poniedziałek, 18 listopada 2013

Tęcza



Papież i tęcza w Oświęcimiu...
Jednym z celów agresji rozwydrzonego tłumu manifestantów z 11 listopada była instalacja kwiatowa na pl. Zbawiciela (w Warszawie) w barwach tęczy. Manifestanci podpalając ją uznali, że niszczą symbol homoseksualizmu, znak gejów i lesbijek.

- Nie mogę się godzić na pomnik grzechu sodomskiego wystawiony tuż przed świątynią. Ta świątynia tam była pierwsza, więc won z pederastami z placu Zbawiciela!!! Plac Zbawiciela, a nie pederastów. Amen – stwierdził kilka dni potem, mieniący się katolikiem, Wojciech Cejrowski, podróżnik i telewizyjny dziennikarz w rozmowie z "Newsweekiem". - To plac Zbawiciela i jeżeli Gronkiewicz-Waltz chce pederastom stawiać pomniki tęczowe, to niech sobie poszuka placu Unii Europejskiej - uważa Wojciech Cejrowski. Uważa także, że należy palić takie pomniki, zwalczać wszystkimi sposobami. Podkreśla, że o „wartości” należy się bić. - Bluźnierstwo przeciw Bogu jest najgorszą możliwą rzeczą, jaką mogę oglądać.

No i polscy rzymscy katolicy teraz mają problem.

Bo to, co wyznaje publicznie żarliwy Polak-katolik Wojciech Cejrowski ma się nijak do watykańskiego pojmowania tęczy.

Te same media, które teraz propagują anty-tęczowego polskiego arcykatolicka, widziały w tęczy znak samego Boga.

Tak się składa, że ta sama tęcza, znane od zarania dziejów zjawisko atmosferyczne, decyzją zapewne samego Boga, tak przynajmniej powinni to odebrać wyznawcy katolicyzmu - stała się podczas wizyty papieża Benedykta XVI w Oświęcimiu, wymownym symbolem tolerancji.

Watykański dostojnik przyjechał do Polski w 2006 r. Jego wizyta miała szczególny charakter. Jako Niemiec na stolicy Piotrowej i głowa Kościoła rzymsko-katolickiego na świecie, człowiek, którego jako młodego chłopaka wcielono do Wermachtu, odbył pokutną pielgrzymkę do najstraszliwszego symbolu nazizmu, jakim jest obóz koncentracyjny w Oświęcimiu.

Samochód papieża 28 maja o 17-tej po południu zatrzymał się przed bramą z napisem, „Arbeit macht frei". Benedykt XVI przeszedł przez nią pieszo, samotnie i udał się do bloku nr 11 zwanego "Blokiem Śmierci". Teren obozu był całkowicie zamknięty i pusty. Nie było nawet pracowników muzeum. Cisza, pustka i samotny papież  - Niemiec.
Po przywitaniu się z ówczesnym prezydentem RP Lechem Kaczyńskim, Benedykt XVI  kontynuował dalej samotnie drogę aż do ściany straceń… 
W mediach można znaleźć dokładny opis tego zdarzenia.

Po wizycie w KL Auschwitz  papież udał się do oddalonego o 3 km b. obozu w Birkenau. Tam Benedykt XVI w zupełnej ciszy, przeszedł wzdłuż umieszczonych przed pomnikiem 22 tablic, na których wspomniane są w różnych językach ofiary tego miejsca. W ich gronie byli też znienawidzeni przez Cejrowskiego homoseksualiści.

Papież powiedział wtedy: - Mówić w tym miejscu kaźni i niezliczonych zbrodni przeciwko Bogu i człowiekowi, niemających sobie równych w historii, jest rzeczą prawie niemożliwą – a szczególnie trudną i przygnębiającą dla chrześcijanina, dla papieża, który pochodzi z Niemiec. W miejscu takim jak to, brakuje słów, a w przerażającej ciszy serce woła do Boga: Panie, dlaczego milczałeś? Dlaczego na to przyzwoliłeś? W tej ciszy chylimy czoło przed niezliczoną rzeszą ludzi, którzy tu cierpieli i zostali zamordowani.

