środa, 10 grudnia 2014

Port uzależniony od chemii

GOSPODARKA MORSKA
POLSKIE PORTY MORSKIE
RAPORT


Port Morski Police jest typowym portem zakładowym, świadczącym przede wszystkim usługi przeładowcze dla Zakładów Chemicznych Police z Grupy Azoty SA. Kondycja zakładów i koniunktura na rynku nawozów produkowanych w tym zakładzie, mają ewidentne oddziaływanie na obroty portowe. Tak samo asortyment przeładowywanych w porcie towarów jest ściśle związany z zakładami. 
- U ubiegłym roku port przeładował  2 mln ton ładunków, przede wszystkim wyrobów ZCh Police – przyznaje Janusz Motyliński, prezes Zarządu Morskiego Portu
Police. – Świadczymy też usługi dla Polczaru, Kemipolu. Trafiają się tu także konstrukcje dla stoczni Partner i firmy Sinkos. Pierwsze półrocze tego roku to ponad 800 ton ładunków, przede wszystkim blisko 500 ton fosforytów, 200 tys. ton nawozów, około 100 ton soli potasowe, ponad 50 ton amoniaku, nieco węgla (ponad 20 tys. ton, przede wszystkim dla Polczaru. Jaki wynik końcowy obrotów portowych – trudno przewidzieć.
W grudniu ub. roku kapitał zakładowy spółki portowej został podniesiony o 20 mln zł. Główny udziałowiec, Z.Ch. Police wniósł aportem 71 ha gruntów. - Dzięki temu dysponujemy terenami inwestycyjnymi, możemy przygotowywać dalsze plany rozwoju portu – cieszy się prezes Motyliński. Obecnie spółka przygotowuje się do pogłębienia toru podejściowego oraz basenu barkowego do 4,5 m. Kompletuje dokumenty niezbędne do rozpoczęcia robót. - Taka głębokość pozwoli zawijać do portu barkowego większym jednostkom - wyjaśnia prezes Motyliński. Przygotowania Urzędu Morskiego w Szczecinie do pogłębienia toru wodnego Szczecin-Świnoujście  Stawarza szansę na współpracę - Urząd Morski w Szczecinie musi rozwiązać problem zagospodarowania refulatów z pogłębiania. Być może nasz port udostępni tereny do ich składowania – dodaje.
Port w Policach k/ Szczecina, 5-ty,co do wielkości obrotów,  port morski w Polsce
Kolejnym pomysłem portowców z Polic jest ewentualna budowa terminalu dalbowego, przeznaczonego do przeładunków kwasu siarkowego i fosforytów. Zarząd spółki analizuje ten pomysł w związku z posiadaniem przez Z.CH. Police udziałów w senegalskiej kopalni fosforytów. Zgodnie z informacjami ze sprawozdania giełdowego, Z.CH. Police posiadają 54,90% udziałów w African Inwestment Group SA (AFRIG).
Na konferencji prasowej w połowie listopada Krzysztof Jałosiński, prezes Z.Ch. Police stwierdził, że wyniki spółki po trzecim kwartale tego roku są bardzo dobre w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, a także wynikami z poprzednich lat. - Myślę, że cały rok będzie równie dobry, nawet zdecydowanie lepszy niż rok ubiegły – dowodził. Poinformował też, że w trzecim kwartale br. Grupa Azoty, do której należą Police, ogłosiła nową strategię na lata 2014-2020. W ramach tej strategii w Policach rusza "poważny program inwestycyjny”. Na tzw. rozwój organiczny Polic „będzie przeznaczonych 2-2,5 mld zł, a wielomilionowe inwestycje spowodują znaczący wzrost miejsc pracy” - zaznaczył. - Zakłady zamierzają wypuścić na rynek nowy produkt, niezwiązany z rolnictwem czy produkcją nawozów fosforowych - poinformował prezes, nie zdradzając jednak szczegółów.  - Chcemy zdywersyfikować naszą produkcję, by nie być uzależnionym od koniunktury czy działalności na rynku nawozowym - wyjaśnił. Potwierdził jedynie, że program dywersyfikacji związany jest z wykorzystaniem polickiego portu.
Prawda jest nieco odmienna od zapewnień prezesa Jałosiński. Wspomniany wyżej skonsolidowany raport giełdowy nie potwierdza kondycji ZCh Police. W ciągi trzech kwartałów przychody spółki spadły w stosunku do analogicznego okresu ub. roku o 200 mln. Z 1.964.216 tys. zł do 1.752.658 tys. zł. Podobnie ma się sprawa  z zyskiem netto w tym okresie (I-IX), spadł z 62,9 mln zł. w 2013r. do 47,7 mln w 2014r.
Na przeładunki w polickim porcie ma doraźny wpływ kondycja zakładów. Spadek sprzedaży nawozów czy mocznika, perturbacje z dostawami amoniaku, który jest przeładowywany w polickim porcie, graniczenie produkcji amoniaku w wielu krajach (m.in. w Egipcie, Rosji, Algierii, Indonezji, Australii, na Ukrainie i Litwie) i wzrost jego ceny na rynku, jak zapisano w raporcie giełdowym czy też przestoje, wynikające z remontu instalacji do amoniaku w Z.Ch. Police ma realne odzwierciedlenie w jego przeładunkach portowych. Również w samej produkcji Z.Ch. Police.
Podobna sytuacja jest z mocznikiem, który dla odmiany jest eksportowany z polickiego portu. Nadmierny wzrost cen mocznika na rynkach światowych i niskie ceny produktów rolnych ograniczyły, jak piszą władze Z.Ch. Police w raporcie giełdowym, jego zakupy.
Problem jest też ze zbyciem produkcji zakładów. Rolnicy kupują obecnie tańsze importowane i krajowe mniej skoncentrowane nawozy, a to wpływa na sprzedaż produkcji Z.Ch. Police i ma swoje odzwierciedlenie w obrotach portowych. Mniejsza produkcja nawozów to też mniejszy import siarki, jednego z najważniejszych komponentów nawozów. I mniejszy obrót siarką w porcie polickim.
Jest rzeczą zrozumiała, że w takiej sytuacje kierownictwo zakładów szuka sposobów na dywersyfikacje produkcji w oparciu o posiadane możliwości technologiczne.
Jak na razie Z.Ch. Police odstąpiły w publikacji w giełdowym raporcie okresowym za III kw. 2014 od zaprezentowania prognozy 2014 r. ze względu na „utrzymanie się trudnych do przewidzenia zmian na rynku produktów i surowców”, od którego Z.Ch. Police są silnie uzależnione. A tym samym – port w Policach.
Opublikowano
dwutygodnik KIGM
"Namiary na morze i handel"
nr 23/14, grudzień 2014, str. 11 -12


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz