińskiego 8. pułku przeciwlotniczego i 2. batalionu saperów ze Stargardu oraz żołnierze z innych polskich jednostek, w tym 9. pułku rozpoznawczego z Lidzbarku Warmińskiego, 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych w Inowrocławiu, Jednostki Wojskowej Komandosów (Lubliniec), czy 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego (Powidz). Czechy wystawili ok. 800 żołnierzy, Węgry - ok. 600, a Słowacja - ok. 450. Wojska grupy są przewidziane do misji humanitarnych, prewencyjnych, stabilizacyjnych, w tym wymuszania i utrzymania pokoju. Zakres terytorialny interwencji grup bojowych został określony do 6 tys. km od Brukseli. Dotychczas nie zostały użyte. Zgodnie z założeniami Grupa bojowa ma się przemieszczać we wskazany rejon kryzysu w ciągu 10 dni i być zdolna do działania od 30 do 120 dni.

Nazwa Grupy Wyszehradzkiej wywodzi się od spotkania 15 lutego 1991 prezydentów Polski: Lecha Wałęsy i Czechosłowacji: Václava Havla oraz premiera Węgier Józsefa Antalla na zamku w węgierskim mieście Wyszehrad. Miejsce spotkania nawiązywało do spotkań w tym mieście (w połowie XIV w.) królów: Polski, Czech i Węgier.


Czechy, Praha. 9 września 2008, 10-ta rano. Ten pan w drzwiach czeskiego MSZ, który macha ręką to ...Wacław Havel.
Miałam niesamowite szczęście. Rozpoznali go w samochodzie, gdy podjeżdżał do MSZ przypadkowi polscy turyści i zaczęli głośno pozdrawiać
Gdy wysiadł, pomachał im wołając - Ahoj Polonia!

1 komentarz: