piątek, 1 lipca 2016

Ukochany Putin



Kot o imieniu Putin
Nie, nie, tym razem nie będzie o moim domowym futrzaku, którego imieniem jest nazwisko rosyjskiego prezydenta. Kocur nie doczekał się jeszcze wydań swojej biografii, może kiedyś mu napiszę.
Na razie - delektuję się płodami intelektu biografów autentycznego Putina – Władimira Władimirowcza.

Nie ukrywam, mam słabość do tego faceta! Po prostu go lubię, szanuję i podziwiam. Z różnych zresztą względów. Choćby nawet, dlatego, że zawsze mi imponowali ludzie, zwłaszcza mężczyźni, naprawdę inteligentni. Dla których, by ich zrozumieć, nie muszę uprawiać karkołomnej ekwilibrystyki myślowej, jak w przypadku prób zrozumienia inteligenta z Żoliborza, Jarosława Kaczyńskiego.  

Mam słabość do tego faceta!
Nadajemy z rosyjskim prezydentem na tej samej fali: podobnie rozumiemy problemy społeczne we współczesnym, europejskim państwie, jakim staje się obecnie Rosja, podobnie pojmujemy współczesny patriotyzm, mamy wspólne pojęcia o zasadach zgodnego współistnienia różnych nacji, wyznań, czy społeczeństw o różnym stopniu obywatelskości, podobnie widzimy obecne relacje między Wschodem a Zachodem, łączy nas identyczne spojrzenie na ład i bezpieczeństwo na świecie i nieco bliżej – w Europie oraz propaństwowość, chyba podobnie odbieramy politykę zagraniczną USA. Poza ty Putin jest fascynujący w bezpośrednich dialogach z ludźmi i te jego wielogodzinne konferencje medialne oglądam z ogromnym zainteresowaniem, od pierwszej do ostatniej minuty.

Nic dziwnego w tym, że jak tylko na polskim rynku czytelniczym pojawi się jakaś biografia WWP, natychmiast zasila bibliotekę domową. 
Putin z  domowej biblioteczki

I tak wylądowała  wczoraj na  regale, trzecia z kolei, tym razem pióra Krystyny Kurczab-Redlich, biografia rosyjskiego prezydenta: „Tajemnice Rosji Putina. Wowa, Wołodia, Władimir” (Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa, 2016), a właściwie, jak się okazuje, popłuczyny medialne o Putinie.

Syn nie swoich rodziców i podwórkowy egzekutor
Jeszcze nie skończyłam czytać biografii napisanej przez amerykańskiego dziennikarza Stevena Lee Myersa: „Nowy car. Wczesne lata i rządy Władimira Putina” (Wyd. Sonia Dragan, Katowice, 2016), gdy media zaanonsowały „najbardziej sensacyjną biografię roku” i opublikowały wywiad z autorką na temat książki i samego Putina. Najbardziej ostry prokurator-dekomunizator z IPN przy tym wywiadzie, to mróweczka przy słoniu!

Homo-niewiadomo
Autorka życiorysu WWP poszła na całość i nie licząc się z prawnymi skutkami, zebrała ze świata wszystkie, jakie się tylko pojawiły, paszkwile, plotki, pomówienia i  insynuacje, kierowane pod jego adresem i ogłosiła, m.in.:, że Putin nie jest dzieckiem swoich rodziców, nie wiadomo, kiedy został ochrzczony, był podwórkowym chuliganem i handlarzem narkotyków, sprzyja terrorystom, a być może nimi się wysługuje, jest notorycznym kłamcą, spóźnia się na spotkania, a na dodatek - być może jest gejem, który ma problemy z zaakceptowaniem swojej seksualnej preferencji, i oczywiście, był podłym mężem. Fałszuje poza tym wszelkie wybory w Rosji a celem jego działań jest władza, do której dąży a potem utrzymuje kosztem ludzkich istnień. O pozłacanej klapie do sedesu w samolocie prezydenckim też jest.

Pozłacana klapa do muszli klozetowej i inne luksusy
Słowem - satrapa, dyktator, tyran, który pławi się w luksusie.

Biografię Putina polska dziennikarka kończy „niepełną listą ofiar Putina”, wliczając do niej, co się tylko dało, od osób, „których zgon jest łączony z Putinem" i „kojarzonych z Putinem”, do „ofiar zbiorowych, zmarłych w wyniku aktów terrorystycznych (…) lub w skutek zaniechania akcji ratunkowych”, a nawet „generałów, blisko związanych z Putinem, zmarłych nienaturalną śmiercią w niejasnych okolicznościach”, w tym „związanych z konfliktem rosyjsko-ukraińskim”. Do ofiar Putina zalicza  Krystyna Kurczab-Redlich  również „ofiary działań wojennych, podjętych za wiedzą lub na jego rozkaz” (Czeczenów, Gruzinów i Ukraińców).

Wiedzę o Putinie autorka czerpie ze źródeł pośrednich, czyli z mediów, portali internetowych, książek i różnorakich zachodnich opracowań, źródeł nie do końca wiarygodnych.

Morderca
Poza potokiem plotek, pomówień i ciężkich oskarżeń, bez wiarygodnych dowodów winy Władimira Putina, Krystyna Kurczab-Redlich kreuje go na osobę „cyniczną i bezwzględną”, „dążącą po trupach do celu”, o zwichniętej psychice, dewianta, co na okładce książki jest nazwane „wnikliwym portretem psychologicznym rosyjskiego przywódcy” nakreślonym przez autorkę.

Krystyna Kurczab-Redlich ponad 10 lat temu (1999-2004) była korespondentką polskich mediów w Rosji, ale na stosunku do Rosji i do samego Putina, odbija się przede wszystkim jej głębokie zaangażowanie w II wojnę czeczeńską, w której reprezentowała stronę walczącą z Rosją. Za co dostała liczne nagrody dziennikarskie: m.in. prawicowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – nagrodę im. Kazimierza Dziewanowskiego, nagrodę Amnesty International (AI), polską nagrodę im. Melchiora Wańkowicza (za reportaże o Czeczenii).

Czeczeńska organizacja „Echo wojny”, AI i Helsińska Fundacja Praw Człowieka zgłosiły jej kandydaturę w 2005r. do Pokojowej Nagrody Nobla.

I chociaż wojna w Czeczenii dawno się skończyła, Czeczenia odbudowała się po wojnie domowej, a bojowicy czeczeńscy, których Krystyna Kurczab-Redlich, tak mocno i żarliwie wspierała, dzisiaj tworzą terrorystyczne Państwo Islamskie, dokonują zamachów terrorystycznych w Europie i USA - to jej sympatia nadal jest po stronie… zbuntowanych islamistów z Czeczenii, którym terroryzm jest bliski sercu.

Najbardziej kuriozalnym faktem związanym z wydaną biografią „Wowy, Wołodii, Władimira” Putina jest to, że „książka powstała w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, udzielonego w 2014r.”
Jeśli na serio traktować prawo, to bezpodstawne zarzuty morderstwa, prezentowane pod adresem konkretnej osoby w przestrzeni publicznej - są karalne. Wychodzi na to, że polskie ministerstwo daje stypendia na właśnie takie bezprawne działania.

Wszystkie trzy biografie Putina wydane po polsku, jakie mam w swojej bibliotece: rosyjskiej Żydówki z USA -  Maszy Gessen („Putin. Człowiek bez twarzy”, Wyd. Pruszyński i S-ka, Warszawa, 2012) oraz najnowsze: Stevena Lee Meyrsa i Krystyny Kurczab-Redlich, łączy niezmiennie kilka rzeczy: zawód autorów (dziennikarze), pobyt w Rosji w roli korespondenta, korzystanie z lektur amerykańskich i brytyjskich autorów oraz opozycji rosyjskiej, a przede wszystkim - poznawanie Putina w sposób pośredni. Trójka dziennikarzy wciela się też w rolę Boga, by zgłębić, co myśli Putin. Czasami nawet lepiej wiedzą co myśli, niż sam Putin. Przynajmniej tak wynika z tego, co piszą w jego biografiach.

Nikt z nich nie odwołuje się do bezpośredniego spotkania z Władimirem Putinem, do jakiejkolwiek osobistej rozmowy z rosyjskim przywódcą, czy jego publicznych artykułów lub wypowiedzi. Jeśli nawet pojawiają się jakieś słowa Putina w tekstach tych biografii, to podane w sposób pośredni, przez osoby trzecie.  
Żadna z szokujący informacji o Putinie nie jest weryfikowana, ani uwiarygodniona w niezależnych źródłach. Autorka "Tajemnic Rosji Putina", bez najmniejszego zastanowienia, nader lekką ręka przypisuje Putinowi najcięższe zbrodnie, jak w dziecięcej wyliczance, serwuje pod adresem prezydenta Rosji: "raz, dwa, trzy, mordercą będziesz - ty!"
 Arbiter elegancji

W bibliografiach do tych trzech książek o rosyjskim prezydencie, nie znajdzie się nazwiska: W.W. Putin.

Kiedy skończę studiować biografię „Nowego cara” S. L. Myersa, zadam sobie trud przeczytania i to dokładnego, kolejnej biografii przywódcy Rosji, tym razem pióra polskiej dziennikarki. Spróbuję potem wszystkie te trzy biografie między sobą porównać.

Ale już teraz widać, że obie dziennikarki, z USA i Polski, szalenie emocjonalnie, z żarliwą nienawiścią traktują Putina, niczym zdradzone i odrzucone kochanki. Amerykański dziennikarz zachowuje większą powściągliwość i zdrowy dystans.
***
Hubert Seipel i Władimir Putin
Jak do tej pory, jedynym zachodnim dziennikarzem, który przebywał w bezpośrednim otoczeniu  prezydenta Rosji i odbył z nim szereg rozmów, w tym szalenie osobistych - był niemiecki dziennikarz Hubert Seipel. Wydał on jesienią ub. roku książkę "Putin, Innenansichten der Macht" ("Putin, wewnętrzny obraz władzy").

Podczas Targów Książki, zorganizowanym 6 czerwca  na pl. Czerwonym w Moskwie, Hubert Seipel zaprezentował rosyjskojęzyczną wersję swojej książki, która w języku rosyjskim wyszła pod tytułem: „Putin, logika władzy” (Путин: логика власти)
Niemiecki dziennikarz, publicysta i autor filmów dokumentalnych, od 2010r przeprowadził w Władimirem Putinem kilka wywiadów i rozmów, towarzyszył mu też w kilku podróżach. Książka Seipela o rosyjskim prezydencie oparta  jest na szczegółowej analizie jego kariery, jego osobowości, pokazuje też motywy decyzji podejmowanych przez Władimira Putina.

Mam nadzieję, że zostanie ona przetłumaczona także na język polski.
Opublikowano
Live Journal - ПУТИНСЛИЛВСЕПРОПАЛО (Rosja)
11 lipca 2016

14 komentarzy:

  1. Jak Szanowna Pani Redaktor doskonale wie, większość autorów pisze to co pisze bo im za to płacą, bo czytelnicy tego oczekują itp itd. Tylko nieliczni autorzy, piszą to co wiedzą i co potrafią uzasadnić/udowodnić, nie oglądając się na to czy rynek tego akurat oczekuje. Ci pierwsi prosperują i będzie im coraz lepiej, Ci drudzy marnie egzystują.... Tak było zawsze.

    Może nie powinna Pani marnować swego czasu (i nerwów) na czytanie "Tajemnic Rosji" czy też inne takie. Może mogłaby Pani znaleźć wiarygodną publikację rosyjskojęzyczną i przetłumaczyć/streścić ją dla nas? :-) Łączę wyrazy szacunku, Andrzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziennikarz Panie Andrzeju czytam wszystko to, co wchodzi w zakres moich zainteresowań, choćby nawet takie biografie, o których piszę. Przecież ktoś powinien na nie zwrócić uwagę i przygotować ewentualnych czytelników do ich lektury...
      Niedawno wydał książkę o Putinie niemiecki dziennikarz, który z Putinem spędził sporo czasu na bezpośrednich rozmowach. Podawały tę informację zarówno rosyjskie, jak i niemieckie media.
      Jeśli tylko zostanie ona przetłumaczona na język rosyjski czy angielski, będę mogla poznać bliżej jej treść. Niestety, niemieckiego nie znam.
      Na razie, ilekroć jestem w Niemczech usiłuje ją kupić (w oryginale, napisaną po niemiecku), ale nie udało mi się jeszcze na nią trafić.

