Obchody 70-lecia wyzwolenia obozu koncentracyjnego w
Oświęcimiu-Brzezince (Auschwitz-Birkenau)
przez wojska
Armii Czerwonej, wywołały w Polsce nie tylko żenującą histerię, ale też ostrą reakcję
ze strony obserwatorów zagranicznych, którzy z osłupieniem obserwują, co się w
Polsce, i nie tylko, z tego powodu wyprawia.
Poszło o zaproszenie, czy
też o brak zaproszenia na te obchody dla prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, jako reprezentanta wyzwolicieli hitlerowskiego obozu zagłady.
Zwłaszcza, że reprezentant RFN, w randze prezydenta kraju, spadkobiercy
hitlerowskich Niemiec, na obchody do Polski się wybiera. Tak samo, jak inne
głowy państw i rządów. W tym też prezydent Ukrainy, publicznie zaproszony przez
premier Ewę Kopacz w czasie ostatniej jej wizyty w Kijowie, kilka dni temu.
Zarówno w Polsce (w
Oświęcimiu), jak i w Czechach (w Terezinie i w Pradze), gdzie odbędą się główne
obchody, ustalone przez Radę Oświęcimską, rozpętała się głośna
polityczno-medialna kampania dyskredytująca, nie tylko personalnie prezydenta
Rosji, ale podważająca nawet fakt wyzwolenia obozu przez wojska radzieckie oraz
samą istotę zwycięstwa wojsk radzieckich nad wojskami hitlerowskimi w czasie II
wojny światowej.
Nicowanie historii
W kuriozalnych wypowiedziach
popisali się szczególnie - szef polskiej dyplomacji i premier rządu ukraińskiego.
Co gorsze – nikt publicznie i oficjalnie na ich brednie, jak do tej pory - nie
zareagował.Poza MSZ Rosji.
Premier Ukrainie, Arsenij
Jaceniuk podczas swojej wizyty w Berlinie w pierwszej dekadzie stycznia wywołał
duże poruszenie wywiadem dla niemieckiej telewizji. Stwierdził w nim
dosłownie: "Wszyscy pamiętamy dobrze
sowiecką inwazję na Ukrainę i w Niemczech."
Niemieccy eksperci od spraw zagranicznych ze smutkiem komentują [1]: „To stwierdzenie pozostaje niekwestionowane przez nikogo …”.
W Polsce pominięto je głębokim milczeniem.
Niemieccy eksperci od spraw zagranicznych ze smutkiem komentują [1]: „To stwierdzenie pozostaje niekwestionowane przez nikogo …”.
W Polsce pominięto je głębokim milczeniem.
Kolejne
bzdury publicznie serwuje Grzegorz Schetyna, szef polskiej dyplomacji, nb.
historyk z wykształcenia po Uniwersytecie Wrocławskim! „Obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu wyzwolili Ukraińcy”
- oznajmił na antenie Programu I-go Polskiego Radia (21 stycznia br.),
odpowiadając na pytanie o zaproszenie Władimira Putina do Polski na rocznicowe
obchody. - „A może lepiej byłoby powiedzieć, że
to 1 Front Ukraiński [2]
i Ukraińcy wyzwalali, bo tam żołnierze ukraińscy byli wtedy w ten dzień
styczniowy i to oni otwierali bramy i wyzwalali obóz” – wyjaśniał szef
polskiej dyplomacji! [3] Na te wypowiedzi - w Polsce i w Rosji - opinia publiczna zareagowała błyskawicznie i na głowę szefa polskiej dyplomacji posypały się gromy.
Zgodnie z oświadczeniem ministra
Schetyny, rosyjskie władze same podjęły decyzję, aby nie uczestniczyć w
uroczystościach. Polski minister podkreślił, że żaden z prezydentów w tym roku
nie otrzymał osobistego zaproszenia, ponieważ organizacją obchodów zajmowało
się Muzeum w Oświęcimiu i Międzynarodowa Rada Oświęcimia.
O publicznym zaproszeniu Petro Poroszenki przez premier Kopacz – nie wspomniał.
O publicznym zaproszeniu Petro Poroszenki przez premier Kopacz – nie wspomniał.
Rosyjskie obchody
Prezydent
Rosji Władimir Putin podjął decyzję, że w europejskich uroczystościach, organizowanych
z okazji 70-lecia wyzwolenia obozu w Oświęcimiu nie weźmie udziału. Ani w
Polsce, ani w Czechach. Nie ma zamiaru nad prochami ofiar niemieckiego nazizmu
uczestniczyć w żenującym spektaklu pogłębiania konfrontacji Zachodu z Rosją.
I słusznie. Rosji wyeliminować z tych obchodów jednak nie dało rady. Do Polski przyjedzie delegacja z Siergiejem Iwanowem, szefem Administracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej na czele.
I słusznie. Rosji wyeliminować z tych obchodów jednak nie dało rady. Do Polski przyjedzie delegacja z Siergiejem Iwanowem, szefem Administracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej na czele.
W
samej Rosji natomiast, od 15 stycznia trwa „Tydzień Pamięci” poświęcony tej
rocznicy.
- Wyzwolenie
przez Armię Czerwoną obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu położyło
kres tej strasznej „fabryki śmierci”, stało się ważnym etapem w ratowaniu Żydów
w Europie przed całkowitą zagładą. W celu zorganizowania akcji upamiętniających
w Rosji utworzono komitet organizacyjny z zastępcą na czele – informuje
Ilja Altman, współprzewodniczący rosyjskiego Centrum Badań i Edukacji
„Holokaust”. – W przeddzień rocznicy, 26
stycznia, w Centralnym Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej obędzie się specjalny
wieczór pamięci. Poprzedzi go otwarcie
wystawy unikalnych oryginalnych dokumentów, wśród których znajduje się
szczególnie ważny eksponat - przyrząd do znakowania więźniów. Został on znaleziony
w obozie koncentracyjnym w Auschwitz
w 1945 roku, nigdy nie był wystawiany. Przez te 70 lat był przechowywany w
Muzeum Medycznym w Petersburgu.
Będzie
można na tej wystawie zobaczyć inne artefakty historii Holokaustu, które po raz
pierwszy ujrzą światło dzienne. A wśród
nich - faksymile słynnej „Listy Schindlera”. Eksponaty te udostępnili
przedstawiciele izraelskich organizacji „Jad Vashem”, funduszu „Genesis” i
organizacji „Nativ”.
Po
dziesiątkach lat zakazu prezentacji, zostanie pokazana światu „Czarna Książka”
- przygotowana przez radzieckich pisarzy Wasilija Grossmana i Ilję Erenburga. Jest
zbiór dokumentów i relacji naocznych świadków o zbrodniach wobec ludności
żydowskiej na terytorium ZSRR i Polski w czasie Holokaustu. Książka mówi m.in.
o roli kolaborantów w zagładzie Żydów.
Przewidziano
także w tym samym, czasie finał międzynarodowego konkursu badawczego nt. Holokaustu
- dla studentów i uczniów z nauczycieli z Rosji, Białorusi, Litwy, Armenii i
Mołdawii.
Niemieckie opinie i reakcje
Na oświęcimskie histerie w Polsce - Niemcy zareagowali dosyć ostro, i to nie
tylko tradycyjnie niemieckie lewicowe media i politycy, ale również weterani, historycy
i eksperci ds. polityki zagranicznej RFN, a nawet Żydzi z Centrum Szymona Wiesenthala.
Na
łamach lewicowej gazety „Junge Welt” kilka organizacji pozarządowych
opublikowało wspólny protest przeciwko odmowie zaproszenia prezydenta Putina
na uroczystości rocznicowe do Polski.
Również
członkowie niemieckiej frakcji parlamentarnej Left (Lewica), opublikowali stosowny, publiczny list [4] w tej sprawie. Podpisali go m.in. wiceprzewodnicząca Lewicy w Bundestagu - Sahra Wagenknecht, członek
Bundestagu - Volkmar Vogel, b. minister finansów - Oskar Lafontaine.
Autorzy listu uważają, że polskie władze postanowiły rozpocząć pisanie historii na tle potwornej nienawiści do Rosji, którą replikują zachodnie media. Wskazują również na znamienne oświadczenie Efraima Zuroffa, szefa izraelskiego oddziału Centrum Szymona Wiesenthala [5] (Centrum Praw Człowieka, Zwalczania Terroryzmu, Antysemityzmu i Holokaustu).
