poniedziałek, 13 stycznia 2014

Polska - Rosja w 2013 r. - jest nie najgorzej, mogło być znacznie lepiej. Cz. IV – Bezpieczeństwo narodowe i obronność (cz.1.)


Szalenie ważnym dokumentem, a właściwie pryncypialną podstawą do wszelkich analiz relacji polsko-rosyjskich jest wydana w minionym roku „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, dokument opracowany na zlecenie prezydenta RP w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
 „Księga…” prezentuje w szerokiej gamie wszystkie polskie lęki przed Rosją, sięgające korzeniami kilka wieków, utrwalanych w polskiej polityce historycznej od czasów caratu, a nawet wcześniejszych, co dokładnie jest podkreślone i opisane w tym dokumencie.
Współczesna Rosja jest postrzegana jako państwo notorycznie zagrażające bezpieczeństwu i obronności Polski. Polska natomiast wyłania się, jako kraj rozpaczliwie szukający ochrony przed potencjalnym wrogiem i ubolewający nad osłabieniem pozycji USA w Europie, które postrzegane są, jako jedyne antidotum na rosnącego w siłę wschodniego sąsiada.
Lęk przed Rosją praktycznie determinuje wszystkie polityczne układy i sojusze Polski w UE i w świecie, kładzie się cieniem na całą politykę zagraniczną kraju. Podporządkowana jest również tym lękom, co wynika z omawianego dokumentu, polityka energetyczna i gospodarcza Polski.
Żaden kraj w Europie, nie stosuje tak głęboko zakorzenionej polityki historycznej w działaniach organów państwa. 
I żaden kraj na świecie, chyba poza Koreą Północną, nie opiera bytu państwowego na minionych, obecnych i potencjalnych lękach.

BBN - pomocniczy organ prezydenta Polski 
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) [1] jest urzędem państwowym przy pomocy, którego prezydent RP wykonuje swoje konstytucyjne zadania związane z bezpieczeństwem i obronności kraju. Biuro jest także merytoryczno-organizacyjnym zapleczem Rady Bezpieczeństwa Narodowego powoływanej przez Prezydenta RP.


Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego RP 
W minionym roku, BBN opracowało i wydało dokument pn:.” Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej[2]
Jak napisano we wstępie: „Celem niniejszej Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej, która jest przeznaczona dla wszystkich struktur państwa, organizacji publicznych i niepublicznych oraz obywateli, jest przyczynienie się do pogłębienia wiedzy oraz świadomości społecznej o bezpieczeństwie Polski i Polaków. 
Została ona opracowana na podstawie Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN), w tym w szczególności Raportu Komisji SPBN, zawierającego kluczowe wnioski i rekomendacje dotyczące polityki bezpieczeństwa RP, w tym doskonalenia systemu bezpieczeństwa narodowego”. 
Relacje polsko-rosyjskie nie mogły być w niej pominięte, bowiem wg założenia autorów dokumentu: „Doświadczenia historyczne dowodzą, że geopolityczne położenie Polski między Zachodem a Wschodem było najważniejszym strategicznym czynnikiem wpływającym na kształtowanie się tożsamości narodowej i państwowości polskiej oraz determinującym istotę i charakter interesów narodowych i celów strategicznych w dziedzinie bezpieczeństwa[3].
Swoje bezpieczeństwo i obronność Polska wg dokumentu BBN opiera na trzech głównych wektorach: NATO, Unii Europejskiej oraz USA, z którymi „Polska rozwija strategiczne relacje”. Autorzy dokumentu zapewniają też, ze Polska „aktywnie uczestniczy we współpracy regionalnej, w tym z sąsiadami”. W dokumencie podkreślono, że: „Bezpieczeństwo Europy determinowane jest zasadniczo przez cztery czynniki: NATO, Unię Europejską, strategiczną obecność USA oraz relacje z Rosją [4]”. 
Relacje Zachodu z Rosją i ich perspektywa, które wg urzędu prezydenckiego rzutują na polskie bezpieczeństwo - są niezbyt jasne a ich perspektywa jest dla Polski niekorzystna. 
Zgodnie z „Księgą…” Polska boi się, że Rosja będzie „utrzymywać kurs na odbudowe swojej mocarstwowości, nie licząc się z innymi, zwłaszcza kosztem sąsiadów”. Polska chciałaby, by Rosja zamiast odbudowy swojej potęgi, „zmieniła kurs na rzecz współpracy w budowaniu wspólnego bezpieczeństwa[5].

MINUS. Jak wynika z zapisów w dokumencie, władze Polski nie widzą możliwości współgrania obu kierunków rozwoju Rosji, które obecnie są w Rosji realizowane - silne państwo o znaczeniu globalnym i współpraca na rzecz bezpieczeństwa na świecie. Mimo ewidentnych przykładów, że jest to możliwe a nawet na świecie pożądane, czego dowodzą działania Rosji na rzecz wycofania Syrii broni chemicznej czy ograniczenia programów atomowych w Iranie

Wg opracowanego przez BBN dokumentu, silna Rosja – to „scenariusz kontynuacyjny, niekorzystny dla Polski”.
Ponadto w Polsce jest przekonanie, że „wzmocnienie siły Polski poprzez członkostwo w NATO i UE umocniło rozwinięcie partnerskiej współpracy z Rosją[6]. Ma to dosyć szerokie uzasadnienie, które jest przytaczane w części poświeconej historii Polski, gdzie nawiązuje się do dziejów relacji ze wschodnim sąsiadem w czasach Polski rozbiorowej, międzywojennej, w czasie II wojny światowej i w czasach PRL. We wszystkich tych okresach uwypuklana jest negatywna rola Rosji carskiej, bolszewickiej i ZSRR. Omawiając okres III RP, w „Białej księdze…” napisano: „Większość celów strategicznych RP określonych po 1989 r. udało się osiągnąć.(…).To, że nie wszystkie cele strategiczne osiągnięto, pokazują: mieszany bilans w stosunkach z Rosją (zwłaszcza dotyczy to nie militarnych aspektów bezpieczeństwa – energetyka, polityka historyczna) oraz pogorszenie stosunków z Białorusią[7].
„Księga…” werbalizuje polskie lęki o charakterze globalnym i regionalnym, które dotyczą również Rosji. 
Przy omawianiu prognoz rozwoju środowiska bezpieczeństwa w wymiarze globalnym, zwraca się uwagę na „wschodzące potęgi”, takie, jak Chiny, Indie, Brazylia i  Rosja, w efekcie „od kilku dekad środek ciężkości globalnego układu sił przesuwa się z obszaru euroatlantyckiego w stronę Pacyfiku i Azji Wschodniej, co jest wyzwaniem dla Europy[8]. Poza tym Chiny i Rosja, zdaniem autorów dokumentu, mogą zawrzeć bardziej wymierne powiązania strategiczne, niż są kultywowane obecnie.
W wymiarze regionalnym Polska także boi się Rosji. 
Nawiązując do bezpieczeństwa UE, uważa, że na jej peryferiach może dojść do konfliktów zbrojnych „o ograniczonym charakterze (takie jak gruzińsko-rosyjski w 2008 r.), które zmieniać mogą sytuację polityczną, negatywnie wpływając także na bezpieczeństwo RP. Oba obszary (centrum i peryferie) cechuje asymetria bezpieczeństwa”. 
Dlatego też Polska szczególną rolę przypisuje „Sojuszowi Północnoatlantyckiemu, który zdolny jest do użycia „twardej” siły, gwarantując obronę swoich członków. Co ważne, NATO umacnia geopolityczną więź między USA i Europą oraz gwarantuje amerykańską obecność na kontynencie[9].

Ocena Rosji wg BBN 
Władze polskie, wg „Białej księgi,” mają nieco schizoidalną opinię o Federacji Rosyjskiej. 
W omawianym dokumencie poświęcają jej dosyć obszerny materiał przy pomawianiu perspektyw bezpieczeństwa Polski w wymiarze regionalnym[10].

Rosja, wg władz Polski, cytuję:

  • Nie ma możliwości odbudowy pozycji z czasów ZSRR, ani w Europie, ani w skali globalnej;
  • Rosyjski system gospodarczy jest oceniany przez ekspertów, jako nieefektywny i niekonkurencyjny, cechujący się dominacją surowców nad nowoczesnymi technologiami (eksport surowców jest jego podstawą).
  • Niekorzystna jest struktura demograficzna Rosji;
  • Przyszłość Rosji jest trudna do określenia i zależy od podejścia jej władz do problemów modernizacji gospodarki, dostosowywania struktur państwa i adaptacji społeczeństwa do nowej sytuacji;
  • Ta nieokreśloność jest i na długo pozostanie głównym źródłem poczucia niepewności u jej bezpośrednich sąsiadów;
  • Oddziaływanie Rosji na obszarze poradzieckim relatywnie osłabło.

Jednocześnie, wg „Białej Księgi”, cytuję:
  • Podstawową ambicją Rosji jest odgrywanie roli jednego z głównych i decydujących ośrodków w świecie, w tym na kontynencie europejskim, przy znacznie bardziej ograniczonej niż dotychczas obecności USA;
  • Federacja Rosyjska posiada liczący się potencjał naturalny;
  • Rosja jest także szóstą gospodarką świata (PKB mierzone siłą nabywczą) z perspektywami awansu o jedno/dwa miejsca w najbliższych latach;
  • W wymiarze militarnym, z uwagi na znaczący potencjał atomowy, wciąż pozostaje mocarstwem światowym. Będzie, więc wpływać na globalne i regionalne relacje strategiczne.
  • Niezależnie jednak od niekorzystnych czynników, Rosja ma istotny potencjał rozwojowy, który – przy odpowiedniej mobilizacji – może przynieść pozytywne wyniki.
  • W ostatnich latach można mówić o zwiększeniu wpływów Rosji w niektórych krajach, szczególnie położonych w sąsiedztwie Polski (Białoruś i do pewnego stopnia Ukraina). Osłabienie na Ukrainie prozachodniego wektora w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa jest najważniejszym przejawem tej tendencji.

Polska boi się i czuje się niepewnie wobec Rosji, między dlatego, że cytuję:

  •        Rosja – korzystając z dobrej koniunktury na rynku surowców energetycznych – kontynuuje rozpoczęty w 2008 r. szeroki program modernizacji swych sił zbrojnych. Proces ten nie jest jednak w pełni przejrzysty, z uwagi na zawieszenie przez Rosję wykonywania postanowień Traktatu o konwencjonalnych siłach w Europie, co nastąpiło pod koniec 2007 r.

MINUS. Dokument BBN dowodzi niestety, że jego autorzy nie analizują poczynań władz Federacji Rosyjskiej na podstawie źródłowych dokumentów, lecz posługują się praktycznie wyłącznie pośrednimi analizami ekspertów amerykańskich lub doniesieniach medialnych Zachodu. 
Takie monitorowanie państwa transgranicznego - ogranicza percepcję jego działania, zwłaszcza w tak newralgicznym polu – jak wpływ na bezpieczeństwo narodowe Polski. BBN swoje prognozy przez takie podejście do analiz, opiera na fałszywych przesłankach, co także nie wpływa pozytywnie na realną ocenę sytuacji.
\
Antidotum na polskie lęki o bezpieczeństwo narodowe ma być gaz łupkowy i relacje Zachodu z Rosją, NATO oraz OBWE.

  • Co do gazu łupkowego, to polskie władze uważają, że: „perspektywy wydobycia gazu łupkowego przez niektóre państwa europejskie mogą osłabić hegemonistyczną pozycję Rosji w eksporcie gazu ziemnego”.
  • Z relacjami Rosji z Zachodem są kłopoty, ponieważ obecnie „trudno jest określić ich klarowną perspektywę”.
  • Z NATO też jest pewien kłopot, bowiem wg BBN: „kierunek rozwoju Rosji jest z uwagą obserwowany w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego, gdzie otwarciu na współpracę towarzyszy równocześnie ostrożność z uwagi na fakt, że Rosji w swych dokumentach strategicznych wciąż uznaje NATO za potencjalnego przeciwnika”.
  • OBWE, wg BBN wprawdzie, „koncentruje swą działalność na terytorium szeroko pojętej Europy, w tym zwłaszcza na obszarze byłego ZSRR”. Niemniej jednak „potencjał OBWE od kilku lat pozostaje znacznie ograniczony. Jest to głównie efekt rosyjskiej polityki. Mamy do czynienia z utrudnianiem działalności OBWE w przestrzeni poradzieckiej, w tym w odniesieniu do tzw. konfliktów zamrożonych”.

Rosja - zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Polski 
Wg BBN [11], w najbliższych latach najbardziej liczące się zagrożenia w obszarze bezpieczeństwa energetycznego rzutujące na politykę bezpieczeństwa, związane będą z:

  • Okrążaniem Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej przez linie przesyłowe z Rosji do zachodniej Europy, co powoduje odcinanie kraju od Zachodu w dziedzinie tranzytu i dystrybucji ropy i gazu; jest to związane z traktowaniem przez Rosję dostaw energii w kategoriach środka nacisku politycznego;
  • Uzależnieniem bezpieczeństwa dostaw od stanu relacji z producentami i eksporterami nośników energii (Rosja) oraz państwami tranzytowymi (Ukraina, Białoruś), a także zagrożeniem destabilizacją w tych państwach.

Autorzy „Białej Księgi…” dowodzę, że „budowa nowych gazociągów i rurociągów naftowych do przesyłu surowców z głębi Rosji do Unii Europejskiej z pominięciem dotychczas istniejących szlaków przebiegających przez terytorium Polski rodzi wyzwania dla bezpieczeństwa”.

Rosja -  zagrożeniem militarnym dla Polski 
Polska widzi dla siebie zagrożenie w tzw. punktach zapalnych (realnych i potencjalnych), jakie pojawiają się na obszarze Europy. Znaczna ich cześć jest związana z Rosją. Wg „Białej Księgi… ”W rejonie Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego zlokalizowane - cztery zamrożone konflikty (Abchazja, Osetia Południowa, Górski Karabach i Naddniestrze)", czasami konflikty te „ulegają „rozmrożeniu” i przechodzą w gorącą fazę, co pokazała wojna rosyjsko-gruzińska w 2008 r.”   
BBN zaliczyło do ognisk napięć i konfliktów zagrażających Polsce - wschodnie państwa graniczące z naszym krajem, w tym Rosję: „Polska graniczy też z obwodem kaliningradzkim – najbardziej zmilitaryzowanym obszarem w Europie – oraz z rządzoną autorytarnie Białorusią”. 
W związku z powyższym „biorąc pod uwagę całokształt strategicznych warunków bezpieczeństwa, Polska musi uwzględniać także konieczność przeciwstawienia się zagrożeniom militarnym. Mogą one mieć dwojakiego rodzaju charakter: polityczno-militarnych zagrożeń kryzysowych oraz zagrożeń wojennych”.

MINUS. Sugerowanie, że Rosja zagraża Polsce militarnie jest, co najmniej kontrowersyjnym poglądem, kreującym w opinii publicznej Rosję, jako wroga, chcącego napaść na Polskę.


Polska, wg BBN, z wielkim lękiem patrzy na słabnącą pozycję USA i tym samym NATO w Europie. Czuje się osamotniona między rosnącymi w siłę mocarstwami.

 ***
Polska mimo tych wszystkich obaw i lęków, neurotycznego spoglądania w wieki historii - podejmuje wiele konstruktywnych, pozytywnych działań związanych z bezpieczeństwem i obronnością Polski wspólnie z Rosją.
Przedstawię je w następnym materiale.






[2] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, patrz: http://www.spbn.gov.pl/sbn/biala-ksiega/4630,Biala-Ksiega.html

[3] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część: „Synteza”, rozdz. Diagnoza stanu bezpieczeństwa narodowego”, str.9.

[4] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część: „Synteza”, rozdz. Diagnoza stanu bezpieczeństwa narodowego”, str.12.  

[5] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część: „Synteza”, rozdz. Diagnoza stanu bezpieczeństwa narodowego”, str. 13.

[6] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część „Wstęp”, rozdz.”Diagnoza stanu bezpieczeństwa narodowego”, art. „Interesy narodowe i cele strategiczne w dziedzinie bezpieczeństwa”, str. 103.

[7] Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część: „Synteza”, rozdz.. Koncepcja działań strategicznych (strategia operacyjna) „, str. 35.

[8] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część „Wstęp”, rozdz.”Diagnoza stanu bezpieczeństwa narodowego”, art. „Interesy narodowe i cele strategiczne w dziedzinie bezpieczeństwa”, str. 110.

[9] BBN, „Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”, Warszawa 2013, część „Wstęp”, rozdz.”Prognoza rozwoju środowiska bezpieczeństwa”, art. „Wymiar regionalny”, str. 123.

[10] Jw. str. 125-126.


[11] J.w. str. 141.

35 komentarzy:

  1. Kuriozalny dokument wynikający z narzuconej przez USA doktryny. W latach tzw wolności trudno było znaleźć w polskich mediach choćby jedne artykuł lub reportaż mówiący prawdę lub cokolwiek dobrego o Rosji. Celuje w tym GW na czele z głównym kłamcą i prowokatorem Wackiem Radziwonowiczem. Aż dziw, że Putin go nie przepędzi. Rosja jest i zawsze tu będzie. Jest rosyjska i jest sąsiadem, z którym powinno się żyć w zgodzie. Tym bardziej, że Rosjanom zawdzięczamy granice o jakich historia nigdy nie mogła marzyć. dzięki Rosji utrzymuje się jaki taki pokój na ziemi. Gdyby jej nie było z jej rakietami, bombami i Putinem na całym świecie byłby Irak i miliony zabitych. jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasny Gwincie,
    Osłupialam, jak ten dokument czytałam. Potem przeczesałam go, by wybrać relacje polsko-rosyjskie i moje osłupienie było totalne.
    Faktem jest jednak, że powstał on w instytucji państwowej związanej z osobą prezydenta Polski, jako element wykonywania przez niego konstytucyjnych obowiązków.
    O tym trzeba pamiętać, analizując polskie relacje z Rosją.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałem z zainteresowaniem.
    Nie wiedziałem że istnieje taka księga.
    Jeśli powstała w BBN to pod kierownictwem jej obecnego szefa.
    Wymienioniony niedawno w polemice medialnej z atakującym go prawicowym adwersażem z dumą oświadczył że czasach PRL jego służbowym przełożonym był płk Kukliński.
    Można wątpić czy obecny szef BBN zajmował by to stanowisko podczas prezydentury L. Wałęsy.
    kliński.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Bobrze,
      Księgę opublikowano w ub. roku, powstała na pewno w BBN pod obecnym kierownictwem.

      Usuń
  4. Czyli pod kierownictwem sympatycznego pana Stasia.
    Oczywiście powinno być - adwersarzem i zajmowałby.

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Bobrze,
    w przypisach jest link na stronę BBN i do tej Księgi.
    Każdy może sobie ją przeczytać.
    Jest też jej wersja w języku angielskim.
    Staram się w blogu korzystać jak najwięcej, na ile to jest tylko możliwe z materiałów źródłowych, a nie z opisów medialnych, zwłaszcza polskich czy USA w przypadku pisania o Rosji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomijajac ewidentne bzdury, typu " zagrozenie militarne" bezposrednim atakiem , w tej tzw analizie zadziwia prymitywizm myslowy w podejsciu do potencjalu gospodarczego Rosji. sprowadza sie to do wzgardliwego okreslenia "kraj surowcowy", czy "eksporter surowców'. Aqnalitycy z BBN sa tu jakieś 50 lat do tylu. otóz kraje eksportujace surowce, glownie rope i gaz oraz zywnośc nieprzretworzona- zboże, pasze, mieso - są dzis w komfortowej sytuacji. Za ich towar placi sie gotowka, na ich towar jest zapotrzebowanie stale rosnace, tymczasem producenci tzw zaawasowanych technologicznie wyrobów , glównieelektronoki mają ewidentny dyskomfort. nadmiar tych "gadzetów'i olbrzymia konkurecja sprawiaja, że te kraje wcale nie czuja sie pewnie i coraz cieniej przędą. Przykladem - Japonia. -

      Usuń
  6. Księga i inne głupie pomysły są charakterystyczne dla tzw "ekipy solidarnościowej", gdzie na każdym kroku widać brak kompetencji, rusofobię, homofobię, brak kultury i zdrowego rozsądku. I tak mamy prawie 25 lat z tymi, którzy "wywalczyli wolność" ( chyba wolność od rozumu).
    Riposta Sikorskiego na wypowiedź Ławrowa o polskiej wódce typowa dla tego ministerka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw media zrobily niebotyczną aferę z wypowiedzi Ławrowa (obraził polską wódkę i Polske!), a potem wygłupił się Sikorski.i tak tworzy się polityczno-medialny magiel z Pcimia Koziego.
    Polska i jej obecne elity polityczne to taki małomiasteczkowy grajdoł z ćwiercinteligentami na ministerialnych stołkach.
    Pani Kowalska, pani slyszała? A ten....
    Czasami odnoszę wrażenie, że czytam w mediach, czy w oficjalnych państwowych dokumentach - nie o Polsce, ale o jakimś gigantycznym szpitalu dla psychicznie chorych.
    Dla mnie to szalenie żenujace doświadczenie.
    Po prostu duszę się stęchlizną we wlasnym kraju!
    Niebawem jawnie stwierdzę,że PRL był dla mnie rajem na ziemi z normalnymi ludżmi dookoła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się - "PRL był rajem na ziemi z normalnymi ludźmi dookoła"

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy, wobec tego co sie obecnie dzieje w Polsce - na pewno.
    Takiego potencjału schizofrenicznych zachowań, demonstrowania fobii wszelakiego rodzaju, przymusowej "ewangelizacji" rzymsko-katolickiej przeniesionych do życia publicznego, takiego lekceważenia drugiego człowieka i ujawniania pogardy wobec niego - w PRL nie było.

    OdpowiedzUsuń
  10. Komentarze odczytuje jako glaskanie sie mentalnych komunistow. Towarzysze, zawsze mozecie sie przeciez przeniesc do Korei Polnocnej lub nawet na Bialorus - tam jeszcze ten Wasz "raj" jest, tam nadal "swabodno dyszyt czelowiek". Ale to na marginesie. Jesli chodzi o Rosje. Na poczatku lat 1990. mialem kontakt z kims z Dumy - Rosjaninem. Ten ktos powiedzial (po rosyjsku, moje tlumaczenie): "Rosji nie ma. W Moskwie szaleja Zydzi, w innych miejscowosciach Rosjanki probuja wiazac koniec z koncem, a Rosjanie pija wodke i leza pijani." Teraz Putin probuje te sytuacje propagandowo przykryc, ale kultura masowa, ani nawet osobista, nie zmiena sie z dnia na dzien. Wrazliwi ludzie znad dolow katynskich.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy (16.01. - 12,47)
    Jeśli ktoś czuje smród zaścianka w Polsce - to jest mentalnie komunistą"?
    dziwne stwierdzenie...
    W odróznieniu od Anonimowego, ja kontakt z Rosjanami i Rosją miałam w ub. roku, jakieś niecałe 4 miesiace temu.
    Poza Moskwą byłam w Kirowsku, małym miasteczku górniczym, na Półwyspie Kolskim, za kolem podniegunowym, gdzie z ruiny powoli podnosza sie zdegradowane, po upadku ZSRR, w czasach Gorbaczowa i Jelcyna zaklłdy pracy i powstaja nowe, bardzo nowoczersne, budowane od zera..
    Pijanych Rosjan na ulicy - nie było, Kobiety pozwalały sobie na wypad w babskm towarzystwie na kolajcyjkę do azerbejdząńskiej knajpki. Bylam, widzialam, siedzialam obok.
    W Moskwie - też pijanych Rosjan nie mialam okazji zobaczyć. Kultura osobista - na poziomie. Ludzie uśmiechnięci, życzliwi, komunikatywni. Przeziebilam się w drodze do Rosji, na miejscu, w Kirowsku musiałam skorzystać z wizyty u lekarza, kupić leki w aptece, wszedzie spotkalam się z wielką serdecznością. To była normalna, zakładowa sluzba zdrowia, apteka pierwsza z brzegu na jaką natrafiłam.
    Kultura masowa - na pewno na bardzo wysokim poziomie. Czystrość w metrze, na ulicach Moskwy - do nasladowania, Metro w Brukseli np. klei sie od brudu, przy moskiewskim. Repertuary moskiewskich sal koncertowych, oper, Teatru Bolszoj i innych orzybytków kultury - do pozazdroszczenia.Byłam, widzialam, sluchalam, oglądałam.
    Anonimowy,
    kiedy byleś ostatni raz w Rosji?
    *
    Jedna uwaga:
    w MOIM blogu nie ma etykietowania ludzi i pisanie do komentatorów per "towarzysze", "mentalni komuniści" - odpada.
    Następony wpis podobnie pisany - zostanie wykasowany.
    Tutaj obowiązuje kulturalna dyskusja, a nie wylewanie werbalnych pomyj na głowe bliźnich, tylko dlatego,ze komuś, jak Anonimowemu - ich poglady się nie podobają i ma inne.
    Jak nie potrafisz - to odpuść sobie pisanie tutaj komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Pani, Kilka tygodni temu obchodzono jubileusz 90 urodzin Generała Jaruzelskiego. Z tej okazji wydano pamiątkową księgę; "Wojciechowi Jaruzelskiemu Żołnierzowi i mężowi Stanu", w której znajduje się wiele wypowiedzi ważnych ludzi. Pisze tam także Gorbaczow i Bush ojciec. Załączam cytat jednego z nich. Do odgadnięcia.
    "W 25 lat po PRL zostało we nas wszystkich po niej przekonanie, że leczenie i szkoła muszą być darmowe. Uważamy sprawiedliwość za wartość wyższą niż demokracja. Mamy niechęć wobec działań bezprawnych i władzy oligarchicznej. Pragniemy względnej równości, zaś bezwzględnej w chwili życiowego startu. Żywimy nadal przekonanie, że władza wszystko może i za wszystko odpowiada. Tęsknimy za PRL jako czasami kiedy pracy było w bród. Przez osiem godzin dziennie człowiek mógł więc funkcjonować bez stresu, strachu i pośpiechu. Trudności miał po pracy – w dojazdach i przy sprawunkach. W pracy było w PRL więcej wolności, w życiu więcej trudności. W Pozostałym czasie spało się tak jak teraz." jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasny Gwincie,
      mam nieco odmienne zdanie niż w opinie w tym Twoim cytacie o PRL.
      Płacę wszak co miesiąc skladke za służbę zdrowia, ale nie jestem pewna czy lekarz da właściwa diagnozę i przepisze odpowiednie leki, w szpitalu nie okradną, pogotowie na czas przyjedzie. Nie wiem, czy z racji wieku będę należycie potraktowana przez szpitalny personel, czy moja godność nie bedzie naruszana.
      Moje zdrowie i życie na tej płaszczyźnie nie jest bezpieczne.
      W mojej pracy dziennikarskiej oczekuję oceny pracy pod kątem jej jakości, kompetencji, posiadanej wiedzy i rzetelności w opisywaniu rzeczywistości a nie pod kątem moich poglądów politycznych czy społecznych i tego, czy sklonna jestem pisać laurki.
      Moje poczucie wolności jest w ten sposób naruszane
      T mediach i w życiu publicznym, jako innowierca, oczekuję świeckości i równego traktowania wyznań i światopoglaów, a nie obecności i kazań purpuratów rzymsko-katolickich.
      Tu także moje poczucie wolnościi moich praw obywatelskich jest notorycznie ograniczane. Żyję w państwie wyznaniowym, i to obcego dla siebie wyznania.
      W sklepie chcę zdrowej zywności nie szpikowanej chemią, chleba, który nie pleśnieje na drugi dzień a wędlin bez zawartiości gumy arabskiej.
      Moje osobiste bezpieczeństwo i zdrowie jest realniei codziennie zagrżone i mam tego świadomość.
      Nie obwiniam za ten stan rzeczy wyłącznie rządu, co najwyżej za brak należytej kontroli, fatalną edukację i przyzwolenie na łamanie konstytucji.
      Bardziej polityków i media, bo to one kreują postawy społeczne, wymyślają w parlamencie kulawe prawo pełne belkotu i dają przywolenie na powszechne tolerowanie naruszania wszelkich zasad etycznych kanonów, które są wspólne dla większosci oraz na naruszanie prawa, w tym ustawy zasadniczej.
      Moja ocena jakości życia w Polsce w wyżej wymienionych kategoriach jest bardzo negatywna.


      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz usunięty, wypowiedź nie związana z tematem dyskusji i zaprezentowanego materialu w blogu.

      Usuń
  14. Pani Zofio
    Dziekuje za pouczenie mnie o kulturalnym sposobie wyrazania sie. Dotychczas w moim zyciu staralem sie to robic i nadal tak bedzie. (Ostatecznie czlowiek jest grzeczny sam dla siebie.) Uzyte okreslenia mialy wartosc kwalifikujaca i proba rozwiazania Pani problemow z nasza Ojczyzna. Powiem jako "katolik" (slowo, jak mi sie wydaje, uzywane przez Pania w znaczeniu negatywnym): Bog stworzyl Ziemie dla wszystkich ludzi i mozna sobie wybrac taki jej kawalek, na ktorym latwiej bedzie spelnic godnie swoje zycie. Dla jednych jest to Ameryka, Szwajcaria, Polska czy nawet Niemcy. Dla innych – sadzilem, ze dla Pani i komentatorow - byc moze panstwo o innym systemie politycznym. Mnie tez sie nie podoba wiele problemow z jakimi sie stykamy i nie udaje nam sie ich rozwiazac szybciej. W koncu od PRL-u minelo juz kilka dobrych lat. (Stad czasami zbyt ostre spory polityczyne - choc nie tak mocne, jak gdzie indziej.) Ale kocham moj kraj, nasza kulture i nas samych – wlacznie z Pania, choc trudno byloby mi sie zapewne z Pania porozumiec. Biore bowiem pod uwage Pani odpowiedzi w obecnych komentarzach:

    "Polska i jej obecne elity polityczne to taki małomiasteczkowy grajdoł z ćwiercinteligentami na ministerialnych stołkach.
    Pani Kowalska, pani slyszała? A ten....
    Czasami odnoszę wrażenie, że czytam w mediach, czy w oficjalnych państwowych dokumentach - nie o Polsce, ale o jakimś gigantycznym szpitalu dla psychicznie chorych.
    Dla mnie to szalenie żenujace doświadczenie."

    I w odpowiednim kontekscie:

    "purpuratów rzymsko-katolickich".

    Pani Zofio, bede sie modlil w Pani intencji. Zeby Pan Bog (wszystko jedno jak wyznawany – via prawoslawie - to zdaje sie jest Pani droga - islam, judaizm, buddyzm, ateizm itd.) dal Pani swiatlo w zyciu.
    Prosze wybaczyc, ale juz nie bede wiecej do Pani pisal.
    Z wyrazami szacunku,
    Inny Anonimowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Anonimowy,
      Dziękuje za odpowiedź.
      Gwoli wyjaśnienia:
      *
      Nie używam określenia -katolik - w sensie negatywnym. Moja matka była katoliczką, ja jestem natomiast protestantką, luteranka i wychowaną w domu w duchu ekumenizmu. Z szacunkiem do obu wyznań.
      Pana domniemania w tym zakresie - są błędne.
      Ale to nie oznacza, że akceptuje w życiu publicznym zachowanie się części hierachi Kościoła-rzymsko-katolickiego w Polsce. Nie mają prawa ci ludzie wypowiadać się w moim imieniu, a to czynią, na dodatek niezgodnie z moimi poglądami.
      *
      Nie mam żadnych problemów z Ojczyzną.
      Dlatego też nie rozumiem tego Pana stwierdzenia; "Użyte określenia mialy wartosc kwalifikujaca i proba rozwiazania Pani problemow z nasza Ojczyzna".
      Nie akceptuję tylko czasami zachowania się w n iej sporej grupy ludzi, ale to jest zjawisko normalne na całym świecie.
      To,że krytykuję zachowanie sporej grupy rodaków, czuje się w ich otoczeniu fatalnie, nie świadczy o moim braku miłości czy szacunku do własnego kraju!
      *
      Nie bardzo wiem dlaczego przypisuje mi Pan wyznanie prawoslawne. Racjonalny stosunek Rosji i Rosjan, których nie ukrywam, lubię, nie jest przecież tożsama z orientacją wyznaniowa!
      Pozdrawiam życząc wielu dobrych dni w życiu.

      Usuń
  15. piękna rosyjska wrażliwość;
    http://deser.pl/deser/51,111858,15288783.html?i=0
    jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zdjęcia.

      Usuń
    2. Też tak uważam. Uroda miejsc, wdzięk dzieci i zwierząt, doskonała technika wykonania, wspaniale kadrowanie...
      I pomyslec, jak piekne można pokazać rosyjską współczesną wieś. Uroda wręcz zniewala...

      Usuń
  16. Droga Pani, A dziś w rosyjskiej TV nadawali długi i piękny koncert Wiki Cyganowej. Rozrywka ale na najwyższym poziomie. Gdyby jeszcze Pani poradziła jak wybrać ten wstrętny profil i wysłać komentarz bez kłopotów. jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Dylu - nie bardzo wiem o co chodzi, czyli z tym "profilem"
      Ja wybieram - konto google, bo takie mam akurat.
      Nie bardzo wiem, jak wygląda sprawa z zewnatrz.
      Google, na którym jest mój blog to amerykański serwer , którego operatorzy robia co chcą, a ja na to nie mam na to żadnego wpływu. Niedawno zmienili mi np. funkcje bloga i nie mogę na nim zamieszczać fotografii.

      Usuń
  17. Oglądałem programy noworoczne, trochę z ciekawości na RT Planeta. Taka mieszanka muzyki i humoru. Muzyka mi sie podobała, tresci skeczów tylko sie domyślałem.Nie wiedziałem dotąd kto to jest Vika Cyganowa. Teraz zajrzałem na YouTube i juz wiem. Szkoda ze nie wiedziałem o jej koncercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę wszystkim "kablówki", nie mam takiej i nie mogę odbierać pogramów RT "Płanet".
      Odbieram polskie, standardowe programy niekodowane.
      Musze pomyśleć o zmianie. Wtedy będe mogla mieć i niemieckie serwisy informacujne i rosyjską "Planetę".
      RT "Płanet" znam oczywiście.Na tym kanale poznałam możliwości Baskowa, śpiewaka (tenora), nieco showmana, nieco operowego wokalistę. Głos wspanialy, piosenki urokliwe.

      Usuń
  18. Gwintowi pewnie chodzi o CAPTCHA (Completely Automated Public Turing test to tell Computers and Humans Apart) – technikę stosowaną jako zabezpieczenie na stronach www, celem której jest dopuszczenie do przesłania danych tylko wypełnionych przez człowieka.
    Wyrazy ktore trzeba przepisac aby umiescic swoj wpis na tym blogu są często tak celowo zniekształcone ze nie da się ich poprawnie odczytać.
    To skuteczna bariera przed spamem ale bardzo uciążliwa. W razie pomyłki trzeba powtarzać kilka razy procedurę "opublikuj". To może wnerwiac. Zwłaszcza takich którzy stukają tekst jednym palcem na ekranie jak ja.
    Wiem ze nie ma Pani na to wpływu.
    Nie szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwintowi nie chodzi o CAPTCHA a o "Wybierz profil"? Co wybiorę to odpada. Nie odrzuca tylko "anonimowy". Nigdzie takiej gimnastyki nie spotkałem.
      Wracając zaś to TV rosyjskiej ro radzę oglądać w sobotnie wieczory na RTR Planeta audycji muzycznej "Romantika romance"./około 21.30/ Poziomo i gust doskonały, nieosiągalny gdzie indziej. Radzę Pani Zofii zainstalować NC+ i korzystać dodatkowo z programu muzycznego MEZZO. jasny gwint

      Usuń
  19. Mi nie odrzuca profil "nazwa".
    Ale za każdym razem trzeba przejść przez tego captha.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za podpowiedź dot. Audycji "Romantika" na RT Planeta.
    Do najbliższej muszę czekać tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  21. Napisałem przed chwilą komentarz na temat artykułu Miedwiediewa z Gazpromu o gazie w dzisiejszej GW. Po kliknięciu "opublikuj" tekst znikną w przestworzach. NIe będą pisał dokąd się coś nie poprawi. jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
  22. To stary numer GW.
    Tak się blokuje niewygodych komentatorów. Czysta cenzura.
    Na pociechę mam dobrą wiadomość,.
    Zablokowana osoba może bez przeszkód umieszczać swoje wpisy pod takimi artykułami jak np. dzisiejsza publikacja o tym że Budka Suflera kończy działalność. Może tam komentować do woli.
    Proszę zrobić taki test - umieścić tam swój dowolny wpis. Gwarantuje ze się ukaze (byle nie był o Gazpromie)
    Tak więc o Budce Suflera może pan pisać do woli, o Gazpromie szlaban.
    Taka jest uroda GW.
    Inny temat - polecam wpis Aleksandry Jakubowskiej na twitterze i wywiad z nią we Wprost. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest się czym martwić.

      http://www.forbes.com/sites/markadomanis/2014/01/22/the-new-eu-members-are-depopulating-more-quickly-than-russia/

      Usuń
  23. Ukraiński nacjonalizm w sercu euromajdanu.

    http://www.thenation.com/article/178013/ukrainian-nationalism-heart-euromaidan#

    OdpowiedzUsuń