wtorek, 7 listopada 2017

7 listopada, sto lat temu i dzisiaj…



Podczas gdy Rosjanie celebrują dzisiaj 100-lecie rocznicy Rewolucji Październikowej, moja mała ojczyzna, jaką jest Pomorze Zachodnie obchodzi Zachodniopomorski Dzień Pracownika Socjalnego. 
Stosowne uroczystości, z udziałem marszałka województwa - Olgierda Geblewicza, odbędą się w samo południe w szczecińskiej Operze na Zamku, by docenić tych, którzy „wyciągają pomocną dłoń do drugiego człowieka, pomagają w budowaniu pewności siebie i odnalezieniu spokoju”.   
W uroczystości wezmą udział wolontariusze i pracownicy placówek pomocy i integracji społecznej oraz organizacji pozarządowych. Wśród uczestników pojawią się także przedstawiciele samorządów, powiatów, gmin, środowiska nauki oraz służb mundurowych. Podczas imprezy uhonorowani zostaną laureaci konkursu marszałka województwa „Liderzy Służb Społecznych”, w którym nagrody i wyróżnienia przyznane będą w 4 kategoriach: lidera pracy socjalnej, lidera wsparcia rodziny, lidera zarządzania, lidera organizacji pozarządowych.Natomiast Towarzystwo Przyjaciół  Dzieci wręczy odznaczenia „Przyjaciel Dziecka”, które nadaje się osobom podejmującym szczególne działania na rzecz i dla dobra dzieci.

Z pozoru oba te święta nie mają ze sobą nic wspólnego, a jednak….

Nie mam zamiaru oceniać i poddawać głębokiej analizie wydarzeń sprzed wieku  rozpoczętych w Petersburgu, ani ich skutków dla Rosji, Europy i świata. 
Nie mniej jednak, są na pewno elementy, które połączą dzisiaj ludzi w Rosji, świętujących rocznicę rewolucji, która zmieniła Rosję i Europę, jak i zebranych w szczecińskiej operze. Są to negatywne zjawiska społeczne, jak: wyzysk, bieda i niesprawiedliwość społeczna, nierówny podział wypracowanych dóbr, a tym samym - potrzeba pomocy słabszym i ubogim
W Rosji, sto lat temu, skończyło się to obaleniem caratu. Rosja swojej historii się nie wypiera, pokazuje jej różne, czasami bardzo dramatyczne oblicza i ewolucyjnie dojrzewa, by ją oceniać coraz bardziej obiektywnie. 
Polska, która weszła ponad ćwierć wieku temu w sfery „demokratycznych państw unijnych” i z realnego socjalizmu w - kapitalizm, mimo, jak to określają prawicowi politycy i media - wyzwolenia się z „komunistycznego PRL” i „hegemonii ZSRR”, spadkobiercy rewolucyjnej Rosji - nie pozbyła się dużej skali ubóstwa w społeczeństwie, niesprawiedliwego podziału dóbr czy też wyzysku ludzi pracy.  A obecne polskie władze sięgają po, oficjalnie i publicznie pogardzane „bolszewickie”, lub jak kto woli „stalinowskie” metody rządzenia państwem i społeczeństwem.

I jak to spuentować?....

3 komentarze:

  1. Trzeba mieć także na uwadze, że dzięki rewolucji Polska dwukrotnie uzyskała niepodległość. W roku 1918 i w 1945.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój komentarz ograniczam do analogii z dzisiejszym świętem pracowników społecznych. Nie analizuję Rewolucji Październikowej i jej skutków, m.in. dla Polski.
      Owszem, w 1918r Rosja porewolucyjna, bolszewicka jako pierwsza na świecie uznała powojenną Polskę (po I wojnie światowej, ale już wyzwalanie Polski spod okupacji hitlerowskiej to dzieło ZSRR, jej wojsk i polskiego żołnierza walczącego u ich boku.
      Ponieważ Rosjanie szanują ciągłość swojej historii, można rzec, że ZSRR, będący pokłosiem Rewolucji Październikowej dal Polsce wolność po II wojnie światowej.
      Ale też trzeba pamiętać, że i car Aleksander I utworzył po wojnach napoleońskich Królestwo Polskie, dając w Polakom bardzo dużą autonomię w ramach zaboru, ładując sporo rubli w odbudowę zrujnowanego kraju po tych wojnach, w utworzenie m.in. Uniwersytetu Warszawskiego, budowę kolei, wodociągów, czy uwłaszczając polskich chłopów.
      Rosja nie raz i nie dwa wspomagała nasz kraj

      Usuń
  2. Rewolucji z 1917 roku robotnicy i chłopi zawdzięczają wszystkie prawa i wyzwolenie z kapitalistycznego wyzysku. Również w Polsce, ale przez wąsatego oszołoma ze stoczni zostało to pogrzebane i mamy znów dziki kapitalizm jak przed wojną.

    OdpowiedzUsuń