piątek, 7 października 2016

Banderowski kac Kwaśniewskiego

Aleksander Kwaśniewski i Petro Poroszenko

Aleksander Kwaśniewski z Władimirem Putinem ma ostro na pieńku. I to od dawna. U Petro Poroszenki natomiast cieszy się olbrzymim prestiżem. Nic dziwnego, skoro jest gorącym orędownikiem, tego, co się aktualnie na Ukrainie wyprawia.

Czytając i słuchając ostatnich, ale nie tylko, wypowiedzi byłego prezydenta Polski na temat Ukrainy i Rosji zarazem, mam ochotę krzyknąć mu, od serca, po przyjacielsku prosto do ucha: Olek, co Ty do jasnej cholery wyprawiasz?! Whisky już Ci całkowicie postrzeganie świata wypaczyła?

Dziewięć lat temu, gdy Fakty TVN zademonstrowały publicznie nagranie z „niezbyt płynnym wykładem Kwaśniewskiego na Ukrainie”, Aleksander Kwaśniewski tak to wyjaśniał „Faktom”: ”Może wypiłem jeden kieliszek wina, a może dziesięć. Jestem wolnym człowiekiem”.

Ale chyba jednak zapomniał, że wolny człowiek odpowiada za to, co robi i co mówi. Mnie się wydaje, że mój młodszy kolega z czasów tworzenia SdRP, a potem SLD, którego znam jeszcze z rządu Mieczysława F. Rakowskiego, nadal nie do końca wytrzeźwiał i nie bardzo do końca wie, co robi i mówi. I tych wypitych kieliszków, zwłaszcza na Ukrainie, jest zdecydowanie za dużo.
Z Aleksandrem Kwaśniewskim na Targach Rolniczych w Barzkowicach
Mam ambiwalentny stosunek do Kwaśniewskiego. Z jednej strony cenię sobie i to bardzo, lata jego zdublowanej prezydentury. To były lata politycznej prosperity dla Polski, mimo sporych konfliktów wewnątrz SLD, stanowiącego jego zaplecze polityczne. Trudny egzamin panowania nad państwem Kwaśniewski przeszedł nader pomyślnie. Doprowadził skutecznie Polskę do Unii Europejskiej.

Aleksander Kwaśniewski i Wiktor Juszczenko
Z drugiej strony, zaangażowanie się Kwaśniewskiego w „pomarańczową rewolucję” na Ukrainie, budziło moje największe zdziwienie. Wybory prezydenckie 2004r. na Ukrainie wywołały ostre protesty. Na prośbę polityków opozycji z grupy Juszczenki, Aleksander Kwaśniewski podjął się roli mediatora. Mniej było w nim jednak mediatora, a więcej stronnika Juszczenki. Od tego czasu można datować narastającą niechęć Kwaśniewskiego do Rosji i jej prezydenta. Czas pokazuje, że Kwaśniewski nie tylko nie rozumie Rosji, ale już zupełnie nie rozumie tego, co się na Ukrainie faktycznie dzieje. I to mnie zdumiewa najbardziej.

Przez lata uczestniczyłam w Baltic Bussines Forum w Świnoujściu, ukierunkowanym przede wszystkim na Wschód. Politycy, ministrowie, czy oligarchowie Ukrainy często byli gośćmi tego forum, tak samo jak Aleksander Kwaśniewski. Więc nie może udawać, że nie wie, jaka była i jest nadal Ukraina. Nikt nie ukrywał, że Ukraina to cztery niezintegrowane, kulturowo i mentalnie różne obszary: ciążący ku Rosji autonomiczny Krym, prorosyjskie regiony wschodnie z etnicznymi Rosjanami, prozachodnia zachodnia Ukraina i centrum kijowskie ze skorumpowaną do cna władzą i polem walk oligarchów.  

Z europejskiego mentora i doradcy, Aleksander Kwaśniewski stał się z biegiem czasu członkiem oligarchicznej Ukrainy i zaczął być reprezentantem jej interesów.

Aleksander Kwaśniewski i Władimir Putin, 2005 r.
W rozwiązywaniu konfliktu na Ukrainie Kwaśniewski nie widzi Rosji, lecz wyłącznie presję Niemiec, Francji, całej UE oraz USA. Niedawno sugerował: „Jeśli ta presja będzie osłabiona, a jest osłabiona choćby przez działania premiera Węgier Viktora Orbana, to wtedy należy się spodziewać, że Putin zdecyduje się iść dalej i otworzyć sobie drogę na Krym. Oni pójdą na Mariupol, a wówczas mamy dalszy ciąg tej wojny i wielkie pytanie do Zachodu, jak chce zareagować na złamanie słowa, które było dane”.

Już to ostatnie zdanie całkowicie ujawnia, że nasz ex-prezydent, ani Rosji, ani Putina i jego stosunku do Ukrainy – nie pojmuje ni w ząb.

Leonid Kuczma i Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski jest różnymi więzami powiązany z Ukrainą, są to więzi nie tylko polityczne, ale i biznesowe. Dwa nazwiska: Pinczuka i Kuczmy – mocno kotwiczą Kwaśniewskiego na Ukrainie. Wiktor Pinczuk, zięć b. prezydenta Leonida Kuczmy, ukraiński oligarcha z branży gazowo-naftowej, inwestujący też w media, uchodzi za jednego z najbogatszych ludzi w Europie. Jego teść reprezentuje oficjalnie rząd Ukrainy w mińskich rozmowach.  Gdyby nie pomoc finansowa, Pinczuka, Fundacja Kwaśniewskiego „Amicus Europae” nie miałaby środków na swoją działalność. W 2006 r. był on jedynym poważnym donatorem fundacji, przekazując na jej konto blisko milion zł.

Ciekawostką jest też fakt, że od tamtych lat po chwilę obecną - członkiem fundacji Kwaśniewskiego jest Adam Daniel Rotfeld, członek ….rządowego Polsko-Rosyjskiego Centrum Porozumienia i Dialogu.

Aleksander Kwaśniewski - szef rady nadzorczej YES
Innymi więzami łączącymi Kwaśniewskiego z Pinczukiem jest fundacja oligarchy: Yalta Europe Strategy (YES), gdzie Kwaśniewski piastuje funkcję szefa rady nadzorczej. W radzie zasiadają też b. szef Parlamentu Europejskiego Patrick Cox, szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger, b. wysoki przedstawiciel do spraw wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa i sekretarz generalny Rady Unii Europejskiej - Javier Solana, oczywiście fundator-oligarcha Wiktor Pinczuk i inni.

Do 2014 r. coroczne szczyty YES odbywały się na Krymie, tegoroczny, 13-ty zorganizowano z konieczności w Kijowie. Przeglądając listę prelegentów tego spotkania ze zdziwieniem odnotowałam aż dwóch tajniaków z CIA, którzy byli kolejno sekretarzami obrony USA – Roberta Gatesa i Leona. E. Panettę, rusofoba, b. sekretarza NATO Andersa Fogha Rasmussena i Carla Bildta, b. szefa szwedzkiej dyplomacji, który razem z Radkiem Sikorskim pracował nad wejściem Ukrainy do UE. Ryszard Czarnecki z PiS, jako członek Parlamentu Europejskiego też trafił na listę prelegentów.

Przy takim gronie chętnych do budowania przyczółku USA przy zachodniej granicy Rosji, trudno oczekiwać od Kwaśniewskiego racjonalnych ocen sytuacji na Ukrainie czy relacji ukraińsko-rosyjskich.

Zgodnie z założeniami, YES jest „otwartym forum wymiany poglądów, które pozwalają uczyć się na najlepszych praktykach międzynarodowych. (…) Proponuje i promuje konkretne rozwiązania polityczne”. Więc nie dziwmy się wydarzeniom na Ukrainie, skoro praktyki politycznej podczas szczytu YES uczą przedstawicieli ukraińskiego rządu z prezydentem na czele  … agenci CIA. I to dzięki m.in. Kwaśniewskiemu!

Miesiąc przed wydarzeniami na kijowskim Majdanie, w styczniu 2014r. Aleksander Kwaśniewski wszedł w skład tzw. kolegium dyrektorów ukraińskiej spółki naftowo-gazowej Burisma Holding, która posiada 30% rynku prywatnych producentów gazu ziemnego na Ukrainie. Trzy miesiące później, w kwietniu 2014r. do tego grona dołączył syn wiceprezydenta USA – Hunter Biden.

Na stosunek Kwaśniewskiego do Ukrainy i Rosji zwróciłam baczniejszą uwagę po jego rozmowie z red. Sławomirem Sierakowskim (28 września), w której lamentował nad możliwością wygrania przez Donalda Trumpa wyborów prezydenckich w USA.Bo reset z Rosją i pewien zachwyt dla Putina to, w moim przekonaniu, dramatyczny fakt dla Ukrainy. Uważam, że jego prezydentura może mieć pierwszą ofiarę w postaci suwerenności Ukrainy. To też zła wiadomość dla Mołdawii, Zakaukazia”, uważa Kwaśniewski. Woli zdecydowanie Hilary Clinton, która będzie „kontynuatorką linii Billa Clintona, Baracka Obamy”, a kontynuacja tej polityki, to „zimne relacje z Rosją, poparcie dla NATO, duże wsparcie dla Ukrainy, duża pasywność w kwestii UE”. Trudno, by kolega „w biznesie” syna wiceprezydenta USA, miał akurat inne zdanie!

Trzeba przyjąć, że Aleksander Kwaśniewski w sprawach Ukrainy reprezentuje stanowisko amerykańskich „demokratów” a uregulowanie kryzysu na wschodniej Ukrainie i jej autentyczne problemy, właściwie go nie interesują, poza utratą możliwości organizowania kolejnego spędu YES na Krymie.

