piątek, 24 marca 2017

W Sejmie RP - Matka Boska Fatimska i modlitwa za Rosję



Polski parlament (23 marca) na wniosek 55 posłów z PiS zajął się sprawami nadprzyrodzonymi. Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu rozpatrywała projekt uchwały dot. setnej rocznicy tzw. objawień fatimskich, wydarzeń związanych z rzymskokatolickim kultem Matki Boskiej. Decyzją Komisji został on rekomendowany Sejmowi RP do przyjęcia.

"Sejmowa uchwała o rocznicy objawień fatimskich to dewocyjny idiotyzm"

  o. Paweł Gużyński, dominikanin


DLA KOGO TA UCHWAŁA

Posłowie PiS z Anną Sobecką (zaangażowaną w prace kontrowersyjnego Radio Maryja), która referowała wiosek o przyjęcie tej uchwały - usiłują narzucić polskiemu społeczeństwu kulty religijne przez ich upaństwowienie, nie bacząc, że polskie społeczeństwo nie jest jednorodne wyznaniowo.

Znakomita większość Polek i Polaków, mimo, że oficjalnie deklarują wyznanie rzymskokatolickie, to swego rodzaju agnostycy, którzy atrybuty wyznaniowe traktują, niczym rekwizyty opraw ich rodzinnych uroczystości, jak śluby, chrzty czy pogrzeby, będąc w głębokim rozjeździe z doktryną wyznaniową, zwłaszcza z pryncypiami jej etyki. Co chyba najlepiej prezentują publicznie przedstawiciele obecnej władzy w Polsce.  
Msza w kościele z udziałem obecnych władz RP, transmisja TVN
 Dla świętego spokoju większość Polaków posyła dzieci na lekcje religii, do I Komunii, czasem do bierzmowania. Praktykom religijnym, oddaje się około 1/3 społeczeństwa deklarującego wyznanie katolickie (chodzenie na msze i przystępowanie do komunii), nieco więcej oddaje się pewnym rytuałom związanymi ze podstawowymi świętami religijnymi, jak Wielkanoc i Boże Narodzenie, tj. święci wielkanocny „koszyczek”  lub chodzi na bożonarodzeniową pasterkę, Powszechnie w polskich domach odbywa się wigilijna, rodzinna kolacja, mająca jednak zupełnie świecki charakter.

Ponadto w Polsce mieszkają protestanci różnych nurtów, którym obcy jest kult Matki Boskiej,  buddyści, żydzi, mahometanie, agnostycy niebazujący na żadnej religii, wreszcie ateiści.  Dla ich światopoglądu i postaw etycznych kult, tzw. objawień fatimskich jest absolutnie obcy. Są też wyznawcy prawosławia.

POLACY STWORZENI DLA BOGA

Posłowie PiS uzasadniają swoje kuriozalne pomysły w przedziwny sposób, m.in. tym, że … „w swoim orędziu Matka Boska przewidziała najważniejsze wydarzenia XX wieku, a jego przesłanie jest wciąż aktualne”!

„W sposób niezwykły dramatyczny – piszą posłowie PiS w projekcie sejmowej uchwały – poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boska przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia”.

Ale to nie jedyny powód, dla którego polski sejm powinien uczcić setną rocznicę religijnych wierzeń, które zwyczajem PiS, politycy wplątują w sferę bieżącej polityki. Posłowie PiS uważają, bowiem, że „mając na względzie obecną sytuację geopolityczną Polski, przesłanie fatimskie nabiera dla naszej Ojczyzny szczegółowego znaczenia”.

To już tradycja postsolidarnościowych polityków, że postaci religijne są używane  w ich doczesnych działaniach politycznych.  Prezydent Wałęsa demonstracyjnie paradował z miniaturową kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w klapie marynarki, teraz w użyciu jest Matka Boska Fatimska.

WOLNOŚĆ JEST NIEMORALNA

Ale to nie koniec przyczyn, dla którego polski parlament ma się zająć tzw. objawieniami fatimskimi. Otóż rzeczywistość, jaka otacza Polskę, zdaniem PiS, zagraża jej ideologicznie i światopoglądowo, mianowicie: „wciąż istnieje jeszcze niebezpieczeństwo, że miejsce marksizmu może zająć ateizm w innej postaci, która wychwalając wolność, zmierza do zniszczenia samych korzeni moralności ludzkiej i chrześcijańskiej”.

Z czego należy wnioskować, że wolność w różnej postaci, podstawowe prawo człowieka, jest dla polityków PiS, zagrożeniem moralności, kreowanej przez to ugrupowanie. Jest to jak widać tak wielkie zagrożenie, że przyjęcie uchwały przez polski sejm w sprawie tzw. „objawień fatimskich”, zdaniem PiS, „będzie wymownym aktem, nadającym międzynarodową rangę temu wydarzeniu”.

Absurdalne pomysły PiS popierają m.in. wiceszef, MSWiA Jarosław Zieliński i szef „Solidarności” Janusz Śniadek.

KTO CO WIDZIAŁ

Dzieci z Fatimy, świadkowie objawienia
Warto wiedzieć, co za pojęciem „objawienia fatimskie” kryje się i co ma uchwalać polski parlament.

Zgodnie z legendą, między 13 maja do 13 października 1917 r. trójka dzieci, pastuszków wiejskich z Cova da Iria-Fatima, wiejskiego miasteczka leżącego w centrum Portugalii, miała być świadkami objawień Matki Boskiej podczas których  zostały przekazane im trzy tajemnice, zwane potem "fatimskimi". Dwójka z nich, rodzeństwo Francisco i Hiacynta Marto, zmarło niedługo po zdarzeniach.

Trzecie dziecko,7-letnia Łucja dos Santos, gdy dorosła wstąpiła do zakonu karmelitanek, zmarła w 2005 r. mając 95 lat, i  to jej wyznania, poczynione ćwierć wieku po owym „objawieniu” stanowią treść tych „tajemnic”.

WIZJE SIOSTRY ŁUCJI, KŁOPOTY Z CZASEM I ROSJĄ

Zapisanie i upublicznienie „wizji” siostry Łucji nastąpiło dopiero w czasie II wojny światowej. Dwie z trzech wizji zostały zapisane i upublicznione w 1941 r. na polecenie biskupa Fatimy. Trzecią z wizji (zapisaną w 1944) upubliczniono w 2000 r.

Można przypuszczać, że owe „objawienia” są zabiegiem władz kościelnych związanym z tragedią wojenną w Europie, z wykorzystaniem dramatu wojennego do nauczania kościelnego. Kościół rzymskokatolicki uznał je za niebędące w sprzeczności z doktryną oraz cud. 

Pierwsza „tajemnica”, to wizja piekła, do którego idą grzesznicy, w opisie nieodbiegająca od powszechnie przedstawionego piekła na średniowiecznych obrazach wiszących w europejskich kościołach. 

Druga „tajemnica”, czyli relacja siostry Łucji z 31 sierpnia 1941r., zawiera treści religijne i polityczne związane z aktualną sytuację w Europie, ale nie 1917 r., lecz 1941r. 

W swej relacji mówi wręcz z odniesieniami do aktualnej sytuacji w Europie i w oparciu wiedzę dot. I wojny światowej, m.in.: „Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza”, co świadczy, że owe „objawienia” nie są relacją zdarzeń z 1917r., lecz są raczej oceną rzeczywistości II wojny światowej widziane przez pryzmat wiary. 

Znamienne są też jej słowa, które nie mają nic wspólnego z Fatimą z 1917r., lecz II wojną światową i rolą ZSRR w jej przebiegu. 

W dwa miesiące po napadzie hitlerowców na ZSRR, 31 sierpnia 1941r. w zapiskach dla biskupa Leirii, jak podaje Kongregacja Nauki Wiary Kościoła rzymskokatolickiego, siostra Łucja napisała w …imieniu Boga, m.in.: „ Żeby temu zapobiec (nowej wojnie za pontyfikatu Piusa XI, o której wcześnie wspomina – przyp. red.), przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju.”

Kościół twierdzi, że są to przepowiednie II wojny światowej, racjonalni interpretatorzy zwracają uwagę, że zostały spisane w trakcie jej trwania.

JAN PAWEŁ II WKRACZA DO AKCJI

Trzecia „tajemnica” przeznaczona tylko dla papieży spisana została w latach 1943 i 1944, ale dopiero po kilkunastu latach opis doręczony został papieżowi Janowi XXIII przez nuncjusza papieskiego w Lizbonie. Na przełomie 1958 i 1959 r., jak podają źródła kościelne, zapiski siostry Łucji zostały przeczytane przez papieża i schowane w tajnym archiwum watykańskim.

Treść trzeciej „tajemnicy” ujawnił publicznie Jan Paweł II 26 czerwca 2000 r. Była w niej mowa,  m.in. o białym kapłanie ginącym od kul, co część osób odnosi do nieudanego zamachu na Jana Pawła II z 13 maja 1981. Sam Jan Paweł II przypisywał swoje ocalenie wstawiennictwu Matki Boskiej. Pocisk, którym został raniony, przekazał, jako wotum, do sanktuarium fatimskiego. Został on umieszczony w koronie figury Matki Boskiej z Fatimy.  Swoje wspomnienia i refleksje na ten temat wyraża w ostatnim rozdziale polskiej edycji książki „Pamięć i tożsamość”.

FATIMSKI NAKAZ BOŻY - MODLITWY ZA ROSJĘ

Spoglądając obiektywnie, i z wielkiego dystansu, przy czym, zachowując wielką powściągliwość wobec autentyczności „objawień” i „tajemnic” fatimskich, przy jednoczesnej świadomości kreowania przez władze kościelne pewnych zdarzeń i ich interpretacji na pożytek organizacji wyznaniowej, jaką jest Kościół rzymskokatolicki i jego watykańskie władze - nie należy się dziwić posłom PiS. Mocno związani ze skrajną dewocją, zwracają szczególną  uwagę na owe „objawienia”. Mają one swój aspekt rosyjski i udział Polaka-papieża, przez co mogą być w różnoraki sposób wykorzystywane.  Zwłaszcza,  że w Rosji rok 2017 jest obchodzony pod znakiem 100-lecia Rewolucji Lutowej i Październikowej.

Osobiście bardzo mi się podoba osobisty apel Boga, który przekazała siostra Łucja 76 lat temu, a biskup Leirii zapisał – o modlitwę każdego żarliwego katolika za Rosję, w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
Posłowie PiS powinni fatimską  „miesięcznicę”  zapisać złotymi literami w swoim projekcie uchwały o stuleciu „objawień fatimskich”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz