poniedziałek, 14 listopada 2016

Niemiecki rekonesans



Sposób rządzenia Polską przez PiS wywołuje u zachodnich sąsiadów niepokój i niezrozumienie działań rządzących . Nic dziwnego, skoro polska dyplomacja jest w wielkiej,  propagandowej ofensywie.

Opozycja to demagodzy, media kłamią, Bruksela naciska, ale polski naród jest mądrzejszy niż pseudo elity, więc "dobra zmiana" trwa,  tłumaczy Niemcom  prof. Andrzej Przyłębski, nowy ambasador RP w Berlinie.

Do uczestników niedawnego seminarium, zorganizowanego pod hasłem: „Koniec liberalnej demokracji w Europie. Przykład Polski”,  dla studentów Uniwersytetu Technicznego w Chemnitz, w którym miał uczestniczyć polski dyplomata, ambasador Przyłębski napisał: "Naród przemówił”, dodając, że na zmianach w Polsce korzysta „całe społeczeństwo, a nie elita, która naprawdę elitą nie jest”. "A ponieważ równolegle następuje rewolucja kulturalna, którą ogłosili (Jarosław) Kaczyński z (Wiktorem) Orbanem, nie podoba się to ani Gazecie Wyborczej, ani Parlamentowi Europejskiemu", dodał  oskarżając jednocześnie przeciwników PiS o celowe dyskredytowanie rządu. "Naród jest mądrzejszy niż jego pseudo-elity, poparcie dla rządu jest po roku jego istnienia tak stabilne, jak na początku. Zwykli ludzie okazali się rozsądniejsi niż intelektualiści i uczeni", dodał.

Do Szczecina po informacje

Aby lepiej zrozumieć polskie realia polityczne, Niemcy, skupieni wokół regionalnego (landowego) oddziału fundacji SPD im. Friedricha Eberta (FES) w Schwerinie oraz Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Pomorza Przednie (DPG) z Greifswaldu zorganizowali (8 i 9 listopada br.) w Szczecinie kameralne seminarium. 
Niemcy pragnęli w bezpośrednich rozmowach z liderami regionalnych oddziałów partii opozycyjnych oraz ruchów społecznych i politycznych Pomorza Zachodniego i Szczecina znaleźć odpowiedzi na intrygujące ich pytania.

Trudno powiedzieć, czy sąsiedzi zza Odry znaleźli na nie zadowalające odpowiedzi. Niemcy byli szalenie powściągliwi w ocenie informacji, jakie dostarczyło im seminarium, zasłaniając się stwierdzeniem, jak, historyk Martin  Muller-Butz,  z Greifswaldu (DGP), że „to wewnętrzna sprawa Polski”. Podobnie unikał odpowiedzi , członek SPD Benjamin Himmler z regionalnego oddziału Fundacji im. Friedricha Eberta w Schwerinie. Jeden Niemców, uczestników seminarium, mieszkający i pracujący od 10 lat w Szczecinie, stwierdził: „Boję się i wolę publicznie nie wypowiadać się na temat moich poglądów i ocen politycznych, by nie być posądzanym o działania w imieniu niemiecko-rosyjskiego kondominium”.

Regionalna opozycja

Wyklad A. Traczyka z warszawskiego think tanku "Global.Lab"
Sytuację w Polsce naświetlił ekspert z think tanku „Global.Lab” z Warszawy. Adam Traczyk skupił się przede wszystkim na tłumaczeniu Niemcom, na czym polega populizm PiS i dojście PiS do władzy, akcentując mocno sprawy społeczne, które neoliberalnym rządom w Polsce umykały uwadze do tej pory.

Było to kanwą do prezentacji trzech partii politycznych, działających w regionie: Nowoczesnej, reprezentowanej przez architekta Zbigniewa W. Paszkowskiego, Partii RAZEM, którą przedstawiała Maria Serafinowicz, nauczyciel akademicki, socjolożka i filozof oraz SLD z Albinem Majkowskim, sekretarzem wojewódzkim Sojuszu i BUNDystą, członkiem niewielkiego w Polsce żydowskiego ruchu socjalistycznego.

Niemców interesowało m.in. jak wygląda polityczny podział na prawicę i lewicę, co wywołało śmiech na sali, jako, że z tym podziałem i tożsamością ideologiczną partii biorących udział w seminarium był spory kłopot.  Niemcy pytali, m.in.: czy partia Razem ma rzeczywiste dojście do społeczeństwa, jaka jest „oferta tożsamościowa partii”. Pytanie pozostało bez odpowiedzi. Bowiem RAZEM okazała się partią buntu do wszystkiego, wobec czego można się buntować w Polsce – Kościołowi rzymskokatolickiemu, PiS, totalitaryzmowi, ograniczeniom mediów, wolności słowa, praw pracowniczych, praw człowieka, kobiet, zwierząt, itp. „Nie jesteśmy partią lewicy, jesteśmy odpowiedzią na niezgodę tego, co się w Polsce dzieje”, dowodziła Maria Serafinowicz.