Zadziałał tu klasyczny syndrom determinizmu ekonomicznego, uwarunkowania ludzkich zachowań i postaw przez czynniki ekonomiczne, co chyba najpełniej oddaje twierdzenie klasyka lewicy, (ale nie tej „kawiorowej”), Karola Marksa, że „byt kształtuje świadomość”.  

Zwłaszcza, gdy ma rekwizyty w postaci pieniędzy i whisky.

Opublikowano
MAI Russia Today (RT) - SPUTNIK Polska
7 października 2016 
https://pl.sputniknews.com/opinie/20161007/4010330/Banderowski-kac-Kwasniewskiego-Zofia-Babczynska-Jelonek.html 
Postscriptum
 
Putin i Kwaśniewski, to praktycznie równolatkowie, to samo powojenne pokolenie polityków wychowanych w podobnych warunkach - państw socjalistycznych i hegemonii ZSRR. Putin jest o dwa lata starszy od Kwaśniewskiego. Obaj mają za sobą podwójne, trudne prezydentury, mogli być politycznymi przyjaciółmi dla dobra Europy i świata, ale są wrogami. Stanęli po różnych stronach ukraińskiej barykady.

7 komentarzy:

  1. Przepraszam, że ja nie na temat. Ale na polityce się średnio znam choć jakieś tam swoje poglądy mam ;) Chciałem tylko nadmienić, że dzisiaj Rune Bergmann fantastycznie poprowadził "Obrazki z wystawy" Musorgskiego. Orkiestra jak na sznurku.A jak na Skandynawa - wulkan energii. Co więcej: koncertmistrz Paweł Maślanka pięknie zagrał koncert e moll Mendelssohna. Nic o nim wcześniej nie wiedziałem, ale teraz już mnie nie dziwi, że współpracował z Sinfonią Varsovią i wieloma świetnymi solistami. Przepraszam za wtręt i oddalam się speszony. Robert.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze żałuję Panie Robercie,
      że nie udało mi się dzisiaj przyjść na koncert, bo to mój ukochany repertuar! Ubóstwiam koncert skrzypcowy Mendelssohna a "Obrazki z wystawy" Musorgskiego są naprawdę urocze. Mam to wszystko na CD, więc posłucham sobie wieczorem.
      Niestety poślizgnęłam się w kuchni myjąc linoleum, i "stłukłam" sobie palce u nogi, a właściwie przy poślizgnięciu pękły mi kruche naczynka krwionośne w okolicy dwóch palców. Głupi przypadek, niegroźny, ale bolesny i żaden but na nodze nie wchodził w rachubę. Musze poczekać aż obrzęk zejdzie a krew się wchłonie. W klapkach do filharmonii wybierać się nie miałam zamiaru...
      Szczerze Panu zazdroszczę tego wieczoru...
      Niewątpliwie wybiorę się na Requiem Brahmsa (4.11), na koncerty kameralne 19.10 i 9.11 (ze względu na repertuar), planuje też wybranie się 18 listopada do filharmonii by wysłuchać Glinki, Chaczaturiana i Czajkowskiego, w ramach imprez urodzinowych(moich), no i na pewno 26.11 - wysłuchać Liszta. W grudniu niewątpliwie będę 9.12 - bo będą moje ukochane "Preludia" Liszta, oraz 16 grudnia - bo Czajkowski, za którym wprost przepadam.
      Właściwie chodzę do filharmonii posłuchać to co lubię, ulubionych kompozytorów, utwory, czasem dla solisty...
      Na pewno się spotkamy.
      Proszę się nie krępować swoimi muzycznymi "wkrętami", z wielką przyjemnością je czytam.
      Życząc udanego weekendu, najserdeczniej pozdrawiam
      Zofia

      Usuń
    2. 16 grudnia super utalentowany młody Narek Hakhnazaryan, złoty medalista Konkursu im. Czajkowskiego (2011), zagra wariacje na temat rokokowy i Nokturn Czajkowskiego. Bilety złapaliśmy już we wrześniu bo teraz podobno ani jednego miejsca wolnego...Robert

      Usuń
  2. Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla Prezydenta Rosji Pana Putina. Wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Pani Zofio, Współczuję bolesnej kontuzji. Gratuluję trafnej oceny skandalicznej postawy Kwaśniewskiego i zawodu jaki sprawił swoim sympatykom. Jest jednym ze współwinnych katastrofie kraju i lewicy. Pozdrawiam, jasny gwint

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Jasny Gwincie, jest jednym ze współwinnych, niestety.....
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Niewiele łączy pana Putina z panem Kwaśniewskim może poza wiekiem. A to dlatego, że prezydent Rosji cały czas się rozwija, doskonali, zadziwia osiągnięciami, podczas gdy pan Kwaśniewski spoczął na laurach po wygraniu drugiej kadencji i od tego czasu właściwie się "cofa". Za cenę bycia na "salonach Michnika" zaprzedał całkowicie swoją lewicowość i zdradził SLD.
    Prezydent Rosji jest perfekcjonistą, rozległa wiedza plus doskonała forma fizyczna. Stąd i prezentuje się młodziej i atrakcyjniej niż były prezydent Polski.

    OdpowiedzUsuń