wtorek, 13 października 2015

Europejska dyskusja o gazociągu Nord Stream-2. Cz. 2



Parlament Europejski przeprowadził w Strasbourgu 7 października debatę nad projektem podwojenia przepustowości Gazociągu Północnego (Nord Stream) oraz  jego skutków dla Unii Energetycznej i bezpieczeństwa dostaw. Swoje stanowisko zaprezentowała również Komisja Europejska oraz Rada Unii Europejskiej.  

Budowa gazociągu  Nord Stream-2 jest projektem o doniosłym znaczeniu energetycznym i politycznym, przez co warto zapoznać się z całościowym obrazem debaty w tej sprawie.

Z góry uprzedzam, że niektóre wypowiedzi  europosłów mogą wywołać kompletne osłupienie, a poziom niewiedzy - totalne niedowierzanie, ale po to je prezentuję, by każdy mógł się naocznie się przekonać, że o pryncypialnych sprawach gospodarczych w Unii rozmawia się przez pryzmat doraźnych interesów politycznych, a nie pragmatycznego rachunku ekonomicznego, zaś znajomość zagadnień  gospodarczych u posłów opiera się generalnie na  medialnych donosach o charakterze propagandowym – a nie na rzetelnej wiedzy.

DEBATA

Anna E. Fotyga (Polska), Konserwatyści i Reformatorzy

Gazociąg Północny był i jest narzędziem rosyjskiego nacisku na państwa mojego regionu, w tym Ukrainę. Pogarsza nasze bezpieczeństwo i to nie tylko energetyczne. Po stronie unijnej stanowi naruszenie zasady solidarności. Podobne zastrzeżenia składam wobec nowo powstającego Turkish Stream. Powielanie tezy o gospodarczym charakterze obydwu projektów stanowi po prostu uleganie rosyjskiej propagandzie i powinno być przedmiotem zainteresowania komórek, które tworzymy a które maja przeciwdziałać rosyjskiej komunikacji strategicznej.

Petras Auštrevičius (Litwa), Liberałowie i Demokraci:

Ten projekt omija Ukrainę. Zwiększenie przepustowości jest sprzeczne z Unia Energetyczną i strategicznymi interesami Unii.

João Ferreira (Portugalia), Zjednoczona Lewica Europejska / Nordycka Zielona Lewica:

Potrzebne jest zróżnicowanie dostaw i bezpieczeństwo energetyczne, zapewnienie zrównoważonej energii. Energetyka to dobro publiczne i powinniśmy to kontrolować.

Indrek Tarand (Estonia), Grupa Zielonych / Wolne Przymierze Europejskie:

Nasz trójkąt legislacyjny KE, Rada, PE wkrótce może się zmienić. Potrzebujemy, żeby Donald Tusk podjął działania i podjął tą sprawę na RE. Gazociąg jest szkodliwy z gospodarczego, politycznego i środowiskowego punktu widzenia. 50% gazu nie jest wykorzystywane przez Nord Stream-1. Gazprom zabije Ukrainę i całą resztę.

Adam Szejnfeld (Polska), Chrześcijańscy Demokraci:

Kluczowym elementem budowania bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej powinno być zmniejszenie uzależnienia Europy od importu źródeł energii zwłaszcza z jednego, wschodniego kierunku. W takiej sytuacji trudno uznać gazociąg Nord Stream-2 za: po pierwsze - inwestycję zgodną z interesami Wspólnoty, po drugie -, z fundamentami Unii Europejskiej i po trzecie - z europejska strategią bezpieczeństwa energetycznego.

Mamy, więc do czynienia z sytuacją kuriozalną. Z jednej strony we wszystkich dokumentach strategicznych Unii Europejskiej podkreśla się konieczność doprowadzenia do znaczącej dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw energii. Z drugiej jednak strony podejmowane i akceptowane są przedsięwzięcia inwestycyjne, które jeszcze bardziej będą uzależniały kraje członkowskie od Rosji. Jednoznacznie niewiarygodne wydają się być wypowiedzi niektórych polityków, którzy twierdzą, że jest to prywatny, komercyjny projekt, w który nie można ingerować.

Pamiętać należy, że Niemcy są współwłaścicielami części firm, które podpisały porozumienie z Gazpromem. Trudno uwierzyć, że niemieckie koncerny podejmowała działanie bez wiedzy i zgody rządu Niemiec.

Nord Stream-2 przyniesie nie tylko zagrożenie gospodarcze i polityczne dla wspólnoty, ale też bezpośrednie straty gospodarcze dla niektórych państw członkowskich np. dla Polski i Bułgarii oraz dla państw stowarzyszonych np. Turcji i Ukrainy. Ukraina już szacuje straty na około 2 mld euro rocznie i określa ten projekt jako: „zdradę unijnych idei solidarności” Unia Europejska powinna wpłynąć na powstrzymanie tego projektu.

Adam Gierek (Polska), S&D:

Unia Energetyczna to z jednej strony jednolity rynek konkurencyjnej energii a z drugiej strony realizacja europejskiego celu klimatycznego. Podstawowym narzędziem prowadzącym do tego celu jest efektywność energetyczna. Podwojenie gazociągu północnego może wywrzeć istotny wpływ na budowę Unii Energetycznej a także na bezpieczeństwo dostaw. Patrząc racjonalnie i przyszłościowo trzeba przyznać, że budowa drugiej nitki gazociągu północnego jest ideą słuszną. Konwersja energii gazu na energię elektryczną jest co najmniej o 20% bardziej efektywna w ujęciu fizyko-chemicznym niż konwersja z węgla. Podczas gdy emisja dwutlenku węgla to 40% jego spalania. Jest jeszcze jeden efektywnościowy aspekt duża elastyczność produkcji energii elektrycznej co doskonale współgra z energią wiatrową. Turbiny gazowe to idealny sposób na efektywność podczas tzw. szczytowych poborów. Budowniczowie pierwszego Nord Stream doskonale rozumieli geopolityczną wyższość tego projektu, w przypadku nowego projektu niezbędna jest metoda wspólnotowa nadzorowana przez Unię Europejską, inwestycja z odgałęzieniami do krajów unijnych w rejonie Bałtyku, która umożliwi wspólnotową eksploatację oraz ustalanie cen. Uważam też za celowe rozważenie powrotu do idei Gazociągu Jamał II.

Anneleen Van Bossuyt (Belgia), Konserwatyści i Reformatorzy:

Plany, aby podwoić przepustowość gazociągu są sprzeczne z celami, które sami sobie wytyczyliśmy dla Unii Energetycznej. Unia Europejska musi w najbliższych latach być mniej uzależniona od rosyjskiego gazu, nie tylko poprzez dywersyfikacje dostawców, ale także poprzez poszukiwanie alternatywnych źródeł energii. Potencjalne możliwości nitek Nord Streamu są tylko w połowie używane. Podwojenie przepustowości jest tylko i wyłącznie realizacja geopolitycznych zapędów Rosji, a nie odpowiedzią na potrzeby rynku.

Jasenko Selimovic (Szwecja), Liberałowie i Demokraci:

Sytuacja na Ukrainie się pogorszy. W jaki sposób KE doprowadzi to tego, aby tak się nie stało?

Christoforou Lefteris (Cypr), Chrześcijańscy Demokraci:

Unia Europejska powinna uzyskać autonomię, niezależność energetyczną i zapewnić wielość źródeł dostaw tak, aby nie uzależnić się od jednego z nich. Unia Europejska powinna mieć wiele źródeł zaopatrzenia gazu ziemnego. W rejonie Morza Śródziemnego są źródła energii. Musimy osiągnąć sytuację, w której Cypr stanie się alternatywną produkcji gazu ziemnego wspólnie z Grecją i innymi krajami tego regionu jak Izrael i Egipt. Jednocześnie musimy szukać innych rozwiązań tak by Unia Europejska nie stała się niczyim zakładnikiem w tej sferze. Musimy patrzeć przyszłościowo i nie można pozostawić złóż w regionie Morza Śródziemnego.

Jeppe Kofod (Dania), S&D:

Nord Stream nie powinien być rozszerzany. Unia Energetyczna powinna być budowana w oparciu o solidarność, współpracę, energię odnawialną a Nord Stream reprezentuje odwrotność tych celów. Nord Stream-2 omija sąsiadów np. Polskę. Całkowicie izoluje Ukrainę i nie jest potrzebny, skoro nawet połowa obecnej przepustowości obecnego gazociągu nie jest wykorzystywana. Tu chodzi o wzmocnienie Putina i osłabienie Europy. Putin, który teraz bombarduje Syrię nie zasługuje na żadną nagrodę. Rozszerzenie Nord Stream ma tylko wzmocnić uzależnienie Europy. Powinniśmy koncentrować się na efektywności energetycznej i budowaniu właściwego, zdrowego, europejskiego rynku energetycznego.

Dawid B. Jackiewicz (Polska), Konserwatyści i Reformatorzy:

Polska od początku rozmów nad projektem Nord Stream protestowała przeciwko jego realizacji. Uważamy, że jest to inwestycja godząca w bezpieczeństwo energetyczne Europy środkowo-wschodniej. Uważamy, że jest niezgodna z obowiązującą w Unii Europejskiej zasadą solidarności. Nie może być tak, że podmioty podlegające prawu europejskiemu uzgadniają projekt godzący w zasady tego prawa z podmiotami państwa, które nie jest członkiem Unii Europejskiej. Budowa gazociągu Północnego stoi w sprzeczności z działaniami na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego gospodarki unijnej. Gazociąg Północny to bezpieczeństwo destabilizuje. Skazuje rynek Unii Europejskiej na monopol dostaw gazu.

Molnár Csaba (Węgry), S&D:

Nie jest pewne, że potrzebujemy tylko odnawialnych źródeł energii. Chodzi o niezależność Unii Europejskiej, chodzi o motor rozwoju przemysłu. My potrzebujemy tradycyjnych źródeł energii, potrzebujemy też dywersyfikacji źródeł. Bez dywersyfikacji bezpieczeństwo energetyczne nie będzie długofalowe i zrównoważone. Zależność nie powinna być jednostronna. Rosjanie też są od nas uzależnieni.

Zbigniew Kuźmiuk (Polska), Konserwatyści i Reformatorzy:

Projekt inwestycyjny Nord Stream-2 jest przede wszystkim przedsięwzięciem politycznym, a nie gospodarczym. Dotychczasowe moce przesyłowe Nord Stream-1 są wykorzystane zaledwie w 50%. Realizacja tej inwestycji przez wielkie zachodnie koncerny energetyczne z rosyjskim Gazpromem, który nadużywa pozycji dominującej, jest lekceważeniem prawodawstwa europejskiego oraz zasady solidarności. Jeżeli rządy największych państw członkowskich domagają się solidarności w sprawach imigrantów to domagam się przestrzegania zasady solidarności w sprawie bezpieczeństwa energetycznego.

Theresa Griffin (Wielka Brytania), S&D:

Bezpieczeństwo energetyczne to wielkie wyzwanie dla Europy. Rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa energetycznego zawierają również pogłębienie integracji rynku, wzmocnienie naszych wysiłków w kontekście wydajności energetycznej oraz promowanie rozwoju odnawialnych źródeł energii. Podwojenie przepustowości Gazociągu Północnego ma szereg skutków, które trzeba uważnie przeanalizować. Nie jestem przekonana, aby ten projekt był częścią rozwiązania naszych problemów.

Krzysztof Hetman (Polska), Chrześcijańscy Demokraci:

Solidarność i poszanowanie prawa to fundamenty Unii Europejskiej. Nie można zgodzić się na to, aby w jednych sprawach solidarność była drogowskazem, a w innych była mierzona efektywnością ekonomiczną jak jest w przypadku Nord Stream-2.

Frunzulică Doru-Claudian (Rumunia), S&D:

Projekt Nord Stream-2 negatywnie wpłynie na sytuację państw środkowo-wschodniej Europy. Projekt łamię zasadę solidarności i wspólną strategię. Jest to bardzo negatywny krok dla niektórych państw europejskich w zakresie solidarności i spójności. Uważam, że powinniśmy bronić naszej europejskiej strategii energetycznej, jeżeli chcemy uniknąć zakłóceń na rynku energetyki.

Marias Notis (Grecja), Konserwatyści i Reformatorzy:

Projekt Nord Stream 2 w sektorze energetycznym wskazuje, że decyzje podejmowane są ze względów politycznych. Angela Merkel mówi, że nie chce pozostawić Ukrainy bez wsparcia, a jednocześnie niemieckie firmy podpisują umowy z Gazpromem, podwajając przepustowość tego gazociągu. Trzeba wykorzystać złoża w Grecji.

