czwartek, 7 lipca 2016

Ekstaza i szczytowanie



Stadion Narodowy w Warszawie
Szczyt NATO (7-9 lipca) zorganizowany w tym roku w Warszawie, jest popisem polskiej megalomanii i bałaganu. 
Geniusze znad Wisły postanowili zorganizować go w centrum miasta, na stadionie piłkarskim zlokalizowanym przy wschodnim brzegu Wisły. 
Natomiast hotele dla zagranicznych delegacji są  położone  po zachodniej stronie rzeki, tak samo jak wszystkie ważniejsze urzędy i obiekty administracji państwowej, co powoduje, że stolica Polski w ten weekend zostanie całkowicie sparaliżowana.

Twierdza warszawska

Główne arterie miasta zostały wyłączone z ruchu, niektóre mosty nad rzeką – też[1]. Przestrzeń powietrzna w promieniu 100 km od stadionu w Warszawie jest zamknięta, pozostała działalność lotnicza została znacznie ograniczona. Z tego zakazu wyłączone są tylko loty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, lotnictwa państwowego, loty SAR, wojskowe, policyjne, straży pożarnej, rejsowe i czarterowe loty samolotów pasażerskich.

Zablokowana ulica
Żadna redakcja nie będzie mogła też skorzystać z drona, bowiem kategoryczny zakaz lotów dronów dotyczy „wszystkich rodzajów działalności lotniczej, zarówno wykonywanych w celach sportowych, rekreacyjnych jak i innych, wykorzystywanych”, jak podaje Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, „w celach komercyjnych” też.
PAŻP przypomina, że „zakaz lotów dronów dotyczy też tych operatorów modeli latających i bezzałogowych statków powietrznych, dla których zostały wydane przez PAŻP długo terminowe warunki lotów w przestrzeniach kontrolowanych CTR”. Również przez dwa dni (8-9 lipca), jakakolwiek żegluga na Wiśle między mostem Łazienkowskim a Gdańskim – została zamknięta.

Wojewoda mazowiecki wydal zakaz poruszania się po znacznej części Warszawy pojazdów (drogowych, kolejowych i rzecznych) z ładunkami niebezpiecznymi, np. samochodów-cystern z benzyną oraz pojazdów tzw. nienormatywnych, od dzisiaj do 9 lipca włącznie. Żaden pociąg  towarowy z takim ładunkiem przez stację Warszawa Stadion (na linii 448) nie przejedzie.Oczywiście zwolnione z tego zakazu są wojsko, policja, BOR itp. Tak, więc czołgi, czy ciężka limuzyna prezydenta Obamy, zwana "bestią", mogą po stolicy jeździć. 
Od dzisiaj, na dachach pojawili się snajperzy, z ulic zniknęły kosze na śmieci a studzienki kanalizacyjne zostały zaplombowane. Te zaostrzone środki bezpieczeństwa są związane z obecnością na szczycie NATO i przemieszczaniem się po Warszawie prezydenta USA, który zamieszka, zgodnie ze swoim zwyczajem w hotelu „Mariott”.  W czasie jego przejazdu z hotelu na stadion, czy gdzie indziej – na ulicach pojawią się szpalery policji.
Warszawa praktycznie ogłoszono twierdzą
,
Ochrona przed terrorystami
Dron i inne uzbrojenie przed stadionem
Od poniedziałku wprowadzono na polskich granicach odprawy, mały ruch przygraniczny z Ukrainą i Rosją został zamknięty. 
Czy pomyślano o zagrożeniach wewnątrzkrajowych – nie wiadomo. 
Polska przyjęła pod swoją opiekę zbuntowanych przeciwko Rosji - Czeczenów (obywateli Rosji), którzy jak się okazuje, licznie zasilają wszelkie ugrupowania terrorystyczne na świecie, łącznie z Państwem Islamskim, angażują się w ataki terrorystyczne w Europie, USA i innych państwach. 
W Polsce przebywa też spora grupa skrajnych nacjonalistów ukraińskich o podobnych sympatiach. 
Zamknięcie granic z Rosją i Ukraina na nic się zda, gdy uaktywnią się uśpione bojówki terrorystyczne legalnie mieszkające w naszym kraju.
,
Policyjny bałagan i roszady personalne

Ochrona stadionu (foto Gazeta Wyborcza)
Do ochrony stadionu i hoteli, oraz tras przemieszczania się uczestników szczytu NATO trzeba było zaangażować tysiące funkcjonariuszy policji, BOR, służb specjalnych i żołnierzy elitarnych formacji. Tym samym ogałacając wszystkie pozawarszawskie jednostki ze służb zapewniających bezpieczeństwo ludzi mieszkających poza stolicą kraju. 
Przygotowania do szczytu NATO cechowały w ostatnich miesiącach i tygodniach typowe zachowania: bałagan, niefrasobliwość, dymisje osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w kraju.
Pod koniec czerwca polskie media doniosły, że Komenda Główna Policji jawnym mailem rozesłała szczegółowe plany zabezpieczenia szczytu NATO, m.in. do warszawskiego ratusza. 
W załączniku, jak podała "GW", były m.in. daty i godziny kontroli pirotechnicznych w miejscach przebywania i wystąpień najważniejszych gości szczytu; rozlokowanie sił policyjnych, wojska, BOR i żandarmerii; plany przejazdów pojazdów z VIP-ami oraz numery komórkowe dowódców operacji zabezpieczającej. Po wycieku maila ws. zabezpieczenia szczytu NATO prezydent Duda oczekiwał znalezienia winnych w sprawie. „Wyciągnięto już konsekwencje, plany zabezpieczenia będą zmienione, oświadczył szef MSWiA Mariusz Błaszczak, a szef MON Antoni Macierewicz zapewniał, że „nie było negatywnych konsekwencji tego zdarzenia”.  
Władze PiS oskarżyły pracowników warszawskiego magistratu i personalnie prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz o udostępnienie mediom tego maila, chociaż wina leżała po stronie KG Policji.
Problem w tym, że zmiany mogą być wyłącznie kosmetyczne, bo ani hoteli, ani stadionu przenieść się nie da, stoją tam, gdzie je zbudowano. Ktokolwiek niepowołany ma teraz w swoich rękach policyjnego maila, warianty tych kosmetycznych zmian jest w stanie bez trudu przewidzieć. Zwłaszcza, że wszelkie trasy przejazdów, zabezpieczenia itp. można znaleźć bez trudu na policyjnych serwerach.

Komenda Główna nie ma też szczęścia do szefów. Dymisja goni dymisję. Najpierw w połowie lutego tego roku z KG Policji rozstał się jej komendant główny policji insp. Zbigniew Maj. Jego miejsce od kwietnia zajął nadinsp. dr Jarosław Szymczyk, zastępcą został insp. Andrzej Szymczyk.  Pozostali zastępcy: insp. Jan Lach, oraz insp. Helena Michalak są w KGP od stycznia 2016r. Jak widać cale kierownictwo KG Policji zostało zmienione kilka miesięcy przed szczytem
Kolejne dymisje miały miejsce dosłownie kilka dni temu. Konsekwencją wycieku pod koniec czerwca danych dot. zabezpieczenia szczytu NATO były kolejne odwołania... Komendant główny policji zwolnił (24 czerwca) z zajmowanego stanowiska mł. insp. Waldemara Szulca, dyrektora Głównego Sztabu Policji KGP a szef MSWiA odwołał (28 czerwca) ze stanowiska komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Renatę Skawińską, która podała się do dymisji. 
Personalny „kołowrotek” w KG Policji nie sprzyja racjonalnej pracy policjantów, nadwyręża sprawną koordynację pracy podległych jednostek, wywołuje niepotrzebny stres funkcjonariuszy.
,

„Szalony Antoni” ogłasza sukces

Minister Antoni Macierewicz na  Stadionie Narodowym (fot. Gazeta Wyborcza)
Nim szczyt NATO się zaczął i trudno powiedzieć, co przyniesie, w mediach rozgorzała ostra dyskusja, kto jest beneficjentem sukcesu, czyli zwołania szczytu w Warszawie.Minister Antoni Macierewicz, którego wczoraj bezowocnie usiłowała opozycja parlamentarna pozbawić stanowiska szefa MON, czy prezydent Andrzej Duda?  Chociaż oboje nie mają nic wspólnego z podjęciem dwa lata temu na szczycie NATO w brytyjskiej Walii decyzji o jego kolejnej lokalizacji.  

Na razie minister Macierewicz popisuje się ogromnym emocjonalnym zaangażowaniem, przede wszystkim na polach bitew wojny hybrydowo-propagandowej, jakie obecnie rządzący nad Wisłą prowadzą z naszym wschodnim sąsiadem. 
W licznych wywiadach dla polskich i zagranicznych mediów, minister Macierewicz ogłosił Rosję agresywnym wrogiem nr 1 o imperialistycznych zapędach - dla Polski, Europy i świata oraz domagał się obrony przez NATO tzw. wschodniej flanki, najlepiej siłami USA ulokowanymi na stałe w Polsce. 
Bez zgody  NATO i wbrew  woli Sojuszu organizuje wystawę dot. katastrofy w Smoleńsku  w pomieszczeniach, gdzie będzie obradował szczytCzeka nas zatem mniejszy lub większy skandal.
Dzielnie wtóruje mu w tym dziele - szef polskiej dyplomacji, minister Waszczykowski. 
Szef MON ogłosił też w specjalnym spocie telewizyjnym, że w Warszawie zaczyna się bezpieczeństwo Europy, a Polska odniosła wielki sukces polityczny.

Prezydent Duda, jak na razie zachowuje dużo większą powściągliwość.

***

Okolicznościowy znaczek Poczty Polskiej
Do Warszawy zgłosiło chęć przybycia 18 prezydentów, kilkudziesięciu premierów, ministrowie spraw zagranicznych i obrony narodowej z 28 państw NATO  oraz kolejnych 30 delegacji, w tym z Ukrainy, kwatery Głównej NATO, ONZ i UE oraz … Banku Światowego. 
W sumie ok. 2,1 tys. osób. Ponad to na szczyt akredytowało się 2 tys. dziennikarzy z całego świata.

Poza obradami na Stadionie Narodowym, liderzy państw spotkają się w Pałacu Prezydenckim, w sali, gdzie podpisano ongiś Układ Warszawski, szefowie dyplomacji mają zaplanowany obiad roboczy w …Teatrze Wielkim, a szefowie obrony narodowej w Pałacu Prymasowskim.
Rząd Beaty Szydło na organizację szczytu NATO w Warszawie przeznaczył w budżecie państwa ok. 160 mln zł.
 
Fot: przeglądarka Google


2 komentarze:

  1. Odnośnie uwagi Pani Redaktor iż "czeka nas zatem mniejszy lub większy skandal", to może właśnie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zależy co Wielki Kapłan Religii Smoleńskiej pokaże na tej wystawie, ale jeśli będzie sobą i w pełni odsłoni twarz, to wszyscy uczestnicy Spędu zobaczą prawdziwą wartość Jego opinii. I poznają wartość innych Jego Tez (jeśli jej jeszcze nie znali).

    BTW: tutaj (Stany Zjednoczone) żadnych komentarzy/opinii odnośnie Szczytu nie widzę, może więc nie jest on taki ważny.... Może nie ma wcale znaczenia co Pan Minister M. powie czy zrobi? Łączę wyrazy szacunku, Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  2. Nagłówek wydaje się oddawać sytuację. No co za burdel...

    OdpowiedzUsuń