środa, 31 sierpnia 2016

„Wschód Rosji”, Ekonomiczne Forum we Władywostoku



Fot. Red. Leonid Swiridow, Władywostok
W dniach 2 i 3 września na dalekim wschodzie Rosji, we Władywostoku odbędzie się forum ekonomiczne „Wschód Rosji”, poświęcone wielorakim zagadnieniom gospodarczym, związanymi ze wschodnimi regionami Rosji.

Nie zabraknie w tym forum oczywiście spraw związanych z transportem, gospodarka morską, czy energetyką. Będą one poruszane w odrębnych panelach dyskusyjnych lub są fragmentami większej całości. Postaram się je przedstawić w miarę swoich możliwości.

2 września, oficjalnym gościem Forum będzie prezydent Rosji Władimir Putin, który po spotkaniu ze światem biznesu we Władywostoku, udaje się do Chin. Wcześniej, w przeddzień forum (1 września) Władimir Putin będzie wizytował stocznię „Gwiazda” we Władywostoku.
Prezydent Rosji jest już we Władywostoku, gdzie dzisiaj (31 sierpnia naszego czasu) odwiedził wojskowo-morską szkołę podchorążych, filię Nachimowskiej Akademii Morskiej.

W Forum uczestniczy też: Shamshad Akhtar, sekretarz wykonawczy ekonomiczno-społecznej Komisji dla Azji i Pacyfiku (ESCAP) Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Rosyjskie władze federalne reprezentuje m.in.: pełnomocnik prezydenta Dalekowschodniego Okręgu federalnego, wicepremier - Jurij Trutniew oraz minister ds. rozwoju Dalekiego Wschodu - Aleksander Gałuszka, są też reprezentanci władz dalekowschodnich regionów Rosji.

Wśród zaproszonych gości są także, przedstawiciele władz, służby zdrowia, turystyki, gospodarki, finansów, nauki i szkolnictwa z Japonii, Chin i Korei, Indonezji, państw UE, w tym Niemiec i Włoch, Banku Światowego oraz wielu innych prestiżowych organizacji i instytucji o charakterze międzynarodowym.

PÓŁNOCNA DROGA MORSKA

Jednym z tematów poruszanych pierwszego dnia (2 września) obrad Forum, w specjalnym panelu dyskusyjnym: New Economic Model of the Northern Sea Route, będzie Północna Droga Morska

Jest ona ważnym szlakiem komunikacyjnym wzdłuż ogromnej rosyjskiej Arktyki, tworząca naturalny korytarz transportowy między Azją i Europą. Przed rosyjską Północą i władzami federalnymi stoi szereg problemów, które obejmują zagadnienia ekonomiczne, demograficzne, społeczne i polityczne. Istnieje też wiele przeszkód, takich jak warunki atmosferyczne, brak technologii i doświadczenia.

Jaki więc model ekonomiczny byłby w tych warunkach najbardziej skuteczny dla obszarów Północnej Drogi Morskiej? Jaka jest potencjalna trasa Północnej Drogi Morskiej, traktowanej, jako globalny korytarz transportowy? Czy Północna Droga Morska jest konkurencyjna? Jakie możliwości są otwarte dla inwestorów zainteresowanych Północną Drogą Morską?  Na te pytanie będą próbowali odpowiedzieć, pod kierunkiem Konstantina Noskowa, szefa rządowego Centrum Analitycznego FR, uczestnicy forum we Władywostoku.

WŁADYWOSTOK I INNE WOLNE PORTY
Kolejnym tematem poddanym dyskusji we Władywostoku: Free Ports: Open Gateways to the Asia-Pacific Region są tamtejsze porty morskie.

W 2015 roku na południe od terytorium Primorsk porty morskie otrzymały status  „wolnego portu”, nowoczesną wersję franco porto. Objęto nim 70 portowych projektów inwestycyjnych. Rosyjskie porty z tego regionu odpowiadają za jedną czwartą całych obrotów w Rosji.

Zgodnie z poleceniem prezydenta Putina Władywostok w połowie ub. roku został uznany za „wolny port”, strefę, przypominającą polskie specjalne strefy ekonomiczne. W mieście wydzielono na ten użytek cztery obszary: portu, przemysłowy, badawczo-rozwojowy i turystyczny, które są sponsorowane przez lokalne i centralne samorządy na spółkę z prywatnymi inwestorami, dla których są stosowane mniej rygorystyczne regulacje oraz szereg zachęt w postaci, m.in.: zwolnień podatkowych, obniżki stawek VAT, opłat portowych dla statków, 7-dniowy ruch bezwizowy dla cudzoziemców, itp. Rosyjski rząd postanowił przedłużyć status wolnego portu wszystkim głównym portom w regionie: Sachalin, Kamczatka, na terytorium Chabarowsk i w regionie autonomicznym Czukotka. Ulgi podatkowe, usprawnione procedury imigracyjne, strefy wolnocłowe, to korzyści płynące z wolnych portów Rosji, oferowane inwestorom.  

Jaką strukturę wolnego portu powinna być powielana w innych portach Rosji? Jakie warunki powinien oferować inwestorom wolny port Władywostok, jakie procedury należy poprawić, z korzyścią dla nich i dla portu? Jakimi czynnikami należy się kierować w wyborze inwestorów w wolnym porcie i ASEZ(strefy ekonomiczne)? Jakie są nowe procedury celne we władywostockim porcie? Jak mieszkańcy Władywostoku, oceniają powodzenie podjętej inicjatywy utworzenia wolnego portu? Te pytanie będą kanwą dyskusji, prowadzonej przez Konstantina Bogdarenko, generalnego dyrektora Aviapolis Jankowskij. Wezmą w niej udział władze miasta, regionu, portu, inwestorzy i użytkownicy portu (przeładowcy, agenci, maklerzy, prezesi portowych terminali).

INWESTYCJE TRANSPORTOWE I LOGISTYCZNE

Jednym z ciekawszych paneli będzie cykl prezentacji dot. projektów transportowych i logistycznych: Investment Projects in the Transport and Logistics Sector.

Rzuci światło na inwestycje prowadzone na rosyjskim Dalekim Wschodzie: budowę nowych obiektów infrastruktury oraz modernizacji już istniejących, zapewniających otwarty dostęp do głównych szlaków transportowych i pozwalających na polepszenie współpracy z krajami Azji i Pacyfiku. Główne inicjatywy dot. transportu i jego infrastruktury, które zostaną zaprezentowane, to m.in. projekty przebudowy i budowy nowych portowych terminali przeładunkowych węgla, terminala pasażerskiego dla statków oceanicznych, nowego kompleksu terminali na lotnisku międzynarodowym w Chabarowsku itp.

Pokaz poprowadzi Andriej Żurankow, szef Grupy Analitycznej Centrum Prasowego Agencji TASS z udziałem szefostwa portu w Nachodce, szefów spółek logistyczno-transportowych, Agencji Rozwoju Inwestycji Jakucji i przedstawicieli rządu Kamczatki.

KOOPERACJA MIĘDZYNARODOWA

To tylko jedne z bardzo licznych tematów poruszanych tego dnia we Władywostoku, gama jest, bowiem bardzo szeroka, od partnerstwa prywatno-publicznego, small biznesu, inwestycji w sferze ochrony zdrowia, turystyki, energetyki czy przemysłów wydobywczych, po zagadnienia dot. finansów, handlu i eksportu, problemy demograficzne i społeczne, ochronie klimatu i ograniczeń emisji szkodliwych do atmosfery.

Tego samego dnia odbywać się będzie też odrębne forum biznesowe Rosja – Japonia oraz dialogi biznesowe Rosja – Korea.

PREZYDENCKA DYSKUSJA I GOSPODARCZE RELACJE ROSJA-NIEMCY


Sesję plenarną drugiego dnia (3 września) forum: Opening up the Russian Far East.  Rozpocznie wystąpienie prezydenta Rosji Władimira Putina i towarzyszących mu: prezydenta Korei Park Geun-hye’a oraz premiera Japonii Shinzō Abe. Moderatorem ich dyskusji będzie były premier Australii Kevin Michael Rudd, obecnie szef Asia Society Policy Institute (ASPI).


Tego samego dnia, po południu, odbędzie się także tzw. biznesowy dialog Rosja – Niemcy, którego moderatorem będzie Matthias Schepp, przewodniczący Rosyjski-Niemieckiej Izby Gospodarczej i przedstawiciel Niemiec w Grupie B20. W spotkaniu uczestniczyć będą m.in. szefowie lub dyrektorzy generalni z takich koncernów niemieckich jak DB Schenker, Linde AG, METRO Group, EnviroChemie GmbH LLC, SAP CIS.

Główna tematyka obrad tego dnia obraca się będzie przede wszystkim wokół współpracy Rosji z wielkimi organizacjami gospodarczo – politycznymi rejonu Azji i Pacyfiku, których Rosja jest również członkiem.

DUŻE INWESTYCJE NA DALEKIM WSCHODZIE ROSJI

Ciekawie zapowiada się przedostatni panel dyskusyjny tego dnia: Investment by State-Owned Companies: the Far East as a Piority.


Przyspieszony rozwój Dalekim Wschodzie wymaga konsolidacji wszystkich dostępnych zasobów. W obecnej sytuacji gospodarczej, inwestycje przedsiębiorstw państwowych i sterowanie procesami gospodarczymi, stwarzają warunki dla inwestycji prywatnych, które można prowadzić w tym regionie.

Na pierwszym Wschodnim Forum Ekonomicznym we Władywostoku, Władimir Putin wydał rosyjskiemu rządowi polecenie zapewnienia priorytetu w finansowaniu działalności przedsiębiorstw państwowych mających wpływ na rozwój społeczno-gospodarczy na Dalekim Wschodzie.  

Jakie są plany realizacji inwestycji państwowych na Dalekim Wschodzie? Czy należy spodziewać się realizacji dużych projektów inwestycyjnych, jak np. budowy nowych elektrowni, przedłużenia linii kolejowej Bajkał-Amur i transsyberyjskiej Mainlines, uruchomienia Vostocznyj Bajkonur? Jakie są perspektywy dla rozwoju małych firm w związku z realizacją dużych projektów? Jaka jest w przyszłości rola programów rozwoju przedsiębiorstw państwowych w zwiększaniu atrakcyjności inwestycyjnej na Dalekim Wschodzie? Na te pytania, pod kierunkiem telewizyjnej dziennikarki Iriny Rossius z Russia 1 TV Channel, będą się starali odpowiedzieć w dyskusji przedstawiciele władz regionów, organizacji pozarządowych, związanych z biznesem, izby handlowe, stoczniowcy, kolejarze, energetycy, przedstawiciele wielkich koncernów wydobywczo-energetycznych.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Żeglowanie po piasku

KULTURA / TURYSTYKA MORSKA
NIEMCY

Warnemünde, avanport Rostoku i jego północna dzielnica nad Bałtykiem, u ujścia rzeki Warnow do zatoki Meklemburskiej nad Bałtykiem, słynie przede wszystkim jako terminal pasażerski dla cruisów, pełnomorskich statków pasażersko-turystycznych i bogatych imprez  przygotowanych dla ich pasażerów.

Jedną z wielkich atrakcji, przyciągających  niemieckich i zagranicznych turystów  jest prezentacja przepięknych plenerowych rzeźb z piasku, przygotowywanych w ramach, zorganizowanego  w tym roku już po raz siódmy - Warnemünder Sandwelt.

Ośmiu artystów z sześciu kraj: Polski, Rosji, Niemiec, Litwy, Holandii, Włoch i Belgii, w ciągu 10-dniowego pleneru przygotowało galerię rzeźb z piasku specjalnie przywiezionego ze  żwirowni berlińskiej.  Są one tematycznie związane z przygodami Sinbada Żeglarza.

Na mnie, największe wrażenie zrobiły rzeźby artystów: z Polski – Wiaczesława  Boreckiego  i Rosji – Pawła Mylnikowa oraz pary holendersko-rosyjskiej – Susanne Ruseler i Iliji Filimoncjewa.  
Niemcy reprezentował  Othmar Schiffer-Belz, Włochy – Leonardo Ugolini, Belgię - Mac David a Litwę, bardzo utalentowany Andrius Pektus. 
 Artyści i ich dzieła
Wiaczesław Borecki (Polska)
 



Paweł  Mylnikow (Rosja)
 

  Susanne Ruseler (Holandia)  i Ilija Filimoncjew (Rosja).
 
 Andrius Pektus (Litwa).  
 Leonardo Ugolini (Włochy)


Othmar Schiffer-Belz (Niemcy)

Mac David (Belgia)

Wystawę można oglądać bezpłatnie od 29 kwietnia do 31 października.

środa, 24 sierpnia 2016

„Wybiórcza”, ekskluzywna prasówka dla Sputnika



Z okładki patrzył się na mnie ogromny Putin, z adnotacją: "Europa drży przed niedźwiedziem" i zapowiedziami reportażu z „serca Rosji" pod tytułem „Na ch... nam demokracja", z elegancko wykropkowanym „chujem", oraz artykułu pod frapującym tytułem „Jak Kreml kupuje francuską miłość". Red. Adam Michnik jednak nie potrafi egzystować bez Putina.

Dlaczego Polacy Gazetę Wyborczą (GW) nazywają „Wybiórczą”, głowią się moskiewscy koledzy ze „Sputnika”. 
I co mam odpowiedzieć? Że gazeta Adama Michnika od zawsze była w opozycji do czegoś lub kogoś, i zgodnie z polityką pisma, dokonuje wyborów? Że opisywaną rzeczywistość naświetlała jednostronnie, nie bacząc, by zachować rzetelność i uczciwość dziennikarską? 
Przecież o tym w Moskwie doskonale wiedzą. Na pewno wie red. Leonid Swiridow, którego ABW pogoniło z Polski za przewinienia „tajne przez poufne”. Spędził w niej 18 lat i Gazetę Wyborczą czytał obowiązkowo.

CUDA Z GAZETĄ

Akurat rozpoczął się dłuższy weekend, który wchłonął święto Wojska Polskiego i wydania świąteczne gazet wyszły, jako „czterodniówki”, od piątku do poniedziałku (12 – 16 sierpnia). Znalezienie GW w weekend kiedyś graniczyło z cudem. „Jutro rocznica cudu nad Wisłą, więc może stanie się cud nad Odrą”, przemknęło mi przez myśl, i znajdę gdzieś świąteczny „organ” Michnika.

I cud stał się. Poczytność Michnikowskiego organu (nakład 276 tys. egz.) spadła tak nisko, że w pobliskim salonie Empiku w niedzielne popołudnie gazeta zalegała półki.

Cud był podwójny. Z okładki patrzył się na mnie ogromny Putin, z adnotacją: ”Europa drży przed niedźwiedziem” i zapowiedziami reportażu z „serca Rosji” pod tytułem „Na ch... nam demokracja”, z elegancko wykropkowanym „chujem”, by nie gorszyć wulgaryzmem, oraz artykułu pod frapującym tytułem „Jak Kreml kupuje francuską miłość”. Z boku na tej samej stronie znalazły się zapowiedzi rozważań o tym, jak „Rosja grozi Ukrainie wojną” i o tym, że „PiS podgrzeje Smoleńsk”, dowodząc, że Tusk był w zmowie z Putinem.

Nieźle z tą wybiorczością w „ Wyborczej”, zatelepało mi pod czaszką. Ale to nie wszystko o Rosji i Putinie. Na 44 kolumny GW, prawie osiem stron plus tytułowa – to wyłącznie Putin i jego Rosja. Zajmują 22 proc. powierzchni edytorskiej. Jedną piątą gazety! Putin trzykrotnie występuje w tytule artykułów i felietonów, zajmujących minimum ćwierć kolumny! 
Red. Michnik, jednak nie potrafi egzystować bez Putina!

PUTIN SZYKUJE SIĘ DO WOJNY

Bartosz T. Wieliński oczywiście straszy wojną Rosji z Ukrainą i resztą Europy. Olimpijski ogień Putina ma dowieść, że rosyjski prezydent lubi międzynarodowe imprezy sportowe i wykorzystuje je do ataków na obce państwa. Red. Wieliński przypomina 2006r. i pisze, że sprowokowani przez Rosjan Gruzini napadli na Osetię Płd., a kilka dni później rosyjskie czołgi były już w Gori. To i tak wielki postęp, wg polskich mediów i polityków Gruzja na nikogo nie napadała. 
Dziennikarz oczywiście nie wspomina, że Saakaszwili, pod namową Busha i Kaczyńskiego, mając w odwodzie 2 tys. amerykańskich marines ściągnął na pogranicze rosyjsko-gruzińskie kilka tysięcy żołnierzy oraz artylerię, a przy ataku na stolicę Osetii, pomagali mu w uzbrojeniu i dowódczo wojskowi z Izraela, Ukrainy i Polski. Woli upajać czytelników opowieścią, o medalach olimpijskich wręczanych w momencie kaukaskiej zawieruchy i o tym, że Zachód obudził się z ręką w nocniku. 
Zastanawia się też, co by było, gdyby Putin ruszył na Ukrainę w czasie olimpiady w Rio. Sugeruje przy tym, że Putin „dokłada do ognia i straszy pożarem” i liczy, że „wywoła konflikt u granic UE” oraz testuje „czy mu ustąpią, jak niegdyś Hitlerowi”. Jasnowidztwo w GW kwitnie! Wszyscy dokładnie wiedzą, co myśli i czuje Putin! Niczym bogowie na Olimpie.

Na dodatek zachodni politycy, jak np.: Boris Johnson, obecny szef brytyjskiej dyplomacji, o zgrozo, uważają, że po latach wrogości, „czas zacząć normalizować stosunki z Rosją”. 
Póki, co, wg red. Wilińskiego, „na Krymie nikt jeszcze nie strzela” a Donald Trump wyborów prezydenckich jeszcze nie wygrał! Bo jak wygra, to Zachód ma przechlapane a Rosja dostanie carte blanche w swojej dawnej strefie wpływów.  
A tego to już GW, ani jej redaktorzy nie zdzierżą.

Dwaj sztandarowi rusofobi, Piotr Andrusieczko i Wacław Radzwinowicz, dowodzą natomiast, że Krym o krok od wojny. Wszystko przez zeznania zatrzymanych dywersantów. Zdaniem dziennikarzy, „budzą one wiele wątpliwości”. Zatrzymany przez FSB, niejaki Panow, na zademonstrowanym filmiku, który obaj omawiają na łamach gazety, miał opuchnięte wargi, co zdaniem ekspertów i ukraińskiego wywiadu jest dowodem, że dostał od rosyjskich agentów zdrowo po pysku i sypał jak nakręcony. Oczywiście dywersja na Krymie była „rzekoma”, tak samo, jak śmierć dwóch Rosjan. Zdaniem GW, przez te „rzekome” dywersje Rosja przyspieszyła wielkie manewry - Kaukaz 2016, „w bezpośrednim sąsiedztwie Ukrainy”.

PRZEMEBLOWANIA PUTINA NA KREMLU

Były korespondent GW w Moskwie, już bez ukraińskiego kolegi (Krótka ławka Putina), analizuje dymisję szefa kremlowskiej kancelarii Siergieja Iwanowa.  Red. Radziwinowicz podkreśla, że Iwanow, to kumpel Putina z KGB, zaś syn Iwanowa 11 lat temu zabił na pasach emerytkę, „która prawdopodobnie przechodziła przy zielonym świetle” i dostał karę tylko za pyskowanie milicjantom. Tatuś wpływowy - syn bez kary. Dziennikarz GW ubolewa, że Iwanow, jako szef kremlowskiej kancelarii stał się „prawdziwym centrum władzy”, a teraz niewdzięczny Putin wywala ze swego otoczenia, jednego za drugim, „piterskich”, którzy pogrążają się w aferach a podległe im resorty pracują marnie. Na dodatek na stanowiska gubernatorów Putin wybrał trzech swoich „byłych ochroniarzy”. Słowem, skończyli mu się generałowie i sięga po ”personel obsługujący”. Biedny ten Putin malowany przez Radzinowicza, z jakimi ludźmi przyszło mu pracować dla dobra Rosji?! Tragedia.

ZAGRANICZNE WSPARCIE I FRANCUSKA MIŁOŚĆ

 „Wyborcza” nie była by „Wybiórczą”, gdyby nie sięgnęła po amerykańskie wsparcie do szkalowania Rosji i Putina. Tym razem wyjątkowo nie żona Sikorskiego - Anne Applebaum, ale jej kolega, wiceszef „ warszawsko-waszyngtońskiego” think-tanku CEPA (Center for European Policy Analysis) – Edward Lucas wspiera „Wybiórczą”. Zabrał się za relacje między Putinem a prezydentem Turcji w felietoniku Erdogan Putina nie pokocha.

 Z kolei w rozmowie z francuską politolożką  Cécile Vaissié (Rosyjska ośmiornica) GW stara się udowodnić, że nie należy uprawiać miłości po francusku z Rosją. Taka polityczna „mineta”, niesie fatalne skutki dla UE. Zdaniem Francuzki, „wielu francuskich intelektualistów, inspirowanych przez Moskwę, regularnie publikuje w prokremlowskich mediach, wybitni uczeni bronią zajęcia przez Rosję Krymu. I tak pomagają Kremlowi rozsadzić Unię Europejską”.
Wywiad ten, to czysta poezja: „Syreni śpiew Kremla mami niektórych francuskich intelektualistów”, a przecież wg ośrodków badawczych z USA, „aż 85% Francuzów nie ufa Putinowi”, sugeruje prowadząca wywiad Jolanta Kurska. Wywiad warto przeczytać, bo takich perełek jest tam sporo. 

Francuska politolożka i autorka „Kremlowskiej sieci we Francji” (wyd. 2006r.) uważa, że „rosyjska propaganda idzie przez media społecznościowe, strony internetowe a przepływ pieniędzy jest astronomiczny. Być może setki milionów dolarów rocznie”. Ciekawe! Mój portfel tego nie odczuwa, a piszę nie tylko w kremlowskich mediach, ale sporo o Putinie i Rosji na portalach społecznościowych i na własnej stronie internetowej. Muszę pogadać z Putinem na ten temat. I to koniecznie w cztery oczy.

LITERACKIE STRASZENIE ROSJĄ

Magazyn Świąteczny, wkładkę do omawianego numeru GW, otwiera rysunek dwóch czarnych kruków na tle Baszty Spasskiej i obszerny fragment książki Ziemowita Szczereka „Międzymorze”, która ukaże się niebawem nakładem wyd. Agora i Czarne. Fragment zatytułowano: „Co ty, frajer, że w demokrację wierzysz?” i dodano motto: ”geopolityka przeżywa swój renesans – można zacząć martwić się o losy świata. W Rosji zieje z każdej strony”.

Rosja z tej literackie wkładki wyłazi wychlapana farbą na odnawianych budynkach, bo „władza udaje, że odnawia, a lud wierzy, że odnowili”, bileterki w autobusie wrzeszczą na pasażerów, do knajpianego wychodka nie wpuszczają, a ludzie mówią knajackim językiem. Nowogorod Wielki, wg rozmówcy autora, to „Chujogorod, wszyscy kradną i nic się nie zmieni w tym jebanym kraju”. W Petersburgu na Szczereka wpada na deskorolce „hipster z wąsami jak kajzer Wilhelm. A w nos wali zapach taniego żarcie”, i tak dalej, w tym stylu.  Czytać tego się raczej nie da…

WYBORCZA JEDNAK – WYBIÓRCZA

Bardzo dawno temu, na równi z tygodnikiem Polityka, lubiłam Gazetę Wyborczą. Obecny poziom gazety sięga poziomu bulwarówek, a jej rusofobia, a właściwie „putinofobia” jest niestrawna. I chociaż w omawianym numerze można znaleźć ciekawe, ambitne teksty, to natrętne eksponowanie pogardy wobec Rosji i jej prezydenta usuwa takie artykuły w cień. GW traktuje Putina jak cara, który rządzi Polską, ponad wiadomym prezesem i jednocześnie serdecznie obu nienawidzi.

Kolegom w Moskwie pozostawiam rozstrzygniecie dylematu, czy Gazeta Wyborcza jest wybiórczą. 
Dziennikarzom Gazety Wyborczej przesyłam, występując w roli kuriera, pozdrowienia od red. Leonida Swiridowa, skierowane szczególnie pod adresem red. Wacława Radzinowicza i red. Adama Michnika, opatrując je wybranym w GW cytatem z felietonu Marcina Króla (Szatański sojusz mas z idiotami): „Jesteśmy barbarzyńcami. Dopuściliśmy do upadku sensu, treści, formy i rozumnej informacji”. Amen.


Felieton opublikowany 
MAI Russia Today/Russia Segodnia – Sputnik Polska 
24 sierpnia 2016 
http://pl.sputniknews.com/opinie/20160824/3752047/Gazeta-Wyborcza-Na-chuj-nam-demokracja-z-elegancko-wykropkowanym-chuejm.html