Efraim Zuroff w opublikowanym publicznie oświadczeniu (z 14 stycznia br.), stwierdza, że „wyłącznie wojska radzieckie wyzwoliły Auschwitz i odegrały ważną rolę w zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami. I jedynym, który, zasługuje na udział obchodach rocznicowych jest, zatem - prezydent Rosji Władimir Putin”.
Autorzy listu uważają, że polskie władze postanowiły rozpocząć pisanie historii na tle potwornej nienawiści do Rosji, którą replikują zachodnie media. Wskazują również na znamienne oświadczenie Efraima Zuroffa, szefa izraelskiego oddziału Centrum Szymona Wiesenthala [5] (Centrum Praw Człowieka, Zwalczania Terroryzmu, Antysemityzmu i Holokaustu).
Efraim Zuroff w opublikowanym publicznie oświadczeniu (z 14 stycznia br.), stwierdza, że „wyłącznie wojska radzieckie wyzwoliły Auschwitz i odegrały ważną rolę w zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami. I jedynym, który, zasługuje na udział obchodach rocznicowych jest, zatem - prezydent Rosji Władimir Putin”.
Junge
Welt opublikował też list Międzynarodowej Federacji Weteranów adresowany do Jerzego
Margańskiego, ambasadora RP w RFN [6], w którym autorzy
stwierdzają, że wypaczenie
historii w imię krótkoterminowych kalkulacji politycznych - jest brakiem szacunku wobec
wszystkich żołnierzy koalicji antyhitlerowskiej, a przede wszystkim wobec żołnierzy
radzieckich. Organizacja wyraziła swoje wielkie oburzenie faktem, że Polacy
zaprosili wszystkich czołowych przywódców Niemiec, a nie zaprosili prezydenta Putina.
Niemieccy
eksperci spraw zagranicznych stwierdzają wręcz, że przeprowadzono nagonkę w krajach
UE na prezydenta Putina, (niedwuznacznie wskazując na Polskę, jako prowodyra tej nagonki), by uniemożliwić mu obecność w Polsce i w Czechach na
obchodach rocznicowych, i to w czasie, gdy w nich będzie uczestniczył Joachim
Gauck, prezydent RFN.
Niemcy
przypominają, że pierwsze próby wykluczenia prezydenta Putina z obchodów 70.
rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu, pojawiły się latem 2014 roku, kiedy to
jedne z polskich posłów twierdził publicznie, że Armia Czerwona "była
agresorem" w II wojnie światowej, "podobnie jak oddziały hitlerowskie", dlatego obecność
prezydenta Rosji na tych obchodach winna być dozwolona tylko w formie "pokutnej pielgrzymki" do Polski [7]. W tym samym czasie
prezydent Bronisław Komorowskiego nie widział nic złego w udziale prezydenta Putina
w polskich obchodach rocznicowych. Niemieccy eksperci piszą otwarcie [8]:
„Jednak siły antyrosyjskie zwyciężyły
i
zaproszenie dla rosyjskiego prezydenta zostało odwołane
w drodze
dyplomatycznej.
Według doniesień,
premier Polski Ewa Kopacz
premier Polski Ewa Kopacz
również włączyła
się w kampanię,
aby zapobiec udziałowi
Putina w
równoległych praskich uroczystościach
rocznicowych”.
Działania polskich władz wykluczyły z tych obchodów „prezydenta kraju, którego armia straciła
ponad milion żołnierzy, po prostu, by wyzwolić Rzeszę Niemiecką i ziemie polskie
pod okupacji hitlerowskiej” – piszą w swoim raporcie niemieccy eksperci.
Problemy z pamięcią
historyczną prezydenta RFN
"Antyrosyjska
instrumentalizacja pamięci o niemieckich zbrodniach przeciwko ludzkości została
użyta do pognębienia Putina - dowodzą niemieccy eksperci [9]. - Już
we wrześniu ub. roku prezydent Gauck, kierując słowa pamięci do Gdańska z
okazji 75 rocznicy niemieckiej napaści na Polskę [10]
- wzniecał antyrosyjskie nastroje. Odnosząc się do konfliktu na Ukrainie,
oskarża Rosję, twierdząc, że Rosja dąży do władzy a nie do utrzymania
stabilności i pokoju".
Niemieccy
eksperci wypominają prezydentowi Joachimowi Gauck jego całkowite poparcie kijowskiego puczu
i wojny domowej na Ukrainie, przy totalnym ignorowaniu wszelkich wojen
prowadzonych przez Zachód - w Jugosławii, Iraku, czy Libii.
Patrząc w ten sposób na świat, Joachim Gauck ośmiela się twierdzić, że Rosja "naruszyła prawo międzynarodowe" i "zaanektowała obce terytorium" [11]. Przy czym, nawiązując do aprobaty Wielkiej Brytanii i Francji dla Niemiec za aneksję części Czechosłowacji w październiku 1938 r., Joachim Gauck przypomniał Rosję i stwierdził, że …„historia nas uczy, iż koncesje terytorialne często zaostrzają apetyt agresorów”. Upamiętniając w ten sposób wydarzenia w historii i zbrodnie hitlerowskie, Joachim Gauck, zdaniem niemieckich ekspertów, przekształca je w „zwieranie szeregów przeciwko Rosji, która napadła na Niemcy” [12].
Patrząc w ten sposób na świat, Joachim Gauck ośmiela się twierdzić, że Rosja "naruszyła prawo międzynarodowe" i "zaanektowała obce terytorium" [11]. Przy czym, nawiązując do aprobaty Wielkiej Brytanii i Francji dla Niemiec za aneksję części Czechosłowacji w październiku 1938 r., Joachim Gauck przypomniał Rosję i stwierdził, że …„historia nas uczy, iż koncesje terytorialne często zaostrzają apetyt agresorów”. Upamiętniając w ten sposób wydarzenia w historii i zbrodnie hitlerowskie, Joachim Gauck, zdaniem niemieckich ekspertów, przekształca je w „zwieranie szeregów przeciwko Rosji, która napadła na Niemcy” [12].
Nim
pastor Gauck został prezydentem RFN, co nie jest żadną tajemnicą, przy różnych
okazjach demonstrował publicznie jak postrzega Niemcy 1945 roku i Shoah. W swoich wspomnieniach na temat wyzwalania
Niemiec spod jarzma hitleryzmu przez wojska ZSRR i Polski, określał te wydarzenia, jako „straszliwe”, przedstawiał żołnierzy
Armii Czerwonej, jako istoty z „azjatyckimi
rysami twarzy”, „cuchnące wódką”,
ludzi, którzy „rekwirowali i kradli”
niemieckie dobra i „systematycznie
gwałcili” niemieckie kobiety [13].
Joachim Gauck zupełnie niedawno szczerze przyznał, że „nie ma skłonności do uświęcania Holokaustu”, prześladowanie Żydów w nazistowskich Niemczech jest dla niego „nadymane do wyjątkowości i ostatecznie wymyka się zrozumieniu i analizie”, zaś „niektóre środowiska społeczeństw post-religijnych”, jak to określa, wytrwale szukają „wymiaru absolutnego dla pewnych niewypowiedzianych obaw”, co można również osiągnąć poprzez zdefiniowanie „zła absolutnego” i jest to zjawisko, zdaniem Joachima Gaucka - „paradoksalnie korzystne psychologicznie” [14].
Joachim Gauck zupełnie niedawno szczerze przyznał, że „nie ma skłonności do uświęcania Holokaustu”, prześladowanie Żydów w nazistowskich Niemczech jest dla niego „nadymane do wyjątkowości i ostatecznie wymyka się zrozumieniu i analizie”, zaś „niektóre środowiska społeczeństw post-religijnych”, jak to określa, wytrwale szukają „wymiaru absolutnego dla pewnych niewypowiedzianych obaw”, co można również osiągnąć poprzez zdefiniowanie „zła absolutnego” i jest to zjawisko, zdaniem Joachima Gaucka - „paradoksalnie korzystne psychologicznie” [14].
Trudno
przy takich specyficznych poglądach prezydenta Gaucka na Holokaust, oczekiwać od niego, by rozumiał
on zasadność obecności prezydenta Rosji na obchodach rocznicowych wyzwolenia
przez Armię Czerwoną obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu i znaczenie jego
wizyty dla wielu ludzi na świecie.
Prezydent
RFN niejednokrotnie publicznie podkreślał, że „Niemcy są już dobrze poinformowani (przygotowani), by zmienić swoje podejście do historii”.
2,5 roku temu mówił: „Zadaje sobie
pytanie, jak długo jeszcze my - Niemcy, chcemy pielęgnować naszą kulturę smutku” [15], Wcześniej zastanawiał
się publicznie, czy „większość Niemców”
jest wystarczająco dojrzała do „reorientacji
z pozycji swoich ofiar, do reorientacji w kierunku patriotycznym”, dodając
„tak ja to widzę”.[16]
Prezydent
Gauck był wielokrotnie za swoje poglądy mocno krytykowany przez niemiecką
opinię publiczną, która zarzucała mu, że ma w swojej „Czarnej księdze komunizmu” - „szeroki
pędzel” do kolorowania niemieckiej historii [17].
Joachim
Gauck, o czym Polacy zapewne mało wiedzą, miał pretensje do komunistów o „utratę wschodnich obszarów Niemiec, które
zostały zatwierdzone, jako zachodnie tereny Polski”, twierdząc, że „wypędzeni z tych ziem tubylcy, odebrali
utratę ojczyzny, jako wielką niesprawiedliwość, którą zafundowali komuniści w
1950 r. przez uznanie nowej polsko-niemieckiej granicy na Odrze i Nysie”.[18]
Problemy
z akceptacją niemieckiej winy, i co za tym idzie - konsekwencji za II wojnę światową oraz Holokaust, pastor a potem
prezydent Gauck - ma od dawna.
W polsko-niemieckim konflikcie o „Centrum Wypędzonych” opowiadał się po stronie Eriki Steinbach, mimo, że jej działalność była poddana ostrej krytyce, przede wszystkim ze strony polskich historyków.
W polsko-niemieckim konflikcie o „Centrum Wypędzonych” opowiadał się po stronie Eriki Steinbach, mimo, że jej działalność była poddana ostrej krytyce, przede wszystkim ze strony polskich historyków.
Polacy
zapewne nie wiedzą, że prezydent Gauck jest cytowany na oficjalnych stronach
Związku Wypędzonych (BdV), zwłaszcza jego wypowiedź, iż lokalizacja Centrum w
Berlinie jest najlepszym miejscem, bowiem są tu „różne topografie terroru” – miejsce konferencji Wannsee i kwatery głównej
Stasi, „byłej siedziby brunatnych i
czerwonych despotów”[19].
Mimo to, akurat to on, a nie prezydent Rosji, wolą polskich władz będzie "ozdobą" uroczystości rocznicowych w Oświęcimiu. Towarzyszyć mu będzie na specjalne zaproszenie Polski inna, równie kontrowersyjna postać z europejskiej sceny politycznej - prezydent Ukrainy, który preferuje rozwiązanie konfliktów społecznych za pomocą ...ludobójstwa, a ukraińskim kolaborantom z hitlerowcami ustanawia święta państwowe i stawia pomniki.
ZAMIAST KOMENTARZA
"(…) Należy powstrzymać się od drwin
z historii i w antyrosyjskiej histerii nie posuwać się do braku
szacunku wobec tych, którzy nie żałowali swojego życia dla wyzwolenia
Europy"
Ministerstwo
Spraw Zagranicznych FR
po wypowiedzi ministra Schetyny
po wypowiedzi ministra Schetyny
o wyzwalaniu
obozu przez Ukraińców
Moskwa, 21 stycznia 2015r.
Moskwa, 21 stycznia 2015r.
" (...) Doceniamy sposób, w jaki w Polsce niedawno
obchodzono rocznice wyzwolenia polskich miast przez Armię Czerwoną. W Auschwitz kilka lat temu w związku z
poprzednią rocznicą razem z naszymi polskimi kolegami przedstawiliśmy rosyjską
wystawę, która godnie odzwierciedla wkład naszego kraju w wyzwolenie tego obozu
koncentracyjnego. Jesteśmy wdzięczni kierownictwu muzeum za szacunek dla naszej
wspólnej pamięci historycznej".
Siergiej Ławrow
Minister Spraw zagranicznych FR
na konferencji prasowej
Moskwa, 21 stycznia 2015r.
Przedruk
Bumerang Polski, Australia
25 stycznia 2015r
jako
"W rocznicę wyzwolenia Auschwitz. Nicowanie historii"
http://www.bumerangmedia.com/2015/01/w-rocznice-wyzwolenia-auschwitz.html.