Albin Majkowski przyznał natomiast, że wewnątrzpartyjne badania wskazały, że SLD kieruje się ku neoliberalizmowi, sam zaś zwierzył się, że będąc w SLD-owskiej młodzieżówce, najważniejsze było odepchnięcie od władzy działaczy z czasów PRL. Partii zaszkodził brak wewnątrzpartyjnej szczerości.  „Przez wiele lat w Polsce był układ dwupartyjny - jedna partia prawicowa kontra druga partia prawicowa, resztki lewicy w parlamencie, chciały się przypodobać raz jednej, raz drugiej i straciła resztki zaufania społecznego”, dowodził Albin Majkowski. Wg niego, SLD w wielu sprawach reprezentuje takie same poglądy, jak Nowoczesna.

Nowoczesna zaprezentowała się, jako partia „czysta”, bez „zrzutków” z innych partii, stawiająca sobie przede wszystkim cele gospodarcze.

Partie regionu nie potrafiły odpowiedzieć na pytania strony niemieckiej dot. ochrony środowiska czy problemów energetyka jądrową.

Tylko uliczne kryteria i Internet

Prezentacja partii "Razem"
Trudno było też znaleźć odpowiedź na pytanie, jaką ofensywę chcą podjąć partie wobec działań PiS. Ostatnie protesty kobiet, uznano w Polsce za sukces, „to bardzo ciekawy proces, polskie kobiety są bardziej liberalne niż polscy mężczyźni. Młode kobiety nie zgadzają się z konserwatywnymi wzorcami życia”, dowodził Adam Traczyk. Generalnie uważano jednak, że poza manifestacją swoich poglądów i przekonań na ulicy – innych działań i metod walki z PiS - nie widzą. Pozostaje czekanie na krach ekonomiczny, bowiem w Polsce zaczyna brakować pieniędzy na wprowadzone przez PiS programy społeczne. I to, wg rozmówców, „prędzej czy później postawi to PiS pod ścianą”.

Na podobne pytania nie potrafiono odpowiedzieć także w czasie prezentacji ruchów społecznych i partyjnych regionu. Ani regionalny KOD, ani Kongres Kobiet, ani też Refuggess Walcome Szczecin, skupiony na sprawach imigracji, także poza manifestacjami i ulicznymi demonstracjami oraz akcjami w Internecie, nie widzieli innych możliwości reakcji na rządy PiS. KOD deklarował chęć bycia platformą skupiającą i integrującą anty PIS-owską opozycję, odżegnując się jednocześnie od bycia partią, a nawet ruchem politycznym.

Nacjonalizm u młodzieży

Studentka politologii z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie chciała wiedzieć, jak wygląda współdziałanie partii z młodzieżą i dlaczego hasła narodowo-patriotyczne  znalazły tak wielki posłuch u polskiej młodzieży. Poza stwierdzeniem, że tak jest i że młodzież nie interesuje się polityką – żadna z partii nie przedstawiła jakichkolwiek ofert dla młodego pokolenia. Zauważono jednak, młode pokolenie w Polsce jest mało liberalne, a brak sukcesów i brak kreatywności – tkwi w nich samych. Słabo rozwija się w Polsce społeczeństwo obywatelskie. Młodzież natomiast w grupach patriotyczno-narodowych czuje się ważna, silna i doceniana.

Kreuje się faszyzm

Niemiecki rekonesans zapewne da niemieckiej lewicy pewien pogląd na polską scenę polityczną w Polsce i jej możliwości. Jakie wnioski z niego wyciągną nasi sąsiedzi zza Odry – czas pokaże.

Na razie polskie oceny strony polskiej, że w Polsce kreuje się neofaszyzm, Niemcy przyjęli z niedowierzaniem. „To jeszcze nie rok 1936, nie ma obozów koncentracyjnych, zabójstw..., nie można mówić o faszyzmie…” uważali Niemcy, Polacy na to: „może jeszcze nie 1936r., ale na pewni 1932 lub 1933r. z III Rzeszy to już mamy!”


2 komentarze:

  1. A jak się Pani to podoba?
    (Zdaje się, że faktycznie mogą spokojnie zajmować się obserwacją zjawiska...)
    .
    http://www.silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=3572:prof-klaus-bachmann-dlaczego-berlin-nie-ma-powodu-aby-krytykoswa-dobr-zmian&catid=37:artykuy
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berlin, jeśli krytykuje rządy w Polsce, to we własnym gronie, a nie publicznie. czasami w mediach.
      Ale prędzej czy później think tanki czy to CDU (Fundacja im. Adenauera) czy SPD Fundacja im. Friedricha Eberta) czy też instytuty badawcze i eksperci niemieckiego MSZ ujawnią swoje analizy dot. Polski w swoich biuletynach. czytam je dosyć regularnie i niebawem sprawdzę, jak one wyglądają.
      Co jakiś czas w blogu przedstawiam, jak Niemcy oceniają rzeczywistość polityczną w krajach trzecich. Są to z reguły dosyć krytyczne materiały, i dobre analizy.

      Usuń