      Usuń
    2. Mam miłą wiadomość, okazało się, że książka niemieckiego dziennikarza Huberta Seipela,została przetłumaczona na jęz. rosyjski, poczyniłam starania, by trafiła ona do moich rąk.
      Jak tylko trafi, postaram się ją przeczytać, a potem zaprezentować na łamach bloga, na tyle, na ile tylko potrafię.

      Usuń
    3. Hubert Seipel: Putin: Innenansichten der Macht

      https://www.amazon.de/Putin-Innenansichten-Macht-Hubert-Seipel/dp/3455503039

      Tej ksiazki po rosyjsku amazon niestety nie oferuje.

      Usuń
    4. Ksiazke Seipela w jezyku rosyjskim mozna dostac jako e-book tutaj:

      http://www.book-ebooks.com/putin-7952662.html

      Serdeczne pozdrowienia

      Usuń
    5. Panie Antoschkin (Antoszkin)
      Dziękuję za informację, książka Seipela, (w wersji papierowej) została już kupiona w Moskwie i niebawem będzie w moich rękach!
      W formie e-book'a zapewne zaraz sobie ściągnę. Ułatwi mi tłumaczenie frafmentów książki.
      Raz jeszcze dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Droga Pani Sophico z przepięknym żurawiem, przychylam się do prośby Pana Andrzeja. Właśnie dla rzetelności dziennikarskiej pragnęlibyśmy poznać inne (nie tylko prezentowane w "obowiązujących" kręgach) opinie. Szkoda czasu!!! Ciekawe, co piszą o Panu Prezydencie wielkie media azjatyckie, może także znalazłyby się publikacje po angielsku?
    Z wyrazami najwyższego szacunku dla Pani, Sophico -Przebiśnieg

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma Pani Rację, Szanowna Pani Redaktor, wszystko ktoś musi przeczytać, ocenić, plewy od wartości oddzielić. Zamiast dziwić się, powinienem był podziękować za ostrzeżenie aby wymienionych książek nie czytać. Dziękuję.

    Będziemy też czekać na "pozytywne" rekomendacje, może nawet na pewne tłumaczenia/streszczenia.... I, oczywiście, będziemy czekać na wszystkie inne wpisy Pani bloga. ("My"= P.T. Czytelnicy). Z wyrazami szacunku, Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie biorę nawet do ręki żadnej publikacji IPN, książka pani Kurczab też do takich należy, bo wystarczy choć raz posłuchać tej pani by przekonać się jak bardzo jest antyrosyjska i wrogo nastawiona do wszystkiego co rosyjskie.
    O tak wybitnym polityku jakim jest prezydent Putin należy się spodziewać rzetelnych, opartych na faktach opracowań i książek i takie z pewnością powstały i się ukażą. To kolejna wielka postać w historii Rosji i zasługuje na tomy ciekawych publikacji.Gratuluję Rosjanom mądrego, szlachetnego i dobrego prezydenta. Darzę go wielką sympatią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam głęboki podziw i szacunek dla Putina. Jest dziś dla świata zesłaniem niebios. Jaki byłby dziś świat bez Putina, jak a byłaby Rosja? Stąd taka nienawiść i agresja. Niestety Polska poniesie za to kiedyś srogą karę. jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie biografia Putina, a zbiornik fekaliów wytworzonych przez patologiczną rusofobkę Kurczab-Redlich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rusofobia, to taka dewiacja, która skłania ludzi do grzebania w szambie i co ciekawe, nawet nie zauważają, jaki smród za sobą niosą...

      Usuń
    2. Wśród polityków przeważają dziś cynicy, kłamcy, manipulatorzy, fircyki i zwykli głupcy niestety.
      Na tym tle prezydent Putin jawi się jako jedyny odpowiedzialny, rzetelny i prawdomówny przywódca. Prawdziwy mąż stanu, obrońca pokoju, jedyna nadzieja na istnienie naszej planety. Dar niebios dla zakłamanego świata...

      Usuń