Minister Spraw zagranicznych FR
na konferencji prasowej
Moskwa, 21 stycznia 2015r.
Przedruk
Bumerang Polski, Australia
25 stycznia 2015r
jako
"W rocznicę wyzwolenia Auschwitz. Nicowanie historii"
http://www.bumerangmedia.com/2015/01/w-rocznice-wyzwolenia-auschwitz.html.
[1] Raport z 16 stycznia 2015r.: „Liberation without the Liberators” (Wyzwolenie bez wyzwolicieli),
rozdz. : „Yatsenyuk's "Soviet Invasion” (Radziecka inwazja Jacyniuka),
patrz: http://www.german-foreign-policy.com/en/fulltext/58817
[2] Obóz w
Oświęcimiu wyzwolili 27 stycznia 1945 r.
żołnierze radzieccy z 60 armii I-go Frontu Ukraińskiego, pod dowództwem gen. P.A. Kuroczkina i gen. A.D.
Gonczarowa. Od 4 .04.1945r - 60 armia
operowała w ramach IV- go Frontu Ukraińskiego. Kontynuując ofensywę, armia ta doszła do Odry i przekroczyła ją
wykorzystując przyczółek na północ od Raciborza.
Grzegorz Schetyna utożsamił jedną z linii walk Armii Czerwonej w czasie
II wojny światowej, określonej jako I-szy Front
Ukraiński i nazwanej tak od obszaru na jakim te wojska operowały – z jedną z domniemanych narodowości żołnierzy
radzieckich, wcielonych do jednostek walczących na tym froncie. Żołnierze w
Armii Czerwonej nie byli dzieleni w wojsku wg narodowości, służyli w
poszczególnych rodzajach wojsk i jednostek bojowych, zgodnie z wyszkoleniem
bojowym.
Nonsensowne stwierdzenie szefa polskiego MSZ ma zapewne uwiarygodnić zasadność zaproszenia
prezydenta Ukrainy do Polski na rocznicowe obchody.
[3i] Inf. z
21 stycznia 2015r. „MSZ Rosji krytykuje Grzegorza Schetynę.
”Antyrosyjska histeria”, Polskie Radio, patrz: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1358684,MSZ-Rosji-krytykuje-Grzegorza-Schetyne-Antyrosyjska-histeria
[4] Art. z
19 stycznia 2015 r. „Was andere mitteilten. Vor 70 Jahren befreite die
Rote Armee Auschwitz”, Junge
Welt, patrz: https://www.jungewelt.de/2015/01-19/026.php?sstr=Auschwitz
[5] Art. z
16 stycznia 2015r.:„Wiesenthal-Zentrum will Putin-Einladung”, Junge Welt, patrz: https://www.jungewelt.de/2015/01-16/031.php?sstr=Auschwitz , oraz:
[6] Art. z
19 stycznia 2015 r. „Was andere mitteilten. Vor 70 Jahren befreite die
Rote Armee Auschwitz”, Junge
Welt, patrz: https://www.jungewelt.de/2015/01-19/026.php?sstr=Auschwitz
[7]
Inf. z 9 maja 2014r.:„Streit in Polen über Einladung Putins zu Auschwitz-Gedenken 2015”.
(Spór w Polsce dot. zaproszenia Putina w obchodach w Oświęcimiu w 2015 r),
patrz: www.tt.com
[8] Raport
z 16 stycznia 2015r.: „Liberation without
the Liberators” (Wyzwolenie bez wyzwolicieli), rozdz. : "Just Like
Nazi Troops" (Tak, jak hitlerowskie oddziały), patrz: http://www.german-foreign-policy.com/en/fulltext/58817
[9]
Raport z 16 stycznia 2015r.: „Liberation without the Liberators”
(Wyzwolenie bez wyzwolicieli), rozdz. : „Turned against Russia" (Zwrot przeciwko Rosji), patrz: http://www.german-foreign-policy.com/en/fulltext/58817
[10] J. Gauck,
oświadczenie z 01.09.2014: „Gedenkfeier
zum deutschen Überfall auf Polen 1939” (Upamiętnienie inwazji Niemiec na
Polskę w 1939 roku). www.bundespraesident.de .
[11] J.w.
[12] Raport
z 16 stycznia 2015r.: „Liberation without
the Liberators” (Wyzwolenie bez wyzwolicieli), rozdz. : „Turned against
Russia" (Zwrot przeciwko Rosji), patrz:
http://www.german-foreign-policy.com/en/fulltext/58817
[13]
J. Gauck: „Winter im Sommer, Frühling im Herbst” (Zima w lecie, Babie lato).
Monachium 2009. Patrz : Hans-Rüdiger Minow: „Der Zug der Erinnerung, die Deutsche Bahn und der Kampf gegen das
Vergessen”. Omówienie: http://www.german-foreign-policy.com/de/fulltext/59001
[14] J.
Gauck: „Welche Erinnerungen braucht
Europa?”, patrz: www.robert-bosch-stiftung.de. oraz
raport z 21.02.2012 „The Consensus President” , patrz:http://www.german-foreign-policy.com/en/fulltext/57998
[15] Art. z
30 września 2010: "Mutige Politiker
ziehe ich vor". Patrz: www.sueddeutsche.de
[16i] J.
Gauck: „Erinnerung an Vertreibung leugnet
nicht den Nazi-Terror „. Patrz: www.dradio.de
z 31.08.2006.
[17]
Daniela Dahn: „Gespalten statt versöhnt”,
patrz. www.sueddeutsche.de z 10.06.2010.
[18]
Stéphane Courtois et al.: „Das
Schwarzbuch des Kommunismus. Unterdrückung, Verbrechen und Terror”. München
1998.
Ta cała historia z wykluczeniem Rosji z obchodów i teraz - wypowiedź naszego ministra - to po prostu wstrętne. Wstyd mi za nich. Olga
OdpowiedzUsuńMówi się że po wyborach Komorowski zrobi Schetynę premierem.
OdpowiedzUsuńPolska będzie miała premiera z ugruntowaną opinią rusofoba.
Jego wypowiedź przekreśliła szanse na udział Polski w negocjacjach dotyczących przyszłości Ukrainy, o co miała zabiegać polska dyplomacja. Dała kolejny argument Niemcom i Francuzom żeby nie dopuścić Schetyny do stołu negocjacyjnego. Wywołała oburzenie w społeczeństwie rosyjskim, pogorszyła opinie o Polakach i utrudniła polskiej p. ambasador w Moskwie relacje ze zwykłymi Rosjanami.
Schetyna powinien się jakoś wytłumaczyć, najlepiej przeprosić i załagodzić sprawę.
To się będzie ciągnęło za nim i powinien przeciąć sprawę.
Jako przyszły premier powinien się zachować dalekowzrocznie.
Schetyna obwinił o to Putina o to ze nie przyjedzie do Oświęcimia . Powiedział ze "to była jego decyzja".
OdpowiedzUsuńWniosek - Putin sam sobie jest winien.
Zamiast przeprosic bez ceregieli rozprawia się z rosyjskim prezydentem (jak na przyszlego premiera przystało).
Widać ze wczuwa się w rolę.
Zobaczymy co pokaże jeszcze w przyszłości.
Polacy powinni wstrzymać oddech.
Trudno mi już reagować na wszystkie głupoty, jakie wypowiada publicznie najnowszy szef naszej dyplomacji.
UsuńRaczej powinniśmy myśleć jak nie wybrać Komorowskiego na prezydenta, by ustrzec się od nominacji Schetyny na premiera!
Jak na razie:co premier - to gorszy, co szef dyplomacji - to tragiczniejszy.
Przyszły premier Schetyna podczas briefingu prasowego w Sejmie :
OdpowiedzUsuńPowiedziałem prawdę, a prawda zawsze się obroni .
Nie rozumiem reakcji Rosja na moje słowa - to była prawda, o której trzeba mówić. Wypowiedź była prawdziwa. Wypowiedzi nie dzielą się na potrzebne lub niepotrzebne, ale prawdziwe lub nieprawdziwe. A ta była prawdziwa.
Będziemy mieli premiera na twardziela, nie ugnie się przed Putinem. Schetyna prześcignął juz Radka Sikorskiego.
To skutki powikłań po zatruciu styropianem, czy wyrafinowana dyplomacja. Obawiam sie że to pierwsze.
I tu się mylisz, drogi Bobr ! Radka(?!) Sikorskiego jeszcze nikt nie prześcignął w bredniach!
OdpowiedzUsuń