Bronis Ropė (Litwa,  Grupa Zielonych / Wolne Przymierze Europejskie:

KE nie powinna spoglądać na ten projekt, jak na projekt komercyjny. Ten projekt jest sprzeczny z celem Unii. Projekt nie jest zgodny z priorytetami związanymi ze wzmocnieniem bezpieczeństwa energetycznego w Unii. Nie potrzebujemy dodatkowej infrastruktury w Morzu Bałtyckim. My już teraz mamy alternatywne źródła dostaw gazu np. na Litwie. Terminal ten jest wykorzystywany tylko w jednej trzeciej swojej przepustowości z różnych powodów. Mam nadzieję, że ten projekt nie okaże się kolejna porażką.

Miguel Arias Cañete  Komisja Europejska

KE wspiera wszystkie projekty dywersyfikacyjne. Działania w rejonie południa powinny być ożywiane. W Morzu Śródziemnym odkrywa się nowe pokłady gazu. Jest możliwe połączenie z gazem pochodzącym z Algierii. Nord Stream zwiększyłby zależność Europy od jednego dostawcy. Nie szedłby w kierunku dywersyfikacji. Możliwości przesyłowe ze strony Rosji są niewykorzystane w tej chwili w dużym zakresie. Nord Stream-2 będzie musiał w 100% przestrzegać prawa unijnego.

Nicolas Schmit  
Rada Unii Europejskiej:
Bezpieczeństwo energetyczne obejmuje ogromna ilość aspektów: środowiskowych, ekonomicznych, geopolitycznych. Unia musi mieć wspólną wizję i wspólne cele.

2 komentarze:

  1. Czy istnieją jakieś dane o wpływie gazu z Kataru na ceny płacone przez użytkowników, szczególnie domowych. Czy będą one 2 lub 3 razy wyższe i kto za to zapłaci. A co będzie gdy Rosjanie obniżą dla Polski ceny gazu. Nienawiść i jaskiniowa rusofobia zaślepia polskich satelickich polityków.Pozdrawiam. jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma żadnych oficjalnie danych, bo ceny gazu skroplonego (LNG) jaki ma docierać statkami do gazoportu - są utajnione. Cała umowa jest utajniona. Gaz LNG będzie droższy od gazu z rury, bo dochodzi do niego cena frachtu morskiego (wynajęcie statku-gazowca i opłata za przewóz).
      Ponieważ umowa jest utajniona - nie wiem kto ma gestię transportową (daje transport), z obserwacji działań wokół gazoportu w Świnoujściu wynika - ze gestię ma dostawca, czyli firma z Kataru,, czyli do ceny gazu dorzuci też cenę jego dostarczania do Polski, do Świnoujścia. Do tego trzeba dorzucić koszty obsługi statku w gazoporcie, koszty przesyłu gazu do magazynów, a potem z magazynów do odbiorcy.
      Nie wiem tez kto będzie finalnym odbiorca gazu LNG - czy przemysł, czy też odbiorca detaliczny, czyli mieszkańcy mający instalacje gazowe w domu.
      Jak na razie odbiorca a jest wyłącznie polskie PGNiG, nie słyszałam byśmy zawarli jakieś kontrakty sprzedaży gazu ze Świnoujścia.
      Być może "sprzedamy" go Ukrainie, ale to płatnik niepewny i może się okazać, że za Ukrainę tez zapłaci polski odbiorca.
      Ceny gazu już teraz są wyższe, do relatywnych cen gazu na rynku - bowiem płacimy także za budowę gazoportu i nowych sieci gazociągów.
      W Polsce mamy monopolistę gazowego, i to on dyktuje ceny. Swoje inwestycje odbija na cenie detalicznej gazu.
      Wiele wskazuje na to,że Rosjanie obniżą ceny gazu i będą konkurencyjni, ponadto budują na Bałtyku swój gazoport eksportowy i LNG rosyjskie będzie na pewno tańsze od LNG katarskiego. Do tego transport z Ust-ługi będzie o niebo tańszy niż z Kataru.
      Na razie poczekajmy, aż w końcu skończą budować ten terminal gazowy w świnoujskim porcie, bo mimo "odebrania" wczoraj, tj 12 października inwestycji przez panią premier, to ona nie jest wcale skończona.I sporo przy niej jeszcze roboty. Byłam tam nie dawno, ostatni raz kilka dni temu i wiem co tam jest na prawdę.
      Jak na wiosnę się uda, z próbami włącznie - to będzie święto. Ale i w to wątpię.

      Usuń