sobota, 7 maja 2016

Na Dzień Zwycięstwa - braterstwo broni



Trzy dni przed uroczyście obchodzonym w Rosji Dniu Zwycięstwa, do Szczecina dotarła 6 maja  - 27-osobowa grupa uczestników rajdu „Drogi Pamięci”, który wyruszył z Kaliningradu szlakami miejsc związanych z walką radzieckich żołnierzy na obszarach Polski w czasie II wojny światowej - pomników i cmentarzy, które zostały zaatakowane przez wandali. Na trasie liczącego 2 ty. km rajdu znalazł się też Pomnik Wdzięczności w Szczecinie, zaniedbany, systematycznie dewastowany i przeznaczony wolą  władz miejskich do rozbiórki.

Wojska radzieckie 26 kwietnia 1945r, po ciężkich bojach w okolicach Szczecina weszły do opuszczonego przez hitlerowców niemieckiego miasta-twierdzy. Dzięki uporowi Stalina, miasto 5 lipca 1945r. weszło w skład odrodzonej Polski i przeszło pod administrację polską. Współczesne władze miasta nie bardzo mogą się uporać z tą datą, nie wiedzą jak określać, to, co się tego dnia w Szczecinie stało – wyzwoleniem, przejęciem, wydarzeniami…. 
Nie mniej jednak, co roku, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, gdzie pochowano tysiące radzieckich i polskich żołnierzy, walczących w tym rejonie z hitlerowskim najeźdźcą, odbywają się skromne uroczystości upamiętniające ten dzień. 
Sława, Honor, Pamięć - po polsku i po rosyjsku...
Kiedyś, tego samego dnia, w centrum miasta pod Pomnikiem Wdzięczności składano wieńce i kwiaty. Oddając hołd tym, dzięki którym Szczecin jest polski.
W tym roku pamiętali o tym nieliczni, m.in. członkowie partii „Zmiana”. O wdzięczności wobec radzieckich żołnierzy, których ofiara krwi i  życia  przyczyniła się, że wiele niemieckich miast pomorskich stało się polskimi miastami -  pamiętali też Rosjanie z Kaliningradu.

W gronie uczestników rajdu, który zawitał do Szczecina, poza przedstawicielami organizacji pozarządowych i kaliningradzkiego biznesu, dziennikarzami i historykami, znaleźli się też byli żołnierze radzieccy, którzy służyli w jednostkach stacjonujących w Polsce, między innymi w Świnoujściu  i ich polscy przyjaciele - koledzy z wojska.
 
Michaił Pyriesin stacjonował w latach 1986-90 w radzieckiej jednostce marynarki wojennej w Świnoujściu (Floty Bałtyckiej). W Świnoujściu urodziły mu się dzieci . „Żyliśmy całymi rodzinami z polskimi kolegami w ciepłej i serdecznej atmosferze, mój synek nauczył się mówić po polsku dzięki swoim polskim rówieśnikom. Serdeczne więzi i powstałe wtedy przyjaźnie utrzymujemy do dzisiaj”, wspomina Michaił Pyriesin. „Spotykamy się, co roku, w Świnoujściu albo u nas, w Obwodzie Kaliningradzkim”, dodaje. Bardzo sobie ceni specjalny medal ofiarowany przez władze miasta dla Rosjan urodzonych w Świnoujściu, jakie otrzymały jego dzieci. Wspomina też serdecznie corocznie organizowane przemiennie, w Mrągowie i Swietłogorsku, koncerty polskich i rosyjskich pieśni żołnierskich i patriotycznych . We wrześniu, w Swietłogorsku odbędą się taki koncert już po raz dziesiąty. „I znowu się spotkamy”, mówi, mając na myśli swoich polskich przyjaciół.

Rosjanie z Kaliningradzie wraz z polskimi  znajomymi, kolegami i przyjaciółmi, polską rekonstrukcyjną grupą historyczną w radzieckim umundurowaniu i Rosjanami ze szczecińskiej diaspory, złożyli pod Pomnikiem Wdzięczności wieniec i wiązanki kwiatów.

Andriej Omielczienko wręcza medal Mirosłowawi Bandel
Następnie, Andriej B. Omielczienko, sekretarz komisji ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego Izby Obywatelskiej Obwodu Kaliningradzkiego (Oбщеcтвeнная Палата Калининградской Области) wręczył dwóm Polakom specjalne Medale Pamięci, przyznawane przez „Słowiańskie Bractwo” za zasługi w dziele krzewienia prawdy historycznej i działaniu na rzecz upamiętniania miejsc historycznych związanych z bohaterstwem radzieckich żołnierzy. Otrzymali je Oleg Kamiński ze Świnoujścia i Mirosław Bandel ze Szczecina.

Przechodnie nie reagowali na Rosjan, tylko pewna leciwa pani, przedstawiająca się, jako Anna Maria z Warszawy, która tam przeżyła okupację i wyzwolenie stolicy przez żołnierzy polskich i radzieckich, mówiła do gości z Kaliningradu: „Boli mnie to, co się teraz w Polsce dzieje, jacy biedni ci Ruscy...”. 
Stojący obok Walerij Gromak, dyrektor zarządzający „Baltic Investment Company” z Kaliningradu, westchnął: „Szczecin to piękne, zadbane miasto, ale ten pomnik….”






3 komentarze:

  1. Jak wspomina pan Michaił kiedyś i Polacy,i Rosjanie żyli w serdecznej, ciepłej atmosferze. Przyjaźnili się, lubili. Komu to przeszkadzało, żeby w miejsce tego wprowadzić nienawiść, pogardę, rozbiórki pomników, wymazywanie imion zasłużonych ludzi. Komu ma służyć ta nowa polityka zakłamywania historii, oczerniania...
    Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy pamiętają i przypominają jak było. Ale to kropla w morzu kłamstwa i nieprawości obecnej Polski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba to sobie uświadomić, że dzisiejsze święto -Dzień Zwycięstwa - to największa, najkrwawiej okupiona Viktoria nad najpotężniejszym złem i kataklizmem w dziejach ludzkości. Tymi, którzy zgotowali tę niewyobrażalną zagładę byli Niemcy i ich sojusznicy. Zwycięstwo nad tymi najstraszniejszymi siłami zła zawdzięczamy bohaterskim Żołnierzom Związku Radzieckiego. Nic tego nie zmieni, żadne zmiany daty,czy nazwy tego święta, czy wręcz pomijanie obchodów. A niszczenie pomników tych niezwykłych żołnierzy to wielkie barbarzyństwo. Należy Im się - cześć, wdzięczność i szacunek.

    OdpowiedzUsuń
  3. powiedzcie to matkom poległych żołnierzy , czemu niszczone, zaniedbane są groby i pomniki żołnierzy. https://www.youtube.com/watch?v=e1Mjyc5SxTQ&feature=share

    OdpowiedzUsuń