![]() |
John Tefft |
Wcześniej zasłynął tym, że do pracy wywiadowczej wykorzystywał Petro Poroszenkę, ówczesnego ministra spraw zagranicznych Ukrainy, a dzisiaj jej prezydenta.
Ale o szczegółach pracy ambasadora na
rzecz rozwalania porządku prawnego w państwie, w którym pełni obowiązki -
będzie nieco dalej.
Moskiewskie powitanie ambasadora
Moskiewskie powitanie ambasadora
Moskwa powitała ambasadora Teffta, kilka
dni po wizycie w rosyjskim MSZ tak, jakby sobie to wymarzył - legalnie
zorganizowanym w kosmicznym tempie przez ruchy i partie opozycyjne - Marszem
Pokoju przeciwko wojnie na Ukrainie i przeciwko Putinowi.
O jakichkolwiek manifestacjach
rosyjskiej opozycji od miesięcy było głucho.
Pod egidą: kilku partii opozycyjnych - Jabłoko, Solidarność,
5 Grudnia, Postępu oraz Republikańskiej Partii Rosji - Parnas, zamanifestowało,
wg różnych źródeł - od 5 do 20 tys. ludzi. Media rosyjskie oświadczyły, że była
to od roku „jedna z bardziej ambitnych
manifestacji”. Zważywszy, że Moskwa to kilkunasto-milionowe miasto ze sporą
diasporą ukraińską, to rozmiar marszu należy uznać za nadzwyczaj skromny,
chociaż jak nigdy dotąd poprzedzony był szeroką akcją propagandową.
AFP, powołując się na Siergieja
Dawidisa, jednego z organizatorów demonstracji, informuje, że
"organizatorzy marszu zebrali tak
wielu ludzi, bo przyszły pieniądze na reklamy w metrze, w internetowych
sieciach społecznych i w popularnych witrynach”.
Manifestacje organizowane także poza
Moskwą w innych miastach Rosji - zgromadziły niewielu zwolenników. Służby
policyjne podały, że w samej Moskwie manifestowało 5 tys. ludzi, w Sankt
Petersburgu ok. tysiąca, w Pietrozawodzku i Saratowie po 20 osób, w Permie do
marszu stanęło ok. 50 ludzi, w Jekatierinburgu - stu, a w Nowosybirsku zaledwie
10 osób.
W tym samym czasie uaktywnił się też
przebywający za granicą, przedwcześnie zwolniony z więzienia na mocy łaski
prezydenta Putina - rosyjski oligarcha Michaił Chodorkowski, który odsiadywał wyrok za przekręty
finansowe, uznane nawet przez wymiar sprawiedliwości UE, jako zasadnie osądzone przez rosyjski wymiar sprawiedliwości.
W dniu moskiewskiego Marszu Pokoju zapowiedział w mediach zachodnich, że gotów jest zostać prezydentem Rosji i będzie konkurował z Władimirem Putinem.
W dniu moskiewskiego Marszu Pokoju zapowiedział w mediach zachodnich, że gotów jest zostać prezydentem Rosji i będzie konkurował z Władimirem Putinem.
Można podsumować – jest kandydat na
prezydenta za Putina i jest opozycja zdalnie kierowana, teraz czas na kolejną „kolorową”
rewolucję made in USA, tym razem w Rosji.
Cele działań ambasadora zostały zaprezentowane do wiadomości publicznej.
Cele działań ambasadora zostały zaprezentowane do wiadomości publicznej.
- Tafft
najprawdopodobniej uwzględnia także nieudane doświadczenie poprzedniego
ambasadora McFaula w sferze publicznej, lecz w sumie, wszystkie te czynniki zawężają postrzeganie jego osoby do roli organizatora „kolorowych rewolucji” – uważa Armen
Oganiesian, komentator Głosu Rosji[1].
Kim jest nowy ambasador USA w Rosji
65 letni John Tefft w służbie
dyplomatycznej USA pracuje od 1972r. Został zatwierdzony przez Senat USA na
ambasadora w Rosji 31 lipca tego roku. W
od listopada 2009 do czerwca 2013 r. z nominacji Baraka Obamy był ambasadorem
USA na Ukrainie. Tefft przybył na Ukrainę w dniu 2 grudnia 2009 a prezydent
Wiktor Juszczenko przyjął jego listy uwierzytelniające 7 grudnia. Ambasador
wyraził wówczas nadzieję na owocną współpracę i swoje przemówienie wygłosił w języku
ukraińskim. W lutym 2013 r. Obama zmienił swego przedstawiciela w Kijowie, mianował
nowym ambasadorem USA na Ukrainie Geoffreya R. Pyatta, został on zaprzysiężony
30 lipca 2013 i 3 sierpnia przyjechał do Kijowa, a John Tefft wrócił do Stanów
Zjednoczonych.
W lipcu 2014 roku prezydent Obama powołał
Teffta na ambasadora USA w Rosji. Ambasada USA w Moskwie była bez szefa od lutego tego
roku, od czasu, gdy Michael McFaul, odszedł ze stanowiska. Przeprowadzono kilka
prób powołania nowego ambasadora, ale bezskutecznie. W końcu Senat USA
zatwierdził jego kandydaturę. Atutem Teffta jest to, że jest zawodowym
dyplomatą o długim doświadczeniu, zna Rosję i włada językiem rosyjskim.
W latach 1996 – 1999 pełnił funkcję
zastępcy szefa misji w ambasadzie USA w Moskwie, (gdy Pickering był
ambasadorem), od listopada 1996 r. do września 1997r. był, chargé d'affaires w
ambasadzie.
John Tefft był też m.in. dyrektorem biura ds. spraw Europy Północnej w Sekretariacie Stanu USA (1992-1994),
wcześniej (1989 – 1992) był tam z-cą dyr. biura Związku Radzieckiego (później
Rosji i WNP).
Z wyglądu i wykształcenia przypomina
nieco polskiego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Pochodzi z Madison w
stanie Wisconsin, uzyskał stopień licencjata (1971) na Uniwersytecie Marquette
w Milwaukee (Wisconsin) oraz dyplom magistra historii (1978) na Uniwersytecie
Georgetown w Waszyngtonie.
Małżonka - Mariella Cellitti Tefft, z
zawodu jest pielęgniarką. Mają dwie córki, Christine, prawniczkę w
Departamencie Stanu USA i Cathleen, analityka-programistkę, też pracuje w
Waszyngtonie.
Rosja okrzepła wobec działań opozycji
Opinie i oceny Centrum Lewada[2],
wydane na podstawie badań socjologicznych z początku września tego roku, wykazują, że:
tylko 17% Rosjan dopuszcza możliwość zorganizowania w kraju masowych wystąpień
społeczeństwa przeciwko spadkowi poziomu życia lub w obronie swoich praw.
78% społeczeństwa uważa takie akcje za
mało wiarygodne. Jeszcze w lutym 2012 roku taką możliwość dopuszczało 28%
respondentów, a przeciwnego zdania było
66%. Oprócz tego, Rosjanie nie tylko nie wierzą w wiarygodność
przeprowadzanych wieców w obronie swych praw, ale również nie mają ochoty brać
w nich udziału. Na protest przeciwko obniżeniu poziomu życia, wg badań
socjologicznych - pójdzie zaledwie 8% mieszkańców kraju a 86% pozostanie w
domach. Równo rok temu - 77% Rosjan.
Komentatorzy polityczni w Rosji i kręgi
zbliżone do rosyjskiego MSZ nie dają szans ambasadorowi USA na
realizowanie wytyczonych celów.
Jeden z priorytetów działań Johna Teffta
Rosji, jakim jest szerokie wykorzystywanie środków finansowych USA do
realizacji zamierzonych celów - jest nie do zrealizowania w obecnych warunkach. Zwłaszcza po wprowadzeniu zakazu działania w Rosji dla Agencji Stanów
Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID). Dzięki tej decyzji wpływ
USA na procesy polityczne i instytucje społeczeństwa obywatelskiego w Rosji został
mocno ograniczony w kontekście wsparcia finansowego.
Ponadto, wszelkie organizacje pozarządowe w
Rosji, mogące służyć celom USA - są pod ostrą kontrolą odpowiednich służb.
Rosja bez złudzeń
Rosja bez złudzeń
![]() |
Rosyjska karykatura - "Droga Teffta na Moskwę" |
Ta maksymalnie zideologizowana
generacja dyplomatów w swoim czasie została negatywnie oceniona przez
ambasadora USA w Związku Radzieckim J. Matlocka, który uważał, że: Transformacja innego kraju nie powinna być i
nie może być zadaniem dyplomatów. Takie podejście do zadania zmusza do
dopatrywania się w amerykańskich dyplomatach - agentów, organizatorów „V kolumny”
w każdym kraju, mającym rozbieżności z USA”.
Ukraińskie doświadczenia Teffta
Amerykańskiego dyplomatę w ostatnim okresie
zapamiętano w Rosji, jako aktywnego zwolennika, a nawet uczestnika kijowskiego Majdanu.
Światło na jego działalność rzuca
jedna z odtajnionych i ujawnionych w bazie Wikileaks tajnych depesz[3], które kierował, jako ambasador USA w Kijowie - do swoich mocodawców.
Chodzi dokładnie o relację ambasadora Johna
Teffta [4]
skierowaną do Sekretarza Stanu USA ze spotkania z ówczesnym ministrem spraw
zagranicznych, a dzisiejszym prezydentem Ukrainy – Petro Poroszenko 12 lutego
2010 r. na terenie ambasady USA w Kijowie.
Rozmowa dotyczy prezydenta – elekta Wiktora Janukowycza, przedstawia też stanowisko Poroszenki wobec Julii Tymoszenko. Poroszenko, zgodnie z treścią depeszy, zdaje dokładne relację o „urabianiu” przez niego prezydenta – elekta, pod kątem realizacji celów wytyczonych w Waszyngtonie, w tym związanych m.in. z bronią atomową.
„Poroszenko uzgodnił, że podczas kwietniowego Szczytu Bezpieczeństwa Nuklearnego (Nuclear Security Summit) odbywającego się niebawem po Inauguracji Janukowycza może zaistnieć szansa posunięcia do przodu kwestii HEU” – pisze ambasador Trefft do swoich szefów. W innym miejscu donosi, że „Poroszenko zobowiązał się, że MSZ będzie się usilnie starać, by inauguracja Janukowycza (zaplanowana na 25 lutego) była sukcesem. Poroszenko zaapelował o przysłanie z USA delegacji na wysokim szczeblu, najlepiej na czele z sekretarz stanu - Clinton. Przypomniał, że podniósł już ten problem kilka tygodni wcześniej, na spotkaniu z sekretarz w Londynie”.
Rozmowa dotyczy prezydenta – elekta Wiktora Janukowycza, przedstawia też stanowisko Poroszenki wobec Julii Tymoszenko. Poroszenko, zgodnie z treścią depeszy, zdaje dokładne relację o „urabianiu” przez niego prezydenta – elekta, pod kątem realizacji celów wytyczonych w Waszyngtonie, w tym związanych m.in. z bronią atomową.
„Poroszenko uzgodnił, że podczas kwietniowego Szczytu Bezpieczeństwa Nuklearnego (Nuclear Security Summit) odbywającego się niebawem po Inauguracji Janukowycza może zaistnieć szansa posunięcia do przodu kwestii HEU” – pisze ambasador Trefft do swoich szefów. W innym miejscu donosi, że „Poroszenko zobowiązał się, że MSZ będzie się usilnie starać, by inauguracja Janukowycza (zaplanowana na 25 lutego) była sukcesem. Poroszenko zaapelował o przysłanie z USA delegacji na wysokim szczeblu, najlepiej na czele z sekretarz stanu - Clinton. Przypomniał, że podniósł już ten problem kilka tygodni wcześniej, na spotkaniu z sekretarz w Londynie”.
Najciekawsze są wywody Poroszenki n.t
wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Wiktor Janukowicz. Wg Poroszenki przeprowadzone były:
„zgodnie z podstawowymi celami „pomarańczowej
rewolucji” - wolne i przejrzyste wybory i pokojowe przekazanie władzy. Zgodne z
rok 2004 rokiem, Tymoszenko musi zaakceptować wynik”.
Ciekawe są też sugestie jak urabiać
Janukowycza, by ten zaakceptował wstąpienie Ukrainy do UE (część 8 C depeszy).
Poroszenko informuje także ambasadora Treffa o ewentualnych koalicjach
parlamentarnych, sugeruje, które są korzystne a jakie nie (część 11C depeszy).
Ambasador Tefft podsumował rozmowy z
Poroszenko, w ten sposób: „ starał się on
wykorzystać spotkanie w celu podkreślenia jego bliskość (lub co on przedstawia,
jako bliskość) wobec Janukowycza”.
Portal Wikileaks w opublikowanych pismach
i depeszach ujawnia, że obecny prezydent Ukrainy pracował dla amerykańskiego rządu,
co najmniej od 2006 roku. Potwierdza to też raport Hilary Clinton [5],
sekretarza stanu USA ze spotkania z szefem ukraińskiego MSZ Petro Poroszenko w
dniu 9 grudnia 2009 r. Na tym spotkaniu szef ukraińskiej dyplomacji zawiadamia
swoją koleżankę z USA, że popiera... "nadanie znaczenia Krymowi i że amerykańska
obecność na nim byłaby korzystna dla Ukrainy”.
Informator o statusie szefa
dyplomacji Ukrainy, który bez skrępowania przekazuje poufne i tajne informacje
przedstawicielowi rządu obcego mocarstwa – to nie licha gratka dla ambasadora
Teffta. Nie każdy oficer prowadzący kolaboranta ma takie efekty!
***
Czytając,
te i inne tajne depesze i raporty dyplomacji USA nt. Teffta, Ukrainy i Petro Poroszenki,
opublikowane w bardzo bogatej bazie portalu Wikileaks można stwierdzić, że obecny
prezydent Ukrainy a w omawianym okresie - jej minister spraw zagranicznych - rzeczywiście
naruszał ukraińskie prawo, ujawniając obcemu państwu informacje o strategicznym
znaczeniu. Z uwagi na to, że informacje te zostały użyte do zrobienia puczu
przeciwko prezydentowi Janukowiczowi, nasuwa się tylko jeden wniosek: – Petro
Poroszenko, m.in. dzięki współpracy z ambasadorem Johnem Tefftem, dopuścił się
zdrady stanu.
Przykład współpracy
Petro Poroszenki z ambasadorem Tefftem pokazuje jak daleko USA są gotowe wejść,
nawet przy użyciu swoich ambasadorów, z działaniem dywersyjnym, by obalić
legalną władzę. Jak głęboko są gotowe korumpować wysokich dostojników rządowych,
by dojść do wytyczonych celów.
Rosja i
jej władze, a zwłaszcza prezydent Władimir Putin, w przypadku ambasadora Teffta doskonale wiedzą z kim mają
do czynienia i jakimi metodami te cele chcą je osiągnąć Amerykanie w Rosji.
Rosja
będzie reagować na te amerykańskie zabiegi - niewątpliwie bezwzględnie.
[1] A.
Oganiesian : „Kim Pan jest, panie Tefft?”,
redakcja polskojęzyczna Głosu Rosji, 23 września 2014 r., patrz: http://polish.ruvr.ru/2014_09_23/Kim-Pan-jest-Panie-Tefft-4533/
[2] Centrum Lewada (Автономная некоммерческая организация Аналитический Центр Юрия Левады
(АНО Левада-Центр) – autonomiczna, niekomercyjna
organizacja Analityczne Centrum Jurija Lewady.
Zgodnie z komunikatem centrum, wszyscy tam zatrudnieni „czołowi
naukowcy zostali przeszkoleni w ośrodkach badawczych USA i Europy zachodniej”.
W maju 2013 Centrum Lewady zostało przez administrację państwa wpisane na listę organizacji pozarządowych,
określanych jako „agent zagraniczny” ,
czyli instytucji korzystających ze wsparcia merytorycznego i finansowego z
zagranicy. Materiały analityczne centrum
są pod linkiem: www.levada.ru
[3] Na język
rosyjski została przetłumaczona niewielka część depesz wysyłanych przez Johna Teffta
i opublikowanych w bazie Wikileaks, ale ze względu na objęcie przez niego placówki
w Moskwie, niebawem zostaną one przetłumaczone i podane do wiadomości
publicznej w Rosji.
[4] Tajna depesza (canonical ID: 10KYIV246_a) „AMBASSADOR'S MEETING WITH
FM POROSHENKO” z dnia 17 lutego 2010r, skierowana do Sekretariatu Stanu USA oraz do Group Destinanation Commonwealth of
Independenst States i NATO – European Union Cooperative, patrz: https://search.wikileaks.org/plusd/cables/10KYIV246_a.html
[5] Tajna depesza
(canonical ID 09STATE129520_a) „SECRETARY
CLINTON'S DECEMBER 9, 2009 MEETING WITH UKRAINIAN FOREIGN MINISTER PETRO
POROSHENKO” z dnia 18 grudnia 2009 r., skierowana od sekretarza stanu USA do CIA (Central
Intelligence Agency) ,Moldova Chișinău, NATO,
Organization for Security and
Co-operation in Europe, Secretary of Defense oraz do Kijowa (Ukraina). Patrz: http://wikileaks.org/plusd/cables/09STATE129520_a.html
)