czwartek, 24 listopada 2016

Rezolucja kłamstw, omamów i paranoi


Parlament Europejski przyjął wczoraj, 23 listopada (w środę) rezolucję autorstwa członkini PiS - Anny Fotygi z Komisji Spraw Zagranicznych PE „w sprawie unijnej komunikacji strategicznej w celu przeciwdziałania wrogiej propagandzie stron trzecich”, która generalnie skupia się nad rzekomymi zagrożeniami dla unijnych państw ze strony rosyjskiej propagandy.

Rezolucja nie tylko „uznaje i obnaża rosyjską  wojnę dezinformacyjną i propagandową”, ale też sugeruje strategię i działanie przeciwko tej propagandzie.

W komunikacie prasowym PE  dot. rezolucji, autoryzowanym przez: Cezarego  Lewanowicza z polskiego biura prasowego przy PE oraz Gediminasa Vilkasa, napisano m.in.:

UE jest pod rosnącą presją propagandy uprawianej przez rosyjski rząd i przez islamistyczne grupy terrorystyczne. Ich celem jest dezinformacja, wzbudzanie poczucia zagrożenia i niepewności oraz wywoływanie podziałów w Unii. Posłowie zawarli te ostrzeżenia w rezolucji przyjętej w środę. Zalecają w niej wzmocnienie grupy zadaniowej UE ds. komunikacji strategicznej oraz zwiększenie środków służących upowszechnianiu wiedzy oraz kształtowaniu umiejętności korzystania z internetowych środków przekazu”.

Obaj autorzy, rekomendując, że „Rosja chce doprowadzić do rozłamu w Europie” napisali:

„Europosłowie zwracają uwagę, że wraz z aneksją Krymu i rozpoczęciem wojny hybrydowej w Donbasie Kreml nasilił propagandę skierowaną przeciwko Unii Europejskiej. Przytaczają przykłady narzędzi i metod dezinformacji szeroko wykorzystywanych przez rosyjski rząd: think tanki i specjalnie powołane fundacje (np. Russkij Mir), organy państwowe (Rossotrudniczestwo), wielojęzyczne stacje telewizyjne (np. Russia Today), pseudoagencje informacyjne (np. Sputnik) i trolling w Interncie i mediach społecznościowych w celu „ zakwestionowania wartości demokratycznych, wprowadzenia rozłamu w Europie, uzyskania krajowego poparcia i stworzenia wizerunku niewydolnych państw we wschodnim sąsiedztwie UE”.

"Parlament Europejski zauważa,  - dowodzą dalej obaj autorzy komunikatu, że Kreml finansuje partie polityczne i inne organizacje w UE i nie szczędzi słów krytyki wobec wsparcia, jakiego Rosja udziela siłom antyeuropejskim w UE, w szczególności partiom skrajnie prawicowym i ruchom populistycznym „negującym podstawowe wartości liberalnych demokracji.

Rezolucja została przyjęta przez 304 deputowanych (z tego 14% to ...Polacy!), przeciwko było 179, wstrzymało się od głosu 208, nieobecnych na głosowaniu - 62 deputowanych. (Parlament Europejski liczy 753+1posłów). 
Za przyjęciem rezolucji głosowało 42 z grona 51 polskich  europarlamentarzystów. Oczywiście - prawie cała frakcja polityczna Anny Figury (ECR), w tym pełen skład polskich posłów (19 osób). Chadecy (EPP) również głosowali za przyjęciem rezolucji, w tym wszyscy Polacy bez Jarosława Kalinowskiego (PSL), nieobecnego w czasie głosowania na sali. przeciwko było zaledwie 10 posłów z EPP.  Za przyjęciem rezolucji zagłosowało  też ... 26 socjalistów, w tym gronie, niestety jeden Polak - prof. Janusz Zemke.
Frakcja socjalistów (S&D) generalnie wstrzymała się od głosu, w tym czwórka Polaków (Gierek, Geringer de Oedenberg, Liberadzki i Łybacka).
Janusz Korwin-Mikke, niezrzeszony (NI) w żadnej frakcji politycznej, zagłosował przeciwko  rezolucji Anny Fotygi, oprócz niego jeszcze trójka Polaków. 

Imienne głosowanie za przyjęciem (+) rezolucji, nazwiska polskich posłów podkreślone na czerwono

Ponad połowa obecnych na głosowaniu członków PE (387)  – nie zaaprobowała stanowiska Anny Fatygi.
Niestety, poza czwórką polskich posłów, mających odwagę powiedzieć - "nie" i czwórką socjalistów wstrzymujących się od głosu  - w tej znaczącej większości posłów Polaków - zabrakło. 

Anna Fotyga
Rezolucja nie ma żadnej mocy prawnej, jest „nieustawodawcza”.
Ponieważ nie lubię medialnych popłuczyn  podaję poniżej link do oficjalnego unijnego dokumentu autorstwa Anny Fotygi wraz z wnioskami mniejszości i opinią Zdrojewskiego z PO (wszystko po polsku).
Jest w tym oficjalnym dokumencie PE, jak i w komunikacie prasowym PE -  tyle przekłamań kłamstw i pomówień że włosy na głowie stają! 

Mamy jak na dłoni poziom mentalności, a przede wszystkim WIEDZY deputowanych Parlamentu Europejskiego!

Postaram się niebawem skonfrontować treść rezolucji  z rzeczywistością  i wykazać jak dalece mija się ona  z prawdą i jakie bzdury zaproponowała unijnej Europie gwiazda polityki zagranicznej PiS.


3 komentarze:

  1. Kolejna podłość europejskich satelitów inspirowana przez służalczych i głupich Polaków. W tym czasie Putin osiągnął 86 procent poparcia narodu. Pozdrawiam
    jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
  2. fragmenty tekstu:
    Rosja wygrała wojnę informacyjną z Zachodem, można powiedzieć nawet więcej – wyszła z niej obronną ręką i nie zbrukana kłamstwem, którym próbowano obrzucić. Przywódca silny zjednoczonym Narodem nie ma sobie równych na świecie. W ten sposób wizerunek Rosji jest wzmacniany wizerunkiem jej przywódcy. Nie da się tego przekłamać i zmanipulować, ponieważ Rosjanie doskonale wiedzą swoje i nie dadzą sobie wcisnąć kłamstw.

    Słowa tak wielkiego człowieka zawsze należy traktować z najgłębszym szacunkiem, szacunek okazywany panu Prezydentowi jest szacunkiem okazywanym wszystkim Rosjanom. W sformułowaniu, że „Granice Rosji nigdzie się nie kończą”, jest czysta prawda, sama prawda i tylko prawda. Pan Prezydent jest doskonałym prawnikiem, a istotnym elementem nauk prawnych jest logika formalna, właśnie w tym kontekście twierdzenie pana Prezydenta jest absolutnie prawdziwe i rzeczywiste. Przecież granice państwa są wyznacznikiem jego obwodu, chociażby więc z tego punktu widzenia nie mają nie tylko końca, ale i początku. Oczywiście jednak słowa pana Prezydenta mogą wyrażać także o wiele głębsze znaczenie, albowiem istotnie prawdą jest fakt, że w rozumieniu zwykłego człowieka Rosja jest bezkresna. Jeżeli zaś weźmiemy pod uwagę skalę Rosyjskiego Świata, to dopiero wówczas możemy mówić o granicach oddziaływania rosyjskiej kultury, sztuki, gospodarki i polityki. Rosja na świecie zawsze odgrywała kluczową rolę, nie tylko siłą swojej niepokonanej armii, ale przede wszystkim siłą swojej cywilizacji. Właśnie w tym kontekście granice Rosji nigdzie się nie kończą!

    Rosja jest w sercach milionów ludzi na całym świecie, którzy z nadzieją wypatrują rosyjskiej pomocy humanitarnej, którzy cieszą się pokojem w swoich krajach dzięki powstrzymywaniu ich wrogów przez widmo rosyjskiej sprawiedliwej potęgi, którzy z nadzieją patrzą w przyszłość świata – ponieważ Rosja była, jest i pozostanie ostoją prawdy, porządku, bezpieczeństwa i wartości humanitarnych dla całego świata. Rosyjskie standardy wolności, są wyznacznikiem dla świata wolnego od kłamstwa i hipokryzji. Rosja jest dzisiaj nadzieją dla całej ludzkości na życie w pokoju, dobrobycie i bezpieczeństwie. W tyk kontekście pozostaje tylko mieć nadzieję, że granice Rosji nigdzie się nie kończą." jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd mi za tę kobietę, która swoimi głupimi działaniami popycha świat w stronę wojny. Dlatego przepraszam dziennikarzy i pracowników RT i Sputnika oraz Rosjan za tę niedorzeczną rezolucję.
    A ludzkość straciła kolejnrgo wielkiego polityka, męża stanu, człowieka legendę jakim był Fidel Castro. Był symbolem nadziei dla najbiedniejszych i symbolem zwycięskiego sprzeciwu wobec amerykańskiego zbrodniarza. Wielki rewolucjonista ale też dobry,szlachetny i mądry człowiek.
    Cześć Jego pamięci!

    OdpowiedzUsuń