Wojciech Cejrowski nie wie, albo nie chce wiedzieć, że obozach tych ginęli ludzie za swoją odmienność, tylko za to, że byli Żydami, Cyganami, inwalidami, homoseksualistam...
W latach 1933 - 1945, tj. w czasach panowania nazizmu zostało zaaresztowanych w III Rzeszy pod zarzutem homoseksualizmu ponad 100 rys. osób. Z czego połowę uznano za homoseksualistów.  5 -15 tys. z tego grona zginęlo w obozach koncentracyjnych. Reszta trafiła do więzień i była poddana torturom. Gejów w obozach koncentracyjnych znakowano na ubiorach różowym trójkątem, lesbijki  - czarnym.
Naziści uznawali osoby homoseksualne  za ludzi "socjalnie zboczonych", zagrażajacych prawidłowemu rozwojowi "aryjskiej rasy". Także w ich intencji modlił się przed tablicami w  Brzezince -  Benedykt XVI.

Papież z miejsca tragicznej śmierci milionów ludzi, także gejów i lesbijek  -  zwrócił się do  Polaków i świata, także do Wojciecha Cejrowskiego, który nic nie zrozumiał ze słów papieskich - mówiąc:
- Wołamy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemocpotęgujące się zniszczenie, które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy. Bóg, w którego wierzymy, jest Bogiem rozumu – takiego jednak rozumu, który na pewno nie jest tylko naturalną matematyką wszechświata, ale który stanowi jedność z miłością i dobrem. Prosimy Boga i wołamy do ludzi, aby ten rozum – rozum miłości i afirmacji mocy pojednania i pokoju – przeważył nad grożącym nam irracjonalizmem czy rozumem fałszywym, oderwanym od Boga.
Na terenie Birkenau papieżowi towarzyszyło w oddali ok. 3 tys. osób, w tym ok. 2,5 tys. wiernych z diecezji bielsko-żywieckiej, na terenie, której znajduje się były obóz Auschwitz -Birkenau. To szalenie symboliczne wydarzenie relacjonowało ponad 30 zagranicznych stacji telewizyjnych i 15 stacji radiowych z Polski i ze świata. W sumie ok. 1000 dziennikarzy i fotoreporterów.

I wszyscy jak jeden mąż donieśli światu, że papieżowi w Oświęcimiu towarzyszyło nadzwyczajne zjawisko na niebie, mianowicie …tęcza.

Taka sama, jaką przedstawiała spalona na pl. Zbawiciela w Warszawie przez  rozwydzrzoną młodzież i fanatycznych dorosłych  artystyczna instalacja. 
Dla bardzo wielu chrześcijan ta oświęcimska tęcza  stała się wtedy  symbolem tolerancji, miłości, pojednania.

Ale nie dla wszystkich rzymskich katolików w Polsce.

Tęcza oświęcimska - symbol miłości, tolerancji i pojednania jest ostrzeżeniem przez skutkami nienawiści i agresji

Ludzie pokroju Cejrowskiego czy faszyzujących narodowców, którzy nagminnie deklarują katolicki światopogląd, jednocześnie demonstrując nienawiść i agresję wobec innych  w  polskie święto narodowe, obchodzone 11 listopada  - nie rozumieją słów Benedykta XVI, obce im są słowa ewangelistów, nie rozumieją sensu Jezusowego Kazania na Górze, które ewangeliści przytaczają. I im bardziej „bronią” Boga, jak Wojciech Cejrowski - tym bardziej bliźnią przeciwko Niemu.

W Polsce są dwie tęcze na społecznym niebie – tęcza Benedykta i tęcza Cejrowskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz