04 czerwca 2019

Putin o polskich Żydach


SPOŁECZEŃSTWO, KULTURA
ROSJA, POLSKA
W Moskwie chylą głowy przed dramatem Żydów w czasach Szoah, milionów ludzi, których życie uszło dymem z kominów pieców krematoriów w obozach koncentracyjnych a prochy rozwiał wiatr po całym świecie. Rosjanie przysięgają – nigdy więcej.
W Polsce Holokaust stał się historycznym  gadżetem, rekwizytem do politycznych rozgrywek polityków i różnych grup interesów.
Stopień świadomości bestialstwa, jakie przygotowali ludziom naziści - równa się zeru


Pomnik Bohaterów Ruchu Oporu w faszystowskich obozach koncentracyjnych i gettach żydowskich, Muzeum Żydowskie i Centrum Tolerancji, Moskwa, 4.06.2019
MOSKWA
W dniu, w którym Polska świętuje 30-lecie „obalenia komunizmu” i wyrwania się spod „hegemonii Sowietów”, zmian polityczno-społecznych, zmian ustrojowych i mentalnych, a także, niestety, wyzwolenia w naszym społeczeństwie, zwłaszcza w ostatnich latach – skrajnych nawet tendencji nacjonalistycznych oraz narastających zachowań antyżydowskich i antyrosyjskich – w Moskwie, na terenie Muzeum Żydowskiego i Centrum Tolerancji, w obecności prezydenta Rosji Władimira Putina został odsłonięty pomnik poświęcony bohaterom ruchu oporu w faszystowskich obozach koncentracyjnych i gettach żydowskich w czasie II wojny światowej.
Kamień węgielny pod pomnik został położony podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Ofiar Holokaustu 29 stycznia w ub. roku. Autorem kompozycji rzeźbiarsko-architektonicznej, wyrażającej ideę walki, siłę umysłu i konfrontacji - jest saratowski architekt Oleg Fandiejew.
Od lewej: W. Putin, B. Łazar, W. Wekselberg i A. Boroda.

W ceremonii odsłonięcia pomnika uczestniczyli również Naczelny Rabin Rosji -  Berl Łazar, przewodniczący Federacji Gmin Żydowskich w Rosji -  Aleksandr Boroda oraz przewodniczący rady powierniczej Muzeum Żydowskiego i Centrum Tolerancji – Wiktor Wieksielberg (Wekselberg).
Podczas uroczystości, prezydent Putin zwiedził także wystawę eksponowaną w muzeum – „Ocalając jednego, ratujesz  cały świat. Sprawiedliwi narodów świata i ich historie”, poświęconą osobom, które uczestniczyły w ratowaniu Żydów podczas nazistowskiej okupacji Europy.
Od lewej: Aleksandr Boroda, W. Putin i B. Łazar, podczas zwiedzania wystawy
Podczas okolicznościowego wystąpienia, Władimir Putin podkreślał, że „to, co spotkało naród żydowski, jest niewątpliwie jedną z najbardziej tragicznych, a zarazem jedną z wielkich stron nie tylko historii narodu żydowskiego, ale także historii świata”. 
Nawiązał też do heroicznej walki Żydów w obozie koncentracyjnym w Sobiborze[1]. „Więźniowie tego jednego z najbardziej bezlitosnych obozów śmierci dokonali, wydawałoby się, niemożliwego – swoją odwagą, siłą ducha, desperackim pragnieniem dania odporu oprawcom, złamali maszynę zagłady, którą naziści uważali dopracowaną i absolutnie niezniszczalną. Ich czyn, odwaga i wola przywódcy powstania, porucznika Armii Czerwonej, Aleksandra Pieczierskiego, nie może nie zadziwić. Niestety, nazwisk większości bohaterów ruchu oporu w obozach koncentracyjnych i gettach nie można już ustalić, niewielu udało się przeżyć...
Zapalanie symbolicznych świec pod pomnikiem
Władimir Putin nie zapomniał o polskich Żydach: „Nie możemy nazwać po imieniu wszystkich uczestników powstania w getcie warszawskim, białostockim, wszystkich jeńców wojennych, którzy byli torturowani, poniżani, unicestwiani, a mimo to kontynuowali oni walkę podziemną - i w małych grupach, a także i w  dużych grupach, jak międzynarodowy komitet podziemny w Mauthausen. Nieuzbrojeni, wyczerpani, a właściwie skazani na śmierć więźniowie, w różnym wieku i różnych narodowości, znaleźli siłę, by pozostać ludźmi w tych piekielnych żarnach, przygotowywali plany powstań i ucieczek, stawiali opór, jak tylko mogli, wspierając się i ratując siebie nawzajem”.
Prezydent Rosji pokreślił, że Żydzi w czasie tych powstań w gettach, w obozach koncentracyjnych, stawiając czynny opór hitlerowcom, „bronili nie tylko swojego prawa do życia, ale także idei ludzkiej godności, którą nazizm, ze swoją śmiertelną ideologią narodowej, rasowej wyższości, próbował odebrać ludziom i całym narodom. Tak, są ofiarami, więźniami obozów koncentracyjnych, są ofiarami, ale jednocześnie są bez wątpienia zwycięzcami. Pochylamy głowy przed wspomnieniem każdego z nich
Nie ominął też Władimir Putin zbrodni ukraińskich nacjonalistów z czasów II wojny światowej. „Masowa, zorganizowana eksterminacja ludzi to - brutalna zbrodnia nazizmu, która nie ma wybaczenia. Nie ma usprawiedliwienia dla tych, którzy dobrowolnie stali się współwinni tych okrucieństw: banderowców, członków tzw. Legionów SS, nacjonalistycznych band, które zasiały śmierć w krajach bałtyckich, na Ukrainie, w Europie”.
W. Putin w rozmowie z  Aaronem Belskim, weteranem wojennym i naczelnym rabinem Rosji Berlem Lazarem (z prawej).

Holokaust to niesłychana rana, straszna lekcja, ostrzeżenie dla wszystkich obecnych i przyszłych pokoleń, – przypominał rosyjski prezydent. - Takich tragedii, zbrodni przeciwko ludzkości nie można zapomnieć. Pamięć o nich jest gwarancją, że horror Holokaustu, dokonywane z zimną krwią, świadome zniszczenie całych narodów - nigdy się nie powtórzy”.

Kończąc wystąpienie, Władimir Putin nawiązał do przyszłorocznych obchodów  75-lecia zakończenia II wojny światowej i wskazał, że  „Naszym wspólnym obowiązkiem - polityków, przywódców publicznych i religijnych – jest zachowanie i przekazanie następnym pokoleniom całej prawdy o wojnie, o czynach naszych ludzi, o naszych sprzymierzeńcach, cierpieniach i straszliwej śmierci milionów niewinnych ludzi. W tej prawdzie - nasza obrona, nasz cywilizacyjny immunitet chroniący od powtarzania tych straszliwych wydarzeń, od wszelkich prób rozpalenia ognia ksenofobii, nacjonalizmu i antysemityzmu”. I dodał: „Jestem pewien, że pomnik bohaterów ruchu oporu w obozach koncentracyjnych i getcie stanie się kolejnym symbolem naszej wspólnej pamięci.”

WARSZAWA

Dokładnie wczoraj, dzień wcześniej przed moskiewskimi uroczystościami w Muzeum Żydowskim i Centrum Tolerancji - spora gromada warszawskich manifestantów przeciwko przymusowi szczepień ochronnych dla dzieci, swoje niezadowolenie wyrażała w sposób wręcz szokujący. Sięgnięto po obozowe pasiaki, okrutne doświadczenia na ludziach prowadzone przez hitlerowskiego lekarza dra Mendele[2] - niesiono transparent z napisem "Dr Mengele znów zabija"

"Instrumentalizacja tragedii ludzi (...) by wyrazić sprzeciw wobec szczepień ratujących życie, jest objawem moralnej i intelektualnej degeneracji" - podkreśliło w swoim oświadczeniu Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Ludziom w młodym i średnim wieku, wychowanym już w 30-leciu „po obaleniu komunizmu” - zabrakło rozumu, głębszej refleksji. Pokazali ogromną intelektualną pustkę i koszmarny prymitywizm, górowanie negatywnych emocji nad racjonalnym myśleniem.

Wśród uczestników protestu „antyszczepionkowców”, znaleźli się także nasi politycy, m.in. jeden z liderów Konfederacji - Grzegorz Braun, poseł Kukiz'15 - Paweł Skutecki oraz czynny lekarz - dr Hubert Czerniak. Podczas przemówienia dr Hubert Czerniak wykonywał salut rzymski, którego używały m.in. ugrupowania faszystowskie w hitlerowskich Niemczech. Stwierdził, m.in.: „Mieszkamy w państwie, gdzie prawa rodzicielskie zmienia się w obowiązki rodzicielskie. Wiecie, kiedy ostatni raz tak było? Sieg hail! W takim państwie przyszło nam żyć!”, przekonywał manifestantów. 
Fragment wystąpienia dra Czerniaka udostępnił na Facebooku Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.. „Rozumiem, że lekarz może zbłądzić. Ale jak nisko można upaść? Polski lekarz z faszystowskim gestem, demonstranci w pasiakach...”, zastanawia się...[3] 

Jan Hartman, etyk i filozof komentuje dla "Gazety Wyborczej[4]
Na pozór rzeczywiście wygląda to jak eksces antysemicki. Wydaje mi się jednak, że nie to było ich celem. Ci ludzie prawdopodobnie nie wiedzą, kim były ofiary dra Mengelego i za kogo rzeczywiście się przebrali. To zachowanie haniebne; ci ludzie nie wiedzą, co czynią”, mówi. I dodaje: „Nie nazwałbym tego "zwykłą głupotą". To coś więcej – to szczególny rodzaj skarlenia i demoralizacji, wywodzący się z głupoty jako forma odrębna i swoista, lecz pozbawiona nazwy. Ich celem było proste porównanie: zbrodnicze szczepienia pozbawiają życia niewinne polskie dzieci, a władza, która utrzymuje przymus szczepień, zachowuje się jak Mengele”.

Ulica pokazała dobitnie, jak prawda historyczna funkcjonuje w Polsce.
Komentarza ze strony oficjalnych polskich władz – nie ma.




[1] Obóz zagłady w Sobiborze (oficjalnie SS-Sonderkommando Sobibor)– hitlerowski obóz zagłady funkcjonujący od maja 1942 roku do października 1943 roku przy stacji kolejowej Sobibór na linii Chełm – Włodawa. Prowadzono w nim eksterminację ludności żydowskiej. Niemcy kierowali do niego transporty z gett i obozów pracy w okupowanej Polsce, przede wszystkim z dystryktu lubelskiego. Ponadto w Sobiborze byli mordowani Żydzi z Austrii, Protektoratu Czech i Moraw, Francji, Holandii, Niemiec, Słowacji i ZSRR. Ofiary zabijano w stacjonarnych komorach gazowych przy użyciu gazów spalinowych. Liczbę Żydów zamordowanych w Sobiborze szacuje się od 130 tys. do 300 tys. osób.
[2] Josef Mengele (1911 – 1979) uciekł po wojnie do w Brazylii, gdzie zmarł. Był niemieckim zbrodniarzem wojennym, który w obozie koncentracyjnym w  Auschwitz przeprowadzał liczne eksperymenty pseudomedyczne.
[3] POLSAT News: „STOP NOP manifestowało w obozowych pasiakach. "Moralna i intelektualna degeneracja", 3.06.2019, patrz: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-06-03/ubrani-w-obozowe-pasiaki-protestowali-przeciwko-szczepieniom-dr-mengele-znow-zabija/.
[4] Andżelika Piton: „Antyszczepionkowcy w pasiakach. Muzeum Auschwitz protestuje: "To instrumentalizacja tragedii", Gazeta Wyborcza, Kraków, 3.06.2019, patrz: http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24858072,antyszczepionkowcy-w-pasiakach-muzeum-auschwitz-protestuje.html

01 czerwca 2019

Ks. Twardowski – po rosyjsku


KULTURA
ROSJA

Ks. Jan Twardowski
Właśnie dzisiaj, w Dzień Dziecka -  mija 104 rocznica urodzin poety w katolickiej sutannie - ks. Jana Twardowskiego (1915-2006), którego wiersze bardzo lubię. Pisał pięknym językiem, prostym, zrozumiałym dla wszystkich, jednocześnie z humorem i z czystą, głęboką refleksją filozoficzną, bliską mojemu sercu.
Przypomniała mi o tej rocznicy niezawodna Nikolina Šmukler-Matasov, właścicielka znanej i cenionej krakowskiej firmy zajmującej się tłumaczeniami i nauką języka rosyjskiego.

Ks. Jan Twardowski podczas II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej, uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. W 1947 r. ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim. W tym samym czasie ukończył także seminarium duchowne. Od 1948 r. był wikariuszem w Żbikowie koło Pruszkowa pod Warszawą, a od 1952 r. pierwszym wikariuszem, a następnie przez wiele lat rektorem świątyni klasztoru sióstr wizytek w Warszawie. Do końca życia mieszkał w klasztorze pod opieką zakonnic.

Na portalu internetowym rosyjskich katolików  (http://рускатолик.рф/) znalazłam krótką informację, o młodzieży, która przetłumaczyła wiersze ks. Twardowskiego („Молодежь переводит стихи Яна Твардовского”). Prezentowane wiersze na portalu są efektem 7. petersburskiego konkursu dla młodych tłumaczy: „Sensum de sensu-2007”.  Rosja obchodziła w 2007 r. - Rok Języka Rosyjskiego.
Niech ich trud zobrazuje jeden z moich ulubionych wierszy ks. Twardowskiego - „Spieszmy kochać ludzi...” w tłumaczeniu Anastazji Sokiran.

Спешим

Спешим любить людей, так быстро уходят
останется после них обувь и телефон глухой
Только неважное плетется как корова,
наиважнейшее врывается так быстро и внезапно
Потом тишина обычная и совершенно нестерпимая
как чистота, рождающаяся просто от печали
Когда думаешь о ком-то, оставшись без него
Не верь, что время еще есть, уверенность ведь ненадежна,
лишает нас ранимости, как и любое счастье,
является одновременно и как пафос и как юмор
словно две страсти что слабее чем одна
Так быстро прочь уходят, точно молкнет дрозд в июле
точно неловкий звук или сухой поклон
Чтобы взаправду видеть закрывают очи
хотя ведь больший риск родиться, а не умереть
Мы любим все так мало и всегда так поздно
И не пиши об этом слишком часто, только раз и навсегда
И будешь как дельфин податливый и сильный
Спешим любить людей, так быстро уходят
И даже те, кто не уходят, не всегда возвращаются
И никогда не знаешь, говоря о любви,
То ли первая это последняя то ли последняя это первая

(пер. Анастасии Сокиран)

Znak rozpoznawczy rosyjskich tłumaczy
Konkurs translatorski dla młodych przetrwał próbę czasu.
Petersburski oddział Związku Tłumaczy Rosji (Союз переводчиков России Санкт-Петербургское отделение) ogłosił pod koniec ub. roku kolejne otwarcie, już  19. Petersburskiego konkursu dla młodych tłumaczy „Sensum de Sensu”. Celem konkursu jest zwrócenie uwagi studentów wyższych uczelni i młodych specjalistów na praktyczne zagadnienia związane z tłumaczeniem, a także zachęcanie i wspieranie młodych ludzi, w Rosji i zagranicą, którzy wybierają tłumaczenie, jako obszar swojej działalności zawodowej i w dniu ogłoszenia wyników konkursu mają mniej niż 30 lat. Konkurs trwał od 20 grudnia ub. roku do 19 kwietnia tego roku.

Młodzi tłumacze, biorący udział w sekcji słowiańskiej (polskiej) konkursu w tym roku, (oprócz tego była sekcja angielska, niemiecka i hiszpańska), musieli się zmierzyć z poezją Adama Mickiewicza, zawartą w jego myślach i aforyzmach.
Z zaprezentowanych poniżej utworów, młodzi tłumacze musieli przetłumaczyć, co najmniej pięć z nich, a wybór mieli nadzwyczaj trudny:
,
NAUKA BEZBOŻNYCH 
Kiedy nad naukami bezbożnik pracuje, 
Strzeż się go: jest to zbójca, który broń kupuje. 
PRAKTYKA 
„A co będą potrzebne - pytało pacholę 
-Trójkąty, czworoboki, koła, parabole?"" 
„Że potrzebne -rzekł mędrzec - musisz teraz wierzyć; 
Na co potrzebne, zgadniesz, gdy zaczniesz świat mierzyć." 
SŁOWO I CZYN 
W słowach tylko chęć widzim, w działaniu potęgę; 
Trudniej dzień dobrze przeżyć niż napisać księgę. 
JEDNA WOLA
Jednej woli jednemu trzeba przedsięwzięciu:
Lepszy jeden wódz głupi niż mądrych dziesięciu.
RUCH GŁUPI
Głupiec, jak muł we młynie, związane ma oczy
I ciągle ruszając się, ciągle w miejscu kroczy.
RUCH MĄDRY
Mędrcy prawdziwie wielcy, jak niebieskie ciała,
Zdają się stać, gdy każde z nich leci i działa.
FAŁSZYWA MONETA
Kłamca jest zły moneciarz; pozwól mu fałsz mnożyć,
To on sam jeden zdoła cały kraj zubożyć.
UWAGA CHROMEGO
Kiedy pierwszy raz wnidę w jakie zgromadzenie,
By poznać ludzi, zważam pierwsze ich spojrzenie:
Rozsądni naprzód spojrzą na mą nogę prawą,
Głupi naprzód na lewą, którą mam kulawą.
 * * *
Jeśli dzieło wymaga namyślań się długich,
Jeśli go nie dokonasz bez pomocy drugich,
Jeżeli wielu głupców już je rozpoczęło,
Chcesz mieć czyste sumienie, porzuć takie dzieło.
,
My Polacy – pozwalamy młodzieży dewastować pomniki żołnierzy radzieckich, sprawiając wielu rosyjskim rodzinom bój i poczucie krzywdy z powodu profanacji pamięci ich bliskich, których setki tysięcy leży w bezimiennych grobach na polskiej ziemi. Nie umiemy wykryć i ukarać młodzieżowych wandali, dewastujących radzieckie cmentarze, ani uporać się ogromną falą pogardy i nienawiści serwowanej przez młodych w Internecie pod adresem Rosjan i Rosji. Uczymy antyrosyjskości dzieci od szkół podstawowych.
W Rosji natomiast - młodzi ludzie uczą się trudnej sztuki przekładania polskiej prozy i poezji, tej najwartościowszej - najnowszej i wiekowej - na język rosyjski.
I kto tu jest mądry?...

Piękna rzecznik praw dziecka


SPOŁECZEŃSTWO
 ROSJA
W przeddzień Dnia Dziecka, rosyjski prezydent nie tylko uhonorował tradycyjnie wieloletnie rodziny specjalnym medalem, ale także spotkał się z Anną Jurewną Kuzniecową, rzecznikiem praw dziecka w Rosji. Piastuje to stanowisko od 9 września 2016r., kiedy to Władimir Putin odwołał po siedmiu latach pracy Pawła Astachowa i powierzył dbanie o rosyjskie dzieci młodej pięknej kobiecie.

Anna Kuzniecowa, z domu Bułajewa, ma 37 lat, jest od 16 lat zamężną z prawosławnym duchownym, o. Aleksiejem Kuzniecowem i matką sześciorga dzieci: dwóch dziewczynek: Marii i Darii oraz czterech chłopców: Nikołaja, Lwa, Iwana i Timofieja. Wcześniej była zaangażowana w działalność charytatywną prowadzącą przez organizacje prawosławne i polityczną w regionie.

Urodziła się i wychowała w Penzie, w uniwersyteckim, półmilionowym mieście obwodowym nad Surą (dopływem Wołgi). Tam ukończyła Instytut Pedagogiczny im. G. Bielanskiego, uzyskując dyplom z psychologii; następnie, zaraz po studiach (2003r.) wyszła za mąż za prawosławnego duchownego - opata Chramu Zmartwychwstania Pańskiego w Uwarowie, w Issinskajaskim rejonie. Będąc popadią - żoną prawosławnego duchownego, naturą rzeczy włączyła się w działalność kościelną związaną z dziećmi.


Pierwsze wzmianki o jej działalności publicznej dotyczą lat 2008–2009, kiedy została założycielką organizacji „Błagowiest”, wspierającą sieroty i rodziny w trudnych sytuacjach.
Przewodniczącym tej organizacji był jej mąż, o. Aleksiej. W wyniku wysiłków Anny Kuzniecowej w regionie Penza, wdrożono program wspierającego wzrost demograficzny, „Życie jest świętym darem”. W imieniu organizacji „Błagowiest” Anna Kuzniecowa pracowała, jako psycholog w poradnictwie przedaborcyjnym.  W 2011 r. założyła i kierowała Fundacją Pokrow, która zapewnia pomoc rodzinom o niskich dochodach. Koordynator Projektu Charytatywnego „Tradycja” - Matwiej Berkin wspomina Annę Kuzniecową, jako „piękną, czarującą, inteligentną i życzliwą kobietę”, dodając, że w ramach współpracy między dwoma funduszami „wszystko było w biznesie: wszystko było zawsze jasne i na czas”.

W 2014 r. Anna Kuznecowa dołączyła do Ogólnorosyjskiego Frontu Ludowego. Jak podają niezależne media zaraz po tym, jej fundacja „Pokrow” otrzymała dotację w wysokości 600 tys. rubli od państwa i fundusze na stworzenie schronienia dla matek z dziećmi w trudnych sytuacjach życiowych. Następnie kierowała regionalnym biurem organizacji „Matka Rosji”.  Wiosną 2015 r. kierowała Stowarzyszeniem Organizacji Ochrony Rodziny ustanowionym w Izbie Publicznej Federacji Rosyjskiej a we wrześniu dołączyła do grupy roboczej, która opracowywała propozycje dodatkowych regulacji dotyczących organizacji non-profit zorientowanych społecznie. „W tym czasie Kuzniecowa była już rozpoznawana w wąskiej społeczności zawodowej”, powiedział jeden z przedstawicieli rosyjskiego sektora non-profit. W 2015 r. prezydent Putin podpisał dekret, zgodnie, z którym, Fundacja Pokrow Anny Kuzniecowej została operatorem grantu prezydenckiego w wysokości 420 mln rubli.  

Niezależne media Rosji, podkreślają, że kiedy w 2015 r. urodziła swoje szóste dziecko- syna Timofieja, otrzymała gratulacje bezpośrednio od Władimira Putina podczas spotkania prezydenta i premiera z uczestnikami prawyborów partii Zjednoczona Rosja. W prawyborach, które miały miejsce w maju 2016r. Anna Kuzniecowa wygrała - a miesiąc później siedziała na kongresie partyjnym obok Putina i Miedwiediewa. 
 Kiedy Prezydent jest blisko, nagle wydawało się, że wszyscy myślimy o tym, jak w ogóle - wszyscy jesteśmy różni, z różnymi motywami, pomimo stanowisk i ról” - napisała o swoich wrażeniach ze spotkania z Putinem na Facebooku. – „Ktoś chce uratować świat, kogoś kształci i wychowuje swoje dzieci, kogoś rozwija swój biznes, ktoś wierzy, że pilnie trzeba rozwiązać problemy środowiskowe, ktoś chce zrozumieć obliczenia dla „wspólnego”, i tak dalej... i cała ta „wielotorowość” powinna w jakiś sposób zostać połączona i ukierunkowana, zintegrowana z rozwiązywaniem ogólnego zadania  -TWORZENIA ROSJI”.  
 Według szefowej Agencji Informacji Społecznej, Eleny Topolewa-Sołdunowej: „Anna Kuznecowa jest profesjonalną, inteligentną młodą kobietą, która dobrze zna pracę, jaką należy wykonać. Do tej pory jednak rozmawiała głównie z ludźmi o podobnych poglądach. Pytanie brzmi, czy może nawiązać dialog między ludźmi na różnych stanowiskach. Astachowowi się nie udało. Chociaż, szczerze mówiąc, nie próbował”. 
O Annie Kuzniecowskiej mówią, że jest osobą głęboko religijną. Jeden ze znajomych rzeczniczki praw dziecka uważa, że jest ona „jedną z tych prawosławnych, którzy dużo mówią o świętych, cudach i tak dalej. Ale wie też, jak rozmawiać o dokumentach i strategii. Ma reputację zdolnej wchodzenia do każdego z gabinetów.

W chwili nominacji na rzecznika praw dziecka 9 września 2016r - Anna Kuźniecowa była szefem Regionalnego Funduszu na rzecz Rodziny, Macierzyństwa i Dzieciństwa Penza „Pokrow”, członkiem Rady Kobiet przy gubernatorze Obwodu Penza, zastępcą przewodniczącego Komisji ds. Współpracy Międzywyznaniowej i Pomocy w Ochronie Wolności Sumienia Izby Publicznej Obwodu Penza, szefem Komitetu Wykonawczego Penza ONF, kierowała regionalnym departamentem ogólnorosyjskiego ruchu publicznego „Matka Rosji” w Penzie.
 Anna Kuzniecowa była i jest zaangażowana w losy rodziny Denisa Lisowa, Rosjanina, który porwał swoje córki w Szwecji i uciekł z nimi do Polski. Wyraziła wdzięczność i przekazała podziękowania swojemu polskiemu koledze Mikołajowi Pawlakowi za jego zaangażowanie. Jego ingerencja w sprawę rodziny Lisowa była jednym z decydujących czynników. „Wiadomo, że kwestii związanych ze statusem rodziny nie da się rozwiązać tak szybko, jak by się tego chciało. Dlatego na tym etapie tak istotne jest połączenie polskich i rosyjskich wysiłków”, powiedziała Anna Kuzniecowa.