niedziela, 7 stycznia 2018

Trolle na wojnie



Współpraca z polską redakcją rosyjskiego portalu SPUTNIK (MIA Russia Today/Rossija Segodnia) - w kraju ogarniętym ciężką rusofobią - ma swoje przeróżne konsekwencje, przede wszystkim - potężną antyrosyjską wojnę hybrydową, prowadzaną, oczywiście, w sposób niemającym nic wspólnego z jakimkolwiek zasadami etycznymi. 
Z  zeszłorocznej poczty FB - troll występuje pod różnymi nickami
Doświadczam tego niemalże na co dzień. Stek pomówień, potoki wulgarnych wyzwisk, chamskich ataków – zastępują wszelkie argumenty w dyskusji. 
Stałam się wrogiem nr jeden, którego trzeba wytępić. Przy czym – wszystkie chwyty są dozwolone.
Kilka dni temu, po raz pierwszy, w tą prowadzoną od b. dawna wojnę, zaangażował się amerykański portal społecznościowy – Facebook (FB), który sięga po działania represyjne pod pozorem …. „prześladowania” adwersarzy i naruszanie "standardów", przy czym nie reaguje, gdy ci adwersarze jeżdżą po mnie jak, po przysłowiowej „łysej kobyle”.  
Z poczty FB - kolejne wcielenie tego samego trolla
Rzecz w tym, że polscy moderatorzy z FB chyba nie do końca wiedzą, co to jest „prześladowanie”, „nękanie” itp. 

Uważają, bowiem, że REAKCJA  w postaci komentarza-repliki na czyjeś, konkretne zresztą, chamstwo i werbalną agresję – jest „prześladowaniem” owych anonimowych agresorów.

Swoich adwersarzy nie wyzywam, czasem ośmieszam ich WYPOWIEDZI i stosowaną przez nich "argumentację" (nie atakuję ich personalnie), staram się odpowiadać nadzwyczaj merytorycznie. Nie sięgam po ich życiorysy, nie czepiam się ich wieku,nie szufladkuję,  zachowuję wszelkie formy grzecznościowe, zwracając się do nich z reguły per „pani” czy „pan”. 

FB w ciągu ostatnich kilku dni zablokował mi dwukrotnie możliwość korzystania z własnej strony na swoim portalu, bowiem rozhisteryzowany troll z ciężką rusofobią, buszujący na portalu SPUTNIK i występujący pod wieloma nickami (z czego jeden, to  - „Stanisław Olszewski”), poczuł się urażony treścią mojego felietonu dot. prognoz dot. 2018r. Wysmarował pod nim komentarz, w którym nie odnosił się do treści, ale pozwolił sobie na chamskie i niewybredne zaatakowanie mnie personalnie. Zdenerwował tym też innych komentatorów, którzy zwrócili się do FB o reakcję. Zresztą, bez skutków.

Odniosłam się do tego trollowego komentarza nieco ironicznie, stwierdzając, że to jego „szczekanie z pianą na zębach” (ba, nawet nie napisałam, że na pysku) to „cicha msza w burdelu” (cytat literacki zresztą), wobec ryku, jaki uczyni po poznaniu pełnej treści moich prognoz, bowiem na Sputniku są wybrane fragmenty. Oczywiście, podałam też link do bloga, gdzie sobie może poczytać, jak chce. Tym razem troll poczuł się jeszcze bardziej dotknięty, uznał to za ….”prześladowanie” i poprosił FB o pomoc. O dziwno, pomoc nadeszła i zostałam „zablokowana” a komentarz mój „wyparował”. 
Więc znowu nieco ironicznie zwróciłam uwagę, że troll - p. Olszewski i wszystkie jego odmiany, są na bakier z „babską" literaturą, zaznaczając, że u trolla mnie to nie dziwi, ale u moderatorów FB – owszem. Na to troll po raz kolejny zwrócił się do FB z błaganiem o zablokowanie mnie, bo go ..."prześladuję".
Wg FB - "prześladuję" Sputnikowego trolla - St. Olszewski to kolejne jego wcielenie

Teraz  za „prześladowanie” mam blokadę FB na 24 godziny i ostrzeżenie, że jak się nie poprawię z tym „prześladowaniem” anonimowych trolli występujących pod wieloma nickami, to kolejna będzie na trzy dni i tak dalej, aż do zamknięcia mi konta na FB.
FB mi grozi zablokowaniem konta na stałe!
No cóż, dzień bez FB – to relaks od reakcji na nienormalność, a w korzystaniu z możliwości umieszczania komentarzy na Sputniku - nie przeszkadza. 
Zawsze mogę to uczynić w inny sposób.

FB odpisałam, co myślę o takich praktykach, ale nie sądzę, by akurat ci polscy moderatorzy cokolwiek z tego rozumieli. Dla nich chamski, agresywny werbalnie, anonimowy troll z ciężką rusofobią,  jest jest ważniejszy, niż ktokolwiek, kto ma odwagę występować pod własnym nazwiskiem i z własnym wizerunkiem, a na dodatek ma pozytywny stosunek do Rosji.
Taka jest teraz nasza rzeczywistość - orwellowska z klimatami Kafki. 

9 komentarzy:

  1. Bardzo mi przykro z powodu ataków na Panią, ale jak sama Pani wie żyjemy w kraju gdzie najbrutalniejszy atak na wszystko co związane jest z Rosją, poczytywany jest za "zdrowy" przejaw patriotyzmu. Nie muszę dodawać, że taki stan rzeczy zawdzięczamy wyłącznie polityce historycznej narzuconej i prowadzonej przez ekipę solidarnościową - obecnie PiS i PO. O to zawsze walczyli i osiągnęli stan, który powinien co najmniej zawstydzać, ale na to ich nie stać.
    Niech pocieszeniem będzie, że nie wszyscy ulegli ideologii podłości.
    Mocno pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za te słowa, wiem,że nie wszyscy ulegli antyrosyjskiej psychozie.
    Mnie tylko dziwi zakres werbalnego chamstwa i agresji wobec Sputnika i jego dziennikarzy.
    Nawet nie dziwi postawa FB, zastanawiam się tylko nad perfidią argumentów używanych przez FB, ale i ich śmiesznością.
    Bo, ktokolwiek jest tu prześladowany, to nie ów anonimowy troll, kryjący za nickami i fałszywymi tożsamościami, ale ja.
    To na mnie przecież wylewa się potoki chamskich słów, wulgaryzmów, narusza się moją godność.
    Ja tym ludziom - nie ubliżam, choć czasem dosadne słowo ciśnie się na język.
    Sądziłam,że kierownictwo FB i jego moderatorzy są inteligentniejsi. Co do trolli - nie mam złudzeń, poziom taki, jak cała ta nasze obecna rządząca ekipa polityczna. Mądrzejszych od siebie - nie zatrudniają, nawet do wojny hybrydowej z Rosją.
    Raz jeszcze dziękuje, serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, więcej niż kuriozalne to uzasadnienie usunięcia publikowanych przez Panią materiałów. Ja nie mam wątpliwości co do tego, że administratorzy (moderatorzy) FB to najczęściej młodzi, niedouczeni ludzie, którzy nie potrafią albo nie chcą odróżnić merytorycznej dyskusji od słownego rynsztoku. Ale czy można się temu dziwić, skoro lat temu kilka znany polski aktor obraził się na Rosjan za to, że ośmielili się popierać, a wcześniej głosować na prezydenta Putina. Dzisiaj z wielką niecierpliwością oczekuję potwierdzenia z tamtej, trollowej strony, że za tragicznie mroźną i śnieżną zimę we wschodnich rejonach USA odpowiada Putin (wszak już raz wzniecił mgłę nad Smoleńskiem).
    Oczywiście można skwitować cała tę sytuację ironicznym śmiechem, gdyby nie fakt, że po wielokroć wypowiadane kłamstwa mogą w pewnej chwili być odbierane jako prawda, a nie do końca zorientowany odbiorca powtarzanych "rewelacji", nie zauważy nawet, że chodzi tu o tę "trzecią prawdę" księdza Tischnera... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Utrata konta na Facebooku, tak naprawdę, nie jest żadną stratą. Może sobie Pani komentować do woli na Sputniku, o którym wspomina pani we wpisie. Tam Facebook ma tyle do powiedzenia, co Żyd za okupacji. I może choć tam, zareagują na obraźliwe wobec Pani komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Komentarze na Sputniku są moderowane i tam agresywny i chamski troll- antagonista nie ma racji bytu, na co się skarży co jakiż czas. Dlatego utrzymuję oba konta związane ze Sputnikiem - FB-kowe i sputnikowe.
    Problem nie w tym trollu zresztą, ale w polityce Facebook'a, który reaguje przedziwnie, sam siebie przez to ośmieszając.
    Jest to jedna z form, w moim odczuciu, wojny hybrydowej z tym medium (Sputnikiem), bo jak się okazuje, internet złamał monopol na "jedyną" prawdę.
    Szeroki do niego dostęp, różne źródła informacji - pozwalają rozbić monopol na "jedynie słuszne" wieści ze świata, zorientować się co myślą inni i jak wyglądają ich działania.
    Internet, jako forma wymiany informacji i komunikowania się ludzi na świecie - pozbawił USA - "hegemona" i "żandarma świata" wyłączności. Możliwość weryfikacji płynących newsów, konfrontacja z realną rzeczywistością oraz szybka reakcja na przekłamania i manipulacje - zachwiała podstawami polityki zagranicznej Amerykanów, ale też i innych państw zachodnich - straciły nieskazitelny image, wielu polityków straciło wiarygodność, a informacja stała się nie tylko obiektem handlu, ale też i swego rodzaju niebezpieczną bronią.
    Dlatego, jak mi się wydaje, wojna z konkurencyjnymi mediami, korzystającymi z najnowszych technologii, w tym internetu - szalenie się nasiliła.
    O ile te walki jestem w stanie zrozumieć, to już tej niespotykanej do tej pory werbalnej agresji i chamstwa - trudno mi akceptować.,
    No cóż, nie żyjemy w epoce szlachetnych rycerzy, którzy stając do walki przestrzegali kodeksów i zasad, a swoich wrogów - szanowali.

    OdpowiedzUsuń
  6. Droga Pani, Większość tzw mediów społecznościowych jest pod nadzorem CIA, wiec lepiej ich unikać. Proszę piać dalej gdziekolwiek Pani może przeciw kłamstwu i agresji rusofobów. Pozdrawiam
    jasny gwint.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasny Gwincie, oręża nie składam i piać/pisać będę nadal, wszędzie tam, gdzie się da. Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  7. “Sądziłam, że kierownictwo FB i jego moderatorzy są inteligentniejsi.”
    .
    O święta naiwności :)
    .
    To może Orliński Pani opowie o mądrości tamtejszych moderatorów:
    .
    “Jako aktywny internauta sam czasami obserwuję, jak moi znajomi chcą coś zgłaszać administracji Facebooka – jakieś prześladowania, mowę nienawiści, rasizm, seksizm, homofobię – i zwykle staram się im tłumaczyć, żeby nie robili sobie za wiele nadziei. Przypominam im historię byłego moderatora Facebooka, 21-letniego Marokańczyka Amine Derkaoui, którego na początku 2012 roku sfrustrowały medialne doniesienia o kokosach, jakie z okazji wejścia serwisu na giełdę zarobili jego czołowi akcjonariusze.
    Derkaoui tymczasem zarabiał za pracę dla Facebooka dolara za godzinę. Płacił mu nawet nie społecznościowy gigant, tylko outsourcingowy serwis oDesk, za pośrednictwem którego go wynajęto. Derkoaoi przekazał serwisowi Gawker i gazecie „Daily Telegraph” wewnętrzne instrukcje, jakimi kierował się, wyznaczając granice wolności słowa na Facebooku.
    ...
    Wytyczne przekazane przez Derkaoui są już zapewne nieaktualne, ale ciągle o nim myślę, gdy słyszę o kolejnej aferze z niezrozumiałymi decyzjami moderatorów Facebooka. Nasze zgłoszenia ocenia tam mieszkaniec Trzeciego Świata, który kieruje się maszynowym przekładem. Nie należy więc po nim oczekiwać zrozumienia dla naszych „problemów Pierwszego Świata”.”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Mirosławie, jako organizuje sobie FB moderatorów, to raczej nie moja sprawa. Może sobie nim być Afrykanin, który ni w ząb nie rozumie po polsku. To sprawa FB, jak to się u nas mówi - nie moje małpy, nie mój cyrk.
      Ale jeśli tak FB postępuje, to wystawia sobie świadectwo. Raczej bardzo negatywne. Informacje od FB dostaję w poprawnym języku polskim, więc mam prawo domniemywać,że ma polskich moderatorów albo przedstawicieli w naszym kraju, mówiących po polsku.I to do nich się moje uwagi odnoszą.
      Pozdrawiam

      Usuń