piątek, 23 stycznia 2015

Jak żyć panie Schetyna?

Foto: Google/se.pl

Sugestia szefa polskiego MSZ, że Ukraińcy wyzwalali obóz koncentracyjny w Oświecimiu-Brzezince, spotkała się w Polsce z ostrą krytyką. Widać to na informacyjnych portalach internetowych. Komentarze o Schetynie liczy się nie w setkach, ale w tysiącach. Podobne zjawisko można obserwować na portalach pism społeczno-politycznych - Gazety Wyborczej i Polityki, na portalach stacji telewizyjnych, w społeczności Facebook’a i wśród blogierów. Wszędzie poleciały gromy na głowę ministra. 

Jak żyć w kraju, w którym szef MSZ Schetyna ogłasza najnowszą wersję historii, według której obóz w Oświęcimiu wyzwolili Ukraińcy. Premier Kopacz na 70-ą rocznicę wyzwolenia tego obozu zaprasza osobiście zwolennika Bandery - Poroszenkę, a przy tym robi wszystko, żeby nie było tam prezydenta Putina. Z kolei jeszcze inny debil z tej samej rodziny, niejaki Bujak wychodzi z pomysłem wysłania polskich żołnierzy do walki na wschodzi Ukrainy z rosyjskojęzycznymi cywilami (…) – pyta Internauta, komentując artykuł o politycznej awanturze z rocznicą wyzwalania Oświęcimia.

Grzegorz Schetyna obrywa od rodaków przede wszystkim za elementarny brak wiedzy historycznej.
“Minister Schetyna jawi się, jako moron - tępy gwóźdź, niewiele wiedzący o historii. Nie jest wyjątkiem (…).Problem polega na tym, że ten moron jest magistrem historii, więc prawdopodobnie gadał głupoty z premedytacją i przekonaniem, że ciemny lud to kupi” - pisze komentator bloga Daniela Passenta (tyg. POLITYKA).

Bezlitosna społeczność Facebook’a (FB), występująca pod własnymi nazwiskami, pisze: „Hipokryci, przerabiają historię dla własnych potrzeb tak jak za komuny”; „Tych cymbałów rządzących Polską chyba już całkowicie pogięło!”; Chciałbym wiedzieć, jaką ocenę w szkole miał z historii, a może już uczyli innej, tej, prawdziwszej’ tej, solidarnościowej’?!”; „On jest (…) i tyle. W Armii Radzieckiej walczyli Ukraińcy, ale nie było jednorodnych oddziałów ukraińskich. W imię aktualnej polityki zakłamywanie historii”; „I to historyk takie brednie wygaduje, debil, debil, do kwadratu”; ”Niestety, Sikorski okazał złodziejem pieniędzy społecznych, ale Schetyna jest największym hipokrytą, nieukiem i szkodnikiem polskim”…

Telewidzowie są podobnego zdania (portal TVN24): „Lekcja historii dla Pana Schetyny, obowiązkowo”; „Co ten Schetyna pier.....? Może jeszcze ukraińska 14 dywizja SS - Galizien Żydów na wczasy w Alpy na narty woziła?”; „No, Ukraińcy to otworzyli bramę! Ale od środka w mundurach SS z ideologią UPA. Jedynie dymisja!”; „A podręczniki do historii to w ogóle Pan widział?”; „Jedno dla mnie jest pewne. Pan Schetyna jest w błędzie. Nie doczytał albo poszedł na wagary jak była historia”; Najśmieszniejsze jest to ze Schetyna jest ponoć historykiem z wykształcenia. Na bazarze ten dyplom kupił czy co?”: „Uważałem do tej pory pana Schetynę (i reprezentowaną przez niego partię) za normalnego człowieka. Moim skromnym zdaniem on (ten Schetyna) nie nadaje się nawet na stróża nocnego (nie obrażając tego zawodu). W normalnym europejskim kraju po takiej publikacji, minister podałby się do dymisji”.

Portal informacyjny WP.PL po „lekcji historii” ministra Schetyny, rozmawiał na ten temat z prof. Wojciechem Materskim, historykiem i politologiem członkiem Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych. W rozmowie prof. Materski zaznaczył, że błąd o Ukraińcach, wyzwolicielach obozu w Oświęcimiu w wypowiedzi Schetyny „został celowo wykorzystany przez Moskwę”. - Minister dostarczył pretekst, więc w nas walą - wyjaśnia. I dodaje: - To służy do deprecjonowania tych uroczystości w oczach przeciętnych Rosjan. Pokazywania, że nie dość, że nam obrazili prezydenta i go nie zaprosili, to jeszcze mówią bzdury, nie wiedzą, o co chodzi - uważa prof. Wojciech Materski.

Zdania eksperta nie podzielają komentatorzy. Opinię jednego z nich: „Schetyna to Ukrainiec, więc broni banderowców. Oczywiście, że Ukraińcy byli w Oświęcimiu - na wieżyczkach strażniczych” oceniło pozytywnie…1115 osób, negatywnie 295. „Ukraińcy z SS Galizien zabijali a nie wyzwalali. Wyzwalali Rosjanie” – pisze inny Internauta, kolejny dodaje:, „Co jeden to lepszy! Rozdać im wszystkim szabelki i na Ukrainę. Zero profesjonalizmu!” Z jego opinią zgadza się ponad 680 osób, nie zgadza - 190.” „Komu ten smętek chciał się podlizać? Ukraińcom?” – Pyta kolejny komentator. Następny dodaje: „To śmieszne, że minister spraw zagranicznych bierze Front Ukraiński za armię, za armię złożoną z Ukraińców. Założę się, że wynika to nie z szczwanych zagrywek dyplomatycznych, ale ze zwykłego braku elementarnej wiedzy. Jakby jeszcze wiedział, dlaczego Sowieci nazwali go Frontem Ukraińskim, to dopiero by się zdziwił”, a jego opinię podziela 495 osób, 61 jest innego zdania. Na pytanie: „Ciekawe, jaki interes ma minister spraw zagranicznych w tym, by działać przeciwko Polsce” pozytywnie zareagowały 532 osoby, negatywnie 127. A na kolejne pytanie: Panie ministrze Schetyna, a może następnym razem ogłosi pan, że Niemcy wyzwolili więźniów w Oświęcimiu?”  aprobatę wyraża 354 osób, nie wyraża - 10.

Wypowiedzi ministra Schetyny Ukraińców wyzwalających Oświęcim polscy Internauci oceniają dosyć jednoznacznie: „Oto efekt wyznaczania ciemniaków na stanowiska. Kiedyś, przed wyznaczeniem na stanowisko, jak był ciemniak i niedoszkolony - to kończył WUML, inne szkoły partyjne i przy-partyjne lub zagraniczne, i głupot nie plótł, albo w każdym razie niewiele i nie na szczeblu międzynarodowym”. 428 osób podzieliło te opinię, 123 – nie. Jeśli Schetyna w ten sposób rozumie trudne sprawy międzynarodowe, z którymi przychodzi mu się zmierzyć, to niech lepiej nic nie mówi, a jeszcze lepiej, niech nic nie robi” – dodaje inny komentator.

Z tych wypowiedzi jasno wynika, jak mocno myli się, prof. Materski w swoich ocenach. Brak wiedzy u ministra Schetyny wykorzystuje też polska opinia publiczna, by wykazać, jak dalece nie akceptuje polityki zagranicznej, zwłaszcza wobec Rosji. Warto też znać opinie Polaków o ministrze Schetynie, zamieszczone na polskojęzycznym portalu Głosy Rosji, jak te: „Człowiek się po prostu ośmieszył, tym samym pokazując światu, na jaki poziom wzniósł polską politykę zagraniczną i dyplomację... a raczej, jak nisko ją opuścił!”; „Jakich mamy niedouczonych polityków, taką mamy Polskę. Cały świat się z nas śmieje”; „Przepraszam za tego durnia i resztę tej ekipy. Może prof. Materski wyciągnie z nich należyte wnioski do pracy w polsko-rosyjskiej grupie.

Minister Schetyna, urażony krytyką ze strony rosyjskiego kolegi, ministra Ławrowa, zareagował publicznie. Przyznał wprawdzie, że Armia Czer­wo­na wy­zwo­li­ła obóz Au­schwitz Bir­ke­nau, ale... - Tam były różne narody i o tym trzeba mówić. To nie była wypowiedź antyrosyjska, tylko wypowiedź opisująca prawdę i rzeczywistość tamtych dni - stwierdził w Sejmie RP (22 stycznia br.) . - Dlatego trochę nie rozumiem nerwowej reakcji moskiewskiej i ministra Ławrowa (…), a także mediów rosyjskich.

Cytując te wypowiedzi, portal informacyjny Onet.pl zapytał jednocześnie czytelników, czy Grzegorz Schetyna jest dobrym szefem polskiej dyplomacji. Tak - odpowiedziało 8% pytanych, nie – 92%.

Komentatorzy Onetu nie zostawili suchej nitki na ministrze. „Panie Schetyna, wstyd mi za pana. Historii pan nie zmieniaj i nie ustawiaj pod waszą politykę. Proszę nie znieważać Rosjan i nie gloryfikować Ukraińców. Nie wstyd panu, że to prezydent Czech powiedział Ukraińcom prawdę, a wy się do nich przymilacie i każecie nam ich kochać” – zarzuca jeden z komentatorów. „Po tej jego wypowiedzi, a później odszczekaniu jej widać, że on się nie musi specjalnie wysilać. Jak to ktoś niedawno powiedział, lepiej siedzieć cicho to przynajmniej jest tylko domniemanie głupoty, niż się odezwać i dać temu wyraz” – dodaje inny.

Czytelnicy demonstrują niesmak wobec wypowiedzi ministra: „Mogłem podejrzewać, że niejaki Schetyna jest kretynem. Mógł milczeć i dalej bym tylko to przypuszczał. Ta jego wypowiedź rozwiała wszelkie wątpliwości” – pisze kolejny dyskutant Onet.pl. „Jego pokrętnych wypowiedzi nie można słuchać. Do podstawówki na język polski i historię!!!” – domaga się ktoś inny. „To normalna hiena ten minister. Debil, którego powinna Kopacz odwołać natychmiast, jeżeli nie chce dalszych konsekwencji z tego idących” – proponuje następny komentator.  Podobnych opinii jest mnóstwo.

***

W Polsce od dłuższego czasu panuje moda ignorowania wszystkiego, co jest związane z ZSRR i nicowania historii Rosji. Marszałek Sikorski, gdy był szefem dyplomacji, nawet w oficjalnych dokumentach MSZ, z uporem nazywał Obwód Kaliningradzki – Królewieckim.

Podobnie jest z Armia Czerwoną. Wg panującej mody należy w niej wyróżniać narodowości nowych, poradzieckich państw, mimo, że w tamtych czasach nikt nie stygmatyzował ludzi wg narodowości w armii. Wszyscy żołnierze służyli, jako obywatele jednego państwa –  Związku Radzieckiego. Walk z hitlerowską III Rzeszą nie prowadziły oddzielne państwa: Ukraina czy Gruzja, ale ZSRR.

Tej prawdy politycy i grono historyków przyjąć nie chce. Dzieląc sukcesy Armii Czerwonej na poszczególne narodowości, mogą oni bezkarnie pomniejszać dorobek Związku Radzieckiego i dopieszczać wybujałe ego polityków państw wyłonionych z republik ZSRR po jego rozpadzie.

Ale zapominają o jednym – Polska nie jest samotną wyspą, a ich wypowiedzi opiniuje cały świat.


Informacja  ukazuje się równolegle
w "Głosie Rosji" (MIA Russia Siegodnia), Rosja 
http://polish.ruvr.ru/2015_01_23/Jak-zyc-panie-Schetyna-8915/

 ZAMIAST KOMENTARZA

Nasz Bronisław znowu dał dowód swego głębokiego znawstwa historii i wojskowości. Dziś (22 stycznia br. - przyp. red.) w wywiadzie dla TVP z powodu gafy strzelonej przez naszego Grzegorza stwierdził, że Grzesio właściwie miał rację, że Auschwitz wyzwalali Ukraińcy, bo przecież faktycznie wyzwoliła 100. Lwowska Dywizja Strzelców.  
Szkoda, że zapomniał, że Dywizja ta była sformowana 18.03.1942 w Wołogdzie z mieszkańców okręgów Wołgodońskiego, Archangielskiego i Komi, natomiast nazwę Lwowska otrzymała na cześć faktu, że 27.07.1944 wyzwoliła Lwów. Taki drobiazg. 
(Facebook)

***

„(…) Miliony Ukraińców walczyły w szeregach Armii Czerwonej, ale w okresie II wojny światowej po stronie aliantów nie było osobnego wojska ukraińskiego. 
Było ono jedynie po stronie Adolfa Hitlera. Wspomnijmy tutaj 14 Dywizję SS "Galizien", składającą się z obywateli polskich narodowości ukraińskiej, wywodzących się z terenów Wołynia i Małopolski Wschodniej, a także pułki SS, złożone z ukraińskich poborowych do tejże dywizji, odpowiedzialne za straszliwe masakry mieszkańców Huty Pieniackiej i wielu innych polskich wiosek na Tarnopolszczyźnie.
Osobną sprawą jest liczna obecność Ukraińców wśród strażników w wielu niemieckich obozach koncentracyjnych i współudział w Holokauście Żydów, a także udział ukraińskiego Legionu Samoobrony (Legionu Wołyńskiego) płk. Petro Diaczenki w mordowaniu ludności Powiśla w czasie Powstania Warszawskiego.
Czy Grzegorz Schetyna o tym wszystkim wie? 
Przypuszczam, że tak i dlatego też jego odpowiedź to typowe naginanie historii do celów politycznych. W tym wypadku celem jest sojusz z nowymi władzami Ukrainy, które historię np. o ludobójstwie dokonanym przez UPA też naginają, ile się tylko da.” 
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

9 komentarzy:

  1. Rzecznik MSZ i pani ambasador w Moskwie próbowali łagodzić sprawę (dosyć mętnie) ale Schetyna przekreslił ich starania swoimi wypowiedziami na briefingu w Sejmie.
    Widac ze czuje się już prawie premierem a przyjaciel w pałacu juz szykuje nominację (jak nie teraz to po wyborach).

    Górnicy planują kolejne strajki, jeszcze jedna afera jak ta w kancelarii i sytuację będzie musiał opanować silny człowiek.
    Kwalifikacje juz pokazał - nie ustąpi przed Putinem.
    Wielki Brat może być spokojny - wszystko idzie zgodnie z planem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, pan Schetyna nie wycofuje się ze swego kłamstwa i ciągle bredzi, twierdząc, że walczy o prawdę z tamtych wydarzeń. Widać chorobliwy antykomunizm, poczynił spore spustoszenia na umyśle i pamięci pana ministra. Nie można się też spodziewać jakichkolwiek sprostowań- przeprosin ze strony obecnego prezydenta, czy pani premier. To ten sam klan antyrosyjski.
    Zadziwiające jest też poparcie jakim się cieszą te prawicowe ugrupowania, głoszące kłamstwo, manipulację i podłość. Czy to się zmieni w najbliższych wyborach? Śmiem wątpić.
    Pozdrawiam serdecznie

    ~wiesnuszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omotał się w tych wywodach "historycznych" po uszy i stal się pośmiewiskiem.

      Usuń
  3. Obóz Auschwitz wyzwolili Polacy.

    Zrobiła to 100 Lwowska dywizja strzelców.
    Lwów jak wiadomo jest polskim miastem.
    Dlatego zrobili to Polacy (przeczytane).

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaś nowa Ukraina już podchwyciła tę nową wizję historii ministra Schetyny i właśnie dowiedzieliśmy się, że pan Czałyj oznajmił, że nie tylko obóz w Oświęcimu, ale całą Europę wyzwalali Ukraincy...Cały czas mam jeszcze w pamięci wywody pana Jaceniuka o tym, jak to Armia Czerwona dokonała inwazji na Ukrainę i Niemcy...
    To, co dotąd funkcjonowało jako krytyczna wypowiedź o charakterze ironicznym, stało się teraz obowiązujacym ogólnie językiem na serio. Odnoszę niemiłe wrażenie, że w tej sytuacji sensowne mówienie staje się niemożliwością, bo już nie wiadomo, co znaczą słowa! Mamy rzeczywistość, gdzie można powiedzieć wszystko bez żadnych konsekwencji. A najbardziej do niszczenia takiej wartości jak prawda przykładają się nasi surowi moraliści (osądzający wszystkich) z byłej, podobno wysoce moralnej, Solidarności! Olga

    OdpowiedzUsuń
  5. Rosja jest naszym bardzo ważnym partnerem gospodarczym.Sprzedajemy tam mnóstwo żywności i innych towarów, kupujemy gaz i ropę, Rosjanie płacą nam za tranzyt swoich towarów na zachód. Więc dlaczego popieramy Ukrainę z której nic nie mamy? I jeszcze przez to wplątujemy się w konflikt z mocarstwem jakim ciągle jest Rosja? Rosjanie ustami znienawidzonego w Polsce Putina uznali swoją winę i przeprosili za Katyń. Ukraińcy nigdy nie przeprosili za mordy na wołyniu, ba nawet się do nich nie przyznają. Ciągle nasi politycy i media bredzą jaką to naszą racją stanu jest bezwarunkowe popieranie Ukrainy. A czy rzeczywiście tak jest?
    Ukraina w Uni będzie dla Polski wielką konkurencją w przyciąganiu inwestycji i kapitału dzięki tańszej sile roboczej. Przedsiębiorstwa będą tam przenosić produkcje która teraz się odbywa u nas. Miliony ukraińskich pracowników rozjadą się po Polsce i Europie tworząc konkurencje dla Polaków. Jeśli Ukraina odzyska Donbas zaleje nas tańszym węglem, padnie nasz przemysł wydobywczy i hutniczy. Przestaniemy dostawać dotacje z Uni, bo Ukraina jako dużo biedniejsze państwo będzie będzie miała pierwszeństwo. Ukraina czy w Uni czy poza nią, nie będzie Polsce przyjazna, będzie najprawdopodobniej najbliższym sojusznikiem Niemiec. Popierając bezwarunkowo Ukrainę, popieramy też czystki etniczne na ludności rosyjskojęzyczne bo do tego się sprowadza ta tak zwana "operacja antyterrorystyczna''. Bo ta rewolucja ukraińska nie była żadną rewolucją demokratyczną, tylko nacjonalistyczną! Bo te wszystkie ukraińskie pomarańczowe rewolucje miały jeden cel: wydrzeć władzę rosyjskiemu wschodowi Ukrainy i oddać ją nacjonalistycznemu zachodowi! Niestety wychodzi na to że w państwie wielonarodowym nie jest możliwa rewolucja demokratyczna, bo co to za demokracja w której połowę ludności pozbawia się jej praw, w tym podstawowego: do posługiwania się własnym językiem. A my być może popierając "wielką Ukrainę" budujemy sobie wielkiego przyszłego konkurenta, jeżeli nie wroga. Bo w interesie Polski jest raczej mała, słaba Ukraina niż duże nacjonalistyczne 50 milionowe państwo. Więc nie powinniśmy się martwić jeśli wschodnie, rosyjskie regiony oddzielą się od Ukrainy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co politycy robią z naszą gospodarką

      Usuń
    2. Polska jako flanka Unii Europejskiej na wschodzie otrzymywała i mogła liczyć na większe pieniądze od wspólnoty , na infrastrukturę projekty i wiele innych rzeczy . Teraz jeśli Ukraina wejdzie do wspólnoty Polska straci najwięcej wszystko przeleci nam nad głowami do naszego sąsiada. Polskie siły polityczne są pod silnym wpływem amerykanów to im najbardziej zależy na roli wściekłego Kundla szczekającego na rosyjskiego niedźwiedzia jakiego ma odgrywać Polska .Rosyjski rynek to studnia bez dna (gospodarka głupcze jest najważniejsza powiedział amerykański prezydent ) .Polska gdyby prowadziła politykę gospodarczą wspólnie z Niemcami myślę wymianie handlowej z Rosją była by potęgą . Wstyd mi za to co ten pajac wyprawia śmieją się z nas na całym świecie . A najbardziej zadowoleni są nasi sojusznicy za oceanem

